Dodaj do ulubionych

Pani Moniko, stres a mleko?

18.10.03, 22:45
czy spory zal, placz, stres po sprzeczce, a raczej nieporozumieniu (z mama)
moze zupelnie zahamowac produkcje mleka??? od pieciu godzin nie polecialo nic
a nic?? dodam, ze stres w pracy nie mial zadnego wplywu. Moze to dlatego, ze
do tego zawodowego umiem sie zdystansowac, a do rodzinnego nie koniecznie.

pozdrawiam cieplutko,

k
Obserwuj wątek
    • natatip Re: Pani Moniko, stres a mleko? 19.10.03, 10:32
      u mnie stres bardzo wpływa na brak wypływania pokarmu ;) a sprzeczki rodzinne,
      albo nawet samo polemizowanie z moimi rodzicami źle na mnie wpływa. Nie ma to
      jak z rodziną...
      Pozdrawiam i życze spokoju
      Nata
      • katse Re: Pani Moniko, stres a mleko? 19.10.03, 13:14
        niestety.
        najgorsze ze nawet sprzeczki z mezem sa latwiejsze, powiem o co mi chodzi i
        jest ok w mojej psyche, a z rodzicami jak sie zlapie to nie moge dojsc do
        siebie. najgorsze ze poszlo o mojego brata, a ja zebralam.

        tez zycze spokoju.

        powolutku jest lepiej
        • natatip Re: Pani Moniko, stres a mleko? 19.10.03, 13:54
          sorry, że odezwałam się ja zamiast pani Moniki, do której keirowałaś pytanie,
          ale ten problem jest dla mnie bardzo znajomy - mnie rodzice stresują ciągle, a
          mama ciągle wmawia że pewnie mam za mało albo kiepskie mleko i wtedy jak na
          złość - kropelka albo dwie. Najlepiej jest w nocy albo rano jak jestem
          wyluzowana. Rozmawiałam z p. Moniką o tym przez telefon - radziła wypić lampkę
          czerwonego wina (nie za często), szklaneczkę Melisy albo po prostu się
          zrelaksować. I trochę działa. Pozdrawiam cieplutko. Mam nadzieję że jest coraz
          lepiej. Ja staram się nie stresować.
          Nata
          • katse Re: Pani Moniko, stres a mleko? 19.10.03, 15:36
            co Ty,
            dzieki za odpowiedz.
            melise pije litrami, juz pewnie nie dziala.

            pisze do p. Moniki, bo zna mniej wiecej moj problem.

            ja juz nie karmie piersia, tylko odciagam i podaje w butli.

            moja mama bardzo chciala zebym karmila, ale tez ciagle mowila, pewnie malo
            mleka, jak Isia ssala czesto i dlugo. Widze ze teraz jest zadowolona, widzi ile
            mala je, tylko ja sie mecze tym ciaglym odciaganiem.

            zyczac malo stresow, pozdrawiam cielutko.

            kasia
      • wawrz Re: Pani Moniko, stres a mleko? 02.11.03, 16:09
        u mnie natomiast jest tak ze stres wpływa nie na mleko tylko na zachowanie
        mojej córeczki, jest o wiele niespokojniejsza i nie może zasnąć cały czas sie
        kręci .Jak nic mnie nie stresuje to usypia od razu.Pozdrowienia
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, stres a mleko? 20.10.03, 11:19
      Z tego co Pani napisała wynika ,że doszło do zaburzenia wypływu mleka - tu
      pewnie mogła pomóc jeśli nie herbatka z melisy to lampka wina.
      Na szczęście takie jednorazowe (trwające nawet kilka godzin) zdenerwowanie nie
      zahamuje produkcji mleka.
      Pozdrawiam
      Monika Staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka