hanka13
16.08.08, 21:28
Synek ma 3,5 tygodnia; od 3 dni pojawil sie problem - jesli nawet na
poczatku karmienia ssie mocno, to za moment przestaje;
tylko "ciamka" piers, ew. czuje ze ssie bardzo slabo, przelyka
rzadko albo wcale; wypluwa piers, lapie ja zaraz znowu lapczywie,
wypluwa, lapie.... zaczyna sie prezyc, czasem nawet plakac... Tylko
w nocy albo "na spiaco" je - ssie - ladnie i slychac jak polyka co
moment. Wiem wiec, ze mleko jest - choc piersi mam juz miekie, jak
przy ustabilizowanej laktacji. Mam wrażenie, że to przyczyna (jedna
z przyczyn?) tej niecheci synka do ssania - mleko juz nie tryska,
jak przy napietj piersi...
A teraz "tlo":
synek jest po cesarce; od poczatku chcial byc stale przy piersi, ale
ze ssaniem bylo roznie - przysypial, a odstawiony zaraz plakal i tak
w kolko. Musialam go dokarmiac, bo po tygodniu okazalo sie, ze
zamist tyc - stracil nieco na wadze. Najpierw przez dwa dni
mieszanka, 2-3 razy dziennie po 30 ml po karmieniu piersia. Po 2
dniach zaczelam (tzn. zaczelo mi sie udawac) odciagac z piersi, ale
z tym jest problem - nigdy nie moglam dac rady uciagnac wiecej
pokarmu jak 50 - 60 ml z obu piersi, a i to czasem na dwie tury (to
samo bylo przy pierwszym synku, tylko na piersi wykarmionym i to
bardzo dobrze, a z odciaganiem byl problem). Podawalam wiec
stopniowo wiecej mojego pokarmu a mniej mieszanki - kiedy synek mial
2 tyg, bylo to 2 x ok. 50 - 60 ml pokarmu. Podawalam, bo po prostu
synek za slabo ssal i bez tego dokarmiania slabo przybywal na wadze
(zalecenie pediatry i doradczyni laktacyjnej).
Wazenie gdy synek mial 3 tygodnie- pokazalo bardzo dobry przyrost
wagi (na piersi + te 2 x 50 ml pokarmu; z 3850 na 4160 w ciagu
tygodnia). Pediatra poradzila, by wobec tego - skoro jak widac
pokarmu mam dosyc - odciagac tylko na jedno karmienie, a potem i z
tego zrezygnowac - zostac tylko na piersi - i tak od ubieglej srody
robie (jedna porcja ok. 60 ml).
Ale wlasnie od czwartku pojawil sie problem slabego ssania, nie
ssania, prezenia, wypluwania itd.
Dodam, ze synek odkad ma 2 tyg dostaje smoczek - bez tego nawet
moje wyjscie do toalety oznaczalo placz, i to straszny, bo synek bez
piersi w ogole nie funkcjonowal. Przezylam juz to przy pierwszym
synku, ktory smoczka nie dostal, niestety skonczyo sie tym ze to ja
bylam jego smoczkiem przez 8 m-cy..tym razem tak nie chcialam.
Wydaje mi sie, ze problem lezy w "lenistwie" mojego malenstwa, ktore
przekonalo sie przy okazji karmien butla, ze mleckzo moze leciec
latwo i teraz nie chce mu sie wysilic przy ssaniu.
Od wczoraj wiec nie daje synkowi wcale butli, dzis dostal porcje 50
ml lyzeczka.
Jaki mam pomysl na rozwiazanie problemu:
Mysle, ze nie powinnam podawac mu pokarmu wcale -nawet lyzeczka,
przeczekac 2-3 dni, dostawiajac do piersi na kazde zadanie,
uspokajajac kiedy sie denerwuje itd, aby przekonal sie, ze jesli
mleczko to trzeba ssac piers - jak sadzicie, czy to zda egzamin? A
moze sie myle; macie inny pomysl na rozwiazanie problemu? Dodam, ze
zanim zaczelo sie to wypluwanie i prezenie, pani w poradni
laktacyjnej stwierdzila, ze synek chwyta piers i ssie ladnie.
Chcialabym aby zapomnial o mleczku z butelki.
Co do smoczka, staram sie ograniczyc stosowanie do sytuacji
newralgicznych, kiedy np. nie moze usnac....
Co sadzicie o sytuacji? jak myslicie, co jest zrodlem problemu, i
jak go rozwiazac? Myslalam o "skoku wzrostowym", ktory jest ok. 3
tyg. - moze o to chodzi? ale wtedy powinien chyba ssac wiecej? a
tymczasem owszem, piers w buzi chcialby miec caly czas, gorzej z tym
ssaniem... dodam, ze kiedy ssie, nie jest to bolesne, nie rani mi
piersi itd - wyglada wiec, ze nadal chwyta piers ok. Ale kiedy
wypluwa i sam lapie piers, to chetnie plycej. Inna sprawa, ze od
mojej brodawki ma pelna buzie:)
No i jeszcze jedna watpliwosc: czy powinnam odciagac, skoro synek
slabiej ssie? boje sie, ze zmaleje mi ilosc mleka, jesli synek nie
dojada.,.. z drugiej strony, mysle, ze nie powinien dostawac
mleczka ekstra, jesli ma sie przekonac do ssania piersi....
poradzcie prosze:)
Starszego synka karmilam niemal rok; nie chcialabym aby teraz juz na
starcie karmienie nie wyszlo...
hanka