Dodaj do ulubionych

KARMIENIE PIERSIĄ a powrót do pracy

06.03.05, 17:04
juz niedługo bo za trzy tygodnie powracam do pracy. Do tej pory karmiłam
piersią i tylko piersią i tu zaczyna się mój problem. Moje dziecko nie chce
ssać z butelki, każda próba dostawienia go do butelki rozpoczyna się
awanturą. Wiem, że potrafi to robić, ponieważ jak jest bardzo głodny wciąga
pokarm bez protestowania. Mogłabym zupełnie zrezygnować z piersi i zacząć
karmić butelką, ale nie o to mi chodzi. Chciałabym jak to piszą w poradnikach
aby przed południem był karmiony butelką, po południu do woli przystawiany
do "cyca". Czy to jest wogóle możliwe i czy ktoś miał podobne doświdczenia.
Czekam niecierpliwe na Wasze opinie
Obserwuj wątek
    • zzz12 Re: KARMIENIE PIERSIĄ a powrót do pracy 06.03.05, 17:57
      jest mozliwe. Wracalam do pracy gdy dzieci mialy ukonczone 3 miesiace, karmilam
      piersia do ukonczenia 1.5-2 lat. Z jednym z dzieci byla walka, bo bylo
      antysmoczkowe i antybutelkowe, a w dodatku antykaszkowe (furia na najmniejszy
      wyczuwalny okruszek jakiejkolwiek kaszki), wiec po prostu wczesniej
      wprowadzalam jedzonko bezmleczne (zupki, owoce, chrupki kukurydziane), oraz
      staralam sie nie pracowac 8 godzin dziennie (mialam taka mozliwosc), tylko
      najwyzej 6. Probowalismy czarowac dzieci kubkami avent (ale "kapkami", z
      miekkim ustnikiem ) z moim pokarmem + jedzenie bezmleczne. Z corka bylo
      latwiej, bo pracowalam blisko domu i niania przychodzila z nia na karmienie do
      mnie do pracy, ale tez mala dostawala wowczas warzywka lub zupki i troche
      mojego pokarmu zageszczonego lyzeczka kaszki kukurydzianej przez kubek Avent
      lub lyzeczka. Udalo nam sie przezyc w ogole bez smoczkow :-)
    • dorota.mk Re: KARMIENIE PIERSIĄ a powrót do pracy 08.03.05, 12:21
      Moja córa jest też antysmoczkowa i antybutelkowa, chociaż próbowałam.
      Skończyło się też na niekapku Aventu w dodatku z wyjętą zatyczką i łyżeczce.
      Wróciłam do pracy, gdy mała miała 7 m-cy. Pracuję 7 godzin. W tym czasie
      Martynka je łyżeczką kaszkę ryżową, obiadek i deserek owocowy. Ale jak wracam do
      domu to aż piszczy ze szczęścia na mój widok i widok cycusia i ciągnie ciagnie i
      ciągnie...
      Dodam jeszcze że bałam się jak to będzie z laktacją, ale moje piersi jakoś
      bardzo łatwo przystosowały się do tej sytuacji i gdy jestem w pracy one jakby
      zwalniały tempo produkcji mleka.
      Pozdr,
    • ewabart Re: KARMIENIE PIERSIĄ a powrót do pracy 08.03.05, 13:42
      Witam,
      ja jestem wlasnie drugi dzien w pracy po 6 miesiecznej przerwie, powiem ci jak
      to u mnie wyglada:
      od dwoch tygodni podawalam mu kaszke o godzinie ok 10 i sloiczek - zupka - ok.
      14, a tak to cyc, herbatek i innych soczkow nie chcial,
      teraz siedzi z babcia, ja wychodze do pracy o 7 wiec w ok 6.30 karmie jeszcze
      piersia, potem ok 8 - 9 drzemka i dostawal kaszke, ale mama mowila ze niechcial
      wczoraj jesc wiec mu nie dawala na sile, mleka mojego wogole nie wypil chyba
      tylko ok 30 ml, gdyz z butli mu za bardzo nie pasuj, za to w obiad zjadl caly
      sloiczek zupki ten 120 czy tez 130,
      no i o 15.30 ja wracam i daje cyca,
      dzisiaj podobno juz lepiej pil mleczko z butelki, ale wydaje mi sie ze to
      zajmie pare dni jak sie nauczy,
      ja natomiast odciagam mleko w pracy raz o 10 - 11, a potem juz karmie w domu
      pozdrawiam,
      Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka