Dodaj do ulubionych

Kapturki ochronne

24.01.06, 13:03
Witam,
od drugiej doby życia mojej Poli karmię ją przez kapturki ochronne Aventu.
Miałam płaskie brodawki i Pola miała kłopoty z prawidłowym zassaniem cycusia.
Od razu na sutkach pojawiły się ranki i strupki. Dzisiaj Pola ma 10 tygodni,
a ja nadal stosuję kapturki. Próby przestawienia na normalne karmienie nie
powiodły się, odczuwam ból, a Mała szarpie i się denerwuje. Czy karmienie
przez kapturki wpływa niekorzystnie na moją córkę i czy powinnam jednak
zacisnąć zęby i przestawić się na karmienie bez nich? Dodam, że zamierzam
karmić wyłącznie piersią (bez dopajania) do 6 miesiąca życia.
Obserwuj wątek
    • bluebebe Re: Kapturki ochronne 24.01.06, 13:21
      avent twierdzi,że kapturki powinno się tylko używać do momentu zagojenia
      brodawek. Na stronach o laktacji można przeczytać, że długotrwałe używanie
      kapturków może prowadzić do zaburzen laktacji (ale nic nie ma o niekorzystnym
      wpływie na dziecko) ale moja koleżanka karmiła przez kapturki przez wiele
      miesięcy. Podobnie pisze producent laktatorów medela, że ściągać mleko
      laktatorem można max 5 tygodni bo potem zanika. A nie jest to prawda, to znaczy
      nie musi byc.
      Kiedyś napisała na forum, że nie wychodzi mi karmienie piersią i jedna
      forumowiczka mi odpisała, że karmiła przez kapturki az któregoś dnia zapomniała
      ich wysterylizować i przystawiła dziecko, które chwyciło i to był przełomowy
      moment.
      Myślę, że powinnaś próbować (nic na siłę) bez kapturków, może warto odwiedzić
      poradnię laktacyjną, aby nauczyli prawidłowo przystawiać.
      • basia_i_fasola Re: Kapturki ochronne 24.01.06, 13:36
        No u mnie na pewno nie doszło do zaburzenia laktacji, bo mleka mam tyle, że
        chyba bym trójkę dzieci wykarmiła :D Ale tak szczerze mówiąc mam wyrzuty
        sumienia, że nie karmię normalnie.. Wstydzę się kiedy ktoś widzi jak zakładam
        te kapturki. Z drugiej strony bez nich karmienie pewnie stałoby się dla mnie
        męczarnią, a nie chcę się zniechęcić. Ale gdyby miałoby to źle wpłynąć na
        Malutką to byłabym w stanie się poświęcić i zrezygnować z nich, nawet kosztem
        samopoczucia.
        • bluebebe Re: Kapturki ochronne 24.01.06, 20:35
          Wiesz jak to jest, "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia". Ja tylko dodam,
          że jak uczyłam się karmienia piersią, a moja córka za-nic-nie-chciała to ktoś
          polecił mi nakładki i biegłam po nie do apteki jak po ostatnią szansę. Modliłam
          się w duchu, żeby chciała jeść przy ich uzyciu, ale też nie chciała.
          Nie masz miec po co wyrzutów sumienia, ale ja na Twoim miejscu - dla własnej
          wygody - popróbowałabym karmić bez nich, nawet jak się dziewczyna wkurza to nic
          jej się nie stanie jak poćwiczysz z nią kilka minut przed każdym karmieniem
          przystawianie bez kapturków. Jest olbrzymia szansa, że się uda! powodzenia
    • justa95 Re: Kapturki ochronne 24.01.06, 15:29
      ja rowniez karmie przez kapturki bo rowniez mialam plaskie brodawki i bardzo
      sobie je chwale poniewaz maly bardzo ladnie przez nie ssie, a gdy przystawilam
      do golej piersi to pil ale wydawalo mi sie,ze pije mniej i sie bardziej meczy i
      choc umie ssac piers to nadal uzywam kapturkow, dodam, ze synek bardzo dobrze
      przybiera na wadze. Jesli chodzi o laktacje to na razie nic sie zlego z nia nie
      dzieje, zycze ci powodzenia w nauce ssania piersi
    • agatekb1 Re: Kapturki ochronne 26.01.06, 15:28
      hi! ja tez karmie przez kapturki od 7 tyg. tez chcialabym zrezygnowac bo to
      poprostu niewygodne, ale maly tylko tak chce ssac...;((( wyczytalam gdzies ze
      dobrym sposobem na odstawienie kapturkow jest odcinanie kazdego dnia po 1
      mm,niby baby nie zauwazy znikniecia kapturka po kilku dniach... ja sie
      zastanawiam- czy ta obcieta czesc kapturka nie bedzie ranic (albo cos takiego)
      dziaselek i jezyczka?
    • czeremcha1 Re: Kapturki ochronne 26.01.06, 17:50
      Miałam taką samą sytuację. Płaskie brodawki, mały nie mógł chwycić, przez
      kapturki ssał bardzo ładnie. odzwyczajenie wymaga trochę cierpliwości. Są dwie
      metody - jedna z odcinaniem końcówki, o której już była mowa. Osobiście nie
      polecam - u nas mały zorientował się dość szybko że ktoś chce go zrobić w konia
      i odmówił ssania. Druga metoda - zaczynasz karmienie z kapturkiem, jak dzieciak
      zassie,szybkim ruchem wyciagasz kapturek, tak żeby nie zdąźył się zorientować
      co się dzieje. Byłam sceptyczna, ale udało się raz, drugi i jakoś poszło. Po
      tygodniu takich zabiegów przestawił się na samą pierś i tak jest do tej pory -
      właśnie skończyliśmy 6 miesiąc karmienia wyłącznie piersią. Aha, karmiłam z
      kapturkiem ok. czterech tygodni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka