Dodaj do ulubionych

Popsulam dziecko?

IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.16, 13:21
Dzień dobry,
Bardzo proszę o pomoc w naszym problemie. Pewnie nikt nie miał takiej sytuacji, ale może wiecie co robić.
Córka 7 miesięcy, przyrosty ok, bez smoka, bez butli.
3 miesiące temu zaczęły się u nas problemy z kupa wg mnie kiedy zrobiła się bardziej gęsta, córka przestała ją robić i jak zaczynała odczuwać dyskomfort to używałam windi i była kupa mniej więcej co tydzień czasem częściej musiałam używać. W grudniu byliśmy na usg brzuszka wszystko ok ale dr stwierdził że nie można po tygodniu trzymać kupy i mam co 3 dni jej pomagać. Od stycznia próbowałam podawać jedzenie jabłka, śliwki, gruszki sama robiłam musy myślałam że to ruszy jej perystaltyke i nadal nic. Podawałam wodę. Wiem że na początek powinny być warzywa ale myślałam że owoce lepiej zadziałaja. No i nadal nic. Czopek u nas nie działa czasem wogóle brak reakcji a czasem po godzinie albo pół wychodzi cały czopek i trochę kupy no i znowu windi i mega dużo kupy.

Na dzień dzisiejszy wróciłam tylko do kp od trzech dni i oczywiście wyróżnień zero.
I chyba ją popsulam tym windi i ona nie umie kupy zrobić bo puki co problemem nie jest konsystencja tylko chyba potrzeba zrobienia, parcia.
Wiem źle zrobiłam ale nie chciałam żeby się męczyła. Tylko co teraz? Ktoś coś poradzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Popsulam dziecko? IP: *.play-internet.pl 26.01.16, 21:32
      Czy tzn że ona od 3ch miesięcy sama kupy nie zrobiła? Ja bym karmiła tylko piersią aż się unormuje. 3 dni to mało.
      • Gość: Esencja Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.16, 21:46
        Tak, od 3 miesięcy tylko za pomocą windi co tydzień, czasem częściej. Ile dni czekać ? I co dalej.
        • panizalewska Re: Popsulam dziecko? 26.01.16, 22:38
          Moje dzieci nie robiły kup przez 4 miesiące ciurkiem. Przechodziło im dopiero na granicy 5/6 miesiąca. A tak to Windii cały czas, kilka razy dziennie, potem schodziliśmy stopniowo, kiedy dzieciaki nie czuły dyskomfortu. Ale zaczęliśmy rozszerzanie diety od warzyw. I mogłam sobie karmić piersią do usranej, nomen omen, śmierci, dzieci się przepełniały, były zatkane i nie chciały jeść, spać, nic, dopóki się ich nie odetkało. Tylko darcie i wycie.

          Ja stawiam na nierównomierne napięcie mięśni brzucha / odbytu w stosunku do reszty ciała - barków itp. Czy młoda dużo leży na brzuchu? Czy ma dużo okazji, żeby pofikać nogami na plecach i przyciągać je do brzuszka? Ja bym uderzała w kierunku problemu czysto mechanicznego i poszukała jakiegoś fizjoterapeuty, który by doradził jak solidnie rozluźnić dziecko.

          A póki co Windii i próbuj warzywa jednak.
          Polecam szczególnie kiszonki i wbrew pozorom rzeczy z octu - ogórki, pikle, dynię i co tam jeszcze. Wszelkie kwaśne rzeczy tego typu solidnie przeczyszczają. Moje dzieci jako pierwsze przy rozszerzaniu dostały właśnie ogórka konserwowego. Zadziałało jak złoto. Jeżleli nie macie alergii, nie było nigdy krwi w kupie, to próbuj.
          • panizalewska Re: Popsulam dziecko? 26.01.16, 22:41
            Aha. Generalnie dorośli nie mają problemów z wypróżnianiem, wiesz. Nie mówimy o jakimś procencie przypadków chorobowych, nawykowych zaparciach itp. Więc jak teraz "psujesz" dziecko, to marne szanse, że tak zostanie na zawsze. Mięśnie się wyrównają, uruchomi nogi, zacznie pełzać i raczkować, to się polepszy
            • Gość: Esencja Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.16, 23:32
              Mała bardzo dużo czasu spędza na brzuchu myślę że 70procent aktywności -dużo pełza, próbuje raczkować na wstecznym, tak od miesiąca się aktywizowała ale na kupę nie pomogło.
              Na plecach poza zmianą pieluchy nie uleży nudy.
              Panizalewska my się rehabilitujemy obręcz barkową- powiedz proszę o co dokładnie mam panią od rehabilitacji spytać bo jutro u nas będzie.
              Córa bardzo rwie się di jedzenia - alergii nie mamy. A jak jej tego ogórka dać ? Zetrzeć? Ma dwa zęby to sama może udziabać za duży kawałek. A jakie inne warzywa polecasz? Co ile dni coś nowego?
              Mała nie siedzi, nie siada więc narazie jej rozdrabniałam jedzenie.
              Dziękuję że podzieliłaś się wiedzą, myślałam że tylko ja tego sprzętu używam i sskrzywdziłam dziecko.
              • panizalewska Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 22:53
                Ja się na wstępie nie zgodzę z Yumemi, ale to tak za każdym razem w "beznadziejnym" przypadku dzieci, które kup nie robią ;) U mnie dzieci nie robiły kup na samej piersi. A NIC nie wprowadzałam przed ukończeniem 6 miesiąca, u obojga. Dlatego stawiałam na defekt mechaniczny, który przeszedł samoistnie.

                Esencjo, Wy macie te barki za luźne, czy za bardzo napięte? Lisin, ja się na tym nie znam. Ja tylko ZGADUJĘ, że moje spędzały ZA DUŻO czasu na brzuchu i w porównaniu do słabych mięśni brzucha, barki były za mocne. Ale to TYLKO moje PRZYPUSZCZENIA.

                Młodszemu, który jeszcze nie siedział, dawałam ogórka w całości, kiedy leżał na brzuchu na blacie kuchennym. Pewnie to niezgodne ze sztuką, śmiertelne zagrożenie itp itd. Dlatego oficjalnie nie mogę polecić takiej metody :P Ale cóż, zadziałało. Młody sam zaczął robić kupy. Nie pamiętam, czy wtedy już miał jakieś zęby, chyba ze 2-4 może zaczynały wychodzić. Kilka razy MOŻE odgryzł duży kawałek, ale i tak raczej ssał tego ogórka i skrobał zębami, niż odgryzał. No i calusieńki czas miałam go na oku.

                Podobno sok z SUROWEJ marchewki jest rozluźniający, a gotowana zapiera. Dziwne dość. Bo że gotowana zapiera, to pewnik.

                Wiesz, tak naprawdę za kilka miesięcy się wszystko unormuje, przyjdą nowe problemy, a o starych zapomnisz najpewniej ;)
                • Gość: Esencja Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.16, 19:03
                  U nas był przestój poszczepienny. Barki mamy właśnie bardzo silne. I napięcie z na jednym barku.
                  Ogórek konserwowy nie zadziałał, teraz czas na kwaszony.
    • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 15:16
      Nie zepsułaś! To nie tragedia, ale oczywiście problem i to niekoniecznie z twojej winy, bo najważniejsze, by dzieciak zrobił kupkę, bo jak zalega to się z niej toksyny wchłaniają. I nie jesteś jedyna, kuzyn jako dzieciak przez kilka lat nie zrobił kupy bez termometru w pupie (wtedy windi nie było :) ), dopiero jak miał kilka lat to mu przetłumaczyli jakie to ważne, przekupili itp i się przestawił.

      Po pierwsze: Pani Zalewska mądrze gada.
      Po drugie: mój synal (7,5 m-ca) dostał zaparć jak tylko zaczęłam rozszerzać dietę.
      Na wyłączne kp nie przeszłam, bo rwał się juz do jedzenia jak szalony. Poza tym na kp robił kupy co tydzien - dwa, ale miękkie i bezproblemowo. Musiałabym chyba karmić wyłącznie kp przez ponad miesiąc by widzieć czy się uregulowało.
      Lekarz zalecił modyfikację diety (wiadomo: bez marchwi, ryżu, banana itp, a jabłka, buraczki, suszona śliwka z Hippa...) - nie pomogło. Na kiszonki nie wpadłam, myślałam, że za wcześnie , ale zaraz idę robić :) - zetrę albo zblenduję.
      Czopki dawałam - też nie skutkowały, więc lekarka kazała dawać do skutku, co kilka godzin.
      Potem niechętnie przepisała Debridat, a mi się wydaje że lepiej dawać lek, wyregulować a potem stopniowo odstawiać niż dopuścić do zaparć nawykowych, więc daję ale dopiero od kilku dni i jest trochę lepiej.
      A mój taki patent: jak trzy dni nie zrobi, to biorę ekologiczną suszoną figę, rozkrawam na pół, zalewam wrzątkiem na noc, rano daję mu ten miąższ z pesteczkami ze środka - do wieczora jest kupa :).
      Dzisiaj wyczaiłam na stoisku Eko soczek buraczkowo-jablowy, pił i aż mruczał przy tym, ale jaki efekt to przyniesie to jeszcze nie wiem.

      Uzbrój się w cierpliwość . Powodzenia.
    • Gość: Esencja Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.16, 16:02
      Ja nie myślałam, że kupa może być problemem aż urodziłam dziecko :-)

      Jutro będziemy próbować z ogórkami. Dzisiaj byliśmy u pediatry zaleciła zupki, deserki i soczek:-) a jak nie pomoże to przepisze lactulose?! Nie skorzystam z tej porady.
      Moja córka bardzo jest ciekawa jedzenia aż się emocjonuje jak widzi jak my jemy.

      Ja w rossmanie znalazłam bio bez konserwantow śliwki i daktyle. A gdzie figi znalazłaś?

      Dziękuję za pocieszenie! Przynajmniej nie jestem z tym sama. Wczoraj się naczytalam w sieci, że jak się przyzwyczai to windi to kaleka do końca życia. Już miałam wizję stomi bo tak dziecko przyzwyczaiłam.


      • yumemi Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 16:59
        Z kaleka do konca zycia to przesada oczywiscie ale takie mechaniczne ingerencje sa niewskazane - nie mówiąc ze bardzo nieprzyjemne dla każdego, i dziecka i dorosłego gdyby nam cos takiego fundować :-)
        Leczy sie przyczyny - to podstawa.
        Deserki i soki odpadaja w ogole dla dzieci - z jedzenia tylko domowe, warzywa, owoce, do picia piers lub woda, plus jesli sa problemy z wypróżnieniem na etapie podawania jedzonek to jedzonka na 1-2 dni odstawiamy aż wszysko wroci do normy.

        Moja corka długo miała zaparcia nawet przy małych ilościach jedzonek - pomagało jak podawałam np kaszkę Holle (ale wtedy juz miała 9 mcy) z domowo zrobiona mieszanka suszonych śliwek, daktyli i fig. Plus zdrowe :-)
        • Gość: Esencja Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.16, 20:11
          No właśnie tylko od 3 miesięcy brak wypróżnien jest złą normą u dziecka, więc nie mam pojęcia co i kiedy jej podawać. Na owoce nie zareagowała poprawą.
        • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 20:37
          A jak ktoś nie ma dostępu do warzyw i owoców z "pewnego źródła"? To już przecież lepsze słoiczki niż sklepowe.

          Pierś na 1-2 dni? I wróci do normy? A jak był na piersi to się wypróżniał co 1-2 tygodnia, więc skąd mam wiedzieć czy po dwóch dniach coś wróciło do normy. Zwłaszcza, że najpierw jeszcze musiał by wydalić to stałe jedzonko, które już zjadł, a ono go stopuje.
          • yumemi Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 21:16
            Nieprawda - obojętnie jakie zródło owoców i warzyw - bedzie w nich wiecej witamin i składników odżywczych niz w sloikach - ktore sa poddane silnym procesom fabrycznym, typu długie gotowanie w wysokich temperaturach etc -niewiele w nich zostaje - nie mówiąc o dodatkach typu zagęszczacze.
            Jedzenie typu gotowce i dla dzieci i dla dorosłych - awaryjnie. Na co dzien domowe. I zwykle sklepowe owoce jesli nie ma innych. Supermarkety tez maja swoje normy jakości.
            I nie wierzmy każdej reklamie na 100% ;-)
            Na samej piersi raz na 1-2 tyg jest ok. jesli sa jedzonka, juz nie.
            • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 22:47
              yumemi, ja doskonale wiem, jak przetworzone są produkty dla dzieci, kaszki dla dzieci w życiu nie dostał (gryczaną lub jaglankę z bakaliami albo musem z mrożonek), z resztą dla całej rodziny tak robię np. nie kupię twarożku ze szczypiorkiem, tylko twaróg a szczypiorek z własnej doniczki :), nie wytwory fabryki tylko składniki kupuję.
              Ale z drugiej strony interesuję się żywnością i to że ta marketowa jest mocno zanieczyszczona to po prostu fakt.
              Sama sobie zadaję pytanie co jest mniejszym złem?
          • yumemi Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 21:22
            No i duzo lepiej odstawic dorosle jedzenie, karmic czesto piersia az bedzie kupa, i potem bardzo stopniowo wprowadzac jedzenie, w zgodzie z gotowoscia ukladu pokarmowego dziecka (mamy na to probowanie cale 6 mcy do 12 mca :)) - niz ingerencja czopkami czy innymi.
            • Gość: Esencja Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.16, 21:28
              Tylko tej kupy nie ma i nie ma...więc nie wiem ile czekać
      • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 20:30
        Mam niedaleko slep ekologiczny, ale nieraz też kupuję w Auchanie, ale zawsze się upewnię czy są z EKO I czy w składzie nie ma niczego innego (za dwa razy mniej płacisz trzy raz więcej :) ), no i stosuję jedną jak już naprawdę od kilku dni nie robił nic. Ta kaszka Holle jak pisze yuemi może działać podobnie, bo to o dużą zawartość błonnika chodzi. Tylko z jednej strony błonnik wzmaga perystaltykę jelit z drugiej zwiększa objętość masy kałowej.

        Ja bym się bardziej bała windi niż lactulosy. Zresztą może zapytam na forum dziewczyn o doświadczenia w stosowaniu. Debridatu młodzian nie chce się chwycić.

        Sok buraczkowy nie pomógł na razie, dzisiaj zrobił trzy razy po kilka "kozich bobków", :(
        A w zeszłym tygodniu zrobił eleganckie kupsko jak mu pozwoliłam zjeść troszkę koktajlu kefir+truskawka(własna z mrożonki). Wiem, jedno i drugie dopiero po skończeniu roku, ale to był jednorazowy wybryk (jednak skuteczny :) )


        • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 20:44
          Wpisałam w wyszukiwarkę na forum "lactulosum". Jest kilka wątków, poczytam zanim podam.
          • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 21:15
            Przeczytałam, uznałam, że spróbuje jeszcze probiotyku, herbatek ziołowych a potem już nie będę się wzbraniała przed Lactulosum.
            Pozdrawiam
            • Gość: Esencja Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.16, 21:26
              Dawaj znać jak coś odkryjesz działającego. My spróbujemy jutro z ogórkiem. To naprawdę flustrujące bo nie będę wiedziała że jakieś jej warzywa nie służy bo ona i tak i tak kupy nie robi.
            • yumemi Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 21:29
              Ojej, Twoje dziecko ma dopiero 7.5 mca.. na tym etapie jedzonka to gora skubanie kawalka brokula.. odstaw te sloiki, herbatki i soki - dawaj wiecej i czesciej piers. Maluch musi miec czas aby sie nauczyc jesc, moja corka na tym etapie tolerowala troche warzyw raz na kilka dni, max. Po 9 mcu sie wyluzowalo. Szczegolnie ze w ogole takie ingerencje jak czopki czy lactulosa sa rozwazane :(( Na cos co u dziecka nie jest nic dziwnym, na tym etapie organizm nie jest do konca gotowy na dorosle jedzenie. Odstaw wszystko oprocz piersi na kilka dni i zobacz co bedzie.
              Probiotyki masz w pokarmie.
        • yumemi Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 21:25
          Nie musza byc Eco, oczywiscie. Warzywa i owoce jemy takie jakie sa.
          Soki lepiej sobie w ogole darowac, jesli sie da to czesciej piers, jesli nie to, woda.
          Truskawki z mrozonki tez super pomysl.
          A czemu piszesz ze po roku? Truskawki mozna od razu dac :) Pamietam jak moja corka zajadala sie truskawkami, borowkami i innymi jak tylko zaczynala jesc jedzonka :)
          • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 21:54
            Po roku? Chyba stare moje nawyki :) Poprzednia córa dziewięć lat kończy. Wtedy wszystko bardziej restrykcyjne było "to teraz, tamto po 8, a to co potencjalnie uczulające po roku" :)

            A wiesz poczytałam jeszcze o mleku kobiecym i chyba rzeczywiście ma właściwości rozluźniające.
            Może ruszy to, co zalega. Zrobię tak: dwa dni kp, potem + warzywa na parze, dzień kp, kaszka z bakaliami, a potem się zobaczy ... truskawki, kiszonki... :)
            • yumemi Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 22:33
              Wiesz, kaszy na razie nie dawaj.. zrob te 2-3 dni wylaczne na piersi, karm ile wlezie, czesciej niz zwykle - nie dawaj nic innego do picia ani do jedzenia. Potem tylko troche warzyw na parze, np brokul. I zobacz czy bedzie lepiej. Napisz tutaj jesli mozesz.
              A potem sie zobaczy :)
            • Gość: Gość Re: Popsulam dziecko? IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.16, 22:40
              Ssanie rusza jelita . Mleko rozluźnia. Moje dzieci robiły kupy po 3im miesiącu raz na kilka dni. Rekord to chyba 8 czy 10. Ale nie zgłaszały dyskomfortu.
              Potem po wprowadzeniu stałych pokarmów kupa powinna już być codziennie. Mimo że jadł niewiele pojawiły się problemy. I przyjęłam zasadę ze jeśli danego dnia nie ma kupy to tylko kp aż będzie. O w ten sposób na początku jadł inne rzeczy co 2-3 dni i coraz częściej ale bardzo malo (nie chciał ). Po 9tym miesiącu z dnia na dzień zaczął jeść. I problemow z wyróżnieniem nie było. Dojrzał poprostu. Ale do końca kp widziałam ze jeśli cały dzień nie było kupy to prosił o pierś co chwilę i potem biegł do toalety. Sam wiedział ze pierś robi dobrze w tym temacie (mój mąż też to zauważył ). 7,5 m może być jeszcze tylko na kp. I będzie to norma.
              • at-ia Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 22:55
                Ok. spróbuję tak do tego podejść jak radzicie.
                Jedyny minus, to to że młody dostaje ekstazy radości na widok jedzenia. :)
                Musimy jadać w tajemnicy przed nim :) a i tak czai, że coś się święci, pędem raczkuje do kuchni i baaardzo stanowczo się domaga.
                • panizalewska Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 22:59
                  Mój półtoraroczniak robi awantury na pół dzielni, jak za wolno matka karmi :P Masakra, zawsze sępi, wyrywa z ręki, no nie można normalnie i bez ryku zjeść. Nie pocieszę, może być coraz gorzej :D
              • panizalewska Re: Popsulam dziecko? 27.01.16, 22:57
                Ale nie zgłaszały dyskomfortu.

                I tu jest pies pogrzebany. Bo jak dziecko wesoło sobie fika, to luksusowo. Jak ryczy i odmawia jedzenia i spania, aż do odetkania, to gorzej. Ale fakt, dzieci dojrzewają.

                Zdaje się Paweł Zawitkowski mówił / pisał, że w sumie każde dziecko ma jakieś "coś" - asymetrie w różnym stopniu, mocniejsze barki lub nogi albo brzuch i że to wszystko jest szeroko pojęta norma. I że wszystkim się i tak samo najczęściej wyrównuje.
    • at-ia Re: Popsulam dziecko? 28.01.16, 21:48
      Hej,
      dziś rano dałam jeszcze ten soczek z buraków, bo jeszcze troszkę było w butelce a młodemu bardzo smakował więc żal mi było nie dać. Potem już cały dzień tylko kp.
      Co kilka godzin wyciskał z siebie z trudem jakiegoś bobka, ale pod wieczór zrobił dwie większe kupki :), drugą już całkiem miękką i bez problemów (i zabarwioną buraczkowo :) więc soczek chyba się przysłużył, ale dopiero po trzech dniach podawania.
      • Gość: Niuniek3 Re: Popsulam dziecko? IP: *.play-internet.pl 29.01.16, 18:54
        Ja bym obstawiala ze to dzisiejsze kp. Kp wzmaga perystaltykę. Podawaj pierś przed posiłkiem stałym. Każdym.
        • at-ia Re: Popsulam dziecko? 29.01.16, 20:04
          Właściwie już się nieraz zastanawiałam, czy podawać pierś przed czy po stałym, czy robić z tego osobne posiłki.
      • yumemi Re: Popsulam dziecko? 29.01.16, 21:56
        Sokow nie dawaj - zaslodza, dziecko zje mniej, a na kupe nie maja wpywu -mogly raczej kupe opoznic :(( To piers pobudza uklad pokarmowy nie sok.
        Sokow w ogole dzieciom sie nie daje, bo nic w nich zdrowego - dajemy owoc i wode lub piers.

        Na tym etapie najpierw piers a potem stale jedzenie - warzywa gotowane etc. malutkie ilosci :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka