baja80
12.06.09, 10:26
Witam jestem mama 8 tygodniowego brzdąca. Mały jadł ładnie co 2 godziny a w nocy budził sie raz na karmienie a później nad ranem. Od dwóch dni mam prawdopodobnie kryzys laktacyjny (przedwczoraj wieczorem piersi były prawie puste jednak już w nocy mleko sie pojawiło bo zrobiły się pełne)
Mały wieczorem cały czas płakał i był niespokojny niechciał pić z piersi,zdecydowaliśmy się podać mu "bebiko rtf" - wypił 100 ml z butelki i spał przez całą noc.( W szpitalu początkowo miałam problemy z karmieniem i tym właśnie mały był dokarmiany).
Rano pił juz normalnie z piersi ale po takim karmieniu jeszcze płakał i był także niespokojny. Na nic nie zdało sie usypianie i zabawa. Zdecydowałam sie odciagnąć laktatorem melko z piersi i podać mu jeszcze w butelce z 30 ml - wypił takie dwe porcje (razem 60ml) i poszedł spać.
Dzisiaj rano sytuacja jest podobna w nocy z piersi wypił i spał normalnie lecz nad ranem po karmieniu piersią znowu pojawił się płacz więc znów dostał porcje 80 ml mleka z piersi w butelce i teraz juz śpi grzecznie.
Co robić dalej? Czy powinnam karmić piersią + dodatkowo dokarmiać odciągniętym mlkiem z piersi?
Czy może karmić piersią i zaraz potem gdy mały płacze dokarmiać jakimś mlekiem "sztucznym" - bebiko?
Dziękuje za wszystkie rady
Pozdrawiam