Dodaj do ulubionych

do p. Moniki czy podać mleko modyfikowane?

28.11.07, 17:37
Witam, Pani Moniko mam 3 miesięcznego synka, który od urodzenia ma
wielki problem z gazami. Po urodzeniu bardzo płakał, miał kolki ale
niezbyt mocne no i ten problem z gazami. Wiecznie twardy brzuszek i
płacz. Teraz jest troszkę starszy wiec więcej się rusza dlatego w
dzień jest lepiej. Problem zaczyna się w nocy gdy karmię go na
półspiącego. Wtedy zawsze po 20 -30 min zaczyna się
kopanie,wiercenie. Noszę go do odbicia, ale z tym też miał zawsze
problem. W nocy nie zdarzyło mu się jeszcze odbić. Po tym
intensywnym wierceniu zwykle się wybudza. On jest niewyspany i ja.
Wczoraj przeczytałam na forum o tym, że niektóre dzieci mogą być
uczulone na laktozę w mleku matki. Więc, moje pytanie brzmi czy
spróbować mu podawać mleko modyfikowane dostosowane do tej
przypadłości czy dalej karmić go piersią. Chciałabym przynajmiej raz
nakarmić małego, położyć go i nie musieć patrzyć jak sie męczy. Mój
pediatra tylko sprawdza wagę małego i mówi, iz wszystko jest ok.
Przez to wszystko jakoś straciłam zapał do karmienia piersią. Bardzo
proszę o odpowiedz za co z góry dziekuję. Weronika
Obserwuj wątek
    • wera1979 Re: do p. Moniki czy podać mleko modyfikowane? 28.11.07, 18:38
      Dodam jeszcze, że robi wodniste kupki po każdym przystawieniu do
      piersi a czasami nawet dwie. To wychodzi nawet 10 kupek dziennie.
    • basiak36 Re: do p. Moniki czy podać mleko modyfikowane? 28.11.07, 19:15
      Gdyby nie tolerowal laktozy obecnej w mleku mamy, od urodzenia bylby mocno
      chory, chudlby i nie przybieral na wadze, takie cos diagnozuje sie w pierwszym
      tygodniu zycia.
      Moze miec jakas nietolerancje, ale nie jest to laktoza, moze to byc bialko
      krowie itp.
      Zielone, pieniste kupki i gazy moga byc tez wtedy kiedy dziecko wypija za duzo
      mleka pierwszej fazy, nie docierajac do tlustego mleczka, ale tutaj z przyborami
      wagi pewnie tez bylyby problemy.
    • monika_staszewska Re: do p. Moniki czy podać mleko modyfikowane? 28.11.07, 20:19
      Oj, potrzebne bedzie dłuższe śledztwo, wiec musze PAnią prosić o
      kontakt telefoniczny. Tym czasem napiszę, że niewątpliwie basiak36
      ma rację, nie chodzi o wrodzoną nietolerancje laktozy, więc nie
      chodzi o PAni mleko jako takie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • ib_vb Re: do p. Moniki czy podać mleko modyfikowane? 29.11.07, 22:59
      Czy rozmawialas z p.Monika? Co Ci poradzila? JA mam IDENTYCZNY
      problem od kiedy synek skonczyl 2 tygodnie, a teraz ma 5 m-cy!
      Jestem wykonczona, a lekarze mowia, ze to kolka i przejdzie. Dodam
      ze jestem na diecie bez bialka mleka krowiego a problem jak byl tak
      jest.
    • wera1979 Re: do p. Moniki 30.11.07, 04:35
      Pani Moniko dziękuję za odpowiedz. Z telefonem do pani będę miała
      kłopot ponieważ nie mieszkam w Polsce tylko w USA więc problemem
      jest strefa czasowa. Jeśli ma pani czas to chętnie odpowiem na każde
      pytanie tu na forum może to przyda się też innym mamusią. Jak
      narazie jeszcze cały czas karmię piersią ale dzisiaj w nocy znowu
      wróciły kolki więc sama nie wiem co robić. Zaznaczam, ze od
      urodzenia Dawidka jestem na ścisłej diecie.
      • monika_staszewska Re: do p. Moniki 30.11.07, 13:52
        To może zróbmy jeszcze inaczej, ponieważ nie bardzo sobie wyobrażam
        śledztwo przez Internet (no chyba żebyśmy miały skypa, ale ja w
        pracy nie mam niestety) zaproponuję próbę poradzenia sobie z
        problemem bez poszukiwania przyczyny. Może by tak wdrożyć program
        masażu powiedzmy trzy razy dziennie, głównie popołudniu i wieczorem
        i raz w nocy jak zaczyna się wiercić. No i może też popołudniami,
        wieczorami i nocą warto by było podawać mu Gripe Water, tak
        powiedzmy sześć razy po łyżeczce. I jeśli tylko można niech sobie
        dziecie śpi na rodzicu (głównie mam tu na myśli noc, bo to wtedy
        jest afera).
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        ps. może na wszelki wypadek jedno/dwa pytanka: czy Młodzieniec ssie
        nocą łapczywie, tak jakby szybko, gwałtownie, inaczej niż w dzień i
        czy karmienia nocne (a może wieczorne) odbywają się w takiej samej
        jak dzienne? A nie jeszcze jedno - dlaczego Pani karmi Stwora
        półśpiącego?
        • wera1979 Re: dziękuję p. Moniko 01.12.07, 20:55
          Pani Moniko stosuję się do pani wsazówek, tylko tutaj Gripe Water
          nie mogę nigdzie dostać. Poniżej odpowiadam na pytania:
          1. "czy Młodzieniec ssie nocą łapczywie, tak jakby szybko,
          gwałtownie, inaczej niż w dzień czy karmienia nocne (a może
          wieczorne) odbywają się w takiej samej jak dzienne" ?
          Dawidek ssie nocą spokojnie, dosyć szybko na początku później
          zwalnia, karmienia zwykle trwa 30-40 min. W dzień raczej jest
          gorzej, bardziej się szarpie, chwyta i puszcza pierś i ssie tylko
          10-15 min. Różnica jest tylko taka, że w dzień po karmieniu odbija
          po 20 min i po moich wielkich staraniach a w nocy nigdy pomimo ze po
          karmieniu sie wierci, rzuca i wybudza. No i te kolki które wróciły
          nad ranem trwają zwykle od 3.30.-5.00.
          Karmienia nocne mniej więcej; 20.00, 24.00, 3.00, 6.00,
          W dzień 10.00, 12.00, 15.00, 18.00 czasami jakieś pominie.
          2. "dlaczego Pani karmi Stwora półśpiącego?"
          Tak mi poradzili w szpitalu a jak pani radzi pani Moniko?
          Jeszcze raz dziękuję.
          Jeśli nic nie będzie lepiej to zadzwonię w środę.
          Pozdrawiam.
          Weronika
          • monika_staszewska Re: dziękuję p. Moniko 04.12.07, 11:12
            To może na nocne karmienia lepiej Pani będzie kłaść Obywatela na
            sobie. Nie będzie tego szybkiego łykania, połknie mniej powietrza, a
            jak nawet połknie więcej to już podczas karmienia odbędzie masaż
            brzuszka, bo mama oddychając wymasuje mu brzuszek. Pytałam o
            karmienie przez sen, bo pomyślałam, że może one tym czasem wcale nie
            sa potrzebne. może warto zobaczyć co by było gdyby czekała Pani aż
            on sam się dopomni jedzenia, czy zje spokojniej czy nie, a może
            wcale się nie obudzi i dopiero rano zje zupełnie spokojnie.
            Co do Gripe Water, skoro nie ma trudno, może Pani zrobić napar z
            owocu kopru włoskiego i rumianku (oczywiście w jednym naczyniu), i
            podawać kilka czy nawet kilkanaście razy dziennie po łyżeczce.
            pozdrawiam :)
            monika staszewska
            ps. Jeśli strefy czasowe nam się rozmijają, a Pani będzie jednak
            chciała zadzwonić, proszę dać znać to wyślę mailem numer mojego
            prywatnego telefonu.
            • wera1979 Re: dziękuję p. Moniko 06.12.07, 22:00
              Pani Moniko - """"dziękuję jeszcze raz"""" - ten napar pomaga na
              kolki, jest lepiej ale martwi mnie jeszce jedno. Przez ostatnie dwie
              noce Dawid wierci się po ok 2 godz. po karmieniu i wybudza się a gdy
              przystawiam go do piersi to possie 5 min i zasypia i tak całą noc.
              Ogólnie zrobił się jakiś taki marudny. Czy mogą to być już ząbki ma
              dopiero 3 miesiace i 1 tydz. Czy dalej raczej coś z brzuszkiem?
              A tak na marginesie to jest pani świetnym fachowcem i cieszę się, że
              znalazłam to forum. Tu w USA lekarze nie stosują jakichkolwiek
              naparów z ziół ( a przynajmniej ci z którymi ja miałam do
              czynienia). Jak coś jest nie tak, to zaraz przepisują lek albo tak
              jak w moim przypadku proponują mleko modyfikowane na gazy a tu
              wystarczył napar i jest lepiej . A jeszcze jedno Dawid ma niewielki
              refluks więc czy on może jeść "na mnie"? Bo trochę sie go boję tak
              karmić.
              Dzięki za Pani dyzpozycyjność i ogólnie dzieki, że Pani jest.
              Weronika
              • monika_staszewska Re: dziękuję p. Moniko 07.12.07, 12:57
                1. Wiercenie się po dwóch godzinach po karmieniu wynika
                najprawdopodobniej z chęci zjedzenia kolejnej porcji mleka :) wszak
                jak possie czyli jak zje śpi sobie dalej. Wiec to ani nie brzuszek,
                ani nie ząbki tylko normalny głód.
                2. Przy niewielkim refluksie nie ma problemu z karmieniem w
                pozycji "pod górkę".
                monika staszewska
                ps. Bardzo dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że u nas na forum
                znalazła Pani pomoc i wsparcie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka