soltgo
25.04.06, 23:08
Oleńka ma 3 mc a ja od jakichś 4 tygodni problem z karmieniem-ssie 5 minut a
potem zaczyna się denerwować-łapie i puszcza brodawkę i tak do chwili kiedy
nie podam jej drugiej piersi, spokój trwa jednak tylko przez kolejne 5 minut.
uspokaja się dopiero kiedy dostanie smoczek.Wymachuje przy tym rączkami i
nóżkami,puszcza bąki,prawie po każdym jedzeniu ulewa.Karmię ją co 2,5-3 godz.
Bałam się że może mam za mało pokarmu i zaczęłam ją karmić częściej, ale
żadnej zmiany nie było-ulewała po każdym posiłku i to duże ilości.Po jedzeniu
wychodzimy na spacery-zawsze spała do następnego karmienia teraz budzi się po
40-50 min. i od razu marudzi.Przybiera dobrze- po wyjściu ze szpitala miała
3380 teraz 5710.Boję się że robię jakiś błąd a nie chciałabym by przeze mnie
się denerwowała. Nie chcę rezygnować z karmienia piersią chociaż od początku
jakby nie było nam to pisane( poranione, bolące brodawki- mała ssała moją
krew, karmienie przez kapturki)Mam dziwne może pytania- jak mam rozpoznać, że
mała jest najedzona- teraz jak zaczyna wariować po prostu ją odstawiam i to
jest może złe? Jak dobrze rozpoznać,że jest głodna i czy jest jakiś sposób by
oduczyć ją od ssania smoczka.Może to głupie, że matka tego nie rozróżnia, ale
mam z tym problem a po za tym za dużo doradców obok siebie