Dodaj do ulubionych

wcześniak

29.01.15, 11:34
Witam.
Moje dziecko urodziło się około 3 tygodnie przed terminem drogą cięcia cesarskiego, z powodu stanu przedrzucawkowego u mnie.
Ważyła 3100g, teraz ma ponad tydzień i waży 2860g. Słabo przybiera na wadze, bo słabo ssie pierś, głównie ciamka, rzadko przełyka. Zmieniam pozycje, pobudzam, ale to nic nie daje, po chwili ssania odpływa. Była u mnie położna z poradni laktacyjnej. Zaleciła odciąganie mleka i podawanie go dziecku dodatkowo. Robię to, ale z każdym kolejnym ściągnięciem mleka jest coraz mniej, a mnie bolą brodawki i jestem coraz bardziej zmęczona. Druga położna powiedziała, żebym się nie skupiała na ściąganiu, tylko położyła z dzieckiem do łóżka i bez względu na to, jak dziecko je, pozwalała na takie ssanie do woli. Mała sporo śpi, czasem dość długo, zwłaszcza, jak dokarmię ją tym odciąganym mlekiem i nie wiem czy to dobrze?
Sama już nie wiem co mam robić, zwłaszcza, że w domu jeszcze trójka dzieci, mąż wrócił do pracy i pomocy chociaż przy zrobieniu obiadu znikąd:-(
Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • kjut Re: wcześniak 29.01.15, 11:44
      Jego drugiemu nie szkodzi i obie rady są niezłe. Po każdym kamieniu możesz trochę swoim mlekiem dokarmić. A kontakt skóra do skóry i nieograniczony dostęp do piersi to bardzo dobra myśl. Jeśli nutę możesz sobie pozwolić na leżenie może spróbuj z chustą. Przywiąż malucha na gole ciało, w pozycji kołyski, żeby cały czas pierś miała koło noska, w samej pieluszce. Na siebie załóż dużą koszulę męża, żebyś nie zmarzła. Będziesz mogła się trochę ruszyć :) może być trudno na początku ale warto poćwiczyć moim zdaniem.

      Co do reszty pytań niech się dziewczyny wypowiedzą.
    • ela.dzi Re: wcześniak 29.01.15, 11:51
      Jaka była waga spadkowa ? Druga położna ma rację, ale w Twoim przypadku z trójką dzieci jest to raczej niewykonalne. A na pewno niech robienie obiadu weźmie na siebie mąż jak wraca z pracy i niech robi dużo na 2-3 dni.

      Więc rób tak jak poradziła pierwsza położna, ale po uprzednim nakarmieniu z piersi. Czym dokarmiasz ? Aby nie butelką. Przystawiaj jak najczęściej, staraj się, żeby przerwy między karmieniami było max max 3 h, a najlepiej 2. Wcześniaki są troszkę słabsze, gorzej u nich ze ssaniem, więc trzeba ja pobudzać i częściej aktywizować. Pomiziaj po bródce, nosku, połaskocz po nóżkach, żeby aktywnie ssała. Będzie dobrze :)
      • collin79 Re: wcześniak 29.01.15, 11:57
        Spadła do 2700g, ponad 10%. Starsze córki też spadały mi po porodzie ponad 10%, tylko syn od razu efektywnie i konkretnie ssał. Dodam, że mam anemię po porodową i nadal muszę przyjmować leki na nadciśnienie. Dokarmiam butelką-ciągnie tak samo jak z piersi-słabo i powoli.
        Problem polega na tym, że nie jestem w stanie odciągnąć tyle mleka, żeby dokarmić dziecko po każdym ssaniu z piersi:-(
        • mruwa9 Re: wcześniak 29.01.15, 12:03
          nie dokarmiaj butelka, bo jeszcze bardziej utrudniasz wam powrot do samej piersi. Uzyj strzykawki lub lyzeczki. Ile jestes w stanie odciagnac pokarmu? u nas wystarczylo 20 ml jednorazowo, reczne odciaganie udawalo sie lepiej, niz laktator, na ktorego sciankach wiecej pokarmu sie marnowalo, niz splywalo do naczynia.
        • ela.dzi Re: wcześniak 29.01.15, 12:04
          Polecałabym odstawić butelkę, bo to nie pomaga córce w nauce efektywnego ssania. Dokarmiaj łyżeczką, strzykawką, kubeczkiem Medeli, plastikowym kieliszkiem itp. Jeśli akurat nie uda Ci się odciągnąć tyle ile potrzebujesz, to dokarmiaj na razie mm, ale w niewielkich ilościach. Teraz Córcia musi nadrobić, dużo spadła i jest wcześniakiem. A Ty między karmieniami stymuluj piersi laktatorem, nawet jak nic nie leci, liczy się ssanie. Nie ma możliwości, żeby ktoś przyjechał do Ciebie i pomógł przy pozostałej trójce ?
    • mruwa9 Re: wcześniak 29.01.15, 12:00
      1. da sie zwerbowac kogos do pomocy przy pozostalych dzieciach? Maz moze wziac dodatkowy urlop?
      2. Odciagaj swoj pokarm i podawaj go dziecku BEZSMOCZKOWO przed karmieniem, np. 20 ml, zeby dziecko nabralo sily do ssania. Potem piers do woli.
      3. Nie pozwol dziecku na dluzsze przerwy w karmieniu niz 2 godziny w dzien i 3 godziny w nocy. Jesli sam sie nie budzi- obudz je i zaproponuj piers.
      4. Kontrola wagi i ilosci zuzywanych pieluch. U noworodka , ktory kiepsko przybiera czy wrecz spada na wadze, wazenie co tydzien to za rzadko.
      5:Oczywiscie zadnych zatykaczy/smoczkow uspokajaczy, do ssania sluzy piers.
      6. Jesli przyrosty wagi sie unormuja na dobrym poziomie, a dziecko samo zacznie sie dopominac piersi i budzic na karmienia, mozna stopniowo redukowac ilosc pokarmu, ktorym dokarmiasz, albo redukujac porcje o polowe, albo likwidujac dokarmianie co drugie karmienie, pod kontrola wagi.

      U nas taki system pozwolil na rezygnacje z dokarmiania po ok. 3 tygodniach i udane karmienie persia przez kolejne 2 lata.
      • collin79 Re: wcześniak 29.01.15, 13:25
        Odciągam za pierwszym razem 40-50 ml z obu piersi i jak podaję jej to po karmieniu piersią, to potrafi wypić wszystko, albo prawie wszystko. Następnym razem odciągam już 30 ml, i kolejne razy to coraz mniej mleka. Piersi miękkie, sflaczałe.
        Próbowałam strzykawką, ale dziecko połowę wypluwa, albo się zachłystuje i krztusi, więc chyba nie umiem w taki sposób. Smoczka uspokajacza nie daję.
        Musze ja budzić, podaje pierś chwyta i po chwili zasypia znowu.
        Nie ma nikogo, kto by mi sensownie pomógł. Rodzice są daleko w innym mieście i wybierają się do szpitala na dniach. Teściów nie chcę, bo sa starzy i nie mamy z nimi najlepszych relacji. Mąż był kilka tygodni na zwolnieniu przed moim porodem, żeby zajmować się dziećmi bo ja byłam w szpitalu. Póki co nie ma co liczyć na żadne wolne, ani urlop, jeśli chce dalej pracować.
        Spróbuję zastosować się do Waszych rad, może się uda.
        • mruwa9 Re: wcześniak 29.01.15, 17:58
          nie wstrzykuj dziecku pokarmu zbyt szybko strzykawka do buzi, tylko malutkimi porcjami po policzku, pozwol przelknac, dopiero potem podaj kolejna porcje. Inna dobra forma dokarmienia to plastikowy kieliszek, jak do lekow, sciskasz lekko kieliszek w dziobek i podajesz dziecku, pozwalajac, zeby sobie chleptalo pokarm, malutkimi porcjami.
          • collin79 Re: wcześniak 30.01.15, 16:46
            Byłam dziś u lekarza, żeby małą zważyć.
            We wtorek ważyła 2840 g, dzisiaj 2860 g. Tzn. nie przybiera stoi w miejscu. Nie wiem co dalej, bo przez te kilka dni, ssała pierś, piła odciągane moje mleko i dodatkowo trochę mleka modyfikowanego i taki beznadziejny przyrost :-(.
            Oprócz tego wygląda na zdrową, tylko jeść nie ma siły.
            • mad_die Re: wcześniak 30.01.15, 17:21
              A na tej samej wadze ważyłaś?
              Ile razy na dobę ssie pierś? Jak długo? Czym dokarmiasz?
              Skoro jeść nie ma siły, to budź ją do jedzenia częściej, zeby tej siły nabierała. Dodatkowo po kazdym karmieniu dawaj jej 20-30ml mleka ale nie smoczkiem.
              I koniecznie skoryguj ssanie, bo jak mała nie umie ssać, to nie dziw, że nie umie się najeść.
              • collin79 Re: wcześniak 01.02.15, 13:16
                Wagi były różne. Pierwsza od położnej, druga w przychodni. Dziecko ważone na golasa.
                W ciągu dnia ssie co i rusz, ale zazwyczaj nieefektywnie, ssie ale rzadko przełyka. Rzadko ciągnie konkretnie, zazwyczaj po chwili ma odlot, odpływa, wypuszcza pierś, łapie znowu, znowu wypuszcza. Jak dopcham ją modyfikowanym, to dłużej śpi i dobudzić jej nie można. Na śpiąco nie chce ssać, w ogóle nie otwiera buzi albo po chwili się zachłystuje.
                • mad_die Re: wcześniak 01.02.15, 13:40
                  No to jak wagi rozne, to takie wazenie mozna uznac za niewazne. Waga musi byc ta sama.
                  Jak ssie i lyka, to dobrze. Jak lyka mniej, tez dobrze. Jak przestaje lykac, podnies, obudz, zmien piers. I tak az odmowi ssania.
                  Nie dopychaj sztucznym mlekiem, tylko podaj odrobine 10-20ml, nie butelka! Wtedy nie zasnie zmeczona i bedziesz mogla spokojnie nakarmic za jakis czas - najlepiej nie czekac dluzej niz 2h.
                  • collin79 Re: wcześniak 02.02.15, 10:23
                    Jestem załamana. Chwyta pierś i ledwo ssie, prawie w ogóle nie łyka. Zmieniam piersi podczas jednego karmienia, kilka razy-bez rezultatu niestety. Nie dopycham sztucznym, tylko swoim odciągniętym, sztuczne daję, jak już nie mam odciągniętego. Chyba nic z tego karmienia nie będzie. Trzymam ją przez godzinę, zmieniając piersi i prawie nic nie je, w zasadzie tylko to co jej samo do buzi poleci, przez to posysanie. Trójkę dzieci wykarmiłam piersią, ale tego chyba mi się nie uda:-(
                    • Gość: mruwa9 Re: wcześniak IP: *.dll.se 02.02.15, 10:52
                      Dziecko musi jesc! Musi przybierac na wadze i akurat tu sie z mad_die nie zgadzam, ze dokarmianie jest niepotrzebne.
                      jesli dziecko nie dojada, nie przybiera na wadze, to nie ma tez sily zeby ssac, bo ssanie to jest spory wysilek dla takiego kurczaka, ktory nawet nie wazy 3 kilogramow.
                      ortodoksyjne podejscie do karmienia piersia nie moze stac przed dobrem dziecka.
                      IMHO dziecko na tym etapie trzeba dokarmiac, zeby przerwac bledne kolo i dac dziecku sily do rozwoju. Jesli sie da dokarmaic twoim pokarmem, to swietnie, jesli jest go za malo, uzupelnij mieszanka. wazne jest, zeby dokarmianie odbywalo sie bezsmoczkowo: strzykawka, kubek, lyzeczka, kieliszek, aby ssanie bylo zastrzezone dla piersi. Wtedy macie ogromne szanse na wyjscie na prosta i udane karmienie piersia dowolnie dlugo.
                      U nas dzialal system: 20-30 ml pokarmu strzykawka przed karmieniem , potem piers do woli. karmienia nie rzadziej niz co 2 godziny w dzien i co 3 w nocy. Kontrola wagi. Gdy waga ruszy, a dziecko zaczyna sie samo budzic na karmienie, mozna stopniowo redukowac dokarmianie.
                      Nie wszystko stracone, ale na chwile obecna priorytetem jest odzywienie dziecka.nie karmienie piersia jako takie.
                      • collin79 Re: wcześniak 03.02.15, 18:12
                        Zgadzam się z Tobą. Najważniejsze jest dla mnie, żeby dziecko przybierało na wadze i rosło w siłę. Szkoda mi karmienia piersią, jeśli się nie uda, ale odżywienie dziecka jest teraz najważniejsze.
                        Dzisiaj byłam znowu w przychodni, bo młodej przyplątał się paskudny zapychający nos katar i piersi w ogóle już nie chce. Okazało się, że to tylko katar póki co, oczyszczać nos zwłaszcza przed karmieniem i tyle. Dobra wiadomość jest taka, że młoda waży po tygodniu od ostatniego ważenia - 2840 g-, 3050g. Czyli jeszcze chwila i przekroczy swoją wagę urodzeniową:-). Bardzo mnie to cieszy.
            • mruwa9 Re: wcześniak 30.01.15, 17:26
              a jak wygladalo wazenie? zawsze na tej samej wadze? Na golasa czy w pieluszcze/bodziaku?
              • chocco79 Re: wcześniak 31.01.15, 07:15
                oprocz czestszego karmienia i tego co pisaly dziewczyny mozesz tez sprobowac dodatkowo ogrzewac dziecko. moj wczesniak dlugo nosil czapeczke w domu a do lozka dawalismy takie termofory.
                maluszki traca duzo energii na utrzymanie temperatury ciala.
                • Gość: Yumemi Re: wcześniak IP: *.9-3.cable.virginm.net 31.01.15, 09:11
                  37 tydzien z waga 3000 to wcześniak? Nikt mi nie mowil, moja corka sie tak urodziła przez nagła cc.
                  Jak dla mnie, dziecko trzeba troche dokarmic zeby odzyskało energię. Czyli tak jak ostatnie kilka dni, bo jakas zmiana w przyrostach jednak jest. Po troche, byle bez smoczkow.
                  Chusta?
                  Maz niech robi obiady jak wroci do domu z pracy, bedzie na drugi dzien do odgrzania.
                  • collin79 Re: wcześniak 01.02.15, 13:29
                    Taki wcześniak, nie wcześniak. Niby donoszona, ale zachowuje się jak wcześniak. Szybko marznie, słabo ssie, chce być cały czas przy mnie nawet podczas spania.
                • collin79 Re: wcześniak 01.02.15, 13:18
                  Ubieram ją cieplej i dodatkowo przykrywam. Albo trzymam przy sobie.
                  • yumemi Re: wcześniak 01.02.15, 13:23
                    Z tym ciepłym ubieraniem bym uważała - szczególnie ze w Polsce ogolnie jest tendencja do przegrzewania dzieci.
                    • collin79 Re: wcześniak 02.02.15, 10:26
                      Jak się dziecko trzęsie, to chyba jest jej zimno i trzeba okryć lub ubrać dodatkowo.
                      • yumemi Re: wcześniak 02.02.15, 21:25
                        Wiadomo ze raczej nikt specjalnie dziecka na mroz nie wystawia.
                        Sprawdzamy kark -ma byc cieply i tyle.
                        Sama wyczujesz przeciez co i jak. Byle nie ubierac 'dla zasady'.
                        • collin79 Re: wcześniak 03.02.15, 17:59
                          Nie ubieram dla zasady. Nigdy nie miałam tendencji do przegrzewania dzieci.
    • hermenegilda_zenia Re: wcześniak 02.02.15, 22:42
      A może skontaktuj się z położną środowiskową i dowiedz się, czy jest możliwość, żeby ktoś w ramach NFZ-u do ciebie przychodził pomóc trochę, bo zajeździsz się sama, tym bardziej, że masz jeszcze trójkę dzieci. Ewentualnie MOPS, żeby jakiegoś asystenta przysłał i cię trochę odciążył, wspomógł. Po to te instytucje istnieją. Przynajmniej mogłabyś wtedy skupić się na maluchu, bo tak za dużo masz do ogarnięcia w pojedynkę.
      • collin79 Re: wcześniak 06.02.15, 14:12
        Daj spokój. Chciałam zamówić wizytę domową do noworodka, to mi powiedzieli w przychodni, że nie ma takiej możliwości, bo na wizyty chodzi lekarz tylko do obłożnie chorych. Wg nich noworodek urodzony w zimie, może spacerować do przychodzi w te i z powrotem.
        Z MOPSU-nie korzystam i nie chce. Nie daj Boże zaczać z czegos tam korzystać, już jestem w kartotekach i do szkół dzieci wydzwaniają i przyklejają Ci etykietkę rodziny z problemami i niewydolnej. W takim chorym kraju żyjemy niestety.
        • mruwa9 Re: wcześniak 06.02.15, 14:20
          napisz lepiej, jak sie rozwijaja sprawy z karmieniem i przyrostami
          • collin79 Re: wcześniak 06.02.15, 14:30
            Wczoraj znowu ją wazyłam, 3095g. To efekt dokarmiania odciągnietym mlekiem plus mleko modyfikowane. Bo karmienia piersią w zasadzie już nie ma. Tzn. za każdym razem jak ją przystawiam, w ogóle nie chwyta brodawki, albo chwyta i wypuszcza, albo trzyma ja w buzi i nic z nią nie robi.
            • collin79 Re: wcześniak 06.02.15, 14:49
              Przystawiam ją w różnych pozycjach, drze się, odwraca od piersi, z butelki je chętnie, ze strzykawki wypluwa.
              • mruwa9 Re: wcześniak 06.02.15, 17:20
                szkoda, ze w ogole zasmakowala butelki..mozna bylo od poczatku dokarmiac bezsmoczkowo.. Reszta to tylko kwestia techniki, zeby dziecko zdolalo polknac podana porcje albo samo wychleptac pokarm z kieliszka, musi sie dac.
                ale pomijajac kwestie ssania piersi, warto sprobowac powrotu do zrodel i duzo kontaktu skora do skory, ty topless, dziecko w samej pieluszce i przytulasz dziecko do piersi, bez zmuszania do ssania, pozwolic dziecku na przejecie inicjatywy. Moze pierwotny instynkt zadziala.
                Moim zdaniem warto przynajmniej poprobowac, byoby genialnie, gdyby sie udalo. W koncu przy czworce dzieci te kilkaset zl miesiecznie (koszt mieszanki) chyba ma znaczenie dla domowego budzetu...
                • collin79 Re: wcześniak 06.02.15, 18:11
                  Szkoda wielu rzeczy, że miałam powikłaną ciążę, i brak szans na poród naturalny i donoszenie dziecka do terminu. Szkoda, że przez całą pierwszą dobę nikt mi dziecka nie chciał przynieść i dostawić do piersi chociaż kilka razy. Szkoda, że tak dużo spadła na wadze po porodzie i że miała żółtaczke i znowu była oddzielona ode mnie na dłuższy czas i karmiona sztucznie. Szkoda, że przyplątał się katar, który dodatkowo utrudnia ssanie i komplikuje sprawę. I szkoda mi pieniędzy na mieszanki, ale pomijając aspekt finansowy, szkoda mi gdyby karmienie piersią się zakończyło definitywnie, bo uważam, że mleko matki jest najlepsze i nic lepszego nie ma.
                  Na razie cały czas walczę o to karmienie, przystawiam młodą cały dzień, z jednej piersi do drugiej i widzę mały postęp, zauważyłam, że ciągnie i przełyka miarowo. Na razie dość krótko, ale mam nadzieję, że z czasem będą to dłuższe i jeszcze bardziej konkretne posiedzenia i będzie w końcu potrafiła się najeść z samej piersi, tak jak starsze dzieci.
                  • mruwa9 Re: wcześniak 06.02.15, 18:33
                    nie trac nadziei. Probuj duzo kontaktu skora do skory, nawet bez parcia na karmienie, bez zmuszania do ssania, bo jaka akcja, taka reakcja, a efekt odwrotny do zamierzonego.
                    I nie zamartwiaj sie, w koncu celem jest przede wszystkim dobrostan dziecka.
                    Nie trac nadziei, bedzie, co bedzie. A bedzie dobrze :-)
                  • Gość: Yumemi Re: wcześniak IP: *.9-3.cable.virginm.net 06.02.15, 19:00
                    No szkoda - ale wszystko sprowadza sie do jednego - personelu w szpitalu. Tez urodziłam dziecko 37tc, tez nagła cc (nerki mam chore) - ale dziecko było ze mna od niecalej godziny po cc, ssalo piers non stop, ani razu nie odkładane nigdzie - żółtaczka tez była i spory spadek wagi ale szybko wróciło do normy - bo personel to umożliwiał.

                    Na razie ważne zeby dziecko zaczęło przybierac - a potem tak jak piszesz, mozesz zaczac redukować mm
                    • collin79 Re: wcześniak 07.02.15, 17:16
                      Dzięki kobitki za słowa wsparcia i otuchy, bo rzeczywiście jestem podłamana tym wszystkim.
                      Pani położnej w szpitalu najbardziej przeszkadzał mój obwisły biust i doradzała założyć stanik, no bo jak to wygląda. To tyle w temacie opieki poporodowej i personelu, w jednym z największych miast Polski.
                      • yumemi Re: wcześniak 07.02.15, 19:43
                        > Pani położnej w szpitalu najbardziej przeszkadzał mój obwisły biust i doradzała
                        > założyć stanik, no bo jak to wygląda.

                        Porazka po prostu :( Czego oczekiwala, piersi rodem z magazynu dla panow?? Mam nadzieje ze nie posluchalas.

                        Trzymaj sie i pisz - wyglada na to wiesz co robic, i jak.
                      • ela.dzi Re: wcześniak 07.02.15, 19:45
                        Będzie dobrze, wszystkie tu trzymamy kciuki, więc innej opcji nie ma ;)
                        • collin79 Re: wcześniak 12.02.15, 13:39
                          Minął kolejny tydzień, moja córka skończyła 3 tygodnie. Poszłam ja zważyć po tygodniu i waży 3325g. W ciągu bieżącego tygodnia przybrała 230g. Dużo to nie jest. Trzymam ją cały dzień przy piersi, ale widzę że to coraz bardziej bez sensu jest. Pierś traktuje jak smoczek i uspokajacz, a jak jest już naprawdę głodna, to odpycha się od piersi, płacze i wykręca na wszystkie strony, żadna pozycja ani uspokajanie nie pomagają. Czyli nie traktuje ewidentnie piersi jako źródła pożywienia. Mam w związku z tym pytanie. Myslę, żeby kupić na allegro taki najtańszy elektryczny laktator i podawać jej moje mleko z butelki, bo taką formę jedzenia preferuje. A pytanie brzmi, czy te najtańsze laktatory za ok. 100 zł warto kupić, czy to może jakieś buble i lepiej zdecydować się na coś droższego?
                          • mad_die Re: wcześniak 12.02.15, 17:46
                            collin79 napisała:

                            > Minął kolejny tydzień, moja córka skończyła 3 tygodnie. Poszłam ja zważyć po ty
                            > godniu i waży 3325g.
                            W ciągu bieżącego tygodnia przybrała 230g. Dużo to nie jes
                            > t.
                            Słucham?
                            230g w tydzień, to jest SUPER wynik!
                            Pamietaj, że minimum dla dzieci 0-3msce to 120g na tydzień. Twoja zrobiła dwa razy tyle!!
                            Tylko się cieszyć :)

                            Trzymam ją cały dzień przy piersi, ale widzę że to coraz bardziej bez sensu
                            > jest.
                            To jest jak najbardziej z sensem - pierś to nie tylko jedzenie. A taki maluch fizycznie i biologicznie potrzebuje być przy mamie. To go buduje tak samo jak mleko.

                            Pierś traktuje jak smoczek i uspokajacz, a jak jest już naprawdę głodna,
                            > to odpycha się od piersi, płacze i wykręca na wszystkie strony, żadna pozycja
                            > ani uspokajanie nie pomagają.
                            Wtedy ją ponoś, odbij, daj tacie, wsadź w chustę, do wózka, zmień pieluchę i za chwilę dostaw do piersi (tej samej lub drugiej). Ona ma DOPIERO 3 tyg - typowy wiek na pierwszy skok rozwojowy :)

                            Czyli nie traktuje ewidentnie piersi jako źródła
                            > pożywienia.
                            A to skąd te 230g w tydzień? Z powietrza?

                            Mam w związku z tym pytanie. Myslę, żeby kupić na allegro taki najt
                            > ańszy elektryczny laktator i podawać jej moje mleko z butelki, bo taką formę je
                            > dzenia preferuje. A pytanie brzmi, czy te najtańsze laktatory za ok. 100 zł war
                            > to kupić, czy to może jakieś buble i lepiej zdecydować się na coś droższego?
                            Po co utrudniać sobie życie?
                            Dziecko Ci rośnie super!
                            Po co psuć coś, co działa?
                            • chocco79 Re: wcześniak 12.02.15, 18:27
                              no pewnie ze 230 g to super wynik!
                              a z laktatorem to nie wiem. ja zawsze uzywalam Medeli. moim zdaniem lepiej kupic uzywany ale lepszej jakosci.
                              ale przy przyrostach jakie ma twoja mala na teraz to najlepsze jedzenie masz dla niej w piersiach.

                              zaufaj sobie i naturze!
                          • jak-kania-dzdzu Re: wcześniak 12.02.15, 19:09
                            Collin tym laktatorem i podawaniem Twojego mleka z butli to sobie strzał w stopę zrobisz straszny. I najdalej w 4/5 miesiącu przejdziesz na mm, bo nie wyrobisz czasowo z odciąganiem takich ilości mleka, które zaspokoją rosnące potrzeby dziecka, szczególnie że Ty masz jeszcze trójkę na stanie. Do tego zastoje/zapalenia, bo laktator laktację może i nakręca, ale nie opróżnia piersi tak dobrze jak dziecko.
                            • ela.dzi Re: wcześniak 12.02.15, 20:15
                              Uważam podobnie, nie ma sensu bawić się w odciąganie. To jest naprawdę hardcore na dłuższą metę.

                              Mała przyrosła odpowiednio i tylko to się liczy. Nie musi przybierać tyle ile przybierało jej rodzeństwo.
                              • collin79 Re: wcześniak 13.02.15, 10:27
                                Posłuchajcie, ona przybrała na wadze ponad normę, ale nie cieszę się tym za bardzo, bo to przecież nie na samej piersi, tylko z dokarmianiem mm.
                                Boję się że jak zredukuję mm lub całkiem je odstawię, młoda znowu stanie albo zacznie tracić na wadze, a tego nie chcę oczywiście.
                                • ela.dzi Re: wcześniak 13.02.15, 11:30
                                  Zredukuj mm i przystawiaj jak najczęściej. Być może córka była po prostu za słaba, żeby wyssać tyle ile potrzebuje.
                                  • collin79 Re: wcześniak 13.02.15, 12:28
                                    Tzn. jak zredukować? Podawać po każdym karmieniu piersią tylko mniej? Czy podawać dopiero wtedy jak mimo wielokrotnego karmienia piersią, nadal wydaje się być głodna i zaczyna się tzw. głodowy płacz: ła,ła,ła!
                                    • ela.dzi Re: wcześniak 13.02.15, 12:39
                                      Ja bym zrobiła to stopniowo, że z każdym dniem po każdym nakarmieniu piersią podawałabym mniej mm. Myślę, że druga opcja może być wrzuceniem dziecka na zbyt głęboką wodę.
                                    • mad_die Re: wcześniak 13.02.15, 14:24
                                      A ile dajesz tego sztucznego mleka dziennie i w jaki sposób?
                                      • collin79 Re: wcześniak 14.02.15, 11:17
                                        Wychodzi ze 3-4 razy na dobę po 60 ml. Nie daję po każdym karmieniu piersią, bo nie zawsze jest taka potrzeba. W zasadzie w ciągu dnia wystarcza jej sama pierś, ale to pewnie dlatego, że w dzień więcej śpi. Wieczorami jest cyrk i w nocy, bo karmienie z piersi jej nie wystarcza i wścieka się jak ją kolejny raz chce przystawić do piersi, więc daję to mm. Ale rano jest już niespokojna, pręży się i wygląda tak jakby bolał ją brzuch, poza tym mam wrażenie, że ma bardziej zapchany nos po karmieniu mm niż po piersi. Podaje butelką bo jak pisałam wcześniej, ze strzykawki wypluwa labo się krztusi.
                                    • mruwa9 Re: wcześniak 13.02.15, 22:15
                                      a ile mm dajesz teraz?
                                      Jesli przyrosty wagi sa dobre, zredukowalabym ilosc podawanej mieszanki o polowe. I ani kropli wiecej. Jesli dziecko nadal domaga sie karmienia- dostaje piers do woli. Dokarmiasz piersia, nie mieszanka. Dziecko ma sie postarac i popracowac nad efektywnym ssaniem i stymulacja laktacji. I tak kontynuowac kilka dni, kontrolujac wage, nawet, jesli karmienia sie wydluza/zwiekszy ich czestotiwosc. Jesli przyrosty wagi nadal beda prawidlowe, dalej reduukujesz ilosc mieszanki o polowe i nei dodajesz ani kropli wiecej, chocby sie palilo. Reszta ma pojsc z piersi . Kontrola wagi. Itd az dokarmianie zniknie.
                                      • collin79 Re: wcześniak 16.02.15, 13:18
                                        Ok. A co jak dziecko karmione piersią wiele razy i już tej piersi nie chce i się od niej odwraca z wrzaskiem i nadal głodne? Tylko nie piszcie, żeby nosić, przewinąć, etc. i znowu dać pierś, bo to nie działa. Dziecko płacze z głodu, aż się zachodzi, piersi nawet do ust nie chce wziąć, a jak nawet chwyci, to nic z nią nie robi, przysypia ze zmęczenia na chwilę, po czym budzi się i akcja "głodowa" od nowa.
                                        • ela.dzi Re: wcześniak 16.02.15, 13:35
                                          A czy podajesz jeszcze to mm ? Nikt nie mówił, żeby od raz z niego rezygnować całkowicie. A jak jest głodny, a nie chce ssać piersi, to zaspokój pierwszy głód mieszanką i przystaw ponownie.

                                          Mimo, że u nas nie było problemów z przybieraniem, to było sporo sytuacji, że dziecko nie chciało ssać piersi. Jak nie chciało mi się czekać, to ściągałam laktatorem, a jak miałam cierpliwość, starałam się karmić w ciemnym miejscu. To standard w pewnym wieku.
                                          • collin79 Re: wcześniak 18.02.15, 10:48
                                            A jak jest głodny, a nie chce ssać piersi, to zaspokój pierwszy głód mieszanką i przystaw ponownie
                                            Próbowałam tak. Zaspokaja swój głód z mieszanki i zasypia przy piersi, albo nadal wrzeszczy przy piersi i się wykręca, i domaga się butelki:-(
                                            Tak, zmieniam pozycje do karmienia, piersi, miejsce, czasem działa, tzn. odwlekam moment podania mm na dłużej, a czasem nie działa i nie mam sumienia jej "przetrzymywać", zresztą nie uważam, żeby metoda na przetrzymanie była słuszna w stosunku do małego dziecka. Mi się wydaje, że problem jest w obniżonym napięciu mięśniowym. Po kilku razach ssania z piersi, jest zbyt zmęczona i nie chce już piersi, bo wie, że jest łatwiejsza metoda szybszego zaspokojenia głodu. Dobrze mi się wydaje?
                                            • ela.dzi Re: wcześniak 18.02.15, 19:39
                                              Może tak być, że się rozleniwiła. Nie od razu Rzym zbudowano, dokarmiaj bezsmoczkowo, bo inaczej raczej będzie ciężko przejść na pierś.
                                        • mruwa9 Re: wcześniak 16.02.15, 18:57
                                          klasyka posmoczkowa.Mieszanke mozesz podac bezsmoczkowo, nei bedzie placzu z glodu. Nie ma opcji, ze sie nie da. To tylko kwestia motywacji i determinacji rodzica.
                                          Jesli dziecko nie chce ssac piersi, to moze w ogole ni o glod chodzi. Mozesz uspic dziecko bezsmoczkowo i bezpiersiowo.
                                          Nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko.
                                          • collin79 Re: wcześniak 18.02.15, 10:51
                                            Bezsmoczkowo mi nie wychodzi, chociaż spróbuję jeszcze. Wydałam sporo kasy na butelkę Calmy, która podobno jest taka super a to jakiś bubel jest! Leje się z niej jak z kranu, dziecko mi się krztusi i dławi, a potem płacze, bo kupę powietrza przy tym łapie. Jak to możliwe, może z tą butelką jest coś nie tak? Może trzeba ją jakoś specjalnie montować?
                                            • mruwa9 Re: wcześniak 18.02.15, 12:06
                                              to moze jednak nie dokarmiaj? Dziecko nie chce ssac piersi-uspij bezsmoczkowo i bezpiersiowo, na rekach chociazby.
                                              Nieporozumieniem jest sprowadzanie caloksztaltu zachowania niemowlaka do kwestii pelnego brzucha i ilosci pokarmu.
                                              • collin79 Re: wcześniak 18.02.15, 14:11
                                                Mam wielką ochotę przestać dokarmiać i zostać przy samej piersi. Jej najniższa waga to 2700g wczoraj ja ważyłam i waży 3505g dzisiaj skończyła miesiąc. Czy ten miesięczny przyrost jest ok.?
                                                • ela.dzi Re: wcześniak 18.02.15, 19:37
                                                  Przyrost jest w porządku.
                                            • amiralka Re: wcześniak 18.02.15, 14:21
                                              Prawdopodobmie zle montujesz. Moj maz tez tak mial zanim nie pokazalam mu ze nie powinno samo leciec. Na stronie medeli jest instrukcja
                                              • collin79 Re: wcześniak 18.02.15, 17:35
                                                Nie widze żadnej instrukcji. Poza tym, nie ma co tam montować.
                                                • jak-kania-dzdzu Re: wcześniak 18.02.15, 18:54
                                                  https://g-ecx.images-amazon.com/images/G/01/aplusautomation/vendorimages/385d1065-8f3c-41e5-9f14-6939bf154c71._V344588199_.jpg

                                                  To chyba o to chodzi
                                                  • collin79 Re: wcześniak 19.02.15, 01:08
                                                    Na butelkę naklada sie tylko smoczek
                                                    . Tej najniższej części sie nie da poza tym nie ma tam żadnego otworu. To zwykla nakrętką na butelke. Wg mnie to badziew i tyle. A co do mojego dziecka to jest beznadziejnie w ogóle nie chce jeść z piersi. Po przystawieniu ssie cyca jak smoczka uspokajacza praktycznie w ogóle nie ciagnie efektywnie za to z chęcią rzuca sie na butelkę. Widać przegralam walkę o karmienie naturalne dziecko wybrali łatwiejszy sposób żywienia. Przykro mi i smutno...
                                                  • ela.dzi Re: wcześniak 19.02.15, 07:49
                                                    Nie poddawaj się, dziecko załapie. Zawsze możesz spróbować przez nakładki, żeby ułatwić jej sprawę. Ja tak karmiłam przez 4 miesiące.
                                                  • collin79 Re: wcześniak 19.02.15, 16:28
                                                    W nocy miałam strasznego doła. Chciałam ją normalnie nakarmić piersią, ale wrzeszczała, wykręcała się, prężyła, że skapitulowałam i zrobiłam jej mleko w butelce. Ona jadła a ja ryczałam...Ale po nocy przychodzi dzień i rano i aż do teraz udało mi się nakarmić ją tylko piersią kilka razy i to efektywnie! Ciagnęła pierś dobrze i długo. Dość wolno, robi sobie przerwy na cyckanie, ale po chwili znowu ciagnie konkretnie. Jest światełko w tunelu:-). Oczywiście tylko dwa ranne karmienia były spokojne, potem był cyrk, ale odwlekałam zrobienie mm i jakoś się najadła tylko piersią, bo teraz śpi:-). Dzisiaj jeszcze pewnie nie raz wystawi moją cierpliwość i uszy na próbę, ale mam nadzieję, że skoro potrafi ssać ta pierś, to polubi ją bardziej niż butelkę z mm.
                                                    Co do kapturków kupiłam nawet, ale ona tak wierzga przy piersi, że co je nałożę, to spadają, więc dałam spokój.
                                                  • mruwa9 Re: wcześniak 19.02.15, 18:11
                                                    jesli masz mozliwosc, to przytulaj ja duzo skora do skory, ona w samej pieluszce, ty topless. Bez wpchania sutka na sile dziecku do buzi, po prostu relaks i przytulanie. Gdy obie sie odprezycie , jest duza szansa na to, ze instynkt zadziala, a piers wroci do lask i dziecko samo sie przyssie.
                                                  • collin79 Re: wcześniak 20.02.15, 13:30
                                                    Dzisiaj jest znowu gorzej:-(Pierś wzięła do ust tylko rano w zasadzie. Potem brała i wypuszczała, i tak kilka razy, aż w końcu zaczęła wrzeszczeć z głodu. Zrobiłam jej mm i podałam łyżeczką, nawet sprawnie to szło-jakieś 30 ml, bo potem zaczęła się kręcić, prężyć i znowu wyć i jedzenie się skończyło. Znowu zaproponowałam pierś i to samo. Ona zachowuje się tak, jakbym jej tą pierś na siłę pchała, a ona naprawdę jej nie chciała:-(
                                                    Mam pół naga łazić po domu, przy starszych dzieciach? No raczej nie mam na to ochoty. Zabieram ja do łóżka w nocy i rano i próbuję z nią spać przytulona, chociaż tyle, skoro nie chce piersi, ale ona się kręci, krzywi, płacze przez sen. Strasznie zapowietrzona jest. Co ją przystawię i zacznie coś ciągnać to zaraz bekać się jej chce, także trzeba ją podnosić i z nią łazić, bo tak tylko na ramieniu to siedzieć nie chce, zaraz się złości. O leżeniu z nią dwa dni w łóżku to nawet nie ma mowy.
                                                    Dzisiaj dzwoniłam do dwóch różnych położnych. Jedna doradziła kapturki, skoro do butelki się przywyczaiła - problem polega na tym, że w kapturku ciągnie mi samą brodawkę i prawie nic nie leci, a ona się męczy. Druga, stwierdziła, że powinnam kupić sobie laktator elektryczny na dwie piersi i odciągać tyle ile się da, i tak długo jak się da. W między czasie proponować pierś, może za jakiś czas w końcu przerzuci się na sama pierś. I nie wiem co już robić i jak to się skończy:-(?
                                                  • ela.dzi Re: wcześniak 20.02.15, 20:35
                                                    Będzie lepiej, nie od razu Rzym zbudowano. U nas było bardzo podobnie na pewnym etapie. Gdy odstawiłam nakładki, to przez kilka dni było spoko, a potem nie chciał w ogóle piersi. Wróciłam do nich i u nas to pomogło.

                                                    Zaspokój jej pierwszy głód, a potem przystaw do piersi. Może system sns pomógłby ?
                                                  • collin79 Re: wcześniak 21.02.15, 17:33
                                                    Może system sns pomógłby ?
                                                    Może, tylko, że ja mam już dość wydawania pieniędzy na te wszystkie wynalazki, jak laktatory i butelki calmy etc. bo niewiele lub nic to nie pomaga. Dzisiaj pierś ssie lepiej, tzn ciągnie i w ogóle jest spokojniejsza przy tym cycu. Wypożyczyłam znowu laktator elektryczny z poradni laktacyjnej, żeby w razie jakby była nadal głodna po cycu, dac jej odciagniete moje a nie mm. I powiem Wam, że bez entuzjazmu piła to moje mleko z butelki, w porównaniu z tym jak piła mm. Więc jest tak jak podejrzewałam, że jej smak mleka mm bardziej podszedł niż mojego. Dziwne to, ale prawdziwe jak widać. Pozostaje mi wierzyć, że jak nie będę podawać mm to zapomni i moje mleko będzie dla niej jedyne.
                                                  • ona1983.10 Re: wcześniak 21.02.15, 18:44
                                                    Skoro byla spokojniejsza i lepiej pila to moze dlatego mniej odciagnietego wypila? ;)
                                                  • collin79 Re: wcześniak 23.02.15, 08:09
                                                    Nie wiem o co chodzi, ale zaczynam podejrzewać jakieś problemy zdrowotne u niej a nie zdiagnozowane.
                                                    Biedne dziecko zachowuje się tak jak normalny mały niemowlak, szuka piersi i chwyta ja i mocno zasysa, po czym po 1-2-3 łykach, pręży się, wzdryga, lub od razu wrzeszczy i odrywa z takim wyrzutem, jakby jej to moje mleko robiło krzywdę.
                                                    Dodatkowo zauważam, że po karmieniu zarówno moim mlekiem jak i mieszanką jest coraz bardziej niespokojna, jakby ją cos bolało, jakby odczuwała ewidentny dyskomfort. Dzisiaj w nocy siedziałam z nią ponad dwie godziny, bo nie mogła zasnąć jedząc i robiąc kupę na przemian. Podejrzewam nietolerancję laktozy lub galaktozemię-oby nie, bo to ciężka choroba i na całe życie. Dlatego mam pytanie do eksperta: czy to możliwe, żeby córka cierpiała na galaktozemię lub łagodniejsza wersję, czyli nietolerancję laktozy i dlatego instynktownie odrzuca ją od mojego mleka w którym tego cukru mlecznego jest dużo?
                                                    Oprócz zwiększonej ilości kup, jest dużo gazów w ciągu dnia, niepokój po karmieniach i ulewanie dość sporych ilości mleka, mimo noszenia długiego w pionie.
                                                  • jak-kania-dzdzu Re: wcześniak 23.02.15, 08:57
                                                    Collin galaktozemii raczej nie ma, bo to byłoby widać już w 2-3 dobie życia, wymioty, biegunka, ciągły spadek wagi, żółtaczka i uszkodzenie wątroby. Bez odstawienia mleka takie dziecko nie dożyłoby miesiąca niestety.
                                                  • collin79 Re: wcześniak 23.02.15, 11:30
                                                    Wymiotować nie wymiotuje, tylko ulewa dość sporo, nawet po dłuższym czasie od karmienia. Biegunek klasycznych też nie ma. Ale spadek wagi był i to spory, oraz trudności z ruszeniem do przodu. Żółtaczka tez była od 2 doby, ale ustępująca. Pocieszające jest to, że skoro skończyła miesiąc i jeszcze żyje, to galaktozemii nie ma, aczkolwiek w jednym opracowaniu medycznym przeczytałam, że dzieci, które okres noworodkowy przeżyły, cierpią potem na różnego rodzaju zaburzenia o.u.n. i ogólne opóźnienie umysłowe, więc pewności nie mam. Ja jestem wyczulona, ponieważ już raz miałam taką sytuację z synem. Dziecko urodziło się zdrowe i wszystko wydawałoby się być ok. A w wieku 6 tygodni, nagle rano przy karmieniu przestał oddychać. W szpitalu niczego konkretnego nie stwierdzili, a leczyli go przez tydzień na rzekome zapalenie ucha. Potem wydawał się być alergikiem i byłam na restrykcyjnej diecie, żeby go tylko karmić jak najdłużej piersią a i tak cały pierwszy rok chorował. W końcu w wieku 5 lat bardzo zwolnił ze wzrostem i zaczął chudnąć. Lekarze mnie zlewali i traktowali jak histeryczkę. Po 6 roku życia jedna lekarka dała mi skierowanie na badanie poziomu tsh u niego i wyszło, że ma niedoczynność tarczycy. Lekarz endokrynolog, który się teraz nim zajmuje stwierdził, że to niedoczynność wrodzona po obrazie usg tarczycy, jest mała i niedorozwinięta. Przesiewowe testy noworodkowe jak widać tej choroby nie wykryły. Teraz chyba rozumiecie moje obawy.
                                                  • mad_die Re: wcześniak 23.02.15, 12:52
                                                    Rozumiemy, rozumiemy i wcale nie mówię, że masz się nie martwić.
                                                    Jednak zachowanie które opisujesz jest bardzo typowe dla noworodków - ulewanie, płacz, różne kupy.
                                                    Póki przybiera na wadze, jest ok.
                                                    A zachowanie przy piersi - to może być wina smoczka i butelki, bo jednak nie istnieje jeszcze taki smoczek, który by działał dokłądnie tak samo jak sutek. No nie ma takiej opcji.
                                                    Piszesz, że dalej dokarmiasz. Ja bym przestała, zwłaszcza, ze nie są to jakieś ilości porażające.
                                                    Po prostu dawaj pierś.
                                                    A jak jest złość przy piersi, to podaj odrobinę mleka inaczej niż butelką. Wiem, że trudne, ale strzykawka czy kubeczek nie jest aż tak trudny w obsłudze.
                                                    A jeśli chodzi o laktozę - nie zmieniaj piersi za czesto, dawaj jeść jedną pierś tak długo, jak dziecko da radę ją jeść. Potem znowu możesz do tej samej dostawić.
                                                    I za kilka tygodni powinno być lepiej :)
                                                  • collin79 Re: wcześniak 23.02.15, 14:39
                                                    Kończy mi się mieszanka, kolejnej nie kupię. Spróbuję pokarmić ja tylko piersią, ewentualnie jak będzie się bardzo drzeć i denerwować to odciągnę trochę swojego i dam jej, a potem znowu przystawię, może to zadziała?
                                                    Mam nadzieję, że z tą nietolerancją laktozy to sprawa przejściowa i najpóźniej po 3 miesiącu się skończy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka