Dodaj do ulubionych

jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią

24.04.07, 21:18
Niedługo zostanę mamusią, moja dzidzi urodzi się w maju. Planuję karmić
maleństwo butelką, ponieważ uważam karmienie piersią za uzależniające dziecko
od matki i trochę niehigieniczne. Moje otoczenie naciska na mnie, że powinnam
jednak karmić piersią. Wiem, ze mleko matki jest zdrowe, pomaga na wiele
chorób i dzieci po karmieniu naturalnym są inteligentniejsze, ale znam wiele
dzieci karmionych butelką, które też są zdrowe i mądre. Wiem, ze trudno będzie
mi się przełamać, wiec chyba jednak zdecyduję się na mleko sztuczne.
Powiedzcie mi kochane Mamusie (jesteście doświadczone) co robić? Wybrać
butelkę czy mamusine mleczko? Czy moja dzidzi będzie mi miała kiedyś za złe
mój wybór?
Obserwuj wątek
    • 3xmama Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 21:42
      Sama zdecudujesz jak Ci wygodnie. Weźmiesz maluszka w ramiona i być może
      postanowienie o butelce prysnie gdzies daleko. Owszem jest duzo dzieci
      karmionych sztucznie, z takich czy innych powodów... Ja myslę, że karmiąca
      piersia mama to kwintesencja kobiecości. Jestesmy tak stworzone! Juz pewnie
      masz w piersiach pokarm. A skąd pomysł, że to niehigieniczne???? Chyba nie ma
      bardziej sterylnego "opakowania"na pokarm;)
      • pipi444 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 21:47
        o tym jak bedziesz chciała karmić zadecydujesz sama. napewno nie bedziesz
        gorsza mama jesli zdecydujesz sie na butle a dzidzia bedzie kochać cie równie
        mocno. spróbuj pokarmic choc te pierwsze najważnjiejsze miesiace w mleku matki
        sa przeciwciała. a cyca nie musisz wyparzać a butelki tak.
        • mamunia_fasolki Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 21:59
          Napisałam niehigieniczne, bo wydaje mi się obrzydliwe. Każda wydzielina z
          ludzkiego ciała mnie brzydzi, mleko też. Planuję maleństwa nie przystawić ani na
          chwilę, bo boję się, że zasłabnę. Niektórzy tak reagują np na widok krwi.
          Nie wiem co zrobić z wtykami ze strony rodziny, przecież to moja sprawa...
          Dzięki Mamunie za wsparcie.
          • mika_p Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 22:01
            Krowia wydzielina lepsza? ;-D
            Zwłaszcza suszona? :-DD
            • mamunia_fasolki Do Miki_p 24.04.07, 22:14
              ta krowia wydzielina to pełnowartościowy pokarm dla dziecka. to nie jak rodzynki
              - wystawianie winogron na słońce, tylko w laboratoriach opracowany skład, aby
              dzieciaczki się dobrze rozwijały. czytałas kiedyś co takie mleko zawiera? same
              witaminki, białka i inne potrzebne dla organizmu wartości.
              nie nabijaj się, bo większośc mam karmi butelką.
              • mika_p Re: Do Miki_p 24.04.07, 22:35
                A czy ja się nabijam? Ja się tylko cieszę, ze twoje obrzydzenie wobec wydzielin
                dotyczy tylko własnego gatunku, bo inaczej nie wiem, co dzidzius by jadł. Może
                naukowo przerobioną w laboratorium soję? Bo z czego by tu jeszcze mleko
                ukręcić, jak nie ze ssaka? Chyba że z substancji prostych, metodą wiedźm:
                trochę tego, trochę tego.
                • juleczkakuleczka1 Re: Do Miki_p 24.04.07, 22:52
                  Dziwię ci się bardzo mamo fasolki dlatego że nie mam piękniejszego widoku jak
                  kobieta karmiąca (oczywiście niewowlę). Zastanawiający jest też fakt, że może
                  to kogoś obrzydzać, a szczególnie przyszłą mamę. zastanawiam się również czy
                  aby twoje dziecko cię nie będzie obrzydzało, bo jak by nie było dziecko rodząc
                  się też będzie pokryte wydzieliną i krwią, to może się do niego nie dotkniesz,
                  a może je do sterylizatora wsadzisz. Ja nie potrafię zrozumieć takich dziewuch
                  jak ty, pewnie boisz się że będziesz miała obwizły biust, bo to dla takich jak
                  ty jest najważniejsze wygląd.
              • mniemanologia Re: Do Miki_p 24.04.07, 22:48
                mamunia_fasolki napisała:

                > ta krowia wydzielina to pełnowartościowy pokarm dla dziecka.

                W przeciwieństwie do mleka matki?
                Raczysz żartować.
          • 3xmama obrzydliwe.... 25.04.07, 06:57
            A nie brzydziłaś się zachodzić w ciążę? Przecież sex jest niehigieniczny! A
            nasienie to tez wydzielina... :/
      • yoggi87 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 25.04.07, 08:03
        To napewno nie jest niehigienicne, jest o wiele bezpieczniejsze pod wzgledem
        sterylnosci i czystosci niz butelka! Jak karmilam piersia to niunia miala
        piekna buzke w srodku a od czasow butelki wciaz mam problemy z nawracajacymi
        plesniawkami... Ale za nic w swiecie nie rob niczego wbrew sobie, dziecko
        napewno bedzie Cie tak samo kochac i nigdy nie bedzie mialo zalu!
    • panna.sarabella Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 21:57
      ja bardzo chciałam karmic piersia. Jednak rzeczywistośc mnie przerosła:
      początkowo nie miałam pokarmu wcale, jak w końcu udało się rozpocząc karmienie
      okazało się że mała juz przywykła do smoczka z którego szybko i łatwo leci i
      miałyśmy spore problemy z przystawianiem. Alre i to sie udało przezwycieżyc.
      Pozostał jeden problem: nie znosiłam dotyku mojego męża. Moje piersi były tak
      bardzo "uzyteczne", przestały się liczyc jakiekolwiek inne aspekty (erotyczne),
      wydawało mi się to tak niewłaściwe, że aż zakrawało (w mojej opinii) o
      patologię to, ze piersiami jest zainteresowany o bobas i maż i każdy z nich
      chciałby się do nich dorwac, tyle ze z innych powodów. Ten ostatni aspekt tak
      abrdzo mnie męczył, że skończyłam karmic po 4 miesiącach. Nie żałuję. Nie
      lubiłam karmic piersią. Nie czułam ze nawiązuje z córeczką jakąś więź. Nie
      wdyaje mi się zeby Monia kiedys mogła miec o to pretensje. Bo niby dlaczego? My
      jesteśmy wychowani na mleku w proszku i jest ok, teraz mieszanki są
      rewelacyjne, więc nie widzę powodów dla których kobiety powinny sie zmuszac do
      karmienia piersią jeśli nie chcą tego robic.
    • mynia0 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 22:13
      po pierwsze - uważam, że nie można decydować teraz, szczególnie przy pierwszym
      dziecku - bo tak naprawdę nie wiesz, czym jest to karmienie piersią. spróbuj -
      a jak ci się nie spodoba, daj butlę. ale uważam, że spróbowac trzeba, choćby po
      to, żeby wiedzieć jak to jest ;) wtedy można dyskutować.

      dziecko jest uzależnione od matki w pierwszym okresie życia nie przez cyca,
      tylko przez cały system opieki nad nim - potrzebuje ciepła, bilskości, zapachu
      mamy, no i ciągłej zmiany pieluch na przemian z karmieniem / wszystko jedno,
      jakim/. moja córka nie była ode mnie uzalezniona przez cyca - wręcz przeciwnie -
      mimo, że karmiłam dośc /długo 14 mies/, nie miałam nigdy problemu, zeby
      zostawić dziecko z kimś innym - ojcem, babcią jedną czy drugą. co do higieny -
      przesadzasz moim zdaniem :) pewnie, że cyca wygotować się nie da, ale mleko
      kobiece ma właściwości bakteriobójcze i na pewno przy zachowaniu normalnej
      higieny / czyli kąpiel raz dziennie/ wszystko jest tak, jak ma być.

      i nie rozumiem, dlaczego dziecko miałoby miec ci za złe to, że nie dałas cyca
      tylko butlę ;) można kochac dziecko, karmiąć je butlą i nie kochać, dając cyca.
      jedno z drugim w parze nie idzie.

      nie chce cię namawiać na nic, bo to twoja dezycja będzie - ale z własnego
      doświadczenia wiem, ile kasy oszczędziłam na karmieniu piersią - początkowo
      musiałam dawać sztuczne mleko, i szła mi puszka na 2-3 dni. koszt jednej - ok.
      20 zł / mleko musiało byc ha/. prawdziwy koszmar finansowy... ;)
    • kaeira Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 22:28
      Aaaa, już rozumiem.
      Ach, jakaż wyrafinowana rozrywka.
    • belisima1979 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 22:42
      Wychodzi na to, ze juz postanowilas,to po sie pytasz? Jak twierdzisz, ze to
      obrzydliwe?
      Ja sie balam karmienia piersia tylko i wylacznie ze wzgledu na bol,bo mam
      bardzo wrazliwe brodawki,ale karmilam-bo myslalam o dziecku-ze nic lepszego na
      starcie nie moze go spotkac. I faktycznie bolalo,ale "chwile" pomeczyc sie
      moglam. Zreszta nic nie dorowna agonii i meki porodu,wiec takie cos to pryszcz!
      Pozdrawiam
    • mika_p Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 22:50
      Swoją drogą...
      Dzidziuś z in vitro czy z partenogenezy? ;-DDD
      • mamunia_fasolki do miki_p 25.04.07, 08:49
        no więc tu Cię zdziwię, ale poddana zostałam sztucznemu zapłodnieniu metodą in
        vitro. tym bardziej Cie zdziwię tym, że nie ze względów estetycznych, a z
        powodów złośliwej natury, która nie obdarzła mnie tak bogatą płodnościa jak inne
        Mamusie.
        a wracajac do moich uprzedzeń, po prostu tak mam, brzydzi mnie karmienie.
        jednego brzydzi robal, innego krew a mnie zatykanie dziecku buzki wielkim cycem
        pełnym mleka. kazdy jest inny droga Miko. maSz z tym jakis problem?
    • figrut Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 22:56
      Twoje cycusie to i Twoja sprawa czym będziesz karmić swoje dzidzi. Zastanawiam
      się tylko, czy jak było przytulanko to nie brzydziłaś się takiej ludzkiej
      wydzieliny jak speremka dzięki której masz fasolkę w brzuszku.
    • promada Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 23:05
      Jeszcze sporo ludzkich wydzieliń ci twoje dziecko zafunduje!!! Dla mnie
      obrzydliwe jest to jak matka obliże dziecku smoczek!! Cyc nie uzależnia tylko
      właśnie butla i smoczek! Jeśli ty nie będziesz utrzymywać odpowiedniej higieny
      swoich piersi to rzeczywiście karmienie piersia może być nie higieniczne!
      • joan2705 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 23:11
        Przepraszam, a kto bedzie zmienial pieluchy Twojemu dziecku kiedy sie zsika
        albo (o zgrozo!) zesra skoro tak bardzo brzydzisz sie wydzielin z ludzkiego
        ciala?
    • koza_w_rajtuzach Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 23:09
      Karmienie piersią jest naturalne, więc nie ma w nim nic niehigienicznego. Nie
      uważam też, aby było uzależniające. Dziecko czuje się przy piersi matki
      bezpieczne, szczęśliwe, nic więc dziwnego, że lgnie do piersi. Pamiętaj, że
      maluszek przeżywa szok po porodzie, jest zalęknione, ciężko jest mu się
      odnaleźć w nowej sytuacji i ono wtedy potrzebuje przytulić się do mamy, czuć
      jej zapach i ssanie piersi też ma tu duże znaczenie.

      > Czy moja dzidzi będzie mi miała kiedyś za złe
      > mój wybór?

      Pewnie nie.
      Chociaż ja uważam, że podczas karmienia piersią między matką a dzieckiem
      wytwarza się bardzo duża więź emocjonalna, bliskość. Ty to nazywasz
      uzależnieniem :).
      • gosikc Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 24.04.07, 23:31
        Wiesz, mam ten sam problem, jednak na znacznie mniejszą skalę. A mianowicie
        bardzo wiele rzeczy mnie obrzydza. Karmienie piersią - no cóż też nie widziałam
        w tym nic pięknego, a wręcz był to dla mnie niesmaczny widok. Kobieta wsadza
        cyca do maleńkiej buzi. Kiedy urodził się mój synek troska o jego zdrowie
        zwyciężyła. Chciałam dać mu wszystko co najlepsze. Tak nas stworzyła natura. I
        wiesz co, potem to bardzo polubiłam. Te nasze chwile. Dziś karmię już dziewiąty
        miesiąc. Myślę, że nie powinnaś teraz o tym myśleć. Raczej myśl o tym, żeby
        dzidziuś był zdrowy i poród go bardzo nie wymęczył. Może potem okaże się, że
        dasz radę? Jeśli nie, to po prostu podasz butlę i też przez to nie będziesz
        gorsza. Powodzenia.P.S.Nie wiem w jakim stopniu Ty jesteś "obrzydliwa", ale
        zastanów się nad rozmową z psychologiem. Dziecko nie zawsze jest pachnące i
        słodkie. Ma swoje potrzeby fizjologiczne.
    • travka1 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 25.04.07, 08:25
      Moze rozwiązaniem byloby odciąganie mleczka...Ty nie musilabys karmic prosto z
      cyca, maluch dostawalby twoje mleko, a i tak przeciez bedziesz musiala myc
      butle,smoki.Nie twierdze,ze to prosta sprawa.Sama odciagam i czasami mam
      dosc,ale wtedy patrze na syna i mowie, ok jeszcze tydzien:)mysle ,ze tak do pół
      roku dociagne:)Pomysl o tym , bo nie da sie ukryc,ze mleko mamy szczegolnie w
      pierwszych miesiacach jest wazne z róznych wzgledow , o których wiesz.Jezeli
      jednak zdecydujesz sie na butle z mlekiem niemaminym to dziecko nie bedzie
      mialo Ci tego za zle:)Mnie mama karmila 3 tygodnie i raczej niczego mi nie
      brakuje:)a zalu do niej tez nie mam...A nawet podziwiam bo przez te 3
      tyg.odciagala pokarm recznie,czego ja sobie nie wyobrazam.W tej chwili masz do
      dyspozycji rozne laktatory.Jeszcze jedno,czesto wyjezdzam z synkiem , spotykamy
      sie z roznymi ludzmi i dzieki temu ,ze karmie go moim mlekiem,mniej sie
      stesuje ,ze cos zlapie,mam na mysli rozne chorobska.
    • gadoma Myślałam podobnie... 25.04.07, 08:48
      Przed a nawet jak już byłam w ciąży do końca 8 miesiąca byłam jak najbardziej
      przeciwna karmieniu piersią. Uważałam, że jest to obrzydliwe i niedobrze mi się
      robiło na samą myśl o tym. Nie mogłam patrzeć jak np. w supermarketach siedzą
      matki karmiące z cycami na wierzchu i karmią dzieci. Jak one się nie wstydzą
      tak przy wszystkich? Czy koniecznie muszą to robić publicznie? Wstydu nie mają?
      Takie sobie zadawałam pytania. W 9 miesiącu ciąży wszystko się zmieniło ,
      czułam że dojrzałam. Bardzo poważnie traktowałam wszystko, co dotyczyło dziecka
      i nie wiem, czy po lekturze, czy po szkole rodzenia, czy po artykułach w
      gazetach postanowiłam karmić dziecko . Liczyło się dla mnie tylko dobro
      dziecka, przecież już nie byłam sama. Teraz moje dziecko ma 8,5 miesiąca i cały
      czas karmię piersią. Nigdy jednak nie sprawiało mi karmienie żadnej
      przyjemności. Fajne było i jest to jak mała w rezultacie zasypia. Ma taki
      spokojny sen. Fajnie jest wtedy na nią popatrzeć. Teraz zaczynam się martwić,
      bo mam mało pokarmu. Wystarcza na 2 karmienia a chciałam karmić do końca 10
      miesiąca. To moja historia a Twoja jaka będzie?
    • jadzia2184 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 25.04.07, 09:38
      hej
      ja karmilam bo bardziej bylam zmuszona przez spoleczenstwo ale byla to meka
      maly nie umial ssac tylko gryzl ja nie umialam go nakarmic czyli on plakal z
      glodu ja z bolu. W koncu po trzech tygodniach maz poszedl do apteki i kupil mi
      laktator o niebo lepiej. A jak poznie moja lekarka powiedziala mi ze to nie
      prawda ze dziecko ma lepsza odpornosc kiedy jest karmione piersia. Ja milam
      jeszcze jeden problem bo mialam malo pokarmu wiec pilam herbatki na poprawienie
      tego stanu a i tak dokarmialam sztucznym. I tak przez trzy miesiace. A maly ma
      teraz 8 miesiecy zdrowy ruchliwy wszedzie go pelno wiec sztuczny pokarm mu nie
      zaszkodzil.
      Matki powinny miec wybor czy chca karmic czy nie bez narazania sie na krytyke.
      Mnie mama wogole nie karmila a nawet kataru nie moge zlapac:)
      Pozdrawiam
    • kaeira UWAGA : wg mnie *prowokacja*/*troll* 25.04.07, 10:02
      Według mnie ktoś się tak szalenie zabawnie zabawia. >:-/

      Wczorajszego wieczora był na "Niemowlę" (skąd ten wątek jest przeniesiony) także
      bardzo podobny post o tytule "dot karmienia piersia-prosze o rade", autor -
      zadumana88 (teraz przeniesiony na emama). Bardzo podobnie napisany, również
      kontrowersyjny w treści (karmienie a seks). Żadna z autorek nie ma innych postów
      na jakimkolwiek forum.
    • kukulka11 Re: jestem w kropce - chodzi o karmienie piersią 25.04.07, 11:02
      A czy nie pomyślałaś o tym,z ę karmienie piersia jest zwyczajnie tańsze? Nie
      musisz kupowac wody mineralnej, mleka w proszku, w nocy tego mleka grzac,
      zabierać tych wsyztskich butli do znajomych itd>
      Ja zamierzam karmic piersią
      Listopadowa mama 2007

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka