Dodaj do ulubionych

Piers na sile?-p. Moniko

12.07.06, 19:34
P. MOniko mam dylemat, chcilabym odzwyczaic synka od smoka, ma dopiero 7 tyg.
a juz zdazyl sie przyzwyczaic, szybko sie ucza te nasze dzieci:) po kazdym
prawie karmieniu mam awanture o smoka, postanowilam jednak troszke z
synem "powaczlyc", i mozna powiedziec ze na sile przystawiam go do piersi,
poczatkowo jest stanowczy protest, ale po jakims czasie powolutku sobie ssie
i zasypia. Jednak nie wiem zupelnie czy dobrze robie i czy nie pozwolic mu
ssac tego smoka, szczegolnie slabne kiedy zaczyna plakac niemilosiernie. Co
robic? Boje sie ze smoczek go zupelnie zdominuje, a jeszcze kiedy teraz
skrocil sie czas najadania brakuje mi go przy piersi i nie chce zeby po 10
min. krzyczal po smoka.
Obserwuj wątek
    • drops27 Re: Piers na sile?-p. Moniko 12.07.06, 19:39
      Moj dylemat jeszcze poglebia fakt ze syn duzo przybral w miesiac - 2kg, wiem ze
      nie moge przekarmic dziecka, ale jak go tak trzymam przy piersi nie moge pozbyc
      sie wrazenia ze wykarmie malego monsterka.
    • monika_staszewska Re: Piers na sile?-p. Moniko 14.07.06, 14:56
      Pierś na siłę to może nie jest najbardziej fortunny pomysł - czasami takie
      siłowanie prowadzi do niechęci do piersi. Skoro zdecydowała się Pani zakończyć
      znajomość dziecka ze smoczkiem to wcale nie oznacza, ze jak mały chce ssać
      smoczek Pani w zamian musi dać mu pierś - oczywiście jeśli dziecię samo chce
      pierś ssać to ok., ale wpychać mu na siłę naprawdę nie trzeba. Zwykle tak jest,
      że jeśli dziecko rozstaje się ze smoczkiem (czy z piersią czy z czymkolwiek
      innym) nie z własnej woli tylko z woli rodziców to pokazuje co myśli o takiej
      interwencji - płacze, awanturkuje się itp.. Ale to wcale nie znaczy, że tak
      będzie zawsze, zwykle po kilku dniach (o ile tylko rodzice nie zmieniają co
      chwilę decyzji na raz tak, a raz nie) dziecko akceptuje nową rzeczywistość. Ale
      wiem z własnego doświadczenia, że to bardzo trudny moment kiedy dziecko płacze
      a my czujemy się winni tej rozpaczy, bo wynika z naszych decyzji. Ale pomocą
      wcale nie jest ustąpienie tylko bycie z dzieckiem, towarzyszenie mu w takich
      trudnych momentach, bo niedobrze by było, gdyby musiało swój smutek przeżywać w
      samotności. Zresztą nie tylko smutek, wszystko lepiej przeżywać w ramionach
      rodziców.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Małego monsterka z pewnością Pani nie będzie miała :))
      • drops27 Re: Piers na sile?-p. Moniko 14.07.06, 15:19
        Dziekuje bardzo, juz widze postepy, bo dzisiaj ladnie zasnal przy piersi, bez
        silowania:) Bez smoczka o wiele latwiej odczytuje potrzeby mojego synka. Nie
        zastanawiam sie juz czy chce smoczka, czy moze jest dalej glodny, czy boli go
        brzuszek. Tak jak to bylo od samego poczatku wszystkie sygnaly sa dla mnie
        jasne i nie musze wpychac smoka zeby uspokoic moje dziecko. Mam nad wszystkim
        kontrole i bardzo sie z tego ciesze:)
        • drops27 Re: Piers na sile?-p. Moniko 18.07.06, 08:23
          niestety problem powrocil:( dalam sie namowic przy rodzinnej wizycie na podanie
          smoczka, i niestety chwilowa radosc znowu przeradza sie w nie chwilowe
          konsekwencje. czy smoczek moze tak szybko siac spustoszenie? Moje pytanie
          dotyczy jednak techniki ssania- czy "klaskanie" (odglos odrywania jezyka od
          podniebienia) przy piersi to wynik zlej techniki ssania i jakie moga byc
          konsekwencje. No i czy prawidlowe ssanie powraca samoistnie? ile zajmuje
          dziecku powrot do formy?
          Jajie moga byc jeszcze objawy pogorszenia techniki ssania? i czy
          wszystkie "błedy" spowodowane smoczkiem zanikaja po jego odstawieniu? Dziekuje
          i pozdrawiam
        • drops27 Re: Piers na sile?-p. Moniko 18.07.06, 13:23
          Mam jeszcze jedno pytanie: Jak dlugo bede odczuwala bol (mrowienie) przy
          napelnianiu sie piersi? Dziekuje Pozdrawiam
        • drops27 Re: Piers na sile?-p. Moniko 18.07.06, 17:35
          P. Moniko zaczynam byc coraz bardziej sflustrowana ta sytuacja im wiecej czytam
          tym jestem bardziej glupia. po glownym posilku, ktory trwa krotko bo ok 10 min.
          synek chce jeszcze possac, nie chcac dawac mu smoczka po ok pol godzinie do
          godziny (probuje go przetrzymac - zagaduje, pokazuje zabawki, przebieram)
          zaczyna sie awantura o smoczka, przystawiam go wiec do piersi, ktora chetnie
          je. Jednak mam wrazenie ze sie "napycha" co pozniej owocuje ulewaniem, i
          dalszym marudzeniem, mam wrazenie ze jeszcze gorszym tak jakby przeszkadzal mu
          pelny brzuch, no i ryk o smoczka. Jestem zupelnie zdezorientowana, zupelnie nie
          wiem co mam robic???????
          • monika_staszewska Re: Piers na sile?-p. Moniko 19.07.06, 20:07

            1. Smoczek może rozrabiać i po jednorazowym podaniu i nagle po kilkumiesięcznym
            ssaniu.
            2. "Klaskanie" może być objawem nienajlepszego ssania i "stopowania" za
            szybkiego wypływu mleka.
            3. Konsekwencje nienajlepszej techniki ssania to nienajlepsze przyrosty masy
            ciała, problemy z piersiami, niechęć do ssania piersi. konsekwencje zbyt
            szybkiego wypływu mleka to bolący (z nadmiaru gazów) brzuszek.
            4. Lepsze ssania potrafi wrócić po rozstaniu ze smoczkiem w ciągu kilku dni,
            ale czasami potrzebne jest jeszcze stosowanie dodatkowych ćwiczeń. A czasami
            nic pomóc nie może.
            5. Odczucie mrowienia mija w bardzo różnym czasie - u jednych kobiet po kilku
            tygodniach, u innych po kilku miesiącach, a u jeszcze innych dopiero po
            zaprzestaniu karmienia.
            6. Szczerze mówiąc ja bym się w żadne przytrzymywanie nie bawiła. Chce ssać
            niech sobie ssie pierś, tym bardziej ze ma na to ewidentna ochotę. A teraz jest
            dosyć ciepło więc dodatkowe picie na pewno mu się przyda. Jeśli będzie chciał
            tylko possać i nie jeść to proszę być spokojną, synek sobie poradzi - dzieci
            potrafią ssać tak żeby mleko prawie wcale nie wypływało. Ulewaniem proszę się
            nie martwić, co najwyżej proszę zadbać o to by synek nie leżał płasko na wznak -
            może być na boczku, na brzuszku , a jeśli na plecach to pod materac proszę
            włożyć koc tak by materac utworzył równię pochyłą.
            pozdrawiam :)
            monika staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka