Dodaj do ulubionych

silny stres a laktacja

01.07.08, 15:41
Witam! Mój 4,5 miesięczny synek trafił do szpitala z powodu
zapalenia płuc i oskrzeli. Ja oczywiście z nim, bo karmimy się
piersią na żądanie. Początkowo synek karmił się całkiem nieźle - w
pierwszym tygodniu choroby stracił jedynie 3 dag. Za to w drugim
spadek był wyraźniejszy - o 20 dag. W tej chwili waga stanęła ale ja
zostałam pouczona przez lekarza prowadzącego, że powinnam wprowadzać
dziecku jakieś dodatkowe pokarmy, bo moje własne mleko właśnie z
powodu stresu nie jest odpowienio kaloryczne. Stresuję się, to
prawda, ale czuję jak pokarm wypływa. A mały nie płacze z głodu.
I mam teraz mętlik w głowie. Bo do tej pory ładnie przybierał na
wadze - ma 5 miesięcy i wazy 7 400, waga urodzeniowa 3400. Proszę
napiszcie, czy moje mleko rzeczywiście straciło wartość odżywczą?
Nie jestem lekarzem, ale moim zdaniem choroba mogła przyczynić się
do tego spadku wagi Wcześniej planowałam wprowadzić dodatkowe
pokarmy dopiero w 7 miesiącu. Ale codziennie w czasie obchodu słyszę
te pytania, kiedy w końcu zacznę coś wprowadzać. Zupełnie jakbym
głodziła małego.
Obserwuj wątek
    • kinga_owca Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 16:19
      Boże, co za bzdury
      chyba czas założyć wątek o głupotach serwowanych przez lekarzy...

      stres może miec wpływ na karmienie, ale właśnie na wypływ mleka -
      niektóre kobiety przy silnym stresie maja problem z wypływem, ale z
      tego co piszesz, u Ciebie tego problemu nie ma

      mały traci na wadze lub nie przybiera bo jest chory, a na dodatek
      leży w szpitalu
      każdy człowiek (a przynajmniej większość) w czasie choroby je mniej
      nie ma to nic wspólnego z kalorycznością pokarmu

      ciekawe, czy pan doktor miałby apetyt leżąc w szpitalu z zapaleniem
      oskrzeli i płuc???

      miejmy nadzieje, że na leczeniu dzieci pan doktor zna się lepiej niz
      na karmieniu piersią ;-)
    • asia889 Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 16:29
      Nie rozumiem tego pouczania. Chore dziecko, a szczególnie poważnie chore, ZAWSZE
      ma problemy z przybieraniem i o tym lekarz powinien wiedzieć. A co do oceny
      Twojego mleka to niestety niewiedza na temat wartości mleka i laktacji wśród
      lekarzy jest dosyć popularna. Możesz być pewna, że nic ono nie straciło ze
      swoich wartości (stres nie obniża kaloryczności mleka), a mało tego ma
      przeciwciała tak potrzebne teraz dziecku i nie obciąża układu pokarmowego tak
      jak inne pokarmy. Nie daj się. Maluch jak wyzdrowieje to sobie odbije te braki
      wagowe.
      • jadzia.orbitrek Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 17:08
        moja córka jak była chora to zawsze traciła na wadze i nawet było to
        widać. ale wtedy pierś była dla niej najlepszym rozwiązaniem.
        lekarze to jacyś tacy dziwni są,nie wiem, co im sie ostatnio
        porobiło? karm ile wlezie i już. i powiedz lekarzowi,żeby cię nie
        stresował dodatkowo takimi stwierdzeniami, bo jak jadzia tam wpadnie
        to zaraz zrobi porządek:)
        pozdrawiam i nie martw się:)
    • agmani Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 17:18
      Zastanawiam sie, czy to tylko zenujaca niewiedza tego lekarza, czy jednak
      przejaw zlej woli?
      • aldonakatarzyna Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 17:29
        kiedy wlasnie na piersi Twoj maluszek najszybciej dojdzie do zdrowia, uciekajcie
        z tego szpitala jak najszybciej sie da, zdrowka zycze
        • kasidom Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 19:20
          Dziewczyny dziękuję bardzo. Teraz będzie mi łatwiej. To, co
          napisałyście tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że dobrze robię.
          Ja to wszystko niby wiedziałam, ale tam w szpitalu jestem sama, nie
          mam wsparcia. Karmią tylko mamy noworodków, mamy starszych dzieci są
          na butli. Udało mi się jakoś odeprzeć nagabywania pielęgniarek w
          sprawie dopajania w czasie upałów i nie dawałam nic prócz piersi,
          nawet jak mi wodę z glukozą w butli przyniosły. No ale lekarzom w
          czasie obchodu już nie tak łatwo. Ale się nie dam! Jeszcze raz
          bardzo Wam dziękuję.
          • kaeira Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 20:43
            Nie daj się, nie daj! Jakby co to zaraz pisz tutaj po wsparcie.

            Uch, co za jakieś kompletne bzdury. >:-[
    • basiak36 Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 19:38
      Koniecznie popros o zrodla i badania na temat tego ze pokarm traci wartosci
      odzywcze z powodu stresu, ciekawe bardzo. Stres moze chwilowo zahamowac splyw
      pokarmu, ale dziecko jesli bedzie mialo mozliwosc ssac kiedy chce, spokojnie
      wyssie ile potrzebuje. Pomagaja np cieple oklady na piersi przy karmieniu,picie
      cieplych napojow itp Karm spokojnie az skonczy 6 miesiecy.
      • m_laczynska Re: silny stres a laktacja 01.07.08, 20:15
        Nawet hipotetycznie zakładając, że ten lekarz ma rację - to czy jego hipoteza
        zakłada, że nawet jak stres ustąpi to mleko nadal jest be? To chyba głupie. Twój
        synek pewnie niedługo będzie zdrowy więc i stres ustanie...
        • kasidom Re: silny stres a laktacja 07.07.08, 16:58
          Witam ponownie! Jesteśmy już w domu i synek ładnie przybiera na
          wadze. Powiem Wam, że okropnie się zdenerwowałam w tym szpitalu.
          Kiedy odmówiłam podawania nowych rzeczy, lekarz prowadzący zrobił mi
          wykład na temat dopajania. I ponieważ się nie zgodziłam na podawanie
          dziecku czegoś do picia, zaaplikował synkowi kroplówkę nawadniającą.
          Przyszedł mąż jako wsparcie, bo ja już tylko płakac mogłam,
          poprosiliśmy o podanie przyczyn - Michaś już nie tracił na wadze,
          ciemiączko nie było zapadnięte, biegunki nie miał. Stan synka już
          się poprawiał. Usłyszelismy, że to profilaktycznie, bo takie upały,
          a ja odmawiam dopajania. Zgłosiłam sprawę do ordynatora i do
          dyrekcji szpitala. Bo ja rozumiem, że ktoś ma jakieś inne poglady na
          temat karmienia piersią, ale lekarz pediatra powinien chyba kierowac
          się wiedzą!!! Uff, ale się rozpisałam. Najważniejsze w tym
          wszystkim, że dzięki Waszym słowom wsparcia nie poddałam się i nie
          zmieniłam zasad karmienia. A dziś lekarz-alergolog, kiedy usłyszał
          że karmię piersią i nie dopajam niczym, ucieszył się bardzo i
          powiedział, że to jeden z pięknieszych darów, jakie moge dać swojemu
          dziecku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka