Dodaj do ulubionych

Rada dla przyszłej mamy

28.12.05, 23:54
Witam wszystkich i mam pytanie dość ważne dla mnie :)
Może ktoś mi podpowie.

Będę mamą w okolicach marca i staram się do tego rozsadnie przygotować. Mam nadzieję, że pytanie zadam w odpowiednim miejscu i się nie powtórzę.
Chodzi mi o następującą rzecz.
Obawiam się trochę, że nie poradzę sobie z karmieniem piersią, chociaż jestem właśnie na to nastawiona. Wiem jednocześnie, że podstawa karmienia to m.in. brak stresu. Wymyśliłam więc sobie, że zaopatrzę się w laktator, jeśli będę miała jakieś kłopoty, ale pokarm będzie (poranione brodawki, mały nie będzie umiał ssać, a pomocy z nikąd) i będę karmić na spokojnie łyżeczką czy jakoś tam i jednocześnie cały czas przystawiać; jeśli się nie mylę to nie powinno zaburzyć laktacji i jednocześnie nie nauczy mojego małego lenistwa. Poza tym wydaje mi się sensownie wziąć ze sobą sztuczne mleko, bo nie zamierzam głodzić malucha, tylko dlatego, że nie będę mogła sobie poradzić z karmieniem.

I co wy o tym myślicie? Chętnie posłucham rad mam.
Nie zadaję tego pytania na forum karmienia butelką, bo nie o to mi chodzi. Chcę karmić piersią, ale jednocześnie nie zamierzam się stresować początkowymi problemami, bo wpadnę w błędne koło i w finale skończy się na butelce.
Chciałabym do tematu podejść rozsądnie i być przygotowana na różne ewentualności, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa.

Może któraś z was podpowie mi czy moje podejście jest słuszne, a jeśli coś należałoby poprawić, to chętnie wezmę to pod uwagę.
Obserwuj wątek
    • mrowka75 Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 10:53
      Ale gdzie chcesz wziąć to sztuczne mleko? Do szpitala? Nie ma sensu, bo w
      szpitalu zapewne sztuczne mleko mają. Maluchowi po porodzie niewiele potrzeba i
      na pewno nie będziesz go głodzić - kilka kropel siary wystarcza na cały dzień.
      Dziecko i tak większość czasu wypoczywa po trudach porodu, więc nie będzie cały
      czas ssać. W ciągu 3 dni zazwyczaj pojawia się normalne mleko, z czasem jest go
      coraz więcej - az dochodzi do nawału (nie u wszystkich)
      Jeśli chcesz karmic piersią to nie pozwól karmić dziecka butelką w szpitalu -
      tylko pilnuj, żeby w ostateczności było karmione kieliszkiem lub łyżeczką.
      Nawet woda (jesli pielęgniarki sie uprą) powinna być w ten sposób podawana. Ja
      zrobiłam tak teraz z drugim dzieckiem - walczyłam z ambitnymi pielęgniarkami -
      żeby dawały mi malutka do piersi jak tylko zobacza oznakę głodu (dotyczyło to
      tylko nocy, bo w dzień córeczka była ze mną) moja córeczka nie poznała butli a
      karmienie jest dla nas obecnie przyjemnością.
      Na poranione, lub bolące brodawki radzę zaopatrzyć się w muszle laktacyjne
      aventu lub medeli (dla mnie doskonała sprawa - dzięki nim brodawki moje doszły
      bardzo szybko do siebie - między karmieniami był do nich dostęp powietrza i nie
      ocierały się o bieliznę)i jakąś maść do ochrony brodawek : maltan, purelan,
      bephanten, zwykła lanolina. Ja miałam maltan bardzo go sobie chwalę.
      Laktator przyda się w szpitalu jeśli tam będziesz miałą nawał pokarmu, przyda
      sie na pewno w domu (polecam avent isis - dla mnie najlepszy).
      Rzeczywiście podstawą karmienia jest brak stresu, ale też motywacja, a Ty jak
      widze ja masz. Zaopatrz się w jakąś lekture o karmieniu piersią, ja polecam
      film "wszystko o karmieniu piersią i pielęgnacji noworodka" - wyślę Ci info na
      adres gazetowy. Film bardzo mi się podobał, wiele rzeczy praktycznie wyjaśnia i
      pokazuje.
      Pozdrawiam i życze szczęśliwego rozwiązania i powodzenia w wychowywaniu
      maleństwa
      • artteo Re: Rada dla przyszłej mamy 07.03.06, 11:03

        Czy jesteś z Warszawy?
        Jeżeli tak, to może mogłabyś pożyczyć mi film "Wszystko o karmieniu
        opiersią...) ?

        Pozdrawiam,
        IT
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20060411/dt/6/k/80c9/preg.png[/img]
      • pucia78 Re: Rada dla przyszłej mamy 07.03.06, 14:54
        Nie rozumiem tylko dlaczego tyle masz założeń! Grunt to dobre nastawienie!
        Zostałam mamą 21.02 i poza nawałem pokarmu (co jest naturalne), nie mam
        problemów z karmieniem piersią. Laktator to nie jest najlepszy pomysł. Jeśli
        masz ładne, odstające brodawki to dzidziuś będzie umiał od razu ssać.
    • topolania Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 11:02
      Z perspektywy prawie 5 miesiecy karmienia piersia zrobilabym (i wlasciwie
      dokladnie tak bylo) tak:

      * do szpitala zaopatrzylabym sie w masc wspomagajaca gojenie sie brodawek
      -> brodawki musza sie przyzwyczaic do nowej roli i na poczatku na pewno beda
      zaczerwienione, moze nawet poranione
      -> ja stosowalam PureLan - jego duza zaleta jest to, ze nie trzeba jej zmywac
      przed karmieniem, stosowalam po kazdym karmieniu, a w tej chwili - rano i
      wieczorem
      -> po wyjsciu ze szpitala przez jakis czas moje brodawki (na szczescie nie
      obydwie w tym samym czasie) byly poranione, ale zaciskalam zeby i mimo to
      karmilam, choc czasami ze lzami w oczach

      * do domu kupilabym laktator
      -> mam od samego poczatku, stosowalam moze ze 3 razy do odciagania mleka na
      posilek (kiedy potrzebowalam wyjsc z domu i mialo mnie nie byc w domu w porze
      karmienia) i kilkakrotnie, kiedy mialam bardzo pelne piersi (z jednej strony
      byl to dyskomfort dla mnie, a z drugiej - duze cisnienie moglo utrudnic
      maluszkowi spokojne jedzenie)
      -> jezeli bedzie to konieczne, to w szpitalu na pewno sa laktatory i bedziesz
      mogla z niego skorzystac

      * sztucznego mleka bym nie kupowala
      -> maluch ma prawie 5 miesiecy i do tej pory nie stosowalam go ani razu

      Przez kilka dni w szpitalu (rodzilam w Warszawie w szpitalu Sw. Zofii na
      Zelaznej) moglam liczyc na wsparcie ze strony poloznych - pomagaly przystawiac
      dziecko, doradzaly jak radzic sobie z roznymi problemami dotyczacymi karmienia,
      a takze neonatologa, ktory odwiedzal nas codziennie i badal malenstwo
      (problemow z karmieniem nie bylo, ale za to przerobilismy alergie skorna na
      rozne rodzaje pieluszek).

      Badz dobrej mysli, a na pewno wszystko bedzie OK. Na poczatku przy karmieniu
      potrzeba przede wszystkim duzo cierpliwosci i spokoju.

      Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje malenstwo.
    • kruszt Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 11:26
      Z mojego 4miesiecznego doswiadczenia moge napisac,ze bardzo dobrze myslisz.Mnie
      tak nastawiono,ze karmienie piersia albo tragedia.Dziecko w szpitalu
      plakalo,bylo niespokojne,niewysypialo sie,ale jak podalam mu raz sztuczne mleko
      (w szpitalu jest,wiec nie musisz go brac ze soba),to dzidzius od razu
      wypogodnial,zdrzemnal sie i ja ciut odpoczelam (bylo po czym,bo w szpitalu
      bylismy az 6dni).Dodam tez,ze nie ma sie co bac smoczka,bo mozna sie po prostu
      wykonczyc.Kilka roznych poloznych sprawdzalo jak przystawiam dziecko do piersi
      i wszystko bylo ok.Po przyjezdzie do domu okazalo sie,ze nie jest za
      dobrze.Brodawki mialam strasznie pokaleczone i po 2tyg karmienia jak mialam
      przystawic malego do piersi,to wylam z bolu a kontakt z dzieckiem nie sprawial
      mi przyjemnosci.jednoczesne leczenie brodawek i karmienie nie dawalo
      skutkow,wiec malego odstawilam na dwa tyg,a mleko odciagalam (medela jest
      rewelacyjna)+1posilek z mleka sztucznego.wszystko sie super zagoilo,maly ssal
      piers jak szalony(na poczatku ciut bolalo) i teraz jestesmy w 100% na moim
      mleku.wszystko dobrze sie skonczylo,ale niepotrzebnie sie stresowalam,ze mleko
      sztuczne to zlo,laktator tez zly,smoczek tez nie za dobry.grunt to zaufac
      swojemu instynktowi.na wszelki wypadek zbieram na ortodonte;)))pozdrawiam
      serdecznie i zycze powodzenia.kasia &jasio
      • mrowka75 Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 12:14
        mleko
        > sztuczne to zlo,laktator tez zly,smoczek tez nie za dobry
        • mrowka75 Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 12:18
          sorki za enter. W odniesieniu do powyższego: mleko sztuczne nie jest złe - ale
          niepotrzebne jeśli mama ma mleko swoje, smoczek jest dyskusyjny - podałam go
          córci kilka razy i zaczęła źle chwytac brodawkę (wciągała ją jak makaron - tak
          jak wciągała smoczka) i zaczęło sie bolesne karmienie - zrezygnowałabym ze
          smoczka na wszelki wypadek, w wielu wypadkach podawanie butelki ze smokiem
          kończy naturalne karmienie (mam na mysli karmienie piersią, a nie podawanie
          własnego mleka z butelki), natomiast nie jest to złe jeśli mama nie chce karmić
          piersią.
          • kruszt Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 12:25
            od siebie dodam,ze jezeli boisz sie,ze dziecko jest glodne,to na probe podaj mu
            sztuczne.nie ma co jednak z nim przesadzac.pamietaj,ze tyle ile podasz
            sztucznego mleka o tyle mniej wyprodukuja piersi.trzeba uwazac na laktacje,zeby
            nie zanikla.w moim przypadku butla nie zakonczyla laktacji a wrecz pomogla,bo
            przetrwalam najgorsze chwile i nie zarzucilam karmienia piersia na dobre.w
            kwestii smoczka,to moj syn dobrze ssie piers i nie nabral jakis zlych
            nawykow.pzdr
            • malk0 Re: Rada dla przyszłej mamy 07.03.06, 11:34
              moj od poczatku byl i na butli i na piersi - niestety nie udalo mi sie
              wyprodukowac tyle mleka, zeby się spokojnie najadał - skutek byl taki ze
              dziecko bylo zdenerwowane i wyło przez całe dnie, a ja wisiałam z nim 24/24
              przy cycku, zrozpaczona - sorki ale ze stali nie jestem i pękłam po tym jak moj
              synek zlecial z wagi poł kg w ciagu 3 dni. Dostawał butle i cyca - tak było do
              4 miesiaca, pozniej juz nie bardzo chciał piersi ale za to jest chętny do
              wyprobowywania nowych smaków, bez problemu złapał się za łyżeczke i kubek
              niekapek. Nie wydziwia też przy jedzeniu tylko wsuwa co daja. Teraz skończy 5
              miesięcy a ja dalej odciagam laktatorem, już niewiele tego jest ale odciagam
              ile sie da i zabieram laktator ze soba nawet do pracy.
    • arsz Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 16:52
      Dzięki bardzo za wszystkie podpowiedzi. Przynajmniej wiem na czym stoję i już jestem spokojniejsza.
      Jakoś nie wątpię, że obydwoje damy sobie radę.
    • dinarowa Re: Rada dla przyszłej mamy 29.12.05, 23:31
      Przede wszystkim pozytywne nastawienie! Ja nawet nie dopuszczałam do siebie
      takiej myśli, że bedą jakieś problemy. Nie miałam laktatora, jażeli zaszła
      potrzeba pokarm odciągałam ręcznie, miałam w domu w razie czego butelke(przy
      pierwszym dziecku kilka razy próbowałam odciagać laktatorem pożyczonym ale szło
      mi jak krew z nosa:)) Największe problemy były z bólem brodawek: przy pierwszej
      córci bolały dwa miesiące przy zasysaniu, a przy drugiej tak sie tego bałam, że
      za raz po porodzie wepchnęłam jej prawie pół piersi do buzi hihihi i nie bolało
      ani razu. No a teraz karmię mojego trzeciego potomka! Ale ze mnie Matka-
      Polka;) Na ból brodawek pomógł mi Bepanthen. Życzę szczęśliwego rozwiązania,
      zdrowego dzidziusia i nic się nie martw, będzie ok
    • mariejo Re: Rada dla przyszłej mamy 30.12.05, 16:25
      dobrze ze pytasz bo mnie sie wydawalo ze karmienie piersia to latwa sprawa.
      niestety okazalo sie 2 dni nie mialam mleka a potem mialam problem z
      przystawieniem, w klinice kazde karmienie odbywalo sie w asyscie poloznej nie
      dawalam rady, uzywalam sylikonowyc nakladek, odstawilam jak wrocilam do domu.
      Mialam duuzo problemow, polozne dziwily sie ze upieram sie przy karmieniu ale
      udalo sie. w razie problemow warto korzystac z pomocy laktacyjnej, mnie bardzo
      pomogla doradca lakt.
      • mruwa9 bo karmienie piersia to latwa sprawa 07.03.06, 11:45
        dla mamy swiadomej fizjologii noworodka i fizjologii laktacji. Ktora wie, skad
        sie bierze mleko, jakie problemy moga sie pojawic i jak je rozwiazywac, dla
        mamy swiadomej, jakie zachowania noworodka sa dopuszczalne i normalne. Ja
        jestem z tej sekty, dla ktorej chciec to moc. Mysle, ze warto wybrac szpital, w
        ktorym mozna liczyc na rzeczowa pomoc poloznych, w ktorym nie dokarmia sie
        niepotrzebnie noworodkow, a jesli trzeba dokarmic, to nie przez smoczek.
        Jakie problemy moga sie pojawic?
        1. Bolace brodawki. Rozwiazanie: nauka prawidlowego przystawiania dziecka do
        piersi, zeby nie chwytalo za plytko brodawki. Jesli chwyci za plytko, trzeba do
        kacika ust dziecka wlozyc opuszke swojego malego palca i sprowokowac dziecko do
        otwarcia ust i wypuszczenia brodawki. Sprobowac przystawic jeszcze raz, jak
        trzeba -trzeci, czwarty, piaty, do skutku. Dziecko przystawiamy do piersi, a
        nie piers do dziecka, to mamie musi byc wygodnie, nie ma mowy o garbieniu sie i
        bolu plecow. Mozna probowac karmic w pozycji siedzacej, lezacej, jak komu
        pasuje.
        2. Bol piersi (a takze bol brzucha )podczas karmienia w pologu jest normalny. Z
        czasem mija. Nie ma mowy jednak o gryzieniu brodawek - patrz punkt 1.
        3. Noworodkowi na poczatku wystarczaja mikroskopijne ilosci pokarmu, wiec nie
        trzeba wpadac w panike, gdy w pierwszej dobie dziecko glownie spi.
        4. Piers na zadanie- niektore nowodki w pierwszych tygodniach wisza przy piersi
        niemal non stop. Norma, nie warto wpadac w panike, raczej wypracowac sobie
        sposoby, zeby w tym czasie robic cos innego (zdrzemnac sie, poczytac, poogladac
        tv itp).
        5. Ustalic w domu priorytety: pastowanie podlog i kilkudaniowe obiady moga
        zaczekac.
        6. O prawidlowej laktacji nie swiadcza twarde, nabrzmiale piersi, moga byc
        zupelnie miekkie, o tym, czy pokarmu jest dosc swiadczy ilosc zuzytych pieluch
        i przyrost wagi ciala dziecka.
        7. Najlepszy laktator nie musi stanowic gwarancji, ze karmienie pojdzie jak z
        platka. IMHO to zbedny wydatek, choc niektore mamy sadza inaczej. Niemniej
        zawsze zdazy sie go kupic po porodzie w razie koniecznosci.
        8. Badania dowodza, ze dzieci, ktore otrzymuja smoczek-uspokajacz, sa
        znamiennie krocej karmione piersia, niz te bezsmoczkowe.
        9.Jesli przed porodem uzbrajasz sie w mieszanki, butelki i smoczki, to tak,
        jakbys juz zwatpila w sens i mozliwosci karmienia piersia. Od tego malutki krok
        do wykorzystania w praktyce tego ustrojstwa. Jesli masz zamiar naprawde karmic
        piersia, nie kupuj tych rzeczy, staraj sie w pierwszym rzedzie rozwiazac
        problem bez dokarmiania mieszanka (przy rzeczywistym nienajadaniu sie dziecka
        mozesz w czasie, gdy dziecko spi, odciagac swoj wlasny pokarm: po pierwsze
        stymulujesz laktacje, po drugie, mozna tym odciagnietym pokarmem nakarmic
        dziecko przez strzykawke,z kieliszka itd.).
        10. Najsilniejszym stymulatorem laktacji jest ssanie. I to ssanie piersi przez
        dziecko, laktator ma mniejsza skutecznosc. Czyli jesli wydaje sie, ze pokarmu
        jest malo, warto przystawia´c dziecko do piersi jak najczesciej. Piwo czy
        homeopatia to pic na wode. Tylko ssanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka