Dodaj do ulubionych

ból brodawek

22.03.05, 11:53
Witam
Mój maluch ma 11 dni przezylismy koszmarny nawał pokarmu, ale mimo używania
obecnie kapturków ciągle pękają mi brodawki i badrzo bolą, Kiedy brodawki się
przyzwyczają bo powoli zaczynam wpadać w panikę przed każdym karmieniem.Mały
podobno ładnie łapie tylko trochę mocno ssie.
Aga
Obserwuj wątek
    • ma_mati Re: ból brodawek 22.03.05, 17:52
      Na pękające brodawki najlepsza jest maść Bepanthen [nie ma konieczności mycia
      piersi przed karmieniem]. Smaruj po każdym karmieniu, pamiętaj aby jak
      najczęściej wietrzyć piersi - szybciej się goi. Podobno pomaga też smarowanie
      brodawek własnym pokarmem i wietrzenie az wyschnie ale w moim przypadku ten
      sposób nie wypalił.
      • szwed_ka Re: ból brodawek 23.03.05, 22:14
        Jak mój maluszek był malutki, to wystarczało mi smarowanie brodawek mlekiem po
        każdym karmieniu. Robiłam to też między karmieniami. Chodziłam w luźnych
        podkoszulkach i często je "wietrzyłam". Teraz Antek ma 9 miesiecy i piekne
        cztery ząbki ;-) Brodawki pękają mi teraz czasem też przy ściąganiu pokarmu
        laktatorem. Moje własne mleko nie pomaga, ale maść Bepanthen jest rewelacyjna.
        Przy tym młodemu w ogóle nie przeszkadza.
        Życzę wytrwałości :-)
        • ajakielka Re: ból brodawek 28.03.05, 19:49
          Przepraszam, że podłączam się, ale karmię mojego maluszka od 6 tygodni. Po
          niecałym tygodniu karmienia miałam poranione brodawki i skorzystałam z
          kapturków. I wszystko byłoby dobrze, gdybym nie używała ich za długo. Karmienie
          bolało, ale brodawki zagoiły się. W pewnym momencie okzało się, że Mikołajowi
          nie wystarcza mleczka- płakał po jedzeniu i ssał kcikua. Doradaca laktacyjny
          powiedział mi, że dziecko przez kapturki ssie nieefektywnie i może to
          doprowadzić do osłabienia laktacji. Powróciłam do karmienia bez kapturków. Od
          nowa przechodzę to samo- ból, poranione brodawki, nawał pokarmu a smarowanie
          pokarmem i wietrzenie nie pomaga, maść Bepanthen też nie. Już sama nie wiem co
          robić, jeszcze tylko nadzieja w maści MALTAN.
          • yeanne Re: ból brodawek 02.04.05, 13:10
            maltan dał u nas uczulenie
            mama Tymka i Mikołaja
    • ajakielka Re: ból brodawek 28.03.05, 19:55
      Mój maluszek tez ładnie łapie, ale niestety rani moje brodawki. Nie wiem, czy
      ja mam aż tak wrażliwe? Trwa to juz niestety długo. Znalazłam sposób na
      zagojenie- ściagałam pokarm i karmiłam nim przez strzykawkę przez dwie doby,
      ale niestety po powrocie do karmienia piersią mam znowu poranione- mały tak
      intensywnie ssie. I to chyba będzie błedne koło. Nadmieniam, ze konsultowałam
      sie z doradcą laktacyjnym i mały dobrze chwyta brodawkę. Jest jakaś nowa maść
      Maltan- podobno ma lekkie działanie znieczulajace- jutro biegnę do apteki i jak
      zadziała to dam znać.
      Pozdrawiam
      • martap10 Re: ból brodawek 28.03.05, 22:00
        Witam Was. I ja pozwolę się podlączyćm bo mam ten sam problem. Liczyłam na radę
        P. Moniki, ale widzę, że jest chora:( Mój Mikołaj (też:)) ma 7 tygodni, a ja
        dalej mam poranione brodawki...:( to bardzo boli. Z tym, że dobrze nie łapie.
        Nauczyłam go źle się przystawiać, bo nikt mnie nie nauczył dobrze i choc
        wiedziałam, że musi brać z dużą ilością otoczki, nie wychoziło mi to. Teraz ma
        złe nawyki i choć w poradni powiedziano mi, że jest to kwestia wycwiczenia,
        jakos nic się nie zmienia i Maluszek bierze wciąż za płytko. Do tego mam
        nadwrażliwe brodawki (sinieją i bieleją przy karmieniu) i każde karmienie to
        męka. NIe wiem już, co robic, ale nie chcę ani używać kapturków ani ściągać i
        podawać przez butelkę. Bepanthen na mnie zupelnie nie dziala i jedyne, co
        przynosi jakąkolwiek ulgę (niewielką) to właśnie Maltan. Troszkę chyba pomaga,
        używam już trzeciego opakowania..koszmar. Czy któraś z Was może powiedzieć coś
        na pocieszenie? Może to kiedyś jednak się zmieni? Bardzo chcę karmić jak
        najdłużej....:(
        • ajakielka Re: ból brodawek 29.03.05, 15:20
          Ja też chcę karmić jak najdłużej a na pewno do czasu powrotu do pracy to jest
          jeszcze 5 miesięcy! Nie zakładalam inaczej, ale miałam już chwile zwątpienia.
          Nawet dzwoniłam do pani Moniki i ona podała mi kontakt do kobiety, która jest
          doradcą laktacyjnym. Spotkałam się z nią i ona nauczyła mnie karmić przez
          strzykawkę- to ćwiczy u dziecka prawidłowy odruch ssania i ułatwia naukę
          prawidłowego chwytania (Mikołaj jadł przez kapturki i "zapomniał", jak się ssie
          pierś). Ściagałam pokarm i karmiłam,w ten własnie sposób. I nauczył się, ale w
          związku z tym przechodzę wszystko od nowa- tak jakbym dopiero zaczynała.
          Niestety też mam tak wrażliwe brodawki, że ból jest nie do opisania. Jak
          rozmawiam z innymi kobietami, które karmią bądź karmiły to takiego bólu jak ja
          opisuję to nie znają. Moja mama była u mnie na święta i załamała się, widząc
          mnie karmiacą i płaczącą i skręcajacą się z bólu. Na pocieszenie powiem, że są
          lepsze i gorsze karmnienia- nie wiem od czego to zależy. Dzisiejsze nocne
          karmienia to horror, ale dzienne dwa były nawet do wytrzymania. Wtedy wraca
          wiara w to, że może się uda? Moja siostra twierdzi, że to przejdzie, tylko, że
          trzeba czasu...(mówi o miesiącu!). Idę teraz karmić Mikiego i już się
          denerwuję; wiem, że to złe i nie pomaga, wręcz jeszcze pogarsza sprawę, ale to
          silniejsze ode mnie. Przy tym bólu poród to była jedna wielka przyjemność, a ja
          bólu boję się najbardziej na świecie. Robię to tylko dla mojego maluszka.
          Pozdrawiam
    • moje-cudo Re: ból brodawek 29.03.05, 16:04
      ja tez karmię od tygodnia, i naszczęscie jak narazie omineły mnie problemy, ale
      moze dlatego ze w szpitalu położne policiły mi maść PureLan, smaruje nią
      brodawki i nic złego sie nie dzieje, acha nie trzeba jej zmywac przed
      karmieniem. A i o wietrzeniu tez duzo słyszałam oczywiscie ze pomaga ;)
      trzymaj sie

      Marta
    • agalubian Re: ból brodawek 31.03.05, 17:25
      Ja też przeszłam z tym małe piekiełko. Jedyne ssanie bez bólu było na sali
      porodowej, w ciągu następnego dnia bolało już bardzo, a potem zwyczajnie mała
      poraniła mi brodawki. Teraz jest już prawie po kłopocie, a córeczka właśnie
      skończyła 3 tygodnie. Jak się zdaje, mała jednak nie łapała dobrze piersi.
      Odruch ssania owszem ma od początku, ale jak włożyć do buzi palec, to mało go
      nie miażdżyła, tak ciągnęła. Co dopiero pierś. Położne poradziły mi, abym
      masowała buzię małej tak:

      wsuwa się palec wskazujący do buzi (ręka umyta, krótkie paznokcie), opuszką do
      góry tzn. do podniebienia. Włożyć głęboko, aż tam gdzie się kończy dołek w
      podniebieniu (tylko żeby maluch nie dostał odruchu wymiotnego), i naciskać na
      język, masując go w kierunku do ust, tak żeby skłonić dziecko do wysuwania
      języka przy ssaniu. Można też masować na boki. I tak kilka razy dziennie po
      parę minut, najlepiej przed samym karmieniem, żeby dziecko w ogóle sobie tę
      operację skojarzyło z karmieniem.

      Poza tym smarowałam piersi różnościami:
      - kroplą pokarmu,
      - Purelanem,
      - Bepanthenem,
      - ranki smarowałam wodnym roztworem gencjany.

      No i był taki okres, kiedy w ogóle nie dawałam małej piersi do buzi, tylko
      ściągałam pokarm laktatorem, a gdy mleka było za mało, dawałam dziecku porcyjki
      mieszanki wkraplając do buzi strzykawką. Efekty nareszcie są, ale miałam
      chwile ciężkiego załamania. Teraz gdy wreszcie mogę karmmić dziecko bez tych
      wszystkich zabiegów, zabrałam się za regulowanie ilości pokarmu (czyli mała
      ssie bez opamiętania) i pożegnanie z mieszanką.

      Dziękuję Monice Staszewskiej za wsparcie duchowe w trudnej chwili i cenne rady!
      • emikepa Re: ból brodawek 06.04.05, 18:10
        na brodawki położna ze szkoły rodzenia polecała nam maść firmy Medela (nie
        stosowałam). Sama zmagam się z bólem przy karmieniu, ale nie tylko brodawek.
        Często po karmieniu bolą mnie całe piersi, a w zasadzie mam takie wrażenie,
        jakby bolały mnie wszystkie kanaliki. Ponadto bolesne jest także dotykanie
        piersi ręcznikiem po kąpieli oraz na spacerze powiew wiatru w piersi. Czy może
        któraś miała podobny problem?
        • kuki77 Re: ból brodawek 06.04.05, 21:14
          dziewczyny po prawie czterech tygodnich zaczynam prawie normalnie karmić,ból
          odczuwam przez kilka sekund przy przystawianiu,ale to naprawdę drobiazg po tym
          co przeżyłam.Życzę wytrwałości wszystkim cierpiącym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka