Dodaj do ulubionych

WSTYD - Pani Moniko!!!!

14.01.05, 11:46
Pani Moniko
Przegladam z ciekawosci to forum od czasu do czasu I nie wlasnym oczom nie
wierze ze sila propagandy karmienia piersia jest az tak ogromna. Zapewne
dziala Pni w dobrej wierze ale prosze wybaczyc niektore Pani rady sa
nieodpowiedzialne i stwarzaja realne zagroznie dla tych biednych dzieci.
Spuscmy zaslone milczenia na stosowanie antybiotykow w trakcie laktacji,
karmienie w czasie zapalenia piersi czy goraczki ale informowanie dziewczyny
o tym ze jesli zazyla postinor to moze karmic dalej bo moze to tylko nieco
wplynac na zmniejszenie laktacji uwazam to za karygodne zaniedbanie lub co
najmniej niedoinformowanie. Nie wiem czy jest pani lekarzem, sadze ze nie.
Jednak kazda osoba ktora ma chociaz minimalna wiedze na temat fizjologii sto
razy zastanowilaby sie zanim komukolwiek by taka rade dala. Owszem postinor
zawiera lewonorgestrel ktory stosuje sie w antykoncepcji u kobiet karmiacych
ale w ponad dwudziestokrotnie mniejszej dawce. Wowczas wlasnie moze on nieco
hamowac laktacje. Postinor zas zawiera 750 mikrogramow substancji czynnej
biologicznie I jak wskazuja dane literaturowe 0.1 dawki przechodzi do mleka I
moze modyfikowac dzialanie niektorych hormonow np. TSH czy LH. Nawet na
ulotce producenta jest to jedno z wazniejszych przeciwwskazan. A kto jak kto
ale producent moglby ten fakt przeoczyc aby podniesc w ten sposb swe zyski,
co zapewne zrobilby gdyby nie bylo w tej kwestii jednoznacznych I
wiarygodnych danych. Pani zas w rozbrajajacy sposob usokaja te mloda matke ze
moze karmic dalej mimo ze dziewczyna zapewne intuicyjnie ma takie
watpliwosci. Otoz nie powinna ona karmic. Niestety wobec kultu matki
karmiacej takze I srodowiska medyczne zatracaja zdrowy rozsadek I czasem moga
dzialac niezgodnie z przysiega Hipokratesa zeby po pierwsze nie szkodzic
zalecajac karmienie matkom przyjmujacym niektore leki na dzien dzisiejszy
uwazane za bezpieczne. Jutro jednak ta jak I wiele innych naukowych hipotez
moze byc zweryfikowanych negatywnie. Tyle ze pozniej nie Pan,i ale te matki
beda mialy problemy zdrowotne ze swymi dziecmi I moga gorzko zalowac ze
poplynely wraz z mlecznym pradem dobrych rad doradcow laktacyjnych. Nie Pani
ale One. Pozdrawiam dr n. med. D.G.
Aby moje slowa nie byly rzucone na wiatr ponizej pozwalam sobie wkleic linka
do strony o antykoncepcji jak rowniez zacytowac dane producenta leku.

www.samozdrowie.pl/kobiece/antykoncepcja/news?inf=472842
Postinor
Skład
1 tabl. zawiera 0,75 mg lewonorgestrelu.

Działanie
Preparat zawiera lewonorgestrel - syntetyczny progestagen w wysokiej dawce,
który oddziaływuje na błonę śluzową macicy, nie dopuszczając do zagnieżdżenia
blastocysty. Pewne znaczenie ma również jego wpływ na błonę śluzową pochwy i
jakość oraz skład śluzu szyjkowego. Tzw. after-pill służy incydentalnie
antykoncepcji u kobiet nie prowadzących regularnego życia płciowego. Może być
stosowany tylko przez kobiety współżyjące nie częściej niż raz na 1-2 tyg.
Nie powinien być podawany długotrwale. Podany doustnie szybko się wchłania.
Należy przestrzec, że stany zapalne przewodu pokarmowego, a zwłaszcza
biegunka oraz przyjmowane leki i pewne rodzaje pokarmu mogą zaburzać jego
wchłanianie i zmniejszać skuteczność.

Wskazania
Tzw. after-pill służy incydentalnie antykoncepcji u kobiet nie prowadzących
regularnego życia płciowego. Może być stosowany tylko przez kobiety
współżyjące nie częściej niż raz na 1-2 tyg. Pęknięcie prezerwatywy, gwałt.

Przeciwwskazania
Zakrzepowe zapalenie żył, zespoły zatorowo - zakrzepowe (w wywiadzie i w
chwili obecnej). Ciężkiego stopnia niewydolność wieńcowa, udar mózgu.
Podejrzenie lub rozpoznany nowotwór narządu rodnego lub inny hormonozależny.
Krwawienie z narządu rodnego o niejasnej przyczynie (możliwość nowotworu).
Ciąża lub jej podejrzenie, karmienie piersią. Łagodne lub złośliwe nowotwory
wątroby, jej niewydolność, wrodzone zespoły z hiperbilirubinemią, żółtaczka
cholestatyczna w wywiadzie. Anemia sierpowatokrwinkowa, niedobór antytrombiny
III.

Działanie niepożądane
W trakcie częstego przyjmowania preparatu mogą występować: zmiany libido,
nudności i wymioty, przyrost masy ciała. Po spożyciu preparatu obserwuje się:
bóle i zawroty głowy, nudności i wymioty, uczucie rozbicia. Czasami może
wystąpić krwawienie lub zatrzymanie miesiączki. Dłuższemu stosowaniu mogą
towarzyszyć: napady migreny, depresja, hirsutyzm, nadpobudliwość, trądzik,
plamy barwnikowe, świąd i wysypki skórne, żółtaczka, zaburzenia i brak
miesiączki, obrzęki, napięcie w sutkach, zmniejszona tolerancja glukozy,
zaburzenia frakcji cholesterolu.

Interakcje
Rifampicyna zmniejsza jego skuteczność. Gryzeofulwina, doustne środki
przeciwcukrzycowe, barbiturany, fenytoina, ampicylina, tetracykliny i alkohol
oraz opisywany związek, mogą wzajemnie obniżać swoją skuteczność.

Dawkowanie
1 tabl. doustnie bezpośrednio (maksymalnie do 1 h) po stosunku płciowym. Nie
stosować więcej niż 4 tabl. w cyklu miesięcznym. Skład
1 tabl. zawiera 0,75 mg lewonorgestrelu.

Copyright © 2004 Pharmindex CMPMedica Sp. z o.o.
Obserwuj wątek
    • dentystka2 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 16.01.05, 01:16
      A w kwestii formalnej- ile czasu po zazyciu postinoru nie wolno karmic piersia?
      Dzien?Tydzien?Miesiac?Rok? Brakuje tej informacji.
      • maryleczka76 wstyd panie dr... 25.01.05, 23:03
        Witam,
        jezeli ktos nie ma odwagi nawet podac swojego imienia i nazwiska, stopnia
        naukowego albo instytucji w ktorej pracuje, to niech nie zwraca uwagi osobom
        kompetentnym!!
        Jestem mloda mama, karmie piersia juz siodmy miesiac. A moimi autorytetami
        medycznymi sa prof. Włodzimierz Fijalkowski i prof. Bogdan Chazan. Czy ich
        pan/pani rowniez uwaza za pseudo-autorytety?
        Prosze nie odbierac tego listu jako atak na pani/pana osobe, ale jedynie jako
        odpowiedz na pani/pana mail.

        pozdrawiam wszystkich,
        Maria Deuar
    • arlettakubicka Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 16.01.05, 21:48
      dr_n_med napisała:

      > Zapewne
      > dziala Pni w dobrej wierze ale prosze wybaczyc niektore Pani rady sa
      > nieodpowiedzialne i stwarzaja realne zagroznie dla tych biednych dzieci.
      > Spuscmy zaslone milczenia na stosowanie antybiotykow w trakcie laktacji,
      > karmienie w czasie zapalenia piersi czy goraczki

      Szanowna Pani/szanowny Panie
      nie mogę się wypowiadać na temat działania Postinoru i ewentualnych
      przeciwwskazać odnośnie karmienia, natomiast deprecjonowanie porad Pani Moniki
      Staszewskiej dotyczących karmienia w w/w cytowanych sytuacjach jest nie na
      miejscu z uwagi na fakt, że są one zgodne z aktualną literaturą przedmiotu.Nie
      mam na myśli jedynie popularnych czasopism, ale pozycje tak szacownych
      wydawnictw jak Wydawnictwo Lekarskie PZWL "Piersią najlepiej" 1995, autorzy
      M.Renfrew, CH. Fisher, Arns.
      Arletta Kubicka
    • dr_n_med Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 17.01.05, 10:52
      Szanowne Panie.
      W kwestii formalnej- postinor zawiera hormony z grupy steroidow ktore jak
      wiadomo nie dziaja natychmiast. Aby efekt biologiczny byl zauwazalny musi
      nastapic zmiana metabolizmu komorek docelowych dla tego hormonu czyli
      zawierajacych odpowiednie receptory. Dlatego po zazyciu postinoru krwawienie
      obserwujemy dopiero po kilku dniach a nie natychmiast. Na ogol. Dlatego
      powinno sie wstrzymac karmienie minimum 7 dni, co zreszta potwierdzaja dane
      literaturowe.
      W sprawie publikacji "piersia najlepiej" to musze powiedziec ze srodowisko
      nawet medyczne rzadko korzysta z tego typu publikacji nwet jesli pozycja wydana
      zostala przez Wydawnictwa Lekarskie. Lekarze i naukowcy swa wiedze czerpia z
      prac publikowanych w czasopismach znajdujacych sie na tzw. Liscie
      Filadelfijskiej i zawierajacej tzw. impact factor. W najgorszym wypadku z
      czasopism punktowanych przez Ministerstwo Nauki... czyli dawny KBN. Prace te
      znajduja sie w licznych medycznych bazach danych np. PubMed itp.. Nawet
      podreczniki dla studentow zawieraja pewne bledne lub przestarzale i nieaktualne
      informacje czego nie da sie uniknac ze wzgledu na dlugi czas procesu od
      napisania podrecznika az do jego ukazania sie. Wiem jakie sa aktualne trendy i
      jestem przekonany ze ta euforia i bezkrytyczne podejscie do kwestii karmienia
      piersia zweryfikuje czas. Owszem porady P. Moniki sa zapewne wystarczajace dla
      Was mlodych matek ale dobrze byloby gdyby ograniczaly sie one do kwestii
      technicznych nie zas decyzodwania czy mozna karmic czy nie bo to najlepiej
      powinien wiedziec ROZSADNY lekarz, o ktorego jak wiem dzisiaj nie tak latwo. Po
      pierwsze nie szkodzic. To powinna byc dewiza lekarza. Zawsze i wszedzie.
      pozdrawiam. D.G.
      • iwonaholka pytanie do dr n med. 17.01.05, 13:13
        Ja mam do Pani/Pana pytanie. W ciąży zaraziłam się hpv, do dziś nie wiem jak i
        w jaki sposób. Miałam robioną kolposkopię, potem badanie histopatologiczne i
        wyszło wszystko dobrze. Kłykciny te wewnętrzne zanikły, są jeszcze te na
        zewnątrz. W piątek lekarz gin. przepisał mi condylinę i powiedział, że mogę
        nadał karmić piersią, że nie przedostanie się lek do mleka. A jakie jest
        Pana/Pani zdanie? Chciałabym wiedzieć, ponieważ dziecko jest dla mnie
        ważniejsze a leczyć KK mogę później. Pozdrawiam i dziękuję.
        • dr_n_med Re: pytanie do dr n med. 18.01.05, 11:10
          Zakażenie wirusem brodawczaka zaliczane jest do schorzeń przenoszoną drogą
          płciową. Niestety, niewiele wiadomo obecnie o naturalnym przebiegu zakażenia
          wirusem Papilloma. Dotychczas zidentyfikowano ponad 100 typów wirusa z rodzaju
          Papillomavirus. Ostatnio opublikowane dane sugeruja ze obecność HPV stwierdza
          sie rowniez w łagodnych i złośliwych zmianach innych tkanek i narządów m.in.
          układu moczowego, prostaty, krtani, płuc, przełyku oraz jamy ustnej. Calkowite
          wyeliminowanie wirusa jest bardzo trudne. Wykazano ze wirus moze sie pzrenosic
          na dziecko ale zakazenia u dzieci sa sproadyczne. Jesli ma pani zaufanie do
          swego lekarza prosze sluchac jego zalecen. pozdrawiam
    • monika_staszewska Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 19.01.05, 14:15
      Panie doktorze
      zapewniam, że odkąd zajmuję się poradnictwem laktacyjnym czyli od 14 lat, biorę
      pełną odpowiedzialność za to co robię w czasie wizyt domowych, mówię w trakcie
      zajęć w szkole rodzenia, spotkań dla kobiet karmiących, dyżuru telefonicznego
      w ”Dziecku” czy piszę na forum i w miesięczniku ”Dziecko”.
      Z wyrazami szacunku
      Monika Staszewska - położna, doradca laktacyjny
    • nukolada Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 19.01.05, 16:42
      Forum nie może nam zastąpić wizyty u lekarza ani fachowej jego porady.
      Zastanówcie się zanim zdecydujecie się na coś kiedy karmicie swojego malucha.
      Lepiej tysiąc razy sprawdzić u osoby kompetentnej niż później mieć wyrzuty
      sumienia. Każda z nas ma swojego lekarza ginekologa, który napewną z chęcią
      odpowie na zadane mu pytanie. Ja osobiście wolałabym poradzić się mojego gina
      niż sprawdzać na sobie i maluszku słuszność niektórych porad.
      • lilithh Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 19.01.05, 21:40
        Masz świętą rację, nukolado, pisząc ze: "Forum nie może nam zastąpić wizyty u
        lekarza ani fachowej jego porady". Oczywiście, że nie może zastąpić, ale może
        ją świetnie wspomóc -tu możemy znaleźć wsparcie innych mam i rozwiać niektóre
        wątpliwości (przecież nie polecę do ginekologa z zapytaniem, w czym najlepiej
        zamrażać pokarm, na przykład:-))).
        I czy wogóle ginekolog jest najlepszym adresatem problemów "karmicielskich"? Ja
        osobiście próbowałam podpytać mojego pediatrę (świetnego!) przy okazji wizyty z
        juniorem o parę rzeczy z tego zakresu - owszem, coś tam doradził, ale
        zastrzegł, że najlepiej byłoby zwrócić się do poradni laktacyjnej...
        Ginekolog tez raczej kojarzy mi się z innymi częściami ciała... :-)))
        A tu, na forum mamy przecież wsparcie osoby, która od kilkunastu lat ZAWODOWO
        zajmuje się tymi zagadnieniami!!!
        A że ktoś podający się za doktora nauk medycznych - nawiasem mówiąc nie raczący
        się nawet przedstawić z nazwiska i specjalności (WSTYD pani/panie doktorze!!!)
        podważa opinię pani Moniki? A może to np. psychiatra czy ortopeda? A może, nie
        daj boże, mechanik samochodowy?
        Pewnie, ze sprawa która wywołała te różnice zdań jest BARDZO POWAZNA i
        bezwzględnie należy zasięgnąć opinii specjalisty. Tyle tylko, ze, jeżeli któraś
        z was kiedykolwiek próbowała leczyć ten sam problem u dwóch różnych
        specjalistów z tej samej dziedziny (ja próbowałam!) to wie doskonale ze czasami
        tyle wzajemnie wykluczających się opinii, ilu lekarzy...
        Co robić? Ano chyba posłuchać tego specjalisty do ktorego mamy większe zaufanie.
        No i własnego zdrowego rozsądku.
        pozdrowienia
        joanna
        p.s. nie przedstawiam się z nazwiska, bo też nie próbuję występować tutaj jako
        autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie :-)
    • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 20.01.05, 23:44
      Prosze zerknac do informacji o leku, mam nadzieje ze pani/pan sledzi rowniez
      obcojezyczne zrodla.
      Postinor:
      Use in Lactation
      Levonorgestrel is secreted into breast milk. The potential exposure of an infant
      to levonorgestrel can be reduced if the breastfeeding woman takes the tablets
      immediately after feeding and avoids nursing following each POSTINOR-2
      administration.
      Zrodlo: www.medsafe.govt.nz/Profs/Datasheet/p/postinor2tab.htm

      Inne zrodlo: www.kellymom.com/health/meds/aap-approved-meds.html czyli
      leki akceptowane przez American Academy of Pediatrics,
      www.kellymom.com/health/meds/birthcontrol.html i levonorgestrel nalezy do
      bezpieczniejszych jako L2.
      Co do ryzyka, uwaza sie ze ryzyko zwiazane ze skutkami podania dziecku
      sztucznego mleka (jesli sie wie co mleko sztuczne zawiera i jak wyglada jego
      proces produkcji i problemy oraz bledy zachodzace podczas tej produkcji) czesto
      jest wieksze niz jesli dziecko otrzyma mleko matki ktore zawiera dany lek.
    • dr_n_med Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 21.01.05, 09:47
      Drogie Panie,
      Nie widze powodu aby podawac tu swoje dane presolnalne ktore zreszta sa prawnie
      chronione wiec jesli mozna niech tak pozostanie. Owszem rady p. Moniki sa cenne
      i na pewno pomocne w wielu wypadkach ale jeszzce raz podkresle nie zawsze w
      100% odpowiedzialne. Powolanie sie na zrodla anglojezyczne naprawde niewiele tu
      zmieni gdyz nie jest to zrodlo wiarygodne. Nie wiem skad w naszym narodzie
      przekonanie ze jesli cos jest podane po angielsku to jest lepsze i bardziej
      wiarygodne niz po polsku? Poza tym np. wiele lekow wprowadzonych na rynki w
      innych krajach w Polsce nie jest zarejestrowanych chociazby z tego powodu ze
      nie spelniaja polskim znacznie bardziej rygorystycznych norm. Oczywiscie nalezy
      i warto kierowac sie wlasnym rozsadkiem w podejmowaniu kontrowersyjnych decyzji
      ale Drogie Panie wybor nalezy do Was a z potencjalnymi problemami to nikt inny
      tylko wlasnie Wy bedziecie sie zmagac w przyszlosci czego wam nie zycze.
      pozdrawiam.D.G.
      • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 21.01.05, 10:45
        Prosze wybaczyc, ale po stwierdzeniu ze 'powolanie sie na zrodla anglojezyczne
        jest niewiarygodne', stwierdzam ze opinie wyrazane przez Pana/Pania sa po prostu
        oparte na jakichs osobistych opiniach. Tak sie sklada ze to nie Polska jest
        krajem przodujacym w przeprowadzaniu badan na mleku ludzkim i jego
        wlasciwosciach. Wrecz przeciwnie, juz jakis czas temu zauwazylam ze w Polsce
        wielu lekarzy reprezentuje postawe 'bo ja mam taka opinie', ignorujac np badania
        WHO czy innych organizacji.
        Dla osoby ktora szuka rzetelnej informacji nie powinno miec znaczenia w jakim
        jezyku sa zrodla, czy hiszpanskim czy angielskim:)

        Co do polskich norm lekowych, sytuacja jest odwrotna, bardzo wiele lekow np dla
        kobiet ciezarnych czy niemowlat, jest w Polsce dopuszczona, podczas gdy w innych
        krajach juz dawno uznano ze pewne leki nie sa bezpieczne.
        Czasem warto moc zajrzec do innych zrodel:)
        • dr_n_med Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 21.01.05, 11:57
          Tak zgadzam sie wiedzy szuka sie wiedzy szuka sie w zrodlach wiarygodnych np. w
          bazie PubMed. Angielski jest jezykiem nauki co nie znaczy ze kazde opracowanie
          po angielsku jest wiarygodne. Zacytowane przez pania na pewno nie. Zreszta
          takze w wiarygodnych zrodlach sa czesto sprzeczne dane a to jak sie do tych
          danych ustosunkowujemy zalezy od tego jaka mamy opinie na temat jakiegos
          zagadnienia. Stanowisko organizacji takich jak WHO moze byc w danej chwili
          takie za jakis czas moze sie radykalnie zmienic gdyz zmieni sie rowniez stan
          wiedzy na dany temat. Jestem przede wszytskim naukowcem i uwazam ze na dzien
          dzisiejszy trudno jest okreslic wszytskie potencjalne zagrozenia wynikajace z
          zalecen WHO gdyz po prostu na dzien dzisiejszy nie dysponujemy np. odpowiednimi
          metodami lub po prostu pewne mechanizmy biologiczne sa nie do konca poznane.
          Czyli to ze cos jest dla nas niewykrywalne nie oznacza ze tego nie ma. tak jak
          niegdys np. nieznano elektrycznosci prawda? pani wybaczy ale odsylanie do
          popularnego portalu mimo ze jest anglojezyczny i poszukiwanie tam "wiedzy"
          jest naprawde rozweselajace. Prosze wziac pod uwage ze ktos kto te wiedze tak
          podal rowniez ma jakas opinie na temat np. stosowania postinoru. Co nie znaczy
          ze jest nieomylny. No coz ja tylko osmielam sie tu zwrocic uwage na pewien
          problem a ostateczna decyzja nalezy oczywiscie do Pan. pozdrawiam.
          • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 21.01.05, 18:20
            Sporo czytam roznych badan na temat ludzkiego mleka (robie kurs na doradce
            laktacyjnego w UK) i ciekawa jestem zrodel z ktorych pan korzysta. Wiem ze np
            AAP robi bardzo dokladne badania polegajace na badaniu stezenia danego leku w
            mleku ludzkim, wiem rowniez ze w wielu przypadkach sa to tematy mocno
            dyskusyjne. Lekarze dziela sie zwykle na tych za odstawianiem od piersi przy
            podawaniu jakichkolwiek lekow i na tych ktorzy uwazaja ze nawet z lekiem pokarm
            ludzki jest lepszy od sztucznego. W obliczu wiedzy na temat problemow z
            produkcja mleka sztucznego, rozumiem to drugie stanowisko.
            Niemniej bylabym wdzieczna za podanie jakichs linkow lub tytulow badan ktore pan
            opublikowal lub zna, temat dla mnie bardzo interesujacy i chetnie dowiem sie
            czegos nowego.
            Pozdrawiam
            basiak
            • anetadr Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 22.01.05, 18:10
              Basiu!

              Nie wiem skąd jesteś, ale jako specjalista w zakresie wyszukiwania informacji,
              poleciłabym Ci wizytę w bibliotece naukowej, najlepiej w bibliotece Akademii
              Medycznej, gdzie masz dostęp do światowej literatury naukowej (wspomniane przez
              pana doktora czasopisma z listy filadelfijskiej).

              Wspomnianą przez doktora bazę PubMed (czyli Medline) możesz przeszukiwać
              bezpłatnie w internecie pod adresem:

              www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi
              Baza ta to największe na świecie źródło informacji z zakresu medycyny i nauk
              pokrewnych. Zawiera ponad 15 mln. rekordów. Każdy z nich opatrzony jest
              abstraktem oraz odsyłaczami do rekordów o podobnej tematyce.

              Niestety nie daje ona dostępu do pełnych tesktów, ale abstrakty pozwalają
              ocenić i wybrać właściwe publikacje, dlatego też odsyłam właśnie do biblioteki
              Akademii Medycznej lub do któregoś z oddziałów Głównej Biblioteki Lekarskiej.
              Wymienione przez doktora wiarygodne źródła najcześciej nie są dostępne
              nieodpłatnie, a biblioteki prenumerują całe serwisy czasopism pełnotekstowych i
              jedna wizyta w takiej bibliotece da na pewno dużo więcej niż surfowanie po
              necie. Niestety do informacji znalezionych w ten sposób trzeba podchodzić
              bardzo ostrożnie, należy sprawdzić kto je opublikował (instytucja naukowa,
              producent leku, osoba prywatna), natomiast publikacje w uznanych czasopismach
              przechodzą przez sito weryfikacyjne, czyli recenzje, dlatego zachęcam do
              sięgnięcia właśnie do tego typu źródeł.

              Spośród źródeł wiarygodnych polecam jeszcze darmowe czasopisma pełnotekstowe,
              których sporą listę znajdziesz tutaj:

              www.doaj.org/ljbs?cpid=20
              Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań. Oby wszyscy podchodzili do tematu z
              równą dociekliwością, co Ty.

              Aneta
              • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 22.01.05, 21:56
                Pani Aneto, dziekuje bardzo! Znam to zrodlo, ale niestety sporo arykulow jest
                platnych, podobnie jak np Lancet. Czytam duzo, moj kurs na doradce laktacyjnego
                sprawia mi ogromna przyjemnosc.
                Co do bibliotek, mam tutaj do dyspozycji biblioteke np szpitala UCL, tez bardzo
                dobra, co do Warszawskiej to liczylam bardziej na jakies publikacje online.

                Wracajac do lekow, u nas na ten temat toczy sie sporo dyskusji, zauwazylam
                jednak ze glownie za karmieniem piersia nawet z obecnymi w mleku lekami, sa ci
                ktorzy najlepiej orientuja sie na temat problemow i niedociagniec w produkcji
                mieszanek.. Szczerze powiedziawszy bylam mocno zdziwiona kiedy dowiedzialam sie
                jak ta produkcja i dobor skladnikow wyglada i jak wiele razy zdrowie i zycie
                dzieci zostalo narazone przez bledy fabryczne.
                Stad patrze na to wlasnie pod katem tematu: jaka jest wlasciwie ta alternatywa
                dla mleka matki, nawet takiego ktore zawiera jakis potencjalnie szkodliwy lek?

                Bardzo dziekuje za objasnienia i pomoc!
                Pozdrawiam!

    • joisana Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 21.01.05, 11:49
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=19328074&v=2&s=0
      To przykład "niefortunnej rady. Zapewne położna z takim doświadczeniem udziela
      rad mądrych w większości, jednak ta była niebezpieczna i błędna.
      • dr_n_med Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 21.01.05, 11:58
        Wlasnie ta rada byla impulsem do rozpoczecia tego watku:)))pozdrawiam
        D.G.
        • clowiek1 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 22.01.05, 22:37

          dr_n_med a taki bez kultury... ech czego ucza Was w tych szkolach.

          Tak sobie mysle, ze jesli nawet, p. Monika popelnila jakis blad w tej poradzie
          (nie jestem lekarzem, wiec pojecia nie mam) to jest to jeden blad na milion tu
          udzielanych. Kazdy ma prawo popelniac bledy, p. Monika takze, tez jest tylko
          czlowiekiem. Inna sprawa to taka jaka sam Pan przytoczyl. Kazdy czytajacy dana
          porade nie ma obowiazku stosowania sie do niej lub tez moze traktowac ja jako
          konsultacje. Net traktujemy z pewnym dystansem.

          Dziwie sie ze napisal Pan na forum i to jeszcze z takim dymiacym tematem. Jesli
          bylbyby Pan normalnym lekarzem napisalby Pan mejla bezposrednio do p. Moniki i
          wyjasnil swe watpliwosci, ale wolal Pan napisac na forum zeby podwazyc
          autorytet p. Moniki. tylko po co? jakas pacjentka wolala rade p. Moniki niz
          Pana??? zemsta???

          A tak zupelnie szczerze to wole porade p. Moniki niz dr_n_med - sluzbisty.
          Oby bylo mniej takich lekarzyn...
          pozdrawiam
          • oleswava Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 22.01.05, 23:17
            Przeczytałam wszystkie wypowiedzi dr_n_med i jakoś nie zauważyłam, by gdzieś
            zakradł się brak kultury - to w odpowiedzi na zarzuty clowieka1. Myslę, że
            jeśli dr_n_med wypowiedział/a się na tym forum, to tylko ze względu na nas -
            mamy, aby ustrzec nas przed popełnieniem błędu.
            Nie jestem po niczyjej "stronie", ale jesli p.Monika popełniła błąd to w tym
            przypadku nie jest to jakiś sobie "błądzik", ale poważna sprawa, która może
            wiązać się z poważnymi konsekwencjami w zdrowiu dziecka karmionego piersią. Nie
            podwarzam niczyjego autorytetu, ale jako stała uczestniczka tego forum czuję
            się trochę zawiedziona, że jedyną odpowiedzią p. Moniki na tak poważne zarzuty
            były słowa, że ponosi wszelką odpowiedzialnośc za swoje rady. Nie wątpię, że
            tak jest, ale myślę, że osobę o takim autorytecie stać na jakieś konkretniejsze
            wyjaśnienia
          • ledzeppelin3 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 23.01.05, 09:49
            Głos p. dr n. med. jest głosem rozsądku na tym forum, gdyż moim zdaniem panuje
            tu zbytni radykalizm w promowaniu karmienia mlekiem kobiecym. Całkowicie zgadzam
            się z jego opinią. Pozdrawiam
            • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 23.01.05, 13:06
              A ja znow sie wtrace,bo moim zdaniem pani Monika reprezentuje wlasnie bardzo
              zdrowe podejscie. Niezdrowym podejsciem jest takie ktore doprowadza do tego ze
              mleko sztuczne traktowane jest jako cos co zastapi mleko ludzkie, podczas gdy w
              wielu krajach robiono juz badania na temat tego jak potrafi zaszkodzic maluszkom
              i o ile czesciej dzieci karmione sztucznie potrzebuja hospitalizacji, nie mowiac
              o innych problemach (sporo artykulow jest w British Medical Journal). O ktorych
              sie nie mowi bo firmy produkujace mieszanki to duze koncerny ktore stac na
              odpowiednia reklame, jak sami mowia, ta reklama dziala, przyklady to kraje gdzie
              spada ilosc dzieci karmionych piersia wlasnie z powodu agresywnej reklamy. Nie
              dziwie sie ze tak wielu lekarzy wrecz zacheca do dokarmiania, bo wiadomo ze
              reprezentanci firm maja kontakty ze szpitalami, oferujac rozne promocje itp.
              Podam przylad z ostatniej dyskusji, na temat tego czy matki z implantami
              silikownowymi w piersiach powinny karmic, przez to ze silikon 'przecieka' i o
              dziwo wiecej silikonu znalezionio w mieszance niz w pokarmie takiej matki.
              Pozdrawiam.
              • oleswava Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 23.01.05, 14:48
                Przecież ta dyskusja nie dotyczy tego, czy lepsze jest mleko kobiece czy
                modyfikowane, bo co do tego nikt nie ma wątpliwości, ale czy można karmić
                piersią biorąc postinor.
                • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 23.01.05, 18:19
                  No tak ale to nadal pozostaje sprawa dyskusyjna czy dla danego dziecka lepsze
                  bedzie podanie mleka ludzkiego po tym jak matka wziela postinor, czy podanie
                  mleka sztucznego. Na razie nie widac tutaj jednoznacznego dowodu na to jak
                  bedzie, poza tym jednym linkiem ktory ja przytoczylam wczesniej, i tym co AAP
                  pisze na ten temat. Dobrze byloby aby ktos podal tutaj konkretne badania na ten
                  temat.
                  • oleswava Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 23.01.05, 22:18
                    MOże temat postinoru i karmienia piersią nie jest do końca wyjaśniony
                    medycznie, jeśli jednak istnieje możliwość wyrządzenia krzywdy dziecku to chyba
                    dobrze o tym wiedzieć! Nie sądzę, by ktokolwiek chciał na swoim dziecku
                    testować czy zestaw postinor+karmiąca+dziecko przyniesie jakieś skutki uboczne,
                    czy nie.
              • ledzeppelin3 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 24.01.05, 07:58
                Znów nalegam na podanie konkretnych danych, a nie rzucanie ogólnikowych
                stwierdzeń. Przypominam, że dyskusja toczy się na temat rady dotyczącej
                karmienia piersią przez pacjentkę która wzięła Postinor. Środowisko medyczne
                jest zdania- i to jest oczywiste- że karmienie niemowląt do 6 miesiąca życia
                mlekiem kobiecym jest najzdrowszym sposobem ich żywinia. Jednak nie za wszelką
                cenę. Straszenie kobiet niemogących karmić piersią stwierdzeniami (niepopartymi
                konkretnymi przykaładami), że robią krzywdę dzieciom, karmiąc je "trującymi"
                mieszankami, ociera się o fanatyzm i działa na szkodę pacjenta. Na zarzut
                (proszę wybaczyć- dziecinny), że lekarze są w służbie firm farmaceutycznych
                produkującej mieszanki, mogłabym odpowiedzieć, że doradcy laktacyjni za wszelką
                cenę (również za cenę udzielania rad szkodzących dziecku, które spożywa hormony
                z mlekiem matki)chcą uzasanić sensowność istnienia swojego zawodu. Jak
                wiadomo, matOczywiście, nie chcę wysuwać takich argumentów, bo poziom dyskusji
                i tak obniża się. Życzę, aby p. w swej karierze doradcy laktacyjnego udzielała
                rad, które pomogą, a nie zaszkodzą dzieciom i ich matkom.
                • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 24.01.05, 16:56
                  Osobiscie wlasnie po to biore udzial w takich dyskusjach aby pewnych bledow
                  uniknac, a nie po to aby kogos przekonywac do czegos czego nie jestem tak
                  naprawde pewna, bo nie wiem.
                  Co do doradztwa laktacyjnego, tutaj w UK dziala to na zasadzie wolontariatu,
                  owszem, NCT finansuje caly kurs ktory tani nie jest, ale doradzam za darmo.
                  Nie jestem fanatycznym zwolennikiem niczego, moje dziecko karmione bylo i
                  piersia i sztucznie (nadal jest), ale jestem zwolennikiem podawania matkom
                  faktow a nie osobistych uprzedzen czy wnioskow. Uwazam ze matki maja na przyklad
                  prawo wiedziec jakie sa minusy podawania mieszanek, maja rowniez prawo decydowac
                  jak beda karmic swoje dzieci, i ja jedynie moge udzielic informacji na pytania,
                  a nie doradzac nic nikomu.
                  Co do Postinoru, usiluje sie dowiedziec jak wyglada stanowisko tutejszych
                  lekarzy, bo na razie tutaj nie znalazlam konkretnych informacji.
    • cordata1 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 22.01.05, 10:06
      ja tego nie rozumiem... istnieje nagonka na karmienie piersia, oczywiscie
      piersia i wylacznie, mleko modyfikowane jest beee. lepiej zjesc postinor i
      karmic niz przez jaks czas przejsc na modyfikowane.. kapusty itp pewnie nie
      jecie bo kolki i bole brzucha ale postinor czemu nie....
      • jolenkam Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 23.01.05, 18:50
        Bardzo podobała mi sie odpowiedz Cordata.
        Ja osobiście karmie tylko piersia,nie podawałam mieszanek ale uważam że
        istnieje wrecz obsesja karmienia piersia i wyłacza się zdrowy rozsądek.Nie
        rozumiem mam,ktore przestrzegają diety aby dziecko nie miało bólów brzuszka a
        łykają środki hormonalne uważając je za absolutnie nieszkodliwe.Moj ginekolog
        polecił mi jako środek antykoncepcyjny hormony twierdząc,że moge je zażywać
        karmiąc piersia.Postanowiłam jednak zasięgnąć porady kilku pediatrów i
        większość z nich zasugerowała aby powstrzymać sie z hormonami na czas
        karmienia.Przecież okres karmienia trwa tak krótko! Lepiej nie obciążać tak
        małego organizmu dodatkową dawką hormonów i zastosować inne metody
        antykoncepcji.Przecież nie wiemy na 100% ,że nie mają one negatywnego wpływu na
        dziecko,bo nikt nie prowadził w tym zakresie długofalowych badań.
        Skoro już musiałabym zażyć Postinor odstawiłabym dziecko od piersi na jakiś
        czas utrzymując ciągle laktacje odciąganiem.Dla mnie odpowiedź na pytanie co
        jest bardziej szkodliwe:mieszanka czy mleko matki z hormonami jest oczywista.
        Szanuje wiedzę Pani Moniki, co nieznaczy że jej porad nie należy skonsultować z
        kims innym.Myśle,że dla niektórych mam porady z tego forum mogą być jak
        wyrocznia, dlatego dobrze,że odezwał się inny głos kwestionujący podawane tu
        porady z zakresu zażywania Postinoru w okresie karmienia piersią.Lepiej czasami
        wywołac dyskusje,niż ślepo podążac za podawanymi poradami.
        Pozdrawiam
    • alcantra WSTYD - Pani/e DR_N_M 25.01.05, 17:29
      Nie przeczę, że zwrócenie uwagi na kontrowersyjną poradę na forum jest słuszne.
      Dzięki temu dyskusja przeszła na ciekawy, godny zastanowienia dla niektórych
      matek karmiących temat: ścisła dieta a leki.

      Niemniej jednak moim skromnym zdaniem elementarne zasady kultury wymagają, aby
      osoba stawiająca merytoryczny zarzut niekompetencji innej osobie, znanej z
      imienia i nazwiska podała również swoje imię i nazwisko. Zwłaszcza, jeśli
      pisze, że "niektore rady sa nieodpowiedzialne i stwarzaja realne zagroznie dla
      tych biednych dzieci" (ja, owo "biedne dziecko" podziwiam Pani/Pana wysokie
      mniemanie o sobie), a w całym wywodzie podaje wyłącznie JEDEN przykład
      niefortunnej porady.

      Szanowna/y Pani/e dr_n_m - proszę - W TYM WYPADKU - nie zasłaniać się
      zasadami "ochrony danych osobowych", bo tutaj akurat brzmi to żałośnie, (bardzo
      podobnie jak bezmyślne naciąganie zasad "poprawności politycznej", gdy
      sytuacja, w której się znajdujemy okazuje się mało wygodna). Dla mnie wypowiedź
      naukowa/specjalistyczna "uwiarygodniona" jedynie stopniem naukowym jest
      pseudonaukowa/pseudospecjalisty czna czyli de facto nie różniąca się niczym od
      innych porad udzielanych na forum e-dziecko.

      Rozumiem Pani/Pana pozytywne pobudki, którym kierował/a się Pan/i zwracając
      uwagę na konkretny przypadek pewnej porady pani Moniki, niemniej jednak mam
      wrażenie, że przy okazji znalazł/a Pan/i upust swoim frustracjom związanym z
      kwestią karmienia piersią, co znalazło wyraz w stwierdzeniach "siła propagandy"
      czy "kult matki karmiącej" (skąd tyle cynizmu???). Poza tym sama formuła
      Pani/Pana wypowiedzi nie wskazuje na chęć życzliwego zwrócenia pani Monice
      uwagi a na potrzebę zaistnienia poprzez maksymalne wykazanie komuś
      niekompetencji i to w mało kulturalny sposób (odpowiedni cytat z Pani/Pana
      wypowiedzi sobie daruję). Niestety, Pani/Pana wypowiedź odebrałam jako
      pozbawioną szacunku nie tylko wobec pani Moniki, ale również wobec matek
      karmiących.

      Oczywiście są to tylko moje odczucia - więc z góry zastrzegam, że nie zamierzam
      niczego insynuować. :>

      I jeszcze odnośnie rad pani Moniki: jestem matką karmiącą i niejednokrotnie
      porady tutaj, jak i w miesięczniku "Dziecko" pomogły rozwiać wiele moich
      wątpliwości. Nie oznacza to, że wszystko, co znajduję tu i w czasopiśmie
      traktuję jako diagnozę lekarską. W przypadku poważniejszego problemu (mam
      nadzieje, że takowych uniknę) zamierzam udać się do lekarza (i to pewnie
      niejednego, bo dotychczasowe doświadczenie karze mi zasięgać porady na ten sam
      temat u kilku lekarzy, także dr. n. med). Podejrzewam, że wszystkie rozsądne
      matki karmiące robią lub zrobią tak samo.

      Podsumowując: jeżeli w ogóle mogę ośmielić Pani/Panu cokolwiek poradzić, to
      proszę następnym razem, przed umieszczeniem tak kategorycznej i autorytatywnej
      w swym brzmieniu wypowiedzi zastanowić się dwa razy, czemu ma ona służyć. Bo
      jeśli tylko zwróceniu uwagi na błąd, a przez to zmuszenie forumowiczek do
      myślenia to - zapewniam Panią/Pana - ten protekcjonalny ton jest zbyteczny.

      I przy okazji: tak, jak wspomniałam wyżej, porady na forum są poradami, na
      dodatek udzielanymi na odległość, bez możliwości dokładnego rozpoznania
      problemu i jako takie (a nie jako diagnozy lekarsjue) powinny być traktowane. I
      na to Szanowna Pani/Szanowny Pan dr_n_m zdaje się nie zwrócił uwagi. :(

      Z poważaniem
      Magda
      • ledzeppelin3 do alcantra 25.01.05, 19:27
        Ciekawe, skąd u karmiącej mamy (jak się domyślam) ta agresja?
        P. dr n.med. pisząc "biedne dzieci" miał na myśli DZIECI matek karmiących
        piersią. I to o ich dobro mu chodziło. Więc spokojnie..
        • clowiek1 Re: 25.01.05, 20:18

          ech rece opadaja.
          ledzeppelin3 gdzies sie dopatrzyla agresji w tym co napisala alcantra???
          ja czytal az dwa razy i wogole tego nie zauwazylem.
          Natomiast w 100% sie podpisuje pod jej postem.
          W bardzo kulturalny sposob zwrocila uwage doctorkowi, ze paskudnie postapil.
          doctorek beee

          pozdrawiam
          • ledzeppelin3 Re: 25.01.05, 20:40
            Cóz, czas pokaże, kto miał rację: p. dr n. med., czy p. Monika. Osobiście nie
            uważam, żeby p. dr n.med. postąpił "paskudnie". Rada p. Moniki w świetle
            dzisiejszej wiedzy nie była odpowiedzialna. Nie ma powodu, żeby przyjmować
            obowiązującą doktrynę całkiem bezkrytycznie. A słowo "agresja", którego użyłam,
            może faktycznie było za mocne. Lepiej użyć słowa: "zaciekłość".
            • melba76 Re: 26.01.05, 10:51
              Czas pokaże...a dziecka nie szkoda?
              • ledzeppelin3 Re: 26.01.05, 11:14
                Mam wrażenie, że temat poruszony przez p. dr n. med. wzbudza bardzo silne
                emocje, i zadaję sobie pytanie, dlaczego. Przecież autorowi tego wątku wyraźnie
                chodzi o dobro karmionych dzieci. Chce, aby nie eksperymentowano na "żywym
                organizmie", czy Postinor, lek o silnym działaniu, zaszkodzi, czy nie. A stawia
                Mu się zarzuty, jakby co najmniej próbował obalić twierdzenie, że karmienie
                mlekiem kobiecym jest najzdrowsze, i (niedobry!)podważał autorytet położnej,
                doradcy laktacyjnego, która udzieliła błędnej porady. Myślę, że w karmieniu
                piersią nie zawsze chodzi o dobro dzieci, ale o ego matek...Może warto
                zastanowić się, kto jest w tym wszystkim najważniejszy.
    • janeczka-nan Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 26.01.05, 11:42
      Hmmm...Pytać dobrych lekarzy...
      Gdybym zaufała "dobrym lekarzom" nie karmiłabym ani jednego dziecka.
      Stwierdzono u mnie brak pokarmu, co jest naprawdę śmieszne w moim przypadku.
      Uparłam się, posłuchałam znajomej świetnej położnej oraz Pani Moniki. Szybko
      okazało się, że mogłabym wykarmić bliźniaki. Synka karmiłam 2 lata(pół roku
      wyłącznie piersią), obecnie karmię córeczkę (ma 10 miesięcy).
      Mimo, że wydaje mi się, że jednak kobieta, która zażyła postinor powinna
      zrezygnować z karmienia na te kilkanaście- kilkkadziesiąt godzin, to i tak
      uważam Panią Monikę za utorytet.I dziękuję Jaj za to, że karmię- są to cudowne
      chwile.
    • monika_staszewska Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 26.01.05, 14:13
      Szanowni Państwo,
      ponieważ człowiek jest istotą omylną, postanowiłam raz jeszcze sprawdzić moją
      wiedzę, dotyczącą Postinoru, stosowania antybiotyków, karmienia w czasie
      zapalenia piersi czy gorączki. Postinor (i inne leki zawierające
      levonorgestrel, w różnych dawkach) nie jest bezwzględnie przeciwwskazany w
      czasie karmienia piersią. A ostrożność w jego stosowaniu wynika głównie (choć
      oczywiście nie tylko) z hamującego działania na laktację. Ostrożność dotyczy
      również częstotliwości stosowania, a przy konieczności długotrwałego
      przyjmowania leków zawierających levonorgestrel dobierania możliwie najniższej
      dawki. Nie ma też zaleceń, by robić np. kilkudniową przerwę w karmieniu.
      Ponieważ pytanie dotyczyło tego jak długo nie można karmić po zażyciu Postinoru
      odpowiedziałam, że karmienie można kontynuować. Błędem było, że odpowiedź była
      lakoniczna. Uznałam chyba jednak błędnie, że już obie tabletki zostały
      przyjęte, zamiast założyć, że co najwyżej jedna i poprosić by kolejna została
      zażyta tuż po karmieniu i żeby przez następne 2-3 godziny postarać się
      karmienia unikać. Dlatego postanowiłam wysłać autorce pytania obszerniejsze
      wyjaśnienia na prywatny adres mailowy.
      Uznałam również za niezbędne skonsultowanie się z lekarzem dr Agnieszką Kurczuk
      Powolny, ginekologiem położnikiem, która posiada doświadczenie zawodowe zarówno
      w lecznictwie zamkniętym jak i otwartym. Oto co Pani doktor napisała po
      zapoznaniu się z całą sprawą:
      ”Uważam, że cała awantura została sztucznie rozdmuchana i nie ma o co kopii
      kruszyć. Postinor oczywiście nie jest zalecany, ale też nie jest bezwzględnie
      przeciwwskazany w czasie karmienia piersią. Dlatego nie jest błędem
      kontynuowanie karmienia po jego przyjęciu. Jednorazowe narażenie dziecka na
      przyjęcie z pokarmem matki nawet dość dużej dawki hormonu jest dla niego mniej
      szkodliwe niż odstawienie od piersi i przejście na sztuczne mieszanki. Badań
      oceniających wpływ Postinoru na karmienie piersią i zdrowie dzieci zapewne nie
      prowadzono ze względu na przeszkody etyczne. Każdy producent nie mając
      stosownych badań woli na wszelki wypadek zabronić stosowania leku w czasie
      ciąży i karmienia by uniknąć kłopotów. Agnieszka Kurczuk - Powolny”
      Co do pozostałych sytuacji czyli stosowanie antybiotyków, zapalenie piersi,
      gorączka a karmienie piersią nadal twierdzę, że gorączka nie jest
      przeciwwskazaniem do karmienia, przy zapaleniu piersi odstawienie dziecka jest
      wręcz błędnym postępowaniem, bardzo duża grupa antybiotyków jest dopuszczona do
      stosowania w czasie karmienia.
      Z poważaniem
      Monika Staszewska - położna, doradca laktacyjny
      • ledzeppelin3 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 26.01.05, 15:26
        Zyczę powodzenia dzieciom matek przyjmujących Postinor podczas karmienia.
        Niestety, nie opierałabym się jedynie na zdaniu p. Kurczuk, gdyż, jak sama
        powiedziała, "badań oceniających wpływ Postinoru na karmienie piersią i zdrowie
        dzieci ZAPEWNE nie prowadzono". Wolałabym nie musieć przekonać się o tym
        wpływie na przykładzie własnego (i każdego innego) dziecka. Na temat wpływu
        Talidomidu na płód również ZAPEWNE nie prowadzono badań. A powyższa dyskusja
        rzeczywiście czasem przekształca się w awanturę, ale to za sprawą postów osoby
        o nicku "clowiek". Pozostaję z szacunkiem- K.S.
        • clowiek1 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 26.01.05, 20:38

          Jaka znow awantura? ciekawa dyskusja poprostu.
          I kochana jak juz wspominasz kogos nick to rob to porzadnie, bez obrazania Bogu
          ducha winnych ludzikow.
          clowiek1 i clowiek to dwie rozne nie znajace sie osoby. A obie istnieja.
          pozdrawiam
          • ledzeppelin3 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 26.01.05, 21:09
            Słowa "awantura" użyła pierwsza p. Monika. Przepraszam za niekompletną nazwę
            nicku. Pozdrawiam.
      • jolenkam Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 27.01.05, 10:53
        Dziwi mnie,że Pani doktor twierdz iż:"Jednorazowe narażenie dziecka na
        > przyjęcie z pokarmem matki nawet dość dużej dawki hormonu jest dla niego
        mniej
        > szkodliwe niż odstawienie od piersi i przejście na sztuczne mieszanki. Badań
        > oceniających wpływ Postinoru na karmienie piersią i zdrowie dzieci zapewne
        nie
        > prowadzono ze względu na przeszkody etyczne. Każdy producent nie mając
        > stosownych badań woli na wszelki wypadek zabronić stosowania leku w czasie
        > ciąży i karmienia by uniknąć kłopotów".Na jakiej postawie Pani Doktor wysnuwa
        takie śmiałe stwierdzenia skoro nikt nie prowadził badań dotyczących wpływu
        Postinoru na niemowlę.Czyżby mieszanki, których używają matki nie karmiące
        piersią były aż tak szkodliwe dla niemowlęcia,że lepiej eksperymentować z
        hormonami?Nie tak dawno, jak wspomina ledzeppelin3,talidomid był zapisywany
        kobietom w ciązy jako lek bezpieczny! Niewiarugodne,że lekarz wypowiedział sie
        w ten sposób!Pani Doktor zapomniała chyba o naczelnej zasadzie PRZEDE
        WSZYSTKIM NIE SZKODZIĆ, co oznacza ,że nie powinno sie też eksperymentować.
        Pozdrawiam
        • rita75 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 27.01.05, 20:40
          Jednorazowe narażenie dziecka na
          > > przyjęcie z pokarmem matki nawet dość dużej dawki hormonu jest dla niego
          > mniej
          > > szkodliwe niż odstawienie od piersi i przejście na sztuczne mieszanki


          Przeczytalam te slowa i wlasnym oczom nie uwierzylam. Przeciez to juz
          zabrzmialo jak bredzenie paranoidalnego maniaka. Przede wszytskim nie szkodzic.
          Taka zasada powinni sie kierowac lekarze- zdrowo myslacy lekarze!
          Jak mozna napisac, ze dostawienie dzicka od piersi na pewien czas i danie mu
          mieszanki jest bardziej szkodliwe niz narazenie go na dzialanie nawet
          jednorazowej dawki postinoru, ktory przeciez jest bomba hormonalna-
          wczesnoporonna, tym bardziej , ze jeszce nie zbadano oddzalywania jje na tak
          delikatny organizm jakim jest organizm noworodka, czy tez niemowlecia!
          Jak ktos moze
      • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 27.01.05, 23:55
        >Jednorazowe narażenie dziecka na
        przyjęcie z pokarmem matki nawet dość dużej dawki hormonu jest dla niego mniej
        szkodliwe niż odstawienie od piersi i przejście na sztuczne mieszanki>

        I tutaj wlasnie jest sedno calej sprawy. Szkoda ze tyle ludzi tak malo wie, i
        tak malo interesuje sie tym czym wlasciwie sa mieszanki i jakie sa z nimi
        problemy, ktorymi firmy je produkujace nie chca sie chwalic. A szkoda, bo moze
        gdyby o tym bylo wiadomo cos wiecej, a do ludzi docieralo wiecej informacji niz
        tylko reklama, inaczej patrzono by na te cala sprawe.
        Pokarm ludzki nawet z lekiem zawsze bedzie lepsza opcja.
        • jolenkam Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 28.01.05, 11:18
          Basiak?skąd masz tą pewność?
          Całe pokolenia wychowano na mleku krowim (ktore teraz sie demonizuje),na
          mieszankach - cudowny material do badania jak wpływają mieszanki na zdrowie
          dzieci.Wpływ kormonow na dzieci nie został zbadany.Jeszcze nie tak dawno był
          boom na hormonalną terapię zastępczą dla kobiet w okresie przekwitania,obecnie
          lekarze coraz ostrożniej zalecają tego typu terapię.Więc nie można
          twierdzić ,że coś jest lepsze skoro tego nie monitorowano.
          Mleko matki jak najbardziej tak,ale bez hormonów.
          • melba76 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 28.01.05, 11:43
            Opinia lekarza:

            "Jednorazowe narażenie dziecka na
            przyjęcie z pokarmem matki nawet dość dużej dawki hormonu jest dla niego mniej
            szkodliwe niż odstawienie od piersi i przejście na sztuczne mieszanki"

            Jestem w szoku. Boże, chroń przed takimi doktorami. Lepiej podać dziecku dużą
            dawkę szkodliwego hormonu, niż mieszankę prze kilka dni? SZOK!!!

            Tak na poważnie się pytam - czy należycie do jakiejś sekty laktacyjnej? To
            chyba niezły biznes, prawda? Poradnie laktacyjne nie są przecież bezpłatne...
            • basiak6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 28.01.05, 13:41
              A ty chyba pracujesz dla ktoregos z koncernow produkujacych mieszanki?:)
              Tu gdzie mieszkam w UK doradztwo laktacyjne jest bezplatne i doradcy robia to za
              darmo.

              Co do pokolen wychowanych na mleku krowim, to nie jest prawda. Kiedys jesli
              matka nie mogla karmic, karmila albo jej sasiadka albo ktos z rodziny, po raz
              pierwszy wynaleziono sposob na mleko sztuczne sproszkowane oparte na krowim na
              poczatku 20 wieku. CO do wplywu na nasze zdrowie, jest sporo opracowan na temat
              tego jak negatywnie wplynelo odawanie mieszanek na taka skale jak w latach
              1960-80 na zdrowie naszego pokolenia. W niektorych krajach placi sie matkom
              karmiacym piersia bo wyliczono o ile mniej kosztuje to system zdrowia.
              Problem jest nie w tym ze podaje sie mieszanke, bo osobiscie uwazam ja za
              zbawienie w niektorych sytuacjach, problemem jest to ze wiele matek wierzy ze
              nie ma roznicy miedzy mlekiem ludzkim a sztucznym.
              Kazda skrajnosc jest zla, rowniez ta gdzie mieszanka uwazana jest za lepszy
              wybor. Poczytajcie troche na temat debaty ktora teraz toczy sie w Europie na
              temat tego aby moze dobrze byloby klasyfikowac mieszanki jako lek, a nie jako
              produkt zywnosciowy.Okazuje sie ze jako produkt zywnosciowy nie sa testowane tak
              jak powinny byc, stad co jakis czas wychodza informacje o tym ze czegos w nich
              brakuje lub gdzies w procesie produkcyjnym zaszedl blad.
              Uwazam rowniez ze w przypadku lekow takich dyskusyjnych jak Postinor, nalezy
              podac matce informacje jakie dostepne sa na swiecie na ten temat (nie tylko z
              Polski) a decyzje pozostawic jej. Jedna matka postanowi nie karmic, inna bedzie
              karmic, ale decyzja nalezy do niej.
              Moj synek (2 lata) ma bardzo silna nietolerancje bialka krowiego, objawiajaca
              sie silnymi biegunkami, podanie mu mieszanki zamiast mojego pokarmu z jakiegos
              powodu, kilka razy, sprawilo ze dostal takiej biegunki iz wyladowalismy w
              szpitalu. U innego dziecka natomiast reakcja moze byc zupelnie inna.
            • maja45 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 28.01.05, 14:28
              A ja pytam -dostajesz darmowe modyfikowane od koncernów farmaceutycznych?
              A może pracujesz dla takiego koncernu?Bo nie znajduje zadnego innego
              racjonalnego powodu, by z uporem godnym lepszej sprawy walczyc o to ,by nabijać
              im kabzę.
              No bo przecież producentom sztucznych odżywek nie chodzi bynajmniej o zdrowie i
              szczescie bobasków, lecz tylko wyłacznie o zysk.
              Marta
    • dr_n_med Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 28.01.05, 15:25
      Drogie Panie, widze ze dyskusja sie rozwija i bardzo dobrze. Dobrze ze sa
      kobiety ktore do kwestii zywienia swego dziecka podchodza z rozsadkiem i ze w
      ogole zastanawiaja sie nad tym ze czasem podanie mleka z piersi moze byc jednak
      szkodliwe. No coz p.Monika jak rowniez Pani dr Kurczuk-Powolny na ktorej opinie
      sie powolywala reprezentuja jedna "szkole" a czesc z nas reprezentuje druga.
      Dziwie sie tylko ze opinia lekarza jest tak bezkrytyczna i jednoznaczna. Znam
      troche srodowkisko medyczne i nieco lepiej naukowe i wiem ze dobry i
      odpowiedzialny lekarz w niejednoznacznych i jak widac kontrowersyjnych sprawach
      wypowiada sie ostroznie bezstronnie inaczej bowiem jest niewairygodny. A akurat
      w kwestii postinoru jak i innych lekow takiej pewnosci miec nie mozna. Bo stan
      wiedzy na dzien dzisiejszy nie jest stanem niezmiennym i jedynym slusznym.
      Wiele teorii zmienilo sie w ciagu ostatnich lat. np. kapiele sloneczne okazaly
      sie szkodliwe wrecz niebezpieczne, witaminy w zbyt duzych ilosciach takze
      wywieraja niekorzystny wplyw. np. wit. D3 przyklady mozna mnozyc w
      nieskonczonosc. Zastanawia mnie natomiast stwierdzenie ze danych dotyczacych
      przenikania lekow do pokarmu czy tez ich niekorzystny wplyw jest z powodow
      etycznych niemozliwy do zbadania. Jak to niemozliwy?? Wydaje mi sie ze pobranie
      probki mleka od matki i wykonanie oznaczen z zastosowaniem np. HPLC czy nawet
      spektroskopii masowej nie jest niewykonalne a metoda ta nie jest zbyt
      inwazyjna:)). Podobnie jak np. krwi od noworodka. Zreszta wiele badan
      przeprowadza sie np. badajac krew czy nawet plyn mozgowo-rdzeniowy u takiego
      dziecka gdyz wiele schorzen diagnozuje sie np. oznaczajac pewne parametry
      wlasnie w e krwi czy plynie m-r. Wiec nie rozumiem jakiez to sa przeszkody
      bioetyczne?? Moze po prostu nie dysponujemy na tyle czulymi metodami a moze nie
      znamy wszytskich potencjalnych mechanizmow biologicznych??. Drogie panie prosze
      takze pamietac ze organizm noworodka nie funkcjonuje tak jak nasz. Nie chodzi
      tylko o przewod pokarmowy ale rowniez o to ze np. u dzieci niewyksztalcona jest
      tzw. bariera krwe-mozg. Czyli leki ktore u doroslego przez te bariere nie
      przejda u malych dzieci przechodza a skutki ich dzialania faktycznie byc moze
      na dzien dzisiejszy sa nieznane nawet w odleglej perspektywie bo skad niby maja
      byc znane skoro spora grupa lekow to substancje zsyntetyzowane w kilku
      ostatnich latach?? Poza tym gdyby wszyscy naukowcy podzielali poglady cytowanej
      pani doktor no coz...swiat stanalby w miejscu. A przeciez ciagle poszukuje sie
      nowych zastosowan istniejacych juz lekow prawda?? czyli wciaz odkrywamy nowe
      mechanizmy biologiczne wczesniej nieznane czyli nasza wiedza jest niepelna i
      daleko nam do 100% pewnosci wiec skad glebokie przekonanie pani doktor??? Poza
      tym wielu pediatrow naciska na mlode matki aby w okresie karmienia piersia
      odstawily leki ktore stosuja na przewlekle choroby np. na astme. Gdyby wiec
      stosowane leki nie stanowily potencjalnego zagrozenia nie byloby problemu??
      Niestety pacjentem pediatry jest dziecko a nie matka i to juz nie jego problem
      bo matka jest juz poza polem jego kompetencji:))(przepraszam za ta zlosliwosc
      ale to niestety prawda). Jest jeszcze druga strona medalu ktora mnie bardzo
      intryguje. Bo jak to jest?? Odruch ssania jest odruchem bezwarunkowym i
      niestety ale wszelkie uczenie odruchu mija sie z celem, bo odruch to odruch w
      ktorym uczestnicza osrodki na poziomie rdzenia kregowego a nie osorodkow
      korowych zaangazowanych w proces uczenia wiec dlaeczego dzieci w szpitalach
      ktre sa po prostu zmeczone porodem sa poddawane wyrafinowanym praktykom wrecz
      moze "egzorcyzmom"?? Moje zdanie jest takie ze chyba po to by bardziej "ubic te
      laktacyjna piane" To tak na marginesie. Wszystko czas pokaze i rozsadzi co
      jest lepsze czy dmuchanie na zimne czy bezkrytyczna euforia w kwestii karmienia
      piersia zawsze i wszedzie praktycznie bez ograniczen. pozdrawiam D.G.

      P.S. Pozwole sobie sporbowac skonsultowac dyskutowane kwestie z lekarzami
      innych specjalizacji ktorzy oprocz praktyki lekarskiej maja doswiadczenie w
      pracy badawczej, ktorego z calym szacunkiem ale najwidoczniej brak p. dr
      Kurczuk-Powolny gdyz w bazie PubMed nie ma ani jednej opublikowanej pracy Jej
      autorstwa. Byc moze ci ludzie z racji tego ze nie sa "emocjonalnie" zwiazani z
      laktacja maja do tego chlodniejsze i bardziej zdystansowane podejscie.
      • maja45 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 28.01.05, 15:34
        No fajnie , ale w dalszym ciągu nie przedstawił sie Pan z imienia i nazwiska,
        zebysmy mogły poszukać pańskich publikacji naukowych we wszelkich mozliwych
        żródłach.
        P.S.
        A mozę nazywa sie Pan Dariusz Grzesik, ginekolog o takim imieniu i nazwisku
        pisywał na Forum Ciaza i Poród( bodajże).
        Z poważaniem.
        Marta Nowak
        • triss_merigold6 Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 29.01.05, 01:30
          Dariusz Jędrasik, anestezjolog.
    • mama_mulatki Re: WSTYD - Pani Moniko!!!! 28.01.05, 17:37
      monika_staszewska napisała:

      Nie ma też zaleceń, by robić np. kilkudniową przerwę w karmieniu.

      Acha czyli jesli w instrukcji pralki NIE JEST napisane ze "kota w pralce
      bezwzglednie prac nie nalezy" to znaczy ze jesli sie kota upierze (bo przeciez
      nie ma zalecen) to kotu sie nic nie stanie. Wrecz bedzie zdrowszy bo czystszy
      hehe

      Oto co Pani doktor napisała po zapoznaniu się z całą sprawą:
      Postinor oczywiście nie jest zalecany, ale też nie jest bezwzględnie
      przeciwwskazany w czasie karmienia piersią.

      Pani doktor z tego co wiem postinor nawet nie jest zalecany do ciaglego
      stosowania jako srodek antykoncepcyjny tylko "naglych przypadkach" i to dla
      doroslych kobiet nie dla niemowlat wiec trudno sie dziwic ze karmiac piersia
      nie zaleca sie zazywania postinoru bo smaku mleka to on chyba zdecydowanie nie
      polepsza prawda:)))
    • triss_merigold6 Czysty komizm + zero zdrowego rozsądku 29.01.05, 01:40
      Karmiące naturalnie zadają dziesiątki pytań typu: a orzechy można? kawę? miód?
      ziółka napotne? rybę z puszki? a jak mam migrenę i chodzę po ścianach z bólu? i
      dostają odpowiedzi: zero alkoholu, kawa normalna kofeinowa niet, herbata robi
      gorzej, papieros dostaje się do mleka, Pyralgin truje, wszystko poza ryżem i
      gotowanym kurczakiem powoduje kolki itd.

      A tu proszę bardzo, okazuje się, że uderzeniowa dawka hormonów jest ok. Super.
      To znaczy, że bigos zaszkodzi bardziej bo dziecko popłacze przy kolce a po
      cytrusach wysypki dostanie.
      Przepraszam, ale jak widzę fanatyzm w każdej postaci to krew mnie zalewa.

      • melba76 Re: Czysty komizm + zero zdrowego rozsądku 29.01.05, 02:08
        He he bo to nie o proste równanie typu: kapusta be, postinor cacy chodzi, ale o
        równanie : czy lepiej odstawić dziecko od piersi na kilka dni czy też
        nafaszerować je hormonami. A ponieważ karmienie piersią święte jedynie jest,
        odpowiedź jest prosta, prawda? Przecież nie chodzi o to, żeby zadbać o zdrowie
        dziecka, ale by karmić piersią za wszelką cenę. Najlepiej do matury ;)

        śmichy chichy ale tak naprawdę PRZERAŻA mnie to, jak można w ogóle coś takiego
        zalecać
        • atlantis75 Re: Czysty komizm + zero zdrowego rozsądku 11.02.05, 19:47
          Podbijam, bo mnie normalnie zatkało po przeczytaniu tego wątku :X
          Odstawienie dziecka od piersi na kilka godzin (dni) i podanie mu w tym czasie
          mieszanki nie wyrządzi mu żadnej krzywdy. Żeby nie stracić pokarmu trzeba
          odciągać laktatorem w porze karmień. Odciągam już 3 miesiące, więc nie należy
          się bać, że pokarm zaniknie w ciągu kilku dni obcowania z laktatorem. Choruję
          na astmę i na czas ciąży i karmienia odstawiłam leki. Takie było zalecenie
          mojego lekarza. Bałabym się ryzykowac i karmić dziecko po zażyciu Postinoru -
          potężnej dawki hormonów poronnych. Moim zdaniem lepiej te kilka dni odczekać.
          Jestem zbulwersowana opinia pani doktor jakoby mleko matki z postinorem było
          lepszym wyjściem niż podanie dziecku przez kilka dni modyfikowanego.
          Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka