Dodaj do ulubionych

krzyk na widok piersi

02.09.14, 06:46
Witam, mam synka 4,5 miesiąca i od jakiegoś czasu mam problem. Kiedy przestawiam go do piersi krzyczy i odwraca głowę.potem jest dłuższa chwila histerii. Jeżeli już łapie piers to ssie tylko chwilę, poczym historia się powtarza. Postanowiłam go trochę przetrzymać z jedzeniem, ale to kończy się tym, że bardzo mało zje, bo szybko zasypia. Wczoraj podałam mu mm, bo niechce go zaglodzic:-( i tu pojawił się problem bo mały nie umie ssac z butli i mleko musze podawać łyżeczka. dodam że synek ma już 2 zęby i moim zdaniem dwa kolejne są juz w drodze, ale 100 procentowej pewności nie mam:-/ pediatra mówi ze trzeba czekać. Ja juz nie mam siły, boje się, że stracę pokarm. Dziś kupuje laktator elektryczny, bo moim recznym bym musiała odciągnąć non stop.może któras mama przechodziła coś podobnego i ma jakieś rady.
Obserwuj wątek
    • justynak83 Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 09:50
      U mnie takie histerie przy piersi zaczely sie juz w 3 miesiacu. Synek jakos nigdy nie byl cycoholikiem i mialam wrazenie ze ssanie piersi go przerasta jak juz zaczal interesowac sie swiatem nie mogl skupic sie na ssaniu w dzien. I podobnie jak Ty chcialam go podkarmic mm jednak okazalo sie ze nie umie ssac butli...kupilismy chyba wszystkie mozliwe smoczki i butelki jednak nie zalapal, placz byl jeszcze wiekszy niz przy piersi. Wkurzal sie na smoka. Tamten czas wspominam jak koszmar bo synek bardzo slabo przybieral na wadze. Z lyzeczki strzykawki nam nie szlo bo takiemu malemu dziecku ciezko sie skoncentrowac na dluzej zeby zjesc wieksza ilosc w inny sposob niz ssanie. To co u mnie sie sprawdzilo to karmienie na spiocha i w nocy. W nocy bardzo ladnie i dlugo ssal. W dzien w czasie drzemki po drzemce jak jeszcze oczu nie zdarzy otworzyc. Tamten czas to byl horror bo wszystko krecilo sie wokol karmienia czekanie az synek pojdzie spac zeby go podkarmic i pozniej koczowanie przy lozeczku kiedy zacznie sie budzic zeby znow go wsiasc do karmienia. Ale dzieki temu jakos dotrwalismy do 5, 5 miesiaca kiedy to zaczelam rozszerzac diete i dawac kaszki wtedy juz synek pieknie jadl lyzeczka i sporo karmien nam odeszlo. Ale zainteresowanie piersia nie na spiocha wrocilo jakos po 7 miesiacu.
      • nowamama2014 Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 09:57
        Masz racje w nocy je dobrze, tak samo w czasie drzemek. Ja podaje mu trochę kleiku kukurydziane na mm albo swoim i przepajam koperkiem, bo mm chyba go zatwardzajace. Mam nadzieje, ze to chwilowe tak, jak u was.
        • melancho_lia Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 11:12
          Nadmiar wrażeń, jedzenie nie jest już najciekawszym zajęciem. Ja swoich przystawiałam na śpiocha w takich sytuacjach- czyli jak już zasnęli (ale niezbyt głęboko) to siup do karmienia. Karmiłam też w łazience po ciemku, karmiłam bujając lekko, karmiłam na stojąco chodząc po mieszkaniu. Byle tylko zjedli.
          Swoje mleko też możesz podawać łyżeczką. Jak ssać nie chce ale z łyżeczki zjada to spróbuj odciągnąć.
    • giba116 Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 12:49
      Sprobuj karmic na chodzonego. U mnie to pomagalo.
      • nowamama2014 Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 12:52
        Mały póki co akceptuje tyłko karmienie na lezaco. Chodzenie pomagało nam przy kolkach. Jak będzie zasypial to spróbuję
      • bieniewicka Re: krzyk na widok piersi 06.09.14, 22:08
        U mnie podczas takich sytuacji też pomagało karmienie na chodząco i bujanie.
    • tankky Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 14:33
      U nas było to samo. Kryzys laktacyjny trzeba przetrwać.
    • mamaleny1992 Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 20:11
      Przeżywam coś podobnego od 2 - 3 tyg nie pamiętam dokładnie. Córa je chętnie przez 3 nim potem wieści się, puszcza, łapie, puszcza, placze i w kółko. W dzień prawie nie je. Za to w nocy budzi się co 1.5-2h i dojí... jestem już tak tym zmęczona (bo wcześniej ładnie spala) że już nawet cyca nie chowam albo piersi nie mam siły zmienić... Mam nadzieję że to minie niedługo bo czuje że mam przez to coraz mojej pokarmu... Kolejny kryzys do przetrwania ;( łącze w bólu.
      • nowamama2014 Re: krzyk na widok piersi 02.09.14, 21:12
        Ja juz mam mniej mleka, czuje po piersiach. Od jutra będę odciągnąć o tych porach, kiedy mały powinien jeść, a niechce i podawać mu łyżeczka, albo zakraplaczem takim do leków. Dziś znalazłam nowy sposób który qz dwa razy zadziałał:-P kładę syna na duże łóżko i podaje piers. Jak niechce i odwraca głowę, to przekrecam go na brzuch i podaje piers od dołu:-P jak mały złapie, to przekrecam go na bok i chociaż coś zje. Mąż się ze mnie śmiał, że już w każda sytuacje wykorzystuje hehe. Ale każdy sposób jest dobry, aby tylko trochę zjadł. mamarleny1992 ile twoja córka ma miesięcy?możesz już coś wprowadzać innego niż mleko?
        • mamaleny1992 Re: krzyk na widok piersi 03.09.14, 21:32
          Lena ma 3 miesiące więc jeszcze za wcześnie. Do tego ciągle towarzyszą mam problemy z brzuszkiem. Już przyzwyczaiłam się do jej stylu bycia. Wszystko na nie także cyc też musiał wkońcu zostać zbojkotowany. Liczę że wzrośnie poza tym będzie glodna to zje - jakoś w nocy to wie jak jeść Eh
        • mad_die Re: krzyk na widok piersi 07.09.14, 22:04
          Proponuję na początek:
          - nie zaklejać dziecka kleikiem na sztucznym mleku, tylko zamiast kleju podać po prostu pierś
          - nie przepajać koperkiem (kto to w ogóle jeszcze robi w tych czasach??) tylko do picia podać pierś (bo pierś to nie tylko jedzenie, ale i picie)
          - nie dawać oczywiście smoczków do ssania ani butelek do picia innego, ale to chyba oczywista oczywistość
          - na idące zęby polecam żel głodzący lub zmrożony gryzak - działa cuda! - od biedy lub wielkiego bólu działa też paracetamol

          I wydaje mi się, że stosując te rady będziesz miała dziecko chcące ssać pierś. I nie będziesz musiała odciągać.

          • nowamama2014 Re: krzyk na widok piersi 08.09.14, 06:34
            Nie podaje juz mm, bo ściągam swoje. Nie uważam, że mała łyżeczka kleiku na ok. 100 ml mojego mleka to zaklejanie dziecka. Gdym nie karmiła go odciagnietym mlekiem, to przez dzień nie jadlby praktycznie nic. Zanim zaczęłam go dokarmiac, to przez dwa tygodnie bardzo mało przybrał, zresztą w Zawsze najpierw przestawiam go do piersi, dopiero jak odmawia z krzykiem, to ściągam i podaje mleko, które zjada. Moje dziecko nie wie co to smoczek i butelka, nigdy ich nie używalam. Jeżeli chodzi o koper to znam bardzo dużo mam które go podają. U nas na zaparcia działa super. Żel chłodzący i gryzaki tez stosuje mimo to mały nie je:-( mi się wydaje, że dla niego jedzenie jest za nudne, dodatkowo jest bardzo energicznym dzieckiem, cały czas w ruchu. Oczywiste jest to ruch na jaki pozwala mu wiek:-P
            • mad_die Re: krzyk na widok piersi 08.09.14, 21:20
              > Nie podaje juz mm, bo ściągam swoje. Nie uważam, że mała łyżeczka kleiku na ok.
              > 100 ml mojego mleka to zaklejanie dziecka.
              A ja uważam, że jednak za wcześnie na coś innego niż mleko, nawet jeśli to "tylko" jedna łyżeczka kleiku na Twoim mleku.

              Gdym nie karmiła go odciagnietym ml
              > ekiem, to przez dzień nie jadlby praktycznie nic.
              Próbowałaś?
              I zupełnie autentycznie i faktycznie NIC nie zje z piersi? Czy po prostu zjada szybko - za szybko wg Ciebie?

              Zanim zaczęłam go dokarmiac,
              > to przez dwa tygodnie bardzo mało przybrał,
              Mało to znaczy ile?

              zresztą w Zawsze najpierw przestaw
              > iam go do piersi, dopiero jak odmawia z krzykiem, to ściągam i podaje mleko, kt
              > óre zjada. Moje dziecko nie wie co to smoczek i butelka, nigdy ich nie używalam
              > .
              W takim razie może warto poszukać DLACZEGO mały słabiej przybrał i DLACZEGO odmawia ssania piersi a mleko podane inaczej zje?

              Jeżeli chodzi o koper to znam bardzo dużo mam które go podają. U nas na zapar
              > cia działa super.
              A ja nie znam żadnej takiej mamy, no i co z tego?
              Uwierz mi, że Twoje mleko działa najlepiej na zaparcia (bo ma w sobie probiotyki na przykład).
              Poza tym, sama sobie strzelasz w kolano - podajesz kleik, który dziecko może zatykać, po czym podajesz koperek, który ma dziecko odetkać... Widzisz w tym logikę?

              > Żel chłodzący i gryzaki tez stosuje mimo to mały nie je:-(
              W takim razie trzeba dalej szukać czemu nie nie.
              I czy to jest niejedzenie przez 24h na dobę czy niejedzenie przez 5h a potem normalne jedzenie.

              > mi się wydaje, że dla niego jedzenie jest za nudne, dodatkowo jest bardzo energ
              > icznym dzieckiem, cały czas w ruchu. Oczywiste jest to ruch na jaki pozwala mu
              > wiek:-P
              Więc może warto karmić w spokoju? W sypialni, pod kołdrą, w ciemnym pokoju? Bez tv, radia, telefonu dzwoniącego, szeleszczącej gazety czy ruchomej firanki.
              • nowamama2014 Re: krzyk na widok piersi 08.09.14, 21:30
                mad_die mamy inne zdanie na temat jedzenie bądź nie jedzenia mojego dziecko, także uważam, że ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Nie karmie z tel gazeta czy tv, a to co podaje dodatkowo to moja sprawa-kazdy robi co uważa za sluszne.
                • mad_die Re: krzyk na widok piersi 08.09.14, 21:53
                  Ta dyskusja ma na celu odpowiedzieć na pytanie "czemu mały nie je i histeryzuje przy piersi". Sama zadałaś takie pytanie na początku.
                  Zadaję dodatkowe pytania - o te małe przyrosty, o to ile nie jadł z piersi i tak dalej - i prostuję troszkę Twoje skomplikowane dość działania (podawanie kleiku, który zatyka i potem podawanie koperku, który ma odetkać).
                  Ale Ty nie chcesz widać znać odpowiedzi, nie chcesz pomocy.
                  Więc spoko.
                  Pytanie tylko - po co było Twoje pierwsze pytanie?
    • ewakot0 Re: krzyk na widok piersi 05.09.14, 12:08
      gdy gra telewizor, ktoś mówi albo ogólnie coś się interesującego dzieje, to karmienie trwa bardzo krótko. Trzeba odciąć bodźce. Wieczorem, gdy młody jest mocno zmęczony, awantury na widok cyca są ogromne. Wtedy karmię na rękach i bujam, z powodzeniem
      • ewelina.90 Re: krzyk na widok piersi 05.09.14, 21:37
        Mój 4,5 mca tez tak ma. Nie chce jeść to nie je. Pociągnie kilka razy i juz (czasem nawet mleko nie zdąży polecieć). Za to jak zaśnie, albo wybudza się to przystawiam. Dokarmianie może spowodować, że mniej mleka będzie bo jeszcze mniej dziecko wypije. Jak czujesz, że mleka jest mniej? Przecież mleko robi się w czasie karmienia. Jak dziec będzie chciał więcej to wtedy laktacja się rozkręci. Np ja mam problem, że w nocy jak Maluch ląduje w łóżku to nie zmieniam czasami piersi. W efekcie ta, z kursem jadł pół nocy jest mega przepełniona a ta, która bezczynnie leżała w nocy jest takim pustym kapciem:) (jakoś się w niej nie robi na zapas mleko). I nad ranem jak juz ogarniam zmieniam pierś i dziec ciągnie i ciągnie z tego 'kapcia' a zmleko leci:). Ja tez mam tak, że jak długo nie je nic to staram się chociaż troszkę mu dać. Kończy się to histeria i tyle. Uważam, że mój dziec nie da się zagłodzic;)
      • Gość: mamamarcela Re: krzyk na widok piersi IP: *.polsystem.net.pl 06.09.14, 19:51
        Łoo matko. Gdybym ja tak miala moje 6,5 kg szczescia nosic i karmic to by mi rece i piers wyciagnela sie do pasa. Mi jest trudno karmic w pozycji klasycznej, a co dopiero nosic. Szacuneczek za technike
        • ewakot0 Re: krzyk na widok piersi 08.09.14, 12:56
          im młody jest większy, tym bardziej wyrabiają się mięśnie, teraz ma 4,5 miesiąca i waży 8kg, a mi łatwiej go nosić niż gdy był mniejszy :) ale też musiałam w pełni dojść do siebie po cc
        • ewakot0 Re: krzyk na widok piersi 08.09.14, 12:57
          a cyce do pasa to niestety coś, co widzę na horyzoncie :/
    • Gość: mamuska Re: krzyk na widok piersi IP: *.v13.interkam.pl 06.09.14, 18:38
      Sprawdz czy Twoje dziecko nie ma czasem nietolerancji laktozy. Bo takie objawy sa przy tej dolegliwosci .
      • ewelina.90 Re: krzyk na widok piersi 06.09.14, 19:38
        Moje dziecko miało nietolerancje nadmiaru laktozy i po 3 mcu minęło. A były strzelające kupy, gazy itp. Taka prawdziwa nietolerancja laktozy to chyba by dala znać na samym początku. Dziec by nie przybieral i faktycznie był by chory. W trzecim, czwartym mcu to raczej się nie objawia...
        • nowamama2014 Re: krzyk na widok piersi 11.09.14, 15:09
          Zrobiłam małemu komplet badań i morfologia wskazuje niewielka anemię. Pani doktor przepisała żelazo i za miesiąc do kontroli. Mówi ze to prawdopodobnie to zaburza apetyt dziecka. Mamy niejadkow, może warto przebadać swoje pociechy pod tym kątem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka