Ssie - jak długo?

24.07.07, 21:08
jak długo dziecko powinno ssać żeby pokarm był pełnowartościowy? bo przecież
na poczatku kalorycznośc pokarmu jest niska a dopiero wraz z intensywnością i
długością ssania zmienia się na bardziej kaloryczny. mam obawy,że moj synek
ssie za krótko i się nie najada
    • althea35 Re: Ssie - jak długo? 24.07.07, 21:25
      To zalezy, jedno dziecko sie najada w 5 min., a inne jest :dlugodystansowcem" i
      ssie jedna piers przez godzine. To zalezy tez od wieku dziecka, starsze
      szybciej sie najada, ma lepsza efektywnosc ssania.
    • patimati1 Re: Ssie - jak długo? 24.07.07, 21:49
      Ja miałam podobne obawy, ponieważ mój Syn ssał bardzo długo ( ok. godziny)
      zanim się najadł, a obecnie Córka ssie szybko, krótko( 5- 10 minut), no ale
      najwyraźniej efektywniej, bo ma lepsze przyrosty wagowe niz Syn. Myślę, że
      wazna jest technika ssania Dziecka i od tego zależy w jakim czasie się naje :-)
    • mama_piotrka07 Re: Ssie - jak długo? 25.07.07, 08:01
      A ile dziecko ma? Bo po kilku tygodniach maluch uczy się ssać efektywniej i
      potrzebuje na to mniej czasu. A pierś przystosowuje proporcje mleka do
      zapotrzebowania młodego. Wiem po sobie, bo Piotrek ssie zwykle 10-15 minut a
      przybiera 250 gra tygodniowo, więc raczej samej wody nie pije ;-)

      Jeśli Twój maluch przybiera ładnie to się w ogóle nie zastanawiaj nad
      proporcjami "mleko do picia" / "mleko do jedzenia".
      • kowali do mama_piotrka 25.07.07, 10:47
        moje dziecko jest wcześniaczkiem, urodził się 9 czerwca czyli jest prawie 2
        miesiące na tym świecie. a ssać z piersi nauczyl się trzy tygodnie temu. na
        początku dokarmiałam go butlą (ściągałam pokarm i karmilam go butlą jak jeszcze
        się męczyl) i przybierał ponad 200g na tydzień, a teraz ten tydzień jest na
        samej piersi (tylko 2xdziennie je z butli mieszankę dla wczesniaczków) i stąd
        moje obawy,że mlo je bo w butli wiedziałam ile zjadł
        • mama_piotrka07 Re: do mama_piotrka 25.07.07, 12:37
          To ja mam tylko jedną radę. Za to sprawdzoną. Ważyć delikwenta powiedzmy co
          tydzień. Bo przyrosty masy to jedyny pewny dowód na to że się najada. Jak to już
          kiedyś ustaliłyśmy z forumkami, wagę można kupić (koło 200 złotych), pożyczyć
          (nie wiem jaki to koszt, ale zakładam że mniej niż jak kupisz ;-)) albo po
          prostu przy okazji spacerów wpadać do przychodni i prosić o zważenie (nie wierzę
          że odmówią). Grunt żeby na tej samej wadze i o podobnej porze np. rano czy na
          spacerze po obiedzie.

          Ja z moim miałam wątpliwości bo ssał krótko a w dodatku jada średnio 7, no może
          8 razy na dobę. Ale przybiera jak Wisła po roztopach (ważę go co tydzień) więc
          na każdą moją próbę martwienia się mąż stuka się w głowę.
          • druuna Re: do mama_piotrka 25.07.07, 13:15
            przybiera jak Wisła po roztopach

            super porównanie!

            mąż stuka się w głowę

            uwielbiam to ich opanowanie i sprowadzanie nas do realnego świata! ;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja