k-szp
13.03.08, 21:49
Witam, 4 lutrgo urodzilam synka w 37 tygodniu ciazy, z masa 2450 g. (Dzis syn
ma 5 tygodni i 4 dni.) Dopoki nie pojawil mi sie pokarm, byl dokarmiany w
szpitalu mieszankami, pozniej, jako ze nie chcial ssac, karmilam go wlasnym
odciaganym mlekiem i tak do dzis. O ile na poczatku balam sie, ze dziecko je
zbyt malo o tyle w tej chwili mam problem przeciwny - czy go nie przekarmiam?
Jego waga ksztaltowala sie nastepujaco: 4 II - 2450g, 29 II 2960g, 3 III
3130g, 9 III 3400g. Ostatnio (od wczoraj) synek je bardzo duzo - od 90 do 140
g w trakcie posilku, 7 posilkow na dobe co 3 godziny w dzien, troche dluzsze
przerwy w nocy. Nie budze go, budzi sie sam. Je, az sie naje. Jesli wypluwa
smoczek butelki, nie karmie go dalej, jesli po zjedzeniu swojej porcji nadal
pokazuje, ze jest glodny (charakterystyczny ruch szukania piersi) - dolewam
jeszcze odrobine i podaje. Synek oprocz tego ze tyje, bardzo rosnie. Wyrosl
juz z wielu ubranek. Nie da sie jednak ukryc, ze tyje rowniez. Choc po
urodzeniu byl bardzo wychudzony. Zastanawiam sie, czy to normalne, ze az tak
szybko nadrabia mase. Nie chcialabym go przekarmic. Prosze o odpowiedz na
pytanie, ile moje dziecko powinno jesc i jesli je przekarmiam, to co zrobic,
gdy po skonczeniu karmienia nadal jest glodne.