Dodaj do ulubionych

waga_do Pani dr

25.11.08, 19:36
szanowna Pani dr

zwracam sie do Pani o porada bo tak skolowana to jescze nigdy nie
bylam...
na forum spotkalam sie z wieloma opiniami mam i w dalszym ciagu wiem
tyle samo czyli nic.

Olek ma 3 miesiace (byl wylaczenie na piersi), dokladnie w swoje 2
mieisace dostal atakow kolek, w tym samym czasie przypadly jego
pierwsze szczepienia.
przez pierwsze dwa mieisace synek przybieral na wadze doskonale:
urodzil sie (17.08.08) wazyl 4160kg, po wyjsciu ze szpitala wazyl
3950kg a potem bylo jak w bajce (chyba): jak mial 15 dni=4430kg,
jak mial 3tyg=4650, 1miesiac=4890kg, 5tyg=5050kg, 6tyg=5440kg,
8tyg=5650kg i od tego monetu wszystko zaczelo isc nietak.... jak
mial 10tyg wazyl dokladnie tyle samo (5650kg), a jak mial 11tyg waga
mu spadla i wazyl 5560kg. lekarze kazali dokarmiac jedank odmowilam
i przez 10 dni (do nastepnego wazenia) dziecko bylo przystawiane do
piersi na kazdy placz. po tych 10 dniach Alek odzyskal swoje 100gram
i wazyl 5640kg. wazony byl dzisiaj i wazyl 5700kg.
przepraszam ze tak wsyztskie jego wagi wypisalam ale naprawde juz
nie wiem co mam o tym myslec...

od momemntu gdy zaczely sie kolki synek jadl bardzo nerwowo, krotko,
z placzem i wil sie przy jedzeniu, puszczal piers. zauwazylam tez ze
w tym okresie zaczelo mi brakowac pokarmu-myslalam jednak ze to
lwasnie czas normowania produkcji a nie brak mleka. teraz jednak
mysle ze to faktycznie po prostu bylo go za malo. moj synek
wlasciwie plakal (zreszta do tej pory tak jest) tylko wtedy gdy
miala ataki kolki, nigdy specjalnie nie upominal sie o jedzenie nie
wygladal na glodnego. z czasem jednak zaobsrewowalam u niego nerwowe
ruchy drzenie raczek i uporcxzywe wkaladnie raczek do buzi-mnie
osobiscie nie kojarzylo sie to z glodem ale polozne stwierdzily ze
to na pewno z glodu.
21.11 podalalam mu piuerwszy raz butelke z mlekim mliupa 'extra
hungry 2'. Alek jadl chetnie, wypijal ok 140ml dwa razy dziennie-tak
mialam go dokarmiac. jednak 3 dnia tuz po tym jak podalam mu mleko
ALek dostal przeraziwych atakow kolki jakich wczesniej nie mial (az
tak silnych) nie moglam go w zaden sposb ukoic cirpial starsznie.
skoczylo sie na tym ze przez dwie godziny z moim chlopakiem
nosislismy go na rekach a jemu co i raz odbijalo sie, w koncu usnal
ze zmeczenia. po tej akcji odstawilam to melko i karmiala go
wylacznie piersia-na szczescie chcial. ale niestety widac ze
niecierpliwi sie przy cycku je bardzo krotko ok 5-10 minut w nocy
dluzej 15-30. dzisiaj spedzilam ok 5 godzin poza domem dalam mu dwa
razy piers ale jadl po 5minut i odwarcal glowe mimo ze widzialm ze
mleko leci 'ladnie'. po jedzeniu ssal raczki i byl nieco nerwowy ale
nie plakal nie zloscil sie lezal sobie w wozku bawiac sie grzechotka
i raczkami. po powrocie do domu przygotowalam mu nowe
mleko 'cow&gate comfort 1' mleko ulatiwajace trawienie lagodne dla
brzuszka (tak pisza na opakowaniu) dlalam mu 100ml mleka nie minelo
10 minut a on znowu wije sie z bolu kolkowego placze jestm spiacy a
nie moze zasnac (teraz spi przy szumie suszarki).
daje mu krople na zlagodzenie kolki ktore przy karmieniu piersia
pomagaly treraz zobaczymy jak bedzie przy butli.
acha od drugiego miesiaca zycia podaje mu smoczek uspokajacz.
poza tym dziecko rozwiaja sie bardzo dobrze, jest pogodne (jak go
nie boli brzuszek) usmiecha sie jest zainteresowany wszystkim wokolo
jest ciekawy i chetny do zabawy raczej nie okazuje zlosci ( chyba ze
ma atak kolki).

nie wiem juz co mam myslec... czy jego waga jest faktycznie taka
niska ze musze go dokarmiac?
mieszkam w uk lekarze od razu kazali mi go dokarmic ja jednak
probowalam utrzymac karmienie tylko piersia jednak sama dochodze do
wnisoku ze moze faktycznie mama za malo melka wiem ze im czesciej
bedzie dostawal butelke produkcja bedzie jeszcze bardziej malec ale
czy moglam postapic inaczej? nie ukrywam ze pozostanie przy piersi
bylo dla mnie wygodniejsze i pewniejsze al stalo sie.

jednak czy te cyfry ktore Pani doktor wypisalam sa az tak niskie na
3 miesieczne dziecko karmonie tylko piersia?

pzrepraszam z atak dlugi opis ale licze ze wypowie sie Pani na temat
tej sytuacji
dziekuje i pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • mruwa9 odpowiadam niepytana 25.11.08, 20:35
      (znow, ha ha), ale wiek Twojego dziecka bardzo pasuje do kolek.
      Mozliwa jest tez alergia na mleko krowie: cy Ty mozesz pic mleko i
      jesc nabial, czy dziecko tez reaguje? ja bym na Twoim miejscu jednak
      zrezygnowala z mieszanek i powalczyla o wylaczne karmienie piersia
      (jak juz pisalam na Niemowleciu), ale poniewaz nie jestem na Twoim
      miejscu, to jesli naprawde zdecydowalas sie na dokarmianie i/lub
      zakonczenie karmienia, to zamiast eksperymentowac z kolejnymi
      mieszankami, sprobuj podac hydrolizac typu Nutramigen.
      • bestmama_olka Re: odpowiadam niepytana 25.11.08, 21:11
        witaj :) ponownie ;)

        uwierz ze bardzo bym chciala zostac tylko przy piersi ale jestem
        przy tym tak skolowanana i zestresowana ze po prostu nie wiem co
        robic... :(
        najbardziej wkurza mnie ze on po butelce ma zdecydowanie silniejsze
        ataki kolek niz po piersi (wiem wiecej lyka powietrza itp) ale gdy
        na okolo wszyscy mi mowia ze musze dokarmiac czuje ze po porstu
        MUSZE. chciaz wiem ze gdyby to zalezalo tylko ode mnie zostalalabym
        przy piersi. i nie chodzi tu tylko o bliskosc i te sprawy po prostu
        wiem ze to jest dla niego lepsze dla mnie wygodnijesze i uwazam ze
        przechodze kryzyzs latacyjny a moj synek potrzebuje teraz wiecej
        pokarmu i wiecej. no i nasze interesy mimo ze oboje chcemy tego
        samego niestety sie nie pokrywaja jesli wiesz co mam na mysli.

        robie przy tym tyle szumu izamieszania bo obawiam sie ze bede
        zalowac swojej decyzji. ja wiem ze Ty jestes absolutna propagatarka
        karmienia piersia i ok ale za kazdym razem sa plusy i minusy a ja po
        prostu sie w tym gubie i nie moge z niesc ze moj maly szkrab przez
        to wszystko cierpi :(

        czy to ze on czesto ssie piaastki iczasem wykonuje nerwowoe ruchy
        oznacza tylko glod? dzisisja po mieszance (minelo 6 godzin)=100ml
        dalalm mu o 18 piers wypil nawet calkiem ladnie ok10min (piers dalej
        pelna) i co z tego jak za chwile ulal troche. ja to mam czasem
        wrazenie ze on jest wrecz przepelniony (szczegolnie po mieszankach).
        teraz znowu mecza go kolki macha raczkami a za chwile gada do siebie
        (jak nie zwracam na niego uwagi) usmiecha sie bawi sie przeciaga
        sie. sporobuje mu dac jeszcze raz piers i zobaczymy.

        ciezkie zycie niemowlaka jak mama nie kuma o co chodzi ;)
        • mad_die Re: odpowiadam niepytana 25.11.08, 21:18
          No skoro po butelce ma więcej kolek i ulewa bardziej, to chyba odpowiedź nasuwa się sama nie?

          Ja na Twoim miejscu uwierzyłabym w swoje piersi i dała dziecku jeść tyle ile chce, tak często jak tego chce, bez butelek i smoczków. Piersi po kilku dniach zaczną produkować taką ilość mleka, jakiej potrzebuje synek i wszystko powinno wrócić do normy.
        • mruwa9 Moje wnioski: 25.11.08, 23:26
          1. Nuie masz kryzysu laktacyjnego, tylko raczej kryzys wiary w swoje
          mozliwosci rodzicielskie ( w tym laktacyjne). A w UK masz srednie
          mozliwosci na uzyskanie realnego wsparcia i pomocy w karmieniu
          piersia, niestety :-( (propozycja: zagladaj tu czesciej, zawsze
          znajdzie sie ktos chetny do dobrej rady i pomocy; jesli nie mozesz
          juz patrzec na moje posty, pogadaj z wyszukiwarka i szukaj postow
          pan: mika_p i kaeira, one ladnie i trafnie pisza, o co w tym
          wszystkim chodzi)
          2. Sama piszesz, ze dziecku mieszanki nie sluza, wiec czy aby na
          pewno dokarmianie nimi to taki swietny pomysl?
          3. Piszesz, ze masz uczucie pelnosci piersi, wiec z produkcja chyba
          nie jest tak zle? A jesli dokarmiac, to czemu nie dokarmaic wlasnym
          pokrmem? jesli uzyc w tym celu laktatora, czemu nie moze byc nim
          najskuteczniejszy laktator swiata w osobie Twojego dziecka?
          4. Krzyczace niemowle, domagajace sie piersi, wcle nie musi byc
          glodne, czasem chce ssac sztuka dla sztuki, bo tak lubi, bo wtedy
          czuje sie bezpiecznie i jest mu przyjemnie. Podanie butli z
          mieszanka nie musi rozwiazac problemu, bo to nie o sam pokarm
          chodzi, ale o przytulenie do piersi, Twoj bliskosc i ssanie jako cel
          sam w sobie.
          5. Mysle, ze w sporej mierze obecna sytuacja to przyklad blednego
          kola, w jakie wpadkliscie: dziecka nerwowe zachowanie powoduje u
          Ciebie stres i zwatpienie w swoje kompetencje matczyne, a Twoj stres
          udziela sie dziecku i tak sie nerwowo bujacie :-( ktos z Was musi
          przerwc to bledne kolo, a polozenie sie na dzien-dwa w lozku z
          dzieckiem przy piersi i pilotem od tv w rece i niech sie dzieje , co
          chce, byc moze byloby jakims wyjsciem z sytuacji. Ja nie widze
          problemu w powrocie do piersi, ale najpierw sama musialbys sobie
          odpowiedziec, na czym Ci naprawde zalezy.
    • nurfe Re: waga_do Pani dr 25.11.08, 21:36
      Z tego co się orientuje, 3 m-ce i 5-10 minut ssania to całkiem w porządku.
      Technika ssania się "ulepszyła" to i Mały szybko się najada.
      Rączki pcha do buzi, bo to etap rozwoju. Niedługo zacznie pchać do buzi stópki i
      wszystko co mu się pod rekę nawinie.
      Twoje dziecko źle reaguje na mleko modifikowane więc mu go nie podawaj.
      Pierś, pierś, pierś i bedzie dobrze
    • rybka789 z mojego doświadczenia 26.11.08, 00:02
      pierwszego syna karmiłam butelka, miał straszne kolki więc wiem o
      czym piszesz..drugiego tylko piersią jak trzymam dietę to drugi syn
      jest w porównaniu jak niebo i ziemia...

      Co ja bym zrobiła?
      zależy ci by Młody lepiej przybierał...
      Odrzuc smoka - mozna dziecko bez smoka wychowac słowo..mój ma 11 tyg
      i jakoś zyje...
      Jak wkłada kciuka, rączke do buzi dawaj cyca- mój tak zaczyna
      wybudzać się w nocy..najpierw kciuk, jak nic nie leci rozbudza sie
      na dobre...i płacze, czasem w ciągu dnia też tak ma, ja tutaj
      zgodziłabym sie z położnymi...poz tym na piersi nie
      przekarmisz...najwyzej mu się uleje, jak za duzo zje...(dzis mojego
      przebierałam 4 razy..wnerwia mnie to jak cholera..ale kurcze, ładnie
      przybiera więc wrzucam na luz jak widze sterty prania...)
      Poświęć dziecku kilka dni w łóżku...z pilotem książką i piciem....
      niech pije kiedy chce i ile chce....
      Trzymaj dietę i sama zobaczysz...ja wolę jeśc monotonnie i gotowane
      ale by moje dziecko nie płakało z powodu kolek...
      Zważ go po tygodniu walki o karmienie piersią i sama porównasz...
      Pozdrawiam
      I trzymam kciuki
      • nurfe Re: z mojego doświadczenia 26.11.08, 12:44
        Nie ma żadnych badań doodzących związku diety matki z kolkami.
        Kolki najprawdopodobniej wynikają z niedojrzałości układu trawiennego maluchów -
        taka biochemia w organiźmie.
    • mika_p Re: waga_do Pani dr 26.11.08, 00:10
      bestmama_olka napisała:

      > przez pierwsze dwa mieisace synek przybieral na wadze doskonale

      > acha od drugiego miesiaca zycia podaje mu smoczek uspokajacz.
      • bestmama_olka Re: waga_do Pani dr 26.11.08, 01:33
        mika_p sluszna uwaga, zbedne komentarze....

        jednak musze sie poprawic. po miesiacu podalam smoczka-sprawdzilam
        za zdjeciach.
        • mruwa9 Re: waga_do Pani dr 26.11.08, 09:54
          nie ma teraz znaczenia licytowanie sie, kiedy podalas dziecku
          smoczek. Isntnieja jednak podstawy, ze to wlasnie smoczek namieszal
          i dlatego od jego likwidacji wypadaloby zaczac, jesli chcesz
          przywrocic pelne karmienie piersia. Uwierz.
    • monika_staszewska Re: waga_do Pani dr 26.11.08, 16:46
      Niestety ja też przychylam się do koncepcji smoczkowej. Zwykle tak
      właśnie jest, że na początku niby nic się nie dzieje, a po kilku-
      kilkunastu tygodniach mamy nagle brak przyrostu masy ciała, czy
      znaczne jego zmniejszenie, albo szarpanie z piersią, albo totalna do
      niej niechęć, albo problemy z piersiami typu powracające zastoje czy
      zapalenia.
      Czyli smoczek zniknąć powinien zupełnie, butelka ze smoczkiem
      oczywiście też. Pierś za to jak najczęściej, z kilkukrotną zmianą w
      czasie karmienia i ewentualnie dla zachęty, jeśli się dziecię przy
      piersi szarpie, kroplomierzem czy strzykawką w kącik ust podajemy
      odrobinki mleka.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • bestmama_olka Re: waga_do Pani dr 26.11.08, 22:05
        rozumiem kwestie smoczka.

        chcialabym aby Pani doktor wyrazila swoja opinie na temat wagi Olka
        i tego jak zaczela mu spadac i jak sie podnosi?
        lekarze zalecaja dokarmiac i sa bardzo zaniepokojeni jego spadkiem
        wagi a co za tym idzie wpedzaja mnie w kompletna paranoje.

        jestem teraz na etapie dokariania go butelka a nie mysla o
        wykluczeniu smoczka.

        wiem ze dzieci na piersi sa chudsze od butelkowych co zreszta
        zauwazylam na spotkaniach mam.

        czy jego 'perypetie' wagowe faktycznie powinny budzidzc we mnie az
        tak duzy niepokoj jak w tutejszych lekarzach?
        dziekuje za odpowiedz :)
        • monika_staszewska Re: waga_do Pani dr 01.12.08, 19:43
          Zbyt mały przyrost masy ciała, brak przyrostu czy wręcz jego spadek
          nie są oczywiście sytuacjami na które nie trzeba zwracać uwagi. Tyle
          tylko, że zawsze jest tego jakaś przyczyna. I zwykle pierwszym
          działaniem jest odkrycie owej przyczyny, no i oczywiście jeśli to
          konieczne pojawia się dokarmianie. Przy czym dokarmianie może różnie
          wyglądać: zwiększenie częstotliwości karmień czy podawanie zawsze
          obu piersi, czy podawanie odciąganego mleka (nie butelka przez
          smoczek) czy mieszanki. Niewątpliwie w Państwa sytuacji smoczek jest
          pierwszym podejrzanym. Drugim może być alergia czy innego rodzaju
          nietolerancja pokarmowa ( przy czym mleko jest chyba głównym
          winowajcą). Dlatego niewątpliwie na samym początku problemu
          poprosiłabym o częstsze karmienie, wyeliminowanie smoczków i dietę
          bezmleczną. Po tygodniu trzeba by Obywatela zważyć i wtedy decydować
          co dalej robić. Myślę, że tak bym właśnie radziła, bo średnią
          miesięczną Olek miał niezłą, więc jeszcze nie było katastrofy, ale
          działać trzeba było.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska, położna
    • miodunka08 ja też odpowiadam nie pytana 26.11.08, 23:04
      :). Acz poruszył mnie Twój wątek na forum niemowlę. Sama miałam
      problemy ze spadajacą wagą niemowlaka i naciskiem lekarzy na
      dokarmianie, więc jest mi bliski Twój problem. Co jakiś czas myślę
      co Tam u Ciebie. I nie daje mi spokoju jeszcze jedna rzecz, o której
      napisałaś na forum niemowlę - że sama mało/bardzo mało jesz.
      Dlaczego tak?? Jesteś na jakieś diecie elimnacyjnej?? To bardzo
      ważne żeby mama karmiąca się dobrze odżywiała. Nie jest to pewnie
      przyczyna problemów z mlekiem, bo nawet wygłodzone etiposkie matki
      wykarmiały swoje niemowlaki. Niemniej jednak szkoda Twojego
      organizmu.
      A co do malca, to ja bym wykluczyła smoczek, jak to już pisali. Moje
      5 miesięczne dziecie bez smoka. ten pierwszy 3 miesięczny okres jest
      trudny. U Ciebie może on się wydłużyć. Super, że chcesz karmić
      piesią i robisz dużo, żeby to utrzymać. Zrób jeszcze to: odsatw
      smoczek, zamiast niego zawsze pierś, choćby 40 razy na dobę:). U nas
      przez pierwsze 3 miesiące wyjście na spacer koszmar - zjeżdzam windą
      na dół - a dziecie już w ryk:). Więc pierś:) (na szczęście lato
      było), dojeżdzam do bramy wyjazdowej z osiedla - pierś, przechodzę
      na drugą stonę ulicy - pierś:) I tak w kółko, na spacerze pierś co 5-
      10 minut:). Ech...dużo go nosiłam w chuście to pomagało, bo coś się
      zrobić dało. Ale teraz to już się na 2 godzinki z domu moge wyrwać:).
      Powodzenia.
    • miodunka08 a i jeszcze o raczkach w buzi 26.11.08, 23:11
      Moj perdiatra twierdzi, że zęby przesuwają sie w szczęce nawet 3
      miesiące przed ukazaniem się, może to być swędzące dla dziecka.
      Dlatego łapki w buzi. Poza tym to normalka w tym wieku, dziecko
      ciekawskie jest, a poza tym ssie sobie i się samo uspokaja w ten
      sposób. Nie musi byc oznaka głodu.
      • bestmama_olka dziekuje :) 27.11.08, 10:37
        dziekuje Wam za wsparcie :-)

        odpowiadajac na Twoje pytanie miodunka: faktycznie byl okres kiedy
        malo jadlam nie byla to kwestia diety czy odchudzania nic z tych
        rzeczy po prostu nie mialam apetytu nie mialam czasu i jakos tak
        wychodzilo ze zjadalam ok dwa posilki zagryzane jablkami. teraz
        jednak jem zdecydowanie wiecej pije swieze soki z marchwi mam
        apetyt i miedzy posilkami podgryzam sobie jablka i wafelki zbozowe.

        musze Wam powiedziec ze Olek zaczal czesciej ssac piers czesciej
        chetniej i dluzej, czuje naplyw pokarmu i jestem bardzo szczesliwa
        gdy po karmieniu piersia podaje mu butelke (postanoiwlam sprawdzic
        czy nadal bedzie glodny) i w wiekszosci przypadkow nie chce juz
        butelki. ja po prostu widze ze on sie najada :-)

        dokarmiam go bo naprawde lekarze po prostu naciskaja na mnie bardzo.
        poz atym nie sama wychowuje naszego synka i musze sie liczyc ze
        zdaniem mojego partnera, ktory ma do mnie ogromne zaufanie ale widze
        ze bardzo sie marwtil ta spadajaca waga Olka a uwierzcie mi ze jemu
        rowniez bardzo zalezalo zeby maly byl na piersi. no i jeszcze jedno
        ze i ja jestem spokojniejsza dzieki temu. nie wiem ile zjada z
        piersi ale widac ze zaczyna mu wystarczac. mozliwe ze juz nieldugo
        po prostu odtsawimy butelke moj synek zacznie ladnie przybierac na
        wadze i wszytsko wroci do normy :-) tego sobie zycze pod choinke :-)

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka