annw5
04.01.07, 19:59
Drogie Mamusie i Pani Moniko!
Wiem, ze ten temat juz wielokrotnie byl poruszany i sama tez sie wypowiadalam
odnosnie tego na forum.
Moj synek ma 3,5 miesiaca. Kiedys kazde karmienie bylo problemem - wil sie,
prezyl, wrzeszczal przy piersi w nieboglosy. Zaczelam go karmic "pod gorke",
odbijam w trakcie karmienia, je regularnie w dzien co 2 godziny (w nocy co
3,4). Problem zmiejszyl sie na jakis czas. Ale od kilku dni, jest gehenna. W
sposobie karmienia nie zmienilam nic, wciaz bardzo, ale to bardzo uwazam na
diete. Synek zaczyna ssac, a po chwili zaczyna sie akcja, jedynie suszarka
jestem w satnie go uspokoic, ale po tym placzu nie chce juz jesc i wrzeszczy
jak probuje go ponownie przystawic. W wyniku tego synek bardzo malo zjada -
czuje ze piersi mam nabrzmiale i nie oprozniane sa tak jak wczesniej.
Dodatkowym wyznacznikiem jest przybieranie na wadze! W ciagu 2 tygodni synek
przybral 30g!!! Wczesniej przybieral bardzo dobrze, ok. 200-300g na tydzien.
Waga urodzeniowa 2800g. Obecnie wazy 6010g i jest to jego 15 tydzien. Takze
wazy dobrze. Pragne dodac jeszcze, ze w nocy jest wiekszy spokuj i wtedy jak
karmie synka przez sen, ale jesli w nocy sie wybudzi to jest jeden wielki
wrzask, tak jka w ciagu dnia. Martwie sie tylko tym, ze taka sytuacja zacznie
sie dluzej utrzymywac i co wtedy??? Poza tym, ja juz jestem u kresu
wytrzymalosci i sama z tym wszystkim. Blagam o pomoc, bo juz nie spie po
nocach, drecze sie i rycze razem z malym. Z gory bardzo dziekuje za porady!
Pozdarwiam. Ania