fan_aberie
16.04.07, 10:47
Ostatnio borykam sie z duzym problemem. Moj maly skonczyl 7 tygodni a ja mam
wrazenie, ze wieczorami nie starcza mi juz dla niego mojego pokarmu :(
Odkad skonczyl 6 tygodni ma po prostu wilczy apetyt, najchetniej caly czas
wisialby na cycu. Wieczorem jak zaczyna jesc to konca nie widac ... 1 piers, 2
piers (fakt, ze juz prawie puste), butelka mojego odciagnietego mleka i ...
niestety konczy sie na podaniu jeszcze mleka sztucznego.
Najpierw bowiem placze, bo jest glodny a konic koncow potem boli go brzuszek z
przejedzenia.
Co robic? jak go oszukac, by wieczorem szedl spac najedzony a nie przejedzony?
A moze on placze, bo boli go brzuszek i ulge przynosi wlasnie jedzenie?