Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią + butelka - minusy?

06.08.13, 20:48

Od razu piszę, że o kp wiem prawie nic i to jest moje pierwsze dziecko.
Od dłuższego czasu zakładałam, że będę karmić piersią. Tylko i wyłącznie, jeśli oczywiście będę mogła.
Wczoraj mój partner powiedział, że on też chciałby karmić. Oczywiście butelką z moim pokarmem. Pół wieczora o tym myślałam i w sumie widzę dużo w tym plusów. Pozwoli ojcu bardziej zaangażować się w opiekę nad dzieckiem, zbliży ich bardziej do siebie i mi to też chyba da jakąś przerwę.
A jakie są minusy?
Obserwuj wątek
    • myszka.xww Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 06.08.13, 21:18
      Można zepsuć dziecku technikę ssania butelką. Choć nie obowiązkowo. Ja zepsułam. Butelkę dostawał tylko jak szłam na rehabilitację, a i tak skończyło się zżartymi, rozkrwawionymi sutkami :(
      Zresztą, czemu tatuś, ku swej potrzebie, ma zabierać dziecku to, co najcenniejsze? Tatuś może się integrować z malutkiem przy zmianie pieluszki, wstawaniu nocnym, kąpieli, przebieraniu, spacerach, noszeniu, tuleniu, uspokajaniu. Ma szeroki wachlarz możliwości :) I to angażujących znacznie mocniej, niż wsadzenie butli w dziób :P
    • bibina Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 06.08.13, 21:28
      Szczerze - jesli chcesz karmic piersia - absolutnie nie warto dla samej idei, zeby tata tez pokarmil dziecko. Odciaganie to dodatkowa robota dla mamy, ktora w pierwszych tygodniach I tak jest megazmeczona. Butelka ze smoczkiem to zagrozenie zaburzeniem ssania piersi. Kiedy moj pierwszy slabo przybieral, polecali odciagac I dokarmiac. Ja sie zastanawialam, kiedy do cholery mam to robic, skoro dzidzius caly czas przy piersi, a nawet kiedy spi, nie da sie odlozyc (chce mamy). Tata dziecka ma tyle innych mozliwosci pomocy (przewijanie, noszenie, kolysanie)! W pierwszych tygodniach rowniez - a co? - sciera do reki, gary, zmywanie, przynoszenie ci herbatki i sniadanka. Ty bedziesz w pologu i razem z dzieckiem zajmiecie superwazna praca: rozkrecaniem i stabilizowaniem laktacji.
    • awidyna Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 06.08.13, 22:04
      Po pierwsze to dużo zależy od tego jaki Ci sie trafi egzemplarz ;)
      Bo są takie, ktore gumy w buźce nie tolerują i tylko zeźlisz już zeźlonego bobasa.
      Po drugie tata pokarmi 2-3 razy i się mu odechce ;) (ale trafiłaś na fajny egzemplarz faceta - nie każdy myśli o karmieniu) ;)
      Po trzecie - poczytaj to forum a zobaczysz ile problemów jest z kp+butelką. Najlepiej poczytaj to forum, idź na forum matek karmiących inaczej (jak ja np już prawie 9 miesiąc się odciągam ;) ) i zastanów się jak chcesz. Łączenie nie jest dobre przynajmniej na początku.
      Co do luzu... racja, możesz wyjść z domu na dlużej bo butlę poda ktokolwiek ale uwierz, jeszcze dobrze nie wyjdziesz a już będziesz chciała wracać do dziecka ;)
      Dla mnie największe plusy karmienia odciąganym to, to że nie było problemów z przyrostami, sutki nie pogryzione, do pracy łatwiej wrócić bo mleko zostaje w domu a nie idzie z mamą do pracy ;) Ale to wszystko można mieć kp ;) Ale to już zależy jak pisałam wcześniej od egzemplarza i od tego czy będziesz ingerowała w naturalne karmienie. W każdym bądź razie powodzenia!
    • hermenegilda_zenia Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 06.08.13, 22:16
      Karmienie mlekiem odciąganym dopuszczałabym tylko pod warunkiem, że nie będzie podawane butlą - tylko strzykawką, kieliszkiem czy specjalną łyżeczką. Zbyt duże jest w początkowych miesiącach ryzyko, że butla zaburzy nieopanowaną jeszcze przez dziecko technikę ssania. Szkoda by mi było pozbawiać dziecka naturalnego pokarmu dla czyjegoś kaprysu. Niech ojciec dziecka pomoże ci ogarniając dom, wstając w nocy i zajmując się normalną codzienną pielęgnacją dziecka i opieką - to będzie wystarczający wkład i żeby nie okazało się, że nagle jest za dużo do ogarnięcia.
    • mruwa9 Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 06.08.13, 22:23
      butelka to bardzo czesto krotka sciezka do zakonczenia karmienia piersi. Psuje technike ssania, rozleniwia dziecko, a skutki: pogryzione, bolace , poranione brodawki, zastoje pokarmu, szarpaniny i wscieklosc przy piersi, slabe przyrosty wagi...a w efekcie dokarmianie i pozegnanie z piersia. po odstawieniu: obciazenie budzetu rodziny calkiem konkretnymi wydatkami na mieszanki i osprzet do karmienia sztucznego, a za kilka-kilkanascie lat dojda koszty leczenia ortodontycznego tylozgryzu...
      jest mnostwo innych momentow, w ktorych moze sie wykazac mlody ojciec: przewijanie, usypianie dziecka na swojej ojcowskiej klacie, noszenie w chuscie, zabranie na spacer, kapiel, rozpieszczanie partnerki masazem albo donoszeniem kanapek i picia...a w przyszlosci, przy rozszerzaniu diety, gotowaniem /szykowaniem/podawaniem pierwszych niepiersiowych posilkow.
      Upieranie sie przy karmieniu butla jest IMHO infantyle i egoistyczne, bo sluzy spelnieniu zachcianek rodzica, w dodatku ze szkoda dla dziecka.
      • babybump Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 06.08.13, 22:44
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Są bardzo pomocne, szczególnie dla takiego laika, jak ja.
        Od razu zaznaczam, że tatuś nie 'upiera' się przy karmieniu, tylko to wczoraj zaproponował, ale my oczywiście w ogóle nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jakie mogą być tego konsekwencje.
        Mam nadzieję, że uda mi się karmić piersią i że będę mogła to robić jak najdłużej.
        Jeszcze raz dziękuję za wszystkie komentarze.
        • tytanowamalpa Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 08.08.13, 01:55
          Nie chcę Cię martwić, ale jeśli zależy Ci na karmieniu, to dobrze by było gdybyś chociaż postarała się przestać być laikiem :)
          Kompletna niewiedza na temat karmienia kończy się najczęściej katastrofą laktacyjną.
          Masz jeszcze czas i cały internet! :)
    • kashmir.valley Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 08:38
      A ja uwazam akurat, ze to nie jest wcale taki zly pomysl. Podawanie butelki ma na forach zla slawe i chociaz istotnie czasem moze zaburzyc technike ssania, to nie nalezy popadac w przesade. Butelka raz na jakis czas wcale nie musi niczego zaburzac i wiele zalezy od dziecka. Jesli sie zorientujecie, ze bardziej szkodzi niz pomaga, to najwyzej z niej zrezygnujecie i sprobujecie innej metody, chocby pojenia z kubeczka. Zakladanie jednak z gory dramatycznych konsekwencji jest bez sensu.

      A pomysl jest naprawde dobry, bo, po pierwsze, pozwoli ojcu rowniez nacieszyc sie dzieckiem. To naprawde wazne, dla calej trojki w rodzinie. Ograniczanie roli taty tylko do podawania sniadan mamie w pologu jest nie w porzadku. To tez jest jego dziecko i powinni nawiazac ze soba wiez. Po drugie, chociaz karmienie piersia to samo szczescie itd., to czasem dla wlasnego dobra warto wstac z fotela i metaforycznie "rozprostowac nogi".

      Nie warto podchodzic z takim namaszczeniem do kp. Butelka raz na jakis czas, ba, nawet z mlekiem modyfikowanym, to normalna sprawa i nie nalezy jej sie bac.
      • jehanette Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 11.08.13, 12:58
        Ale przecież ojciec ma mnóstwo możliwości na zajmowanie się dzieckiem od pierwszego dnia - noszenie, tulenie, bujanie, spanie na klacie, nie mówiąc o wszystkich czynnościach pielęgnacyjnych, które przy noworodku i małym niemowlaku zajmują mega dużo czasu, bo co chwilę ubranko jest zakupane albo zalane mlekiem i trzeba przebierać, myć, wycierać...
        Donoszenie kanapek? A co szkodzi facetowi zrobić te kanapki, przynieść kobiecie i walnąć się razem nią i dzieckiem na łóżku/kanapie i cieszyć się dzieciem do woli? Pierwszy miesiąc-dwa u nas to było non stop oglądanie seriali z dzieckiem przy piersi/na klacie. A jak padałam ze zmęczenia, to tata brał małe w chustę i grał na kompie. Żyć nie umierać :)
    • jag-a82 Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 09:18
      No wlasnie ja tez mam podobny dylemat. Moja cora ma miesiac, karmie ja piersia, smoczka na razie nie poznala. Pod koniec sierpnia czekaja mnie conajmniej dwie wizyty lekarskie (mysle ze nieobecnosc moja bylaby ok 2-3 godz) i nie wiem co poczac z karmieniem. O ile jestem w tak dobrej sytuacji ze moge zostawic mala z babcia to problemem jest ze moj maly ssak ostatnio domaga sie piersi co godzine- poltorej. Nie chce jej ciagnac ze soba po lekarzach i karmic w gabinecie:-) Myslalam ze odciagne troche mleka i w razie czego babcia da jesc. Czy myslicie ze takie sporadyczne podanie mleka w butli moze zaburzyc ssanie piersia?
      • agus7 Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 10:31
        Raczej sugerowalabym nakarmic pod korek przed wyjsciem i wyprawic babcie na spacer, a po powrocie nakarmic od razu albo wedlug potrzeb dziecka.
      • kashmir.valley Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 11:01
        Jednorazowe podanie butelki niczego nie zaburzy, bez przesady :)

        Pytanie tylko, czy corcia bedzie wiedziala jak sie napic z butelki, skoro nigdy jeszcze tego nie probowala.
    • e-kasia27 Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 11:57
      Bardzo dobry pomysł, aby wprowadzić butelkę u maluszka. mama też człowiek, a nie mleczna niewolnica i ma prawo wyjść z domu bez dziecka, a karmienie zostawić tacie, albo babci.
      A im szybciej dziecko się nauczy ssać butelkę, tym będzie łatwiej potem butelką je nakarmić, gdy mama zechce wyjść, albo wrócić do pracy.

      To mit, że butelka i smoczek psują technikę ssania.
      Dziecko nie idiota i jest w stanie się nauczyć ssać i pierś, i butelkę, i smoka, bo każdą z tych trzech rzeczy robi się inaczej i jedno na drugie nie ma wpływu.

      Najłatwiej dziecko uczy się tego w pierwszych trzech tygodniach życia i właśnie w tym czasie należy wprowadzić butelkę, ale należy to zrobić z głową, aby nie spowodować tego, że dziecko wybierze do jedzenia butlę, a nie pierś.

      Po pierwsze nie należy karmić butelką częściej niż raz dziennie - optymalnie jest raz na dwa dni.

      Po drugie należy dobrać butelkę z szeroką podstawą i szerokim smokiem sylikonowym, bo są twardsze i bardziej sprężyste, czyli bardziej przypominają pierś i z małym otworkiem, żeby ssanie też wymagało wysiłku.

      Po trzecie nigdy nie należy karmić dziecka zaraz po piersi, to ma być osobne karmienie, a nie dokarmianie po ssaniu piersi, bo wtedy dziecko się szybko zorientuje, że jak nie będzie ssało piersi, to dostanie butelkę, z której mleko samo leci i nie będzie chciało ssać piersi, tylko będzie czekało na butelkę.

      Po czwarte nigdy z butelki nie powinna karmić mama - mamy wtedy w ogóle ma nie być w pokoju, żeby dziecko nie kojarzyło jedzenia z butelki z mamą.
      Mama to pierś i nic więcej.

      Po szóste dobrze, żeby to był jakiś stały rytuał (jeśli chcecie karmić tak codziennie) na przykład tata kąpię, karmi butelką i usypia, a mama w tym czasie bierze kąpiel, albo ogląda sobie film - chodzi o to, żeby dziecko pewne fakty ze sobą kojarzyło na przykład to, że jak zostaje z tatą, babcią(wtedy nie ma mamy), to tata, babcia daje butelkę, a jak jest mama to zawsze tylko cycuś, nawet, jeśli tata, babcia też są, wtedy nie będzie problemu z tym, że dziecko odrzuci pierś na rzecz łatwiejszego jedzenia z butelki.

      Przejściowe problemy ze ssaniem piersi pojawiają się na ogól u większości dzieci i tych tylko piersiowych, i tych butelkowych, i tych, które są karmione mieszanie, i nie mają one nic wspólnego ze smokiem, ani z butelką, podobnie, jak to, że wszystkie dzieci mają etap gryzienia sutków spowodowany wyrastaniem zębów - nie należy obwiniać za to smoka i butelki, bo to jest zupełnie normalne zjawisko.
      Problemy z karmieniem mogą wynikać z budowy buzi dziecka, albo sutków, albo z alergii, albo innych chorobowych przyczyn, a często są mylnie interpretowane, jako skutek podania dziecku smoka - stąd taka opinia, że smok zaburza ssanie piersi.

      Młodym mamom wciska się te brednie, że absolutnie nie można podać smoka, bo to zło, że zepsuje technikę ssania, że zaburzy, że skrzywi zęby, potem taka mama jest uwiązana, jak ten pies na łańcuchu, bo bez piersi w buzi dziecko w ogóle nie śpi, a smoka wtedy na ogół już nie chce, bo się nie nauczyło go ssać i jest problem.

      Jeśli ktoś chce być niewolnikiem własnego dziecka wiszącego na cycku przez całą dobę, to proszę bardzo, ale niech zrobi to świadomie, a nie pod presją nawiedzonych naturalistek, którym się ubzdurało, że tylko one mają monopol na jedynie słuszne postępowanie, i które młodym mamom mieszają w głowie i zmuszają je do działania wbrew zdrowemu rozsądkowi.
      • babyaggie Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 15:53
        Dzięki za ten wpis! My właśnie mamy zamiar łączyć dwa sposoby karmienia. Starsza córka po 6 tyg piersiowania za chiny nie wzięła smoczka do budzi. Z drugim chcemy inaczej, konkretne rady będą pomOcne. Zastanawiam się tylko nad praktyką. Mleko musi być odciagniete np.na 1 karmIenie nocne, mąż podaje małemu butle ale ja w nocy i tak nie śpię bo w między czasie muszę odciągać na następne karmienie.
        • babyaggie Podepne sie z moimi pytaniami o karmienie laczone 07.08.13, 16:07
          Mam jeszcze kilka pytan o praktyke takie laczonego karmienia. Moze ktos bedzie umial mi podpowiedziec.
          1. tata karmi dziecko w nocy butelka, ja w miedzyczasie odciagam, zeby nie zaburzyc laktacji. To wydaje sie logiczne.
          2. Czy jesli przy pierwszym dziecku mleko ze mnie samo cieklo to czy moge liczyc na to, ze przy drugim sytuacja bedzie podobna? Budzilam sie w nocy zalana mlekiem. Podczas odciagania spokojnie ciagnelam ponad 100 ml za jednym razem.
          3. Mleko odciagniete trzymam w lodowce, przez max dobe?, przed podaniem trzeba je ogrzac w podgrzewaczu. Ile czasu to zabiera - 10 min? W miedzyczasie maluch pewnie sie niepokoi i domaga jedzenia, czy tak?
          4. Mozemy tez mleko przeznaczone na nastepne karmienie butelkowe wystawic z lodowki wczesniej, by sie ogrzalo do temp pokojowej. Ile moge trzymac mleko w poza lodowka. Do 4 godzin?
          5. Ile czasu zajmuje podgrzanie go do temp 40C ? Pytam bo corka, byla bardzo zarloczna i od razu zadala piersi, a drugi maluch bedzie musial czasem nieco poczekac. Nie chcemy tez by sie zbytnio stresowal.
          6. No i podgrzewacz. Mamy taki ktory pokazuje temp 40C i wiecej. Czy to nie za duzo? Czy tez temp plynu podgrzanego jest nieco nizsza.

          Wiem, ze to moze nie jest wlasciwe forum i powinnam o te kwestie pytac na Karmieniu butelka, ale sa to pytania, ktore pewnie przydadza sie i autorce tego watku.
      • babyaggie Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 16:14
        e-kasia27 napisała:


        > Po pierwsze nie należy karmić butelką częściej niż raz dziennie - optymalnie je
        > st raz na dwa dni.

        Czy to chodzi o noworodka czy starsze dziecko rowniez? Od kiedy Twoim zdaniem mozna przejsc na dwa karmienia w ciagu doby?


        > Po drugie należy dobrać butelkę z szeroką podstawą i szerokim smokiem sylikonow
        > ym, bo są twardsze i bardziej sprężyste, czyli bardziej przypominają pierś i z
        > małym otworkiem, żeby ssanie też wymagało wysiłku.

        Czy to sa np. smoczki Tommie Tipee? Takie mamy po starszej corce. Jest tez jakis Aventu. Zastanawiamy sie nad Medela Calma, ale wolelibysmy chyba zaczac od czegos co mamy w domu i co jest tansze.
        • mama.rozy Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 16:21
          myślę,że łatwiej wam będzie przenieśc wątek tu
          forum.gazeta.pl/forum/f,46749,Karmiace_Piersia_Inaczej.html
          na tym forum jesteśmy przeciw takim eksperymentom,powody podały dziewczyny juz wyżej
          a opinia,że jesteśmy-karmiąc wyłacznie piersią,niewolnicami dziecka,wzięła się chyba z kompletnego braku pojęcia o zaletach takiego karmienia...
          • bibina Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 18:11
            Dla mnei nazywanie mamy kp niewolnicą, uwiązaną do dziecka to niepotrzebne demonizowanie. Za chwilę moje dziecię skończy 6 miesięcy, dostanie stałe jedzenie, moje mleko w kubeczku ewentualnie, jak będzie czas na odciągnięcie i będzie mogło zostać dłuzej z tatą czy babcią - a ja nawet nie wiem, jak te pół roku minęło. Trzask-prask!
            Dla mnie odciąganie, wlanie do butelki I karmienie nią od okazji do okazji to po protu nadawanie sobie niepotrzebnej roboty. A okazjonalne mm to jak okazjonalna zupka chińska z proszku: nie trucizna, ale w porównaniu ze 'świeżą zupą', jaką jest mamine mleko toć to przecież podróba, podrasowana nieco witaminami, żelazem etc. (NB. nie osądzam mam podających dzieciom mm, żeby było jasne. I czasem napada mnie ochota na chińskie zupowe świństwo, takie dla dorosłych).
          • chyba.ze Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 18:32
            mama.rozy napisała:

            > na tym forum jesteśmy przeciw takim eksperymentom

            Dokładnie.
            To jakby prosić na forum beznogich o poradę odnośnie pedicure.
            Nie każdy ma wrodzone wyczucie taktu.
            • mama.rozy Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 18:49
              chyba bardziej chodzi o to,że my doradzimy jak nie karmic butelką-stawiamy raczej na całkowite kp,tym bardziej w przypadku autorki wątku,gdzie jest to podyktowane chwilowymi przemyśleniami;)
            • ma.mma.mia Re: lepiej kp 3 ms czy odciąganym rok? 08.08.13, 08:45
              Jak to jest wg Was? Bo traktujecie nas jak podkategorię matek. To, że odciągam mleko i podaje z butelki a nie z dystrybutora bezpośrednio to umniejsza moją rolę jako matki? To tylko Wy jesteście te the best? To czym się rózni moje mleko od Waszego? Bo moje jest kremowe i tłuste. Wasze może niebieskie? I o więzi nie piszcie bo karmiłam tez z cyca i różnicy dla mnie nie ma.
          • babyaggie Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 22:14
            Rozumiem, czytam to forum regularnie i z praktyki dobrze wiem jak butelka nie karmić. Pytałam też o laktację... Na te pytania chyba możecie mi udzielić odpowiedzi. Czy to też godzi w wasze przekonania? Co do męczennictwa piersiowego to nie jest to moja opinia i jej nie podzielam. Zwyczajnie zmusiła nas do rozmyślań nad karmieniem mieszanym moja sytuacja zawodowa. Można to oczywiście potępiać, można też udzielić rady wg waszej wiedzy.
            • babybump Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 23:09
              Przepraszam, jeśli moje pytanie uraziło stałe bywalczynie forum. Nigdzie w nagłówku forum nie jest napisane, że jest to forum tylko i wyłącznie na temat kp i że nie można zadać pytania na temat karmienia łączonego. Nie siedzę na tym forum dniami i nocami, nie czytałam wszystkich wątków, więc niestety o tym nie wiedziałam.
              Wątek można skasować, jeśli tak bardzo Was razi.

              PS. Dziękuję za wszystkie sensowne rady.
              • mika_p Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 08.08.13, 14:53
                Pytanie nie uraziło, tylko chcemy dla ciebie i twojego dziecka jak najlepiej, a - jak widzisz - są różne wizje tego "najlepiej"

                Jest jeszcze jeden minus pomysłu twojego partnera, nikt tu o nim nie napisał.

                Odciąganie - czy laktatorem, czy ręczne - jest o wiele mniej efektywne niż ssanie dziecka. Co oznacza, że żeby uzyskać porcję na jedno karmienie, będziesz musiała poświęcić kilkadziesiąt minut na odciąganie, jak nie dłużej, zalezy od "ochoty" piersi na współpracę z laktatorem.
                Noworodek chce jeść często i długo, pół godziny jednorazowo to właściwie minimum. W przerwach będziesz chciała zjeść, iść pod prysznic (wiesz, jak wygląda połóg? ile trwa krwawienie?), paznokcie obciąć, posiedzieć spokojnie na tyłku i pozachwycać się ślicznym, śpiącym dzieckiem. Jeśli trafi ci się egzemplarz wymagający, a nie promocyjny, to tego czasu dla siebie będziesz miała niewiele, a kaprys partnera jeszcze ci go ograniczy.
                Tym bardziej, że nie ma wcale gwarancji, ze po podaniu butelki z mlekiem dziecko zaśnie, bo może być i tak, że a to potrzeby gwałtownie wzrosły i w butelce za mało, a to moment źle wybrany i co prawda dziecko zjadło, ale potrzebuje jeszcze possać dla przyjemności.

                Jest wiele innych sposobów, w jakie ojciec może angażować się w opiekę nad dzieckiem, niż aranżowanie matce kilkudziesięciominutowego zajęcia dla dziesięciu minut własnej przyjemności.
                Na przykład:
                - 5 razy w nocy może wstać, przynieść dziecko do karmienia, po półgodzinie ponosić do odbicia i odłożyć do łóżeczka (jesli wybierzecie opcję z łóżeczkiem,a nie wspólne spanie0
                - w czasie wieczornych awantur godzinę nosić dziecko
                - kąpać, ale nie w sensie "zanurzyć w wodzie, wyjąć, oddać matce", ale od przygotowania wanienki po ubranie malucha i posprzątanie po kąpieli
                - zabrać zatankowane pod korek dziecko na spacer i przysiąc, że przez godzinę nie wróci, nie zadzwoni, da sobie radę, a ty, kochanie, odpocznij sobie
      • mika_p Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 07.08.13, 18:55
        > To mit, że butelka i smoczek psują technikę ssania.
        > Dziecko nie idiota i jest w stanie się nauczyć ssać i pierś, i butelkę,
        > i smoka, bo każdą z tych trzech rzeczy robi się inaczej i
        > jedno na drugie nie ma wpływu.

        To nie jest mit, to się zdarza.
        Niekoniecznie od razu, może się tak stać i po kilku miesiącach.
        Dziecko nie idiota i chętnie wybierze coś mniej męczącego - a ssanie piersi angażuje więcej mięśni niż ssanie smoczka.

        > Najłatwiej dziecko uczy się tego w pierwszych trzech tygodniach życia i właśnie
        > w tym czasie należy wprowadzić butelkę,

        W pierwswzych trzech tygodniach życia mama tez się uczy, piersi się uczą i rozpoznanie błędnej techniki ssania jest trudniejsze. W późniejszym okresie, kiedy mama mama jest nauczona, że karmienie nie boli, łatwiej zauważy drobne dolegliwości i zareaguje. A i na przyrostach łatwiej zauważyć różnicę, kiedy nagle dynamika spadnie - niż na początku, kiedy się nie ma punktu odniesienia.

        > potem taka mama jest uwiązana, jak ten pies na łańcuchu,

        Okres wyłącznego karmienia piersią wg zaleceń WHO to pół roku. Nie demonizuj.

        PS.
        Mam osobiste doświadczenie z popsutą przez butelkowy smoczek techniką ssania u dziecka, mniej więcej w 5. miesiącu. Znającego butelkę prawie od początku.
        Z tym, że wiedziałam, co może być przyczyną mojego nagłego dyskomfortu przy karmieniu i od ręki mogłam wprowadzić program naprawczy.
      • mruwa9 Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 08.08.13, 01:35
        pisanie takich glupot (i nieprawdy) swiadczy o totalnej ignorancji i niezrozumieniu fizjologii laktacji, fizjologii noworodka/niemowlaka oraz powodow, dla ktorych warto karmic piersia.
        To, co tu propagujemy, na forum, nie ma zwiazku ani z fanatyzmem, ani z niewolnictwem mlecznym, tylko z naturalna zasada, aby nie psuc tego, co dobrze dziala, aby zrozumiec, co sie dzieje z dzieckiem (i dlaczego), jak dziala noworodek, jak dziala laktacja i dlaczego.I czemu to wszystko sluzy. Opisujemy proste zwiazki przyczynowo-skutkowe, mechanizmy dzialania przeszkadzaczy w karmieniu naturalnym. I uczulamy na nie. To wszystko.
        • mama.rozy poplątały się wątki... 08.08.13, 09:43
          to był post autorki watku
          Od razu piszę, że o kp wiem prawie nic i to jest moje pierwsze dziecko.
          Od dłuższego czasu zakładałam, że będę karmić piersią. Tylko i wyłącznie, jeśli oczywiście będę mogła.
          Wczoraj mój partner powiedział, że on też chciałby karmić. Oczywiście butelką z moim pokarmem. Pół wieczora o tym myślałam i w sumie widzę dużo w tym plusów. Pozwoli ojcu bardziej zaangażować się w opiekę nad dzieckiem, zbliży ich bardziej do siebie i mi to też chyba da jakąś przerwę.
          A jakie są minusy?
          na który dostała odpowiedzi z tego forum,adekwatnie do jego tematyki
          drugi watek wpleciony w środku dotyczył zupełnie innej sytuacji,która bardziej pasuje na forum o karmieniu mieszanym
          mamma,uspokój się.to forum jest o kp,nie o mieszanym.
          • ma.mma.mia Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 12:01
            Karmienie mieszane to chyba karmienie mlekiem mamy i modyfikowanym? Tak czy nie? Bo już nie wiem komu się tu plącze? Autorka nie pyta czy podać mm tylko czy podawć odciągane czyli to samo co ma w cycu. Tak czy nie? A ja pytam w czym odciągane jest gorsze? I czy wg Waszego widzimisie lepiej jest 3 miesiące karmić z cyca czy rok odciągać i dawać tę nieszczęsną butelkę (bo z kubkiem nikt się nie będzie cackał). Proszę tylko o Wasze zdanie a nie zbywanie mnie tu niby poplatanymi wątkami.
            • mama.rozy Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 14:47
              dziecko drogie
              muszę specjalnie Tobie przepisac to,co wyżej napisały dziewczyny o podawaniu butelki?z czymkolwiek.to karmienie systemem mieszanym,pierś i butelka.
              dziewczyna-autorka wątku-pyta o konsekwencje podania butelki -żeby tata dziecka mógł nawiązac bliższy kontakt z maluchem.i chyba normalnym jest,że te konsekwencje się pokazuje,prawda?
              a jeśli autorka wątku oraz druga autorka z zupełnie innym problemem,będzie chciała karmic tym systemem,może zajrzec na forum dotyczące takiego karmienia.które jest założone właśnie w takim celu.
              proste i jasne?
              • ma.mma.mia Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 15:30
                droga mamo...
                mam 36 lat i chyba za stara jak na Twoje dziecko ;)
                Nie chce info co robi butla z dzieckiem tylko czym się różni matka karmiąca odciąganym od tej która podaje z dystrybutora. Proste pytanie i chcę prostej odpowiedzi nic więcej.
                • mama.rozy Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 16:04
                  przynależnością tematu problemu do forum:)
                  • ma.mma.mia Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 17:03
                    Ha ha ha ;) oki. Niech Ci będzie. Ale ja i tak czuję się do tego przynależna chociaż rzadko bywam ;) Wolę spędzać ten czas z dzieckiem. Ale lektura tego forum do kawy... jak bestseller ;)
                    • mama.rozy Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 17:08
                      i o to chodzi
                • mruwa9 Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 17:53
                  forum.gazeta.pl/forum/w,570,146249701,146278912,Re_Karmienie_piersia_butelka_minusy_.html
                  mika_p , jak zwykle, ladnie, zgrabnie i trafnie wszystko opisala. Wystarczy przeczytac ze zrozumieniem, zamiast sie miotac w nieuzasadnionej agresji.
                  My tu nie mamy zadnej sily sprawczej, zeby kogokolwiek zmusic do karmienia piersia, zwlaszcza, jesli nie chce. Po prostu informujemy, niesiemy oswiaty kaganek, obalamy mity, wspieramy i pomagamy zrozumiec dziecko oraz mechanizm laktacji.

                  Mika_p opisala, dlaczego karmienie odciagnietym pokarmem nie jest rownie dobre, jak karmienie bezposrednio piersia: bo uzyskanie odpowiedniej ilosci pokarmu wymaga zwykle znacznie wiecej czasu i wysilku, niz karmienie piersia, bo laktator slabiej stymuluje piersi, niz ssace niemowle, wiec pokarmu szybko ubedzie ,a wiec szanse na odpowiednio dlugie karmienie pokarmem mamy sa znacznie mniejsze (nielicznym sie udaje ta sztuka dluzej, niz kilka miesiecy).
                  Nie mowiac o tym, ze karmienie piersia stymuluje prawidlowy rozwoj narzadu zucia (zgryzu), czego nie daje karmienie butla.
                  • ma.mma.mia Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 18:34
                    To ja do tych nielicznych należę bo już 9 miesiąc odciągam ;) A czy wymaga to czasu? Teraz juz nie bo się piersi przyzwyczaiły i 5 min odciągam 120ml a to na jedno karmienie wystarcza. Ale zgadza się dużo dziewczyn nawet w moim otoczeniu kończy karmienie po 3 miesiącu - nagle pokarm zanika. A co do zgryzu to zapewne więcej mięśni pracuje przy ssaniu ale nie znaczy to, że dzieci butelkowe mają buzie pokrzywione ;) A wiesz co pisze na smoczkach? Cytuję: stymuluje prawidłowy rozwój zgryzu" też się uśmiałam ;) A ostatnio widziałam nawet "smoczek ortodontyczny" ;D heh...
                    • hermenegilda_zenia Re: poplątały się wątki... 08.08.13, 23:08
                      Aż musiałam się zalogować, żeby napisać. Niby masz 36lat, ale niestety poziom wpisów sugeruje naiwne niebożątko, co łyka kit, który wciskają mu jacyś spece od marketingu, co to potrafią sprzedać śnieg Eskimosowi. No taki "smoczek ortodontyczny" to jest super sprawa, jak to idealnie brzmi - nie tylko nie popsuje, ale nawet naprawi zgryz - nic tylko kupować, zapychać dzieciaka bez wyrzutów sumienia. Dobrze korzystać z własnego zdrowego rozsądku, jeżeli się go posiada, a nie przyjmować za pewnik bzdety panów od reklamy. Napiszę to, co już padło w tym wątku - chcesz karmić butlą, karm na zdrowie, chcesz dawać smoczek - dawaj, ale nie dorabiaj do tego pseudo-ideologii, wynikającej z naiwności, niewiedzy albo chęci ułatwienia sobie życia na skróty.
                      • mruwa9 Re: poplątały się wątki... 09.08.13, 00:02
                        hermenegilda_zenia napisała:

                        > chcesz dawać smoczek - dawaj, a
                        > le nie dorabiaj do tego pseudo-ideologii, wynikającej z naiwności, niewiedzy al
                        > bo chęci ułatwienia sobie życia na skróty.

                        no wlasnie ja w smoczkach nie widze ulatwiania sobie zycia na skroty tylko wprost przeciwnie: komplikowanie rzeczy prostych. Z racji konsekwencji, tego calego ciagu przyczynowo-skutkowego, rozpoczetego niewinnym smoczkiem do zasypiania, a zakonczonego na "pokarm sie skonczyl i musialam przejsc na butelke".
                        Moja dewiza to: nie psuc tego, co dobrze dziala.



                        • babybump Re: poplątały się wątki... 09.08.13, 23:38
                          tytanowamalpa napisała:

                          Nie chcę Cię martwić, ale jeśli zależy Ci na karmieniu, to dobrze by było gdybyś chociaż postarała się przestać być laikiem :)
                          Kompletna niewiedza na temat karmienia kończy się najczęściej katastrofą laktacyjną.
                          Masz jeszcze czas i cały internet! :)


                          Myślałam, że właśnie po to jest to forum, dlatego tu trafiłam, aby dobrze przygotować się do karmienia. Widocznie trzeba tutaj przychodzić z ogromną wiedzą.
                          Nie myślałam, że będzie tu tak niemiło.
                          • marina-w Re: poplątały się wątki... 10.08.13, 09:15
                            Wiesz co... i tak jesteś w gronie nielicznych osób, które o kp chcą się dowiedzieć przed porodem jak najwięcej. To Ci daje duże szanse na fajne karmienie. Też przed porodem szukałam tu wiedzy i chwilami się dziwiłam czytając różne wątki, ze tyle tu jakiejś takiej podskórnie niemiłej atmosfery. Poradzę Ci tak... wyciągnij stąd jak najwięcej konkretów, nie sugeruj się tą całą aurą... tu jest wiele fajnych dziewczyn, które rzeczowo Ci radzą i na pewno pomogą z każdym kłopotem jak już będziesz karmić. Niestety są też osoby, które, nawet jeśli wypowiadają się mądrze jeśli chodzi o treści, to robią to w taki sposób, że się normalnie człowiek czuje sprowadzony do parteru w minutę. Należy olać to i brać konkretne rady. I włączyć gdzieś w tym wszystkim jeszcze własną intuicję - to da Ci najwięcej przyjemności z bycia z dzieckiem. Pozdrawiam i powodzenia :)
                      • ma.mma.mia Re: poplątały się wątki... 10.08.13, 11:39
                        Wiesz co, moja wypowiedź jest na poziomie dziecka 9 letniego a Ty nie zrozumiałaś wypowiedzi? No szkoda. Naprawdę nie zrozumiałaś ironii w mojej wypowiedzi dotyczących smoczków? Może trzeba wrócić do szkoły? Na tym forum bardzo często wciskacie w usta coś czego ktoś nie powiedział, a bierze się to z nieumiejętności czytania ze zrozumieniem. Więc Hermenegilda zapisz Ty się do szkoły. ;)
                        • bibina Re: poplątały się wątki... 10.08.13, 12:30
                          Ma.mma.mia, hermenegilda, mad_die proszę... Wrzucajcie sobie nawzajem dziewczyny gdzie indziej, najlepiej na privach, bo wydaje mi się, że w tym wątku szkodzicie sprawie. To forum jest jednym z niewielu w Polsce rzetelnych źródeł wiedzy o kp. Można się nie zgadzać ze sobą, można sobie nawzajem wytykać błędy, ale bez tytułowania 'dziecko' na przykład, bez osobistych wycieczek, bez nadinterpretacji tego, co adwersarz napisał. Pewnie wiele jest zaszłości między niektórymi dyskutantkami, ale przygodna czytelniczka nie musi być tego świadoma.
                          • angie-yo Re: poplątały się wątki... 11.08.13, 10:10
                            Zgadzam sie...czesc mam traktuje to forum jak ring...ktora wie lepiej robi wieksza krzywde dziecku...krzywde to sie robi bijac lub zaniedbujac dziecko a nie stosujac rozne metody wychowawcze...

                            Ja czytam dosc czesto to forum a pierwszy raz sie odzywam...kazde dziecko i mama jest inna...i jesli chodzi o watek glowny to najlepiej naucz dobrze ssac a potem np raz dziennie wprowadz butelke...osobiscie mi i mojej malej karmienie laczone sie przydalo i wszystko jest super...:)

      • yumemi Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 11.08.13, 21:29
        e-kasia27 napisała:


        >
        > To mit, że butelka i smoczek psują technikę ssania.
        > Dziecko nie idiota i jest w stanie się nauczyć ssać i pierś, i butelkę, i smoka
        > , bo każdą z tych trzech rzeczy robi się inaczej i jedno na drugie nie ma wpływ
        > u.
        >

        Mitem niestety jest to ze jedno ssanie jest takie samo jak drugie. Wystarczy odrobine poczytac o anatomii, technice ssania, i dla kazdego kto odrobine o tym wie oczywiste jest ze dziecko ssie piers inaczej niz smoczek.
        I nie ma nic wspolnego z inteligencja dziecka czy przeniesie sposob ssania smoczka na piers - jesli przeniesie, mamy problem w postaci zbyt plytkiego lapania piersi (smoczka nie da sie zlapac tak gleboko jak piersi bo dziecko zaczeloby sie dlawic, nie ma smoczkow ktore w buzi dziecka przyjmowalyby taki ksztalt jak piers, czyli wyciagnieta rurka).
        U mniejszosci dzieci nie ma z tym problemu.
      • bluex Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 12.08.13, 10:08
        Wreszcie głos rozsądku.
    • jehanette Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 11.08.13, 12:50
      Jest milion sposobów na bliskość tata-niemowlak. Przede wszystkim noszenie na rękach i w chuście, ale też śpiewanie, tulenie, bujanie, spanie na klacie/brzuchu, kąpanie, przebieranie, przewijanie... 10 minut w towarzystwie butli niewiele tu doda, a może napsuć w technice ssania dziecka i w dodatku wymagałoby od matki, żeby zamiast zalec ze ssakiem i spokojnie nakarmić, doiła się w imię wydumanych potrzeb partnera.
      Zamiast butelki z pokarmem matki polecam nagrać na laptopa dobry serial i położyć się we troje w łóżku: mama karmi, tata lula na klacie jak młode ma już dość ssania. Przez pierwszy miesiąc czy dwa tak właśnie wyglądały wieczory, i wspaniale to wspominam. Trzy odcinki pod rząd, czemu nie? Rok później się już tak nie da... ;)
    • yumemi Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 11.08.13, 21:27
      Pytanie po co:)
      Karmienie piersia to akurat jedna jedyna rzecz ktorej tata robic nie moze, i poza tym ma cale mnostwo rzeczy gdzie jak najbardziej moze angazowac sie w opieke:) Na karmienie bedzie mial mnostwo pola do popisu jak przyjdzie podawac jedzonka za kilka miesiecy:))
      Osobiscie nie widze sensu w udawaniu ze ojciec trzyma substytut piersi w rece aby bardziej sie angazowac:)
      Moj maz byl super zaangazowany, nosil dzieci w chuscie, przewijal, kazda wolna chwile od momentu powrotu z pracy spedzal z dziecmi. Wystarczy:)

      Co do niewolnictwa, jesli ktos uwaza za niewolnictwo to ze matka pierwsze miesiace zajmuje sie dzieckiem karmiac piersia, to chyba nie powinien sie na dzieci decydowac. To dopiero poczatek niewolnictwa jakim jest macierzynstwo, na dodatek najprostszy:)
      Gorzej jak pozniej przyjdzie nam np iles godzin w tygodniu pomagac dziecku przy zadaniu domowym, etc:)))
      Ja bym butelka nie psula karmienia, po co.
      • moniaak27 Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 11.08.13, 22:43
        powiem tak na początku też czytając forum myslalam sobie coza wredne babska zwłasza mruwa ;-))milka yumemii madie... ( za złe wpisanie nika przepraszam)fanatayczki karmienia przeciwniczki smoka i butli o zgrozo.. i tez myslalam sobie co się może stać że dziecko raz na jakiś czas possie smoczek czy napije się z butli przecież nie będę wciskać 3 miesięcznemu dziecku kubeczka:P ale... okazało się że miały racje.. i gdyby nie one dawno przestałabym karmic.. Żadna z dziewczyn niezyczy zle. wiec lap garściami informacje i wcielaj w zycie i tak będzie ci trudno. MY z szymkiem karmimy się 8 miesięcy.. i wszyscy wokół zdziwieni że ,,TAK DLUGO"???????????? ALE BEZ TEGO FORUM na pewno by mi się to nie udało :)i fakt sama jestem fanatyczką:) i dobrze mi z tym
        • yumemi Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 12.08.13, 10:57
          Moniaa, fajnie ze to napisalas.
          Używanie słowa 'fanatyzm' tutaj na kp zwykle wychodzi od osób które maja ścisle określony pogląd, nie wychodzący z żadnej konkretnej wiedzy. Zwykle to co piszemy zakłóca ten 'pogląd' a nie mając nic konkretnego do napisania poza hasłem 'koleżanka karmila i dawała smoczka i było ok', używają haseł typu fanatyzm i inne, typowa reakcja obronna kiedy nie ma konkretnych, faktologicznych argumentów.
          Nie da sie wtedy dyskutować bo co z tego ze opisze mechanizm ssania i różnice i skąd problem moze sie wziac. Dostanę super argument w postaci 'a ja sie nie zgadzam bo to fanatyzm'. I dyskusji nie da sie podjąć :-)
    • ewelina2209 Re: Karmienie piersią + butelka - minusy? 12.08.13, 13:32
      myślę ze to zależy jak często tata będzie karmił butlą. dla swojej potrzeby "bycia: z dzieckiem powinien często, dla dobra dziecka i poprawnego ssania- rzadko.
      sami zdecydujcie co jest ważniejsze.
      a i tak zdarza się sytuacje kiedy będziesz musiała wyjść na dłużej i zostawisz z kimś dziecko - ja wtedy zostawiam butle mojego mleka. zdarza się raz w tyg i rzadziej.
      mój synek ma 3,5 miesiąca i doskonale juz poznaje tatę i się do niego cieszy.
      najlepsze co tato może zrobić dla dziecka Ciebie i siebie to np wieczorne kąpiele
      tato sam spędzi czas z dzieckiem a Ty odpoczniesz. naprawdę bardzo polecam- z własnego doświadczenia. jest wieeele innych sytuacji zbliżających tatę i dziecko. Kąpiele, przytulane, rozmawianie, a z takim 3-miesięcznym-zabawa.
      tacie na pewno zależy na dobru dziecka, wiec niech pozwoli karmić Tobie a resztę weźmie na siebie. z pewnością nie raz się zdarzy ze z konieczności sytuacji nakarmi brzdąca butlą z Twoim mlekiem.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka