monikamaga
20.05.13, 14:37
Czytuje Was od dłuższego czasu,wiele skorzystalam z tego forum i po początkowych problemach udało mi się karmić synka.Niestety nie dane nam było dłużej niż 7 miesięcy ,2 tygodnie temu rozpoznano u mnie guz mózgu ...bardzo duży , w trudnodostepnym miejscu...to spadło na mnie jak grom z jasnego nieba,praktycznie żadnych objawów ,bo czy sporadyczne zawroty głowy można uznać za objaw takiej choroby?Synka musiałam odstawić z dnia na dzień ,już tydzień jest beze mnie:(. Jestem w szpitalu,jutro operacja moja rozpacz sięga dna, tak się boje,ze zostawie swoje aniołki(mam jeszcze 3-latka) ......proszę kto może niech się za mnie pomodli....co najgorsze powiedzieli mi, ze ciąża i karmienie wpłynęły na szybki wzrost guza.....po tylu miesiącach starań i walki brzmi to dla mnie jak okrutny chichot losu...