zoey7
13.02.08, 10:42
...wyraża swoje niezadowolenie z faktu, że nie karmię o wyznaczonych
godzinach, tylko "ciągle, cały czas"... Karmię co 2-3 godziny, córka
ma 4 m-ce i ostatnio sama nie płacze o jedzenie, bo jest zajęta
gadaniem, piszczeniem etc. :) więc ja pamiętam o porach jej
posiłków. Widujemy się średnio raz na miesiąc, ale i przez telefon
teściowa potrafi mnie zdenerwować! W sobotę teściowie będą u nas pół
dnia :/ Acha, no i jak ja nie mogę nie podawać małej wody/herbatek
etc.
Przepraszam, wiem, że nie na temat, ale musiałam się wygadać.
Kobieta karmiąca piersią powinna chyba jednak być bardziej wspierana
w karmieniu dzieciątka, nie sądzicie?