Dodaj do ulubionych

Mleko mi się psuje?

25.07.08, 19:48
Mam 3,5 miesięcznego synka, którego karmię wyłącznie piersią. Za dwa tygodnie
wracam do pracy i nie będzie mnie 9 godzin w domu. Pragnę karmić syna jak
najdłużej, ale chyba będę musiała włączyć już za dwa tygodnie inne pokarmy
(zupki?), bo mam problem z odciąganiem mleka. A właściwie to nie z
odciąganiem, bo jestem w stanie z jednej piersi ściągnąć 100-120 ml (w ciągu
dnia, w nocy więcej), a z podgrzewaniem, bo to moje mleko do niczego się potem
nie nadaje! Podgrzewałam je zarówno w kąpieli wodnej, jak i w podgrzewaczu,
jednak mleko prawie natychmiast po uzyskaniu temperatury odpowiedniej do
spożycia się psuje. Zaraz po wyjęciu butelki z podgrzewacza jest ok, ale w
ciągu 5 minut mleko uzyskuje nieprzyjemny zapach (jakby mydliny) i smak też
jest zmieniony. Dziecko nie chce tego pić, odwraca główkę i po jedzeniu. Co
może być nie tak? W pracy miałabym możliwość odciągania mleka, mamy tam
lodówkę i sądziłam, że uda mi się karmić dziecko wyłącznie moim mlekiem do
skończenia 6 miesięcy, ale nie przypuszczałam, że podgrzane mleko się
natychmiast zepsuje. Już w desperacji podałam synkowi zimne mleko, bo takie
nawet po spędzeniu całej nocy w lodówce nie zmienia smaku i zapachu, ale mały
nie chciał jeść. Czy naprawdę moje dziecko będzie musiało dostawać inne
pokarmy w wieku 4 miesięcy? Może ja robię coś nie tak? Pomóżcie, proszę.

PS. Higieniczne warunki odciągania (wyparzone butelki i laktator) są zachowane.
Obserwuj wątek
    • aldakra Re: Mleko mi się psuje? 25.07.08, 20:31
      Ja miałam dokładnie to samo i wiem nawet co zrobiłam źle -
      podgrzewacz! Teraz wyciągam mleko z zamrażalnika pierw do lodówki a
      jak się tam rozmrozi to potem wlewam do garnka ciepłą wodę i
      pojemnik wstawiam, ale nie zostawiam go tylko mieszam by się
      szybciej mleko podgrzało. Moim błędem było za szybkie
      podgrzewanie/rozmrażanie - jak wstawiłam mleko raz do podgrzewacza
      zrobiło się dokładnie takie samo jak piszesz.
      • gkoz Re: Mleko mi się psuje? 25.07.08, 21:04
        mleko zmienia smak po rozmrożeniu a nie jest zepsute, to że synek
        nie je to nie znaczy to że mu ne smakuje byc może nie chce od
        Ciebie bo kojarzy jedzenie z piersią nieh spróbuje mu dać np. mąż a
        Ty z zniknij z zasięgu wzroku, dobrze jest rozmrażać właśnie w
        lodówce przez noc, też podgrzewam w kąpieli wodnej (woda nie za
        gorąca ok 40 stopni), jeśli chodzi o rozszerzanie diety to nie uda
        Ci się jej tak rozszerzyć przez dwa tygodnie by się dziecko najdło
        (jeden produkt przez kilka dni pojedyńczo po 2-3 łyżeczki)
        • malgorzataw_pl Re: Mleko mi się psuje? 25.07.08, 21:28
          Moje mleko po rozmrożeniu po prostu śmierdziało jakby ktoś
          zwymiotowal, młoda nie chciała tego pić, choć podgrzane mleko z
          lodówki ( nie zamrozone) piła i nie miało takiego obrzydliwego
          zapachu. Do tego tak nie było od początku, przez piersze 4-5
          miesiecy jej życia mleko po rozmrożeniu było ok, a póżniej zaczęlo
          smierdzieć, zastanawiałam sie czy nie jest to związane z moją dietą,
          ktora nie była już tak lekkostrawna, bo jadłam i piłam
          wszsytko.Nigdy mleczko nie było przechowywane dłużej niż 3 -
          tygodnie.
        • kioto Re: Mleko mi się psuje? 25.07.08, 21:33
          Mąż też próbował karmić, ale było tak samo jak napisałam wcześniej. Synek raczej
          był głodny - od karmienia piersią minęło ponad 2 godziny. Spróbuję rozmrażać
          mleko przez noc w lodówce, a rano podgrzać w ciepłej wodzie. Ale jeśli to nie
          pomoże, to jest jakiś inny sposób?
    • budzik11 Re: Mleko mi się psuje? 25.07.08, 21:34
      Ale to nie jest zepsute mleko :-) Tak po prostu mleko pachnie, a podgrzane
      pachnie po prostu mocniej. A może to butelka mu nie odpowiada? Albo smoczek?
      Mleko zepsute nie jest, to raczej nie możliwe.
      Ps. wyobraźcie sobie, jak śmierdzi gotowane ludzkie mleko! Gotowałam na swoim
      mleku starszej budynie, a młodemu musiałam gotować, bo miał przedłużająca się
      żółtaczkę noworodkową. Bleeee... Ale to i tak lepsze niż najlepsze krowie :-)
    • kajkausia Re: Mleko mi się psuje? 26.07.08, 23:21
      W instrukcji Medeli jest napisane żeby rozmrażać mleko w lodówce przez 48 godzin
      przed podaniem. A nie przez noc. Może tak spróbuj.
      Ja jeszcze nie ruszyłam zapasu zamrożonego, podawałam tylko z lodówki i nie było
      problemu.
      • budzik11 Re: Mleko mi się psuje? 27.07.08, 14:40
        kajkausia napisała:

        > W instrukcji Medeli jest napisane żeby rozmrażać mleko w lodówce przez 48 godzi
        > n
        > przed podaniem.

        ILE???? Jesteś pewna? IMO to fizycznie niewykonalne, butelka mleka w lodówce
        rozmraża się kilka godzin, nie wyobrażam sobie jak cokolwiek można rozmrażać 2
        doby, i w jakich warunkach?

        BTW - autorka nie pisała nic o rozmrażaniu, tylko o podgrzewaniu, nie pisała, że
        to mleko wcześniej było zamrożone.
        • gkoz Re: Mleko mi się psuje? 27.07.08, 21:44
          może rzeczywiście problem nie w mleku tylko w smoczku, wodę lub
          herbatkę próbowałaś dać?
    • kioto Re: Mleko mi się psuje? 27.07.08, 23:53
      Dziękuję Wam, Dziewczyny, za odpowiedź na mojego posta. Już wyjaśniam wątpliwości:
      1. Mleko ma ten mydlany zapach i zmieniony smak zarówno po podgrzaniu wyjętego z
      lodówki, jak i po rozmrożeniu. Zgodnie z Waszymi radami rozmrażałam woreczek z
      mlekiem przez noc w lodówce i rano powoli podgrzałam w podgrzewaczu do 36 stopni
      - mleko znowu śmierdziało i było gorzkawe.
      2. Mój synek nie chce jeść tego mleka nie tylko ode mnie, ale i od męża i babci
      również.
      3. Butelka i smoczek są ok (Tommee Tippee) - synek popijał w trakcie upałów wodę
      i herbatkę i bardzo dobrze mu wychodziło.
      Nie wiem, co zrobić za dwa tygodnie, bo jeśli mój synek nie przekona się do tego
      rozmrożonego mleka, to chyba będę musiała kupić mieszankę i mały będzie karmiony
      sztucznym podczas mojej nieobecności. Najgorsze jest tylko, że mam bardzo dużo
      pokarmu, i jeśli nie uda mi się go po rozmrożeniu podać dziecku, to będę musiała
      wylewać odciągane w pracy mleko. Świadomość, że dziecko pije sztuczne mleko, gdy
      ja wylewam swoje, będzie dla mnie bardzo przykra...
      Dziewczyny, czy naprawdę nie ma sposobu podgrzewania mleka, żeby nie było tego
      nieprzyjemnego zapachu? Albo co zrobić, żeby nauczyć dziecko pić takie woniejące
      mleko?
      • gabi762 Re: Mleko mi się psuje? 28.07.08, 10:17
        Witaj,
        Borykałam sie z tym samym problemem (rozmrożone mleko jest
        śmierdzace a przede wszystkim - gorzkie, dość długo goryczka
        pozostaje w ustach - blleee)
        Wrócilam do pracy jak maly miał 6 mcy .... rozżerzanie diety było
        koszmarem - nic nie chcial, więc jechał przez prawie 2 miesiące na
        moim jednodniowym :o)mleku. Odciągalam na bieżąco (z zapasem
        jednodniowym przechowywanym w lodówce) i to sie sprawdzilo :DDDD...
        w chwili obecnej ma skończone 8 miesięcy i od 2 tyg. nie pije
        mleczka w ciągu dnia ( pierwsze cycowanie jest o 17).
        Pozdrawiam i myślę że coś wymyślisz aby nie wylewać tego
        mleczka ...paa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka