libretinka
25.06.17, 20:41
Córka ur 30 kwietnia, dzis kończy 8 tygodni strasznie ulewa. Ulewa w trakcie odbijania, tak, ze zazwyczaj ochlapans jest pieluszka na ramieniu, moje ubranie, podłoga czy kanapa czy inne podłoże. Ulewa tez miedzy karmieniami, przy czkawce, w pozycji na brzuchu. Muszę ja przebierać kilkanaście razy dziennie, w mleku jest dosłownie wszystko w mieszkaniu. KP na żądanie, pierwsze tygodnie jadła non stop, w zAsadzie trzymała pierś w buzi jakieś 20h na dobę, co doprowadziło mnie do baby bluesa, nawalow, gorączki, brodawek poranionych tak, ze było widać dosłownie oderwana tkankę. Juz w szpitalu wszyscy mówili, ze córka ma bardzo silny odruch ssania. 6 tygodni wychodziłyśmy na prosta z karmieniem ale udało sie. Od tygodnia mam tez wygojone brodawki. Karmienie tez w miarę sie unormowalo: zaczynajac od karmienia po kąpaniu ok 19 mamy kolejne ok 22-23, 1-2, 3-4, 5-6, 9, 12, 15, 17. Nad ranem mała budzi sie częściej i dosypia przy cycu. Teraz pije mleko w dzien ok 10-15min z każdej piersi. W nocy ok 20 min tylko z jednej. Odbijamy po karmieniu ( w nocy nie zawsze), podaje espumisan i biogaje bo mamy tez wzdęcia i kolki ( najczęściej miedzy 17-19). Mała przybiera bardzo dobrze, waga urodzeniowa, 3380, najniższa 3150, 12 czerwca ważyła 4750. Mała ssie smoczek i dzieki temu udało sie wygoić brodawki i unormować karmienia ale ulewanie jest cały czas takie samo. Położna i lekarka mówią, zeby sie nie przejmować bo mała super przybiera, ale ja nie dam rady tak funkcjonować. Córka tez sie z tym męczy, nad ranem ma chrypkę, podejrzewam, ze ma tez cos w rodzaju zgagi od cofającej sie treści ( ulewa świeżym mlekiem ale tez strawionym). Nie trzymam żadnej diety. Nie wydaje mi sie, ze takie ulewanie jest normalne. Mam 5 letniego syna, był karmiony mieszanie przez 6 mcy, potem mieszanka i nigdy nie ulewal. Mam niemowlęta w otoczeniu i nie widzę, zeby jakiekolwiek ulewalo aż tak. Co robic? Wiem, ze z czasem może byc lepiej ale póki co żadnej poprawy nie widzę.