san-na
22.10.08, 20:49
Mój synek ma skończone 9 m-cy, jest karmiony piersią, dieta roszerzona po 6
m-cu. Z butelki zjada średnio ok. 100 ml mojego mleka jednorazowo, z nowości
około pół słoiczka na raz, czyli jakieś 60 ml, kaszki też maksymalnie 70 ml.
Po takich ilościach zaciska usta, odpycha rączką, ewidentnie już się najadł.
Nawet po przerwie 3-4 godzinnej jest taka samo.
Dotychczas karmiłam na żądanie piersią w ciągu dnia i nocy, więc waga szła w
górę. Teraz gdy w dzień starałam się dawać głównie stałe pokarmy, bez
dokarmiania piersią - waga spadła :-(
Martwię się, gdyż wiem, że dzieci w jego wieku wypijają i 180-200 ml mleka lub
jedzą już całe duże słoiczki (te 190 gram), a mój nie może na raz zmęczyć tego
125-gramowego, o wypiciu 180 ml mleka mogę sobie pomarzyć.
Chciałabym ograniczać powoli karmienie na rzecz nowości, aby do roku
całkowicie odstawić (idzie do żłobka). Ale z takim apetytem to strach nie
karmić...
Czy Wasze dzieci tez tak mają? Martwić się? Może komuś udało się "rozepchać"
te mini żołądeczki ;-)?