kashmir.valley
22.08.13, 11:38
Ogarnia mnie zniechecenie do karmienia piersia. Coreczka ma prawie cztery miesiace i juz nie moge sie doczekac, kiedy zaczniemy prowadzac dodatkowe pokarmy. Niby wszystko przebiega w porzadku, niby sporo (wzglednie) udaje mi sie zrobic w ciagu dnia, ale mimo wszystko te godziny spedzone na karmieniu coraz bardziej zaczynaja mi ciazyc.
Co jakis czas podaje jej butelke, bo albo sama musze wyjsc, albo obie wybieramy sie gdzies, gdzie kp nie do konca jest mozliwe. I coraz bardziej mnie korci, by te butle wprowadzac czesciej i czesciej. Jeszcze tego nie robie, ale pokusa jest coraz silniejsza.
Czytam wypowiedzi niektorych o tym, jak walczycie o kp, czasem nawet po powaznych przejsciach, jak planujecie karmic jak najdluzej i zaczynam sie zastanawiac, skad czerpiecie do tego motywacje.
Moze dochodza do tego lekkie obawy o male przyrosty coreczki (pisalam o tym w innym watku). Niby fachowcy twierdza, ze mala malo odklada, bo jest aktywna w ciagu dnia i wszystko spala i ze wszystko jest z nia w jak najlepszym porzadku, ale jak sobie pomysle o tych godzinach spedzonych na karmieniu, ktore i tak zaowocowaly niska waga, o tych wszystkich kombinacjach nt. roznych faz mleka, itd., to tym bardziej zaczynam sie przekonywac, ze byc moze czasem kp wymaga zbyt wiele wysilku i kombinacji, by sie oplacalo w kazdej sytuacji.
Dodam do tego, ze znajome mi swiezo upieczone mamy rowniez przejawiaja umiarkowany zachwyt nad kp i coraz wiecej z nich przechodzi na butelke. Najblizsze otoczenie "niemamowe" jest przychylnie nastawione, ale tez nie widzi nic zlego w butelce.
I tak sobie wlasnie siedze z maluszkiem przy boku i mysle, ze jasne, fajnie jest miec zawsze pokarm przy sobie, ale z drugiej strony widze jak latwo jest z butelka. I mala sie szybciej najada i ja jestem mniej ograniczona. Chyba po prostu juz dosc mam tego ciaglego siedzenia.
I dlatego podziwiam te z was, ktore tak bardzo walcza o kp, czesto wbrew opiniom najblizszego otoczenia, i pytam sie was, co was do tego motywuje, co jest takiego fajnego w kp, zwlaszcza po uplywie kilku miesiecy. Czy te tygodnie i tygodnie karmienia nie zaczynaja wam ciazyc?