Dodaj do ulubionych

samotne rodzicielstwo

16.09.09, 12:48
Już się oswoiłam z myślą że sama będę wychowywać dziecko. Otóż
jestem w połowie czwartego miesiąca, w pierwszym miesiącu ojciec
dziecka zostawił mnie(nie z powodu ciąży gdyż w tedy ani ja ani on
nie wiedzieliśmy że będziemy mieć dziecko), no ale kiedy już go o
tym poinformowałam nie zrobiło to na nim najmniejszego wrażenia.
Byłam z nim 4 lata więc byliśmy już prawie jak małżeństwosuspicious Mieliśmy
mieć juz dziecko ale poroniłam. Nie pracuję od paru tygodni...
...ale zaczynają się schody. Ojciec dziecka uważa że ciąża to nie
jego obowiązek, stwierdził że nie będzie pokrywał kosztów leczenia,
leków, ponieważ ja i moja rodzina chcemy go okraść(on pracuje w
holandii chyba pochorował się troche z nadmiaru gotówki...) i
wyłudzić pieniądze, uważa że skoro mieszkam teraz z rodzicami to ich
problem i oni powinni mnie utrzymywaćuncertain męczy mnie smsami i
telefonami, twierdzi że nie dbam o siebie- że piję, zadaję się z
nieciekawymi typami i biorę narkotyki(od swoich znajomych uzyskał
takie informacje). Popiera go cała jego rodzina, siostra chce mieć
wgląd w rachunki za lekarza i leki a matka wydaje decyzje czy
powinien mi pomagać czy nie... Chwilami przerasta mnie ta sytuacja...
Ojciec dziecka domaga się informacji o przebiego ciąży- oznajmiłam
mu że takowych nie otrzyma ponieważ nie płaci za lekarza(nie wiem
czy dobrze robie??)
Będę uciłowała pozbawić go praw rodzicielskich, tylko w tedy nie
wiem czy otrzymam alimenty na dziecko...
Obserwuj wątek
    • luka80 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 13:03
      Powinnaś sama się zastanowić czego chcesz. Bo z tego co piszesz wynika, że
      zależy Ci tylko na kasie, nie na ojcu dziecka. Chcesz go pozbawić praw
      rodzicielskich i się od niego odciąć, to miej trochę godności i nie żądaj od
      niego pieniędzy.
      • monika_a_b Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 13:33
        Godnością jeszcze dziecka nikt nie nakarmił. Nie ma co się litować
        nad "tatusiem", jeśli dziecko w drodze! Sądzę, że dobrze robisz.
        Lekarze, badania w ciąży, poród, wyprawka i cała otoczka wokół
        dziecka całkiem sporo kosztują! Nie jestem pewna, jak to prawnie
        wygląda, bo nie mieszkam w Polsce, ale może zwróciłabaś się z tym
        zapytaniem do jakiejś poradni prawnej? Nie jestem pewna, czy
        będziesz mogła pozbawić ojca praw do dziecka, ota tak sobie, bo do
        tej pory to on tylu dużo gada i Ci krew psuje, ale dziecku nie
        zrobił niczego złego...
        W każdym razie życzę Ci wszystkiego dobrego! Poczekaj za jakąkolwiek
        akcją, aż ochłoniesz...
        Pozdrawiam,
        Moni
        • hanalui Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 23:08
          monika_a_b napisała:

          > Godnością jeszcze dziecka nikt nie nakarmił. Nie ma co się litować
          > nad "tatusiem", jeśli dziecko w drodze! Sądzę, że dobrze robisz.
          > Lekarze, badania w ciąży, poród, wyprawka i cała otoczka wokół
          > dziecka całkiem sporo kosztują! Nie jestem pewna, jak to prawnie
          > wygląda

          Prawnie to nawet nie wiadomo czy ten "tatus" jest w ogole tatusiem
          tego dziecka, bo panstwo ani nie jest malzenstwem, ani juz nie sa ze
          soba. Prawnie wiadomo na razie tylko tyle ze mama jest mama dziecka,
          nawet jesli powstalo z komorki jajowej innej kobiety smile
      • dragica Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 14:01
        luka80 16.09.09, 13:03 Odpowiedz
        Powinnaś sama się zastanowić czego chcesz. Bo z tego co piszesz wynika, że
        zależy Ci tylko na kasie, nie na ojcu dziecka. Chcesz go pozbawić praw
        rodzicielskich i się od niego odciąć, to miej trochę godności i nie żądaj od
        niego pieniędzy.


        Jesli "tatus" tak sie zachowuje jak pisze autorka watku,to jak najbardziej
        powinna wyegzekwowac od niego pieniadze na dziecko.Godnosc?Godnoscia nie zapewni
        dziecku pieluch czy szczepionek.
        • magda1237 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 14:20
          Wydaje mi się żeby uznać dziecko gdy nie jesteście małżeństwem
          musicie wspólnie to zrobić - uznanie ojcostwa w usc (on uznaje
          dziecko a ty się na to zgadzasz i to jest wasza dobrowolna decyzja).
          Nie możesz go pozbawić praw rodzicielskich bo on ich nawet nie
          będzie miał, jeżeli chcieć nie będzie. Chyba że ty (lub on )
          wystąpicie o uznanie ojcostwa, ale to odbywa się drogą sądową.
          Tak więc najpierw musiałby być uznany jako ojciec (dobrowolnie lub
          nie) a dopiero później możesz go tych praw pozbawić. Tak więc
          napierw się zastanów czy chcesz go jako ojca czy nie
      • ct19 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 14:11
        powiedz mi dlaczego ma mi zależeć na ojcu?? definitywnie umywa ręce
        od wszystkiego, zero poczucia obowiązku. W związku z tym że raz
        poroniłam postanowiłam chodzić do lekarza prywatnie- to kosztuje,
        wszystko kosztuje. A mi poprostu zaczyna na wszystko brakować i boję
        się że gdy dziecko się urodzi nic nie będę mogła mu dać.
        Oddałbyś/oddałabyś dziecko choćby na godzine pod opieke człowiekowi
        który nie dba o spokój matki w czasie ciąży bo ma to gdzieś i nie
        widzi powiązania ze zdrowiem dziecka, i twierdzi że ciąża to nie
        jego obowiązek??
        Ja mu niczego nie mam zamiaru utrudniać, jeśli będzie chciał będzie
        widywał dziecko ale pod moim nadzorem, u mnie w domu, to że nie
        jesteśmy parą nie znaczy że on jednocześnie przestaje być ojcem.

        Piszesz dokładnie jak on ale do cholery dziecko to też wydatki!! jak
        można o tym w ogóle nie myśleć? martwie się za wczasu?? i dobrze bo
        chce coś zapewnić mojemu dziecku żeby mu nic nie brakowało!
        nie rozumiem dlaczego ludzie mnie tak oceniają.


        Czy powinnam informować ojca o przebiegu ciąży jeśli on nie chce
        pokrywać kosztów leczenia??
        • dragica Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 14:17
          Na Twoim miejscu nie informowalabym go,o ile dalej nie bedzie chcial
          uczestnicyzc w kosztach prowadzenia ciazy.
        • luka80 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 14:53
          ct19 napisała:


          >
          > Piszesz dokładnie jak on ale do cholery dziecko to też wydatki!! jak
          > można o tym w ogóle nie myśleć? martwie się za wczasu?? i dobrze bo
          > chce coś zapewnić mojemu dziecku żeby mu nic nie brakowało!
          > nie rozumiem dlaczego ludzie mnie tak oceniają.
          >
          >
          > Czy powinnam informować ojca o przebiegu ciąży jeśli on nie chce
          > pokrywać kosztów leczenia??

          Dobrze, że myślisz o finansach teraz, ale z drugiej strony miej świadomość, że
          jeśli on teraz ma Ci dawać kasę to musi wiedzieć o przebiegu ciąży i na co tą
          kasę wydajesz, to logiczne. Nie licz na to, że taki typek, któremu na dziecku
          nie zależy będzie dawał Ci kasę od tak.
          Na coś się musisz zdecydować albo kasa i "tatuś" na horyzoncie, albo odciąć się
          od palanta raz na zawsze.
          Ja bym z takim typem nie chciała mieć do czynienia.
          • ct19 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 15:01
            luka nie miałam na myśli tego aby pokrywał koszty leczenia i w
            zamian nie otrzymywał żadnych informacji o przebiegu ciąży...
            rachunki mam, chętnie będę mu je pokazywać, JEMU a nie jego
            siostrze, matce czy babci.
            Nie chce doprowadzić do takiej sytuacji aby dziecko nie znało ojca,
            ale to już z myślą o dziecku, bo myślę że ja dla przykładu wolałabym
            wiedzieć kto jest moim biologicznym ojcem, chce żeby się poznali,
            widywali i kontaktowali...jaki by nie był...
            boję się że jeśli nie będę udzielać mu informacji o przebiegu ciąży
            to on może mi to później wypomnieć...
            nieważne
            • aszka07 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 15:13
              Znam podobny przypadek. Moja koleżanka nie uznała ojca dziecka, on
              daje pieniądze kiedy jemu się podoba, natomiast przynajmniej ona sie
              nie boi że będzie chciał jej dziecko odebrać, a przy takim wariacie
              jak twój były wszystko jest możliwe ( zacznie udowadniać, że nie
              masz kasy, a ona ma kasę i warunki itd.itd.). Jeżeli będzie chciał
              dawać Ci kasę to i tak ją da, a alimenty nawet jak ma przyznane to
              często ma to w dupie i nie płaci. Ja bym go nie uznała w akcie
              urodzenia, natomiast nie zniżałabym się do jego poziomu i jak
              najbardziej wysyłała mu infomację o ciąży, zdjęcia z usg itd.może
              coś mu się zmieni w móżdżku, a uznać można zawsze np. jak
              szczęsliwie się nawróci smile
            • luka80 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 16:50
              OK, sorry, chyba źle Cie zrozumiałam na początku.
              Życzę Ci, żeby się wszystko poukładało jak najlepiej dla Was.
            • hanalui Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 22:56
              ct19 napisała:
              > rachunki mam, chętnie będę mu je pokazywać, JEMU a nie jego
              > siostrze, matce czy babci.

              A moze on nie ma zamiaru z toba utrzymywac kontaktu skoro juz razem
              nie jestescie. Zlecil wiec zadanie do wykonania cioci, babci czy
              prababci dziecka. Maja chyba prawo interesowac sie zdrowiem
              przyszlego czlonka rodziny nie???
        • deodyma Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 23:20

          > Czy powinnam informować ojca o przebiegu ciąży jeśli on nie chce
          > pokrywać kosztów leczenia??



          to moze go najpierw zapytaj, po co mu te informacje, skoro nie ma
          zamiaru pokrywac kosztwo Twojego leczenia?
        • stokrotka_2406 Re: samotne rodzicielstwo 17.09.09, 08:32
          Droga ct19 Napiszę po krótce co w tej sytuacji możesz zrobić bez narzucania się
          "tatusiowi" Otóż zbieraj wszystkie rachunki, paragony a najlepiej faktury
          imienne za wyprawkę dla dziecka a po urodzeniu nawet jeśli dasz maluszkowi swoje
          nazwisko wnieś sprawę o alimenty. Aby otrzymywać alimenty nie musicie być
          małżeństwem i dziecko nie musi mieć jego nazwiska natomiast jeśli on wykaże
          jakieś obiekcje sąd może kazać zrobić mu badania na ojcostwo które też "tatuś"
          pokryje jeśli okaże się że jest ojcem... A póki co darowałabym sobie upokarzanie
          się przed jego rodziną i przed nim. Pozdrawiam i życzę zdrówka. Ewentualnie pisz
          na maila służę pomocą z kodeksu rodzinnego i wsparciem gdybyś chciała pogadać
      • mumi7 Re: luka80-samotne rodzicielstwo 16.09.09, 17:52
        O jezu, jezu - tak czy inaczej to jego dziecko, nie musi mieć z nią
        nic wspólnego, a płacić na dziecko jednak powinien. I nie wiem, co
        ma godność do tego - może sama dasz jej pieniądze na utrzymanie
        dziecka, żeby z godnością i spokojem mogła odciążyć biednego tatusia
        dziecka? Nie dasz? To sie nie wypowiadaj o godności.
        • luka80 Re: luka80-samotne rodzicielstwo 16.09.09, 19:16
          Śmieszna jesteś.
          • mumi7 Re: luka80-samotne rodzicielstwo 17.09.09, 13:38
            To Ty jesteś śmieszna. Radzisz dziewczynie, od razu miło ją
            traktując jako pozbawioną godności, żeby nie wyciągała pieniedzy od
            biednego ojczulka - cztli wedle Twojego przepisu ma byc kolejną
            godną, dumną i biedną Matką-Polką, co zawsze daje radę, aż do
            honorowej śmierci z wyczerpania? Zastanów się, co piszesz, a
            najlepiej postaw się na miejscu autorki - jeśli staje Ci wyobraźni.
            Szerszych perspetyw życzę, najlewpiej zamiast gęby pełnej frazesów
    • tanoshii Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 16:18
      Zbieraj rachunki za wizyty lekarskie, badania, leki, wyprawkę dla
      dziecka. Masz prawo żądać zwrotu połowy kosztów o ile mnie pamięć
      nie myli.
      W USC chyba musisz podać ojca dziecka (o ile on się zgodzi), inaczej
      będzie NN. Wiem, że w takiej sytuacji dostajesz miesięcznie zasiłek
      z MOPSu ok 230 zł, nie pamiętam dokładnie, i ew inne dodatki.
      Ojciec pozbawiony praw rodzicielskich ma obowiązek płacić alimenty.
      Ale pozbawić praw jest dość ciężko, chyba że ojciec ewidentnie
      dzieckiem się nie interesuje, nie widuję się z nim itd. Możesz
      pomyśleć też o ograniczeniu praw, ale to po urodzeniu dziecka.
      Wklej swój wątek na forum Samodzielna Mama
      forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html
      Tam Cię lepiej poinformują, ja mogłam coś namieszać, za co z góry
      przepraszam. Napisałam tyle ile pamiętam. Też jestem samotną mamą,
      ale mam trochę inna sytuację.
    • lianis Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 17:39
      moim zdaniem, dosc naiwne jest oczekiwanie ze bedzie cudownym ojcem pozniej jesli teraz nie chce miec z ciaza i dzieckiem nic wspolnego, mezczyzni nie maja uczuc ojcowskich tylko dlatego ze ich plemniki zaplodnily czyjas komorke jajowa. jesli facet nie jest juz z toba, nic was nie laczy, mieszka daleko to nie podejrzewalabym ze nagle dostanie kociego popedu tylko dlatego ze urodzilo sie dziecko z polowa jego genow.
      To czy bedzie figurowal w metryce urodzenia dziecka to jesli nie jestescie malzenstwem musicie oboje isc do UC i wyrazic na to zgode, sama bez jego zgody w metryke dziecka go nie wpiszesz. Czyli juz odpada ci kwestia pozbawiania go praw rodzicielskich bo on ich zwyczajnie nie posiada (moze je nabyc droga sadowa jesli bedzie mu na tym zalezalo)
      Jesli nie byloby mnie stac na leczenie prywatne ktore jest wyjatkowo kosztowne przez czas trwania ciazy, to chodzilabym do lekarza panstwowo i ilosc poronien nie ma tu nic do rzeczy, kazdy lekarz musial poswiecic tyle samo lat na nauke, bardzo czesto w tych samych szkolach wiec nie rozumiem twojego zdania w tej kwestii, zdecydowanie bardziej wolalabym te co najmniej 100zl miesiecznie odlozyc i kupic cos dla majacego narodzic sie maluszka, bo wyprawka swoje bedzie kosztowala.

      ps. tyle ze to cale pisanie nijak ma sie do rzeczywistosci, z twojego postu wynika ze ty bardzo chcesz zdobyc wiedze na temat tego jak mu dokuczyc, moze cos go zaboli, a najlepiej zeby do ciebie wrocil. tyle ze dziecko to nie bron...
      • ct19 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 17:57
        chodziłabym do ośrodka gdybym nie znała tamtejszych lekarzy. W
        poprzedniej ciąży lekarz dość długo nie mógł stwierdzić że jestem w
        ciąży i dwukrotnie odsyłał mnie do apteki po test ciążowy. Mieszkam
        w małym miasteczku...
        Chodzę prywatnie, dla swojego komfortu i spokoju, mam dobrą sytuacje
        ponieważ pomagają mi rodzice(chociaż bardzo mi z tym głupio).
        Dokuczyć mu, nie, bo jak? A żeby wrócił? Byłam z nim 4 lata i nie
        znałam go od tej strony, uznaję związek za skończony.
        Pytanie o alimenty to rzecz normalna... nie chcesz chyba powiedzieć
        że każda matka starająca się o alimenty dla dziecka chce dokuczyć
        ojcu dziecka??
        • ct19 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 18:12
          Nie macie pojęcia jacy ginekolodzy są u mnie niekompetentni... jeden
          tak jak pisałam wyżej, drugi natomiast co 2-3 minuty zapomina o czym
          mówił(10 razy pytał mnie o date ost miesiączki), kiedy wizyta
          dobiegała końca nie pomyślał nawet o żadnych witaminach, o
          skierowaniu na badania...
          I mamy też panią doktor obrażoną na cały świat która zachowuje się
          jakby nienawidziła kobiet w ciąży...

          może to niewiarygodne ale ginekolodzy z mojego ośrodka zdrowia
          przerażają dosłownie wszystkich:]
        • hanalui Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 23:00
          ct19 napisała:
          > mam dobrą sytuacje
          > ponieważ pomagają mi rodzice(chociaż bardzo mi z tym głupio).

          Dziwaczne...glupio ci brac kase od przyszlych dziadkow dziecka, dla
          ktorych to dziecko bedzie wnukiem i to jest pewniak, a nie glupio ci
          brac kasy od obcego jak by nie patrzyc faceta, z ktorym sie
          rozstalas, ktorego chcesz pozbawic praw rodzicielskich i ktory moze
          ma nawet podstawy sadzic ze zle sie prowadzisz (jak zawsze w kazdej
          plotce troche prawdy jest) i ktory moze nawet sadzic ze dziecko nie
          jest koniecznie jego, bo w koncu sie rozstaliscie surprised???
    • lidek0 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 21:44
      Ja tu czegoś nie rozumiem: chcesz pozbawić go praw rodzicielskich
      ale pieniądze na dzieco od niego byś chętnie wzięła? Co mu powiesz
      jeżeli w końcu coś zapłaci a potem zrobisz go na szaro? Jak zacznie
      twierdzić, na nie swoje dziecko łożył? Z jego punktu widzenia
      wszystko jest możliwe. Poza tym nie masz obowiązku informowania go o
      niczym skoro nie wykazuje zainteresowania a tym bardziej nie wspiera
      Cię finansowo i to powinien usłyszeć wprost od Ciebie. Zmień nr
      telefonu i odetnij się od niego, bo mim zdaniem grosza nie
      dostaniesz a życie będzie Ci zatruwał tym pseudo "zainteresowaniem"
      A o ile wiem to po porodzie podasz w szpitalu, że ojciec dziecka
      nieznany i już. Poza tym o ile wiem alimenty to jedno a prawa
      rodzicielskie to chyba co innego. Nie staję w jego obronie ale
      patrząc na sprawę jego oczami grosza alimentów nie dostaniesz jak
      nie będzie oficjalnie ojcem dziecka.
      • pikka6 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 22:16
        No ja też nie bardzo rozumiem- pierwsze piszesz że go chcesz praw pozbawić
        później żeby dziecko widywał i za leczenie płacił... Chyba sama nie wiesz czego
        chcesz. Ja bym pieniędzy nie brała. Poszłabym do pracy!
    • iwonagos Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 22:19
      Trzymaj sięsmile Na pewno nie będzie ci łatwo. Niestety nie tak łatwo pozbawić faceta praw rodzicielskich. Jeżeli interesuje się dzieckiem, chce z nim utrzymywać kontakt, nie jest alkoholikiem, narkomanem, nie znęca się nad dzieckiem, praktycznie nie ma na to szans. Zresztą może być kiepskim facetem, ale dobrym ojcem, być może się o tym przekonasz.
      • magda1237 Re: samotne rodzicielstwo 16.09.09, 23:42
        Niestety nie tak łatwo pozbawić faceta praw rodzicielskich
        Ale on tych praw wcale mieć nie będzie, było wyżej to wyjaśnione.
        Musieliby iść razem do usc i dobrowolnie to zgłosić inaczej wpisuje
        się w akt urodzenia ojciec nieznany. W szpitalu się też nic nie
        zgłasza. Inaczej każda kobieta mogłaby podać za ojca dziecka
        kogokolwiek by chciała. Jeżeli się w tej kwestii nie dogadają a
        raczej na tą chwilę nic na to nie wskazuje to dziecko ojca mieć nie
        będzie, ale wtedy matka może starać się o dodatkową pomoc materialną
    • czaarodziejka Re: samotne rodzicielstwo 17.09.09, 09:43
      Nie znam się na tym od strony prawnej. Musisz poszperać w internecie,jak te
      sprawy wyglądają.Na pewno przydadzą się alimenty! A ogółem, masz rację,ciąża też
      kosztuje,trzeba się zdrowo odżywiać,robić badania itp. i ojciec dziecka powinien
      finansowo w tym uczestniczyć.Skoro tego nie czyni,to już twoja wola,czy
      poinformujesz go o wynikach czy nie.Wogóle skoro nie jesteście razem,to i tak
      zachowuje się jak... świnia.Wystarczy,aby dbał o dziecko,nawet nie będąc już
      twoim partnerem,a tego u niego nie widać.Jako przyszłej samotnej matce doradzam
      ci jednak,aby rodzina (mama,ciotka,przyjaciółka czy kto tam) pomogła ci po
      porodzie.Żebyś nie mieszkała i nie była wtedy sama.Ty skupisz się na
      noworodku,na karmieniu i wypoczynku.Nie będziesz miała czasu na nic
      innego,możliwe,że przez jakiś czas nie wyjdziesz nawet z domu.A tu trzeba zakupy
      robić itp. Więc pamiętaj,niech po porodzie ktoś o ciebie zadbasmilepowodzenia
    • lilith76 Re: samotne rodzicielstwo 17.09.09, 10:11
      Jeśli chcesz od niego alimenty i aby uznał dziecko, to małe szanse, że pozbawisz
      go praw rodzicielskich - to nie jest wcale takie proste, a łożenie na dziecko i
      dowody, że się nim interesuje będą świadczyć za nim.
      Jeśli chcesz mieć go kompletnie z głowy możesz podać w urzędzie, że ojciec jest
      nieznany (wpisują twoje nazwisko i fikcyjne imię) i wtedy dostaniesz jakies
      grosze od państwa (rzędu kilkudziesięciu złotych).

      Powiedz mu, że wszelkie informacje o dziecku, rachunkach, itp podajesz JEMU, bo
      to JEGO dziecko. Koniec, kropka. Ma obowiązek uczestniczyć finansowo w
      prowadzeniu ciąży i utrzymaniu dziecka.
      • asia8537 Re: samotne rodzicielstwo 17.09.09, 13:06
        lilith76 napisała:

        > Powiedz mu, że wszelkie informacje o dziecku, rachunkach, itp
        podajesz JEMU, bo
        > to JEGO dziecko. Koniec, kropka. Ma obowiązek uczestniczyć
        finansowo w
        > prowadzeniu ciąży i utrzymaniu dziecka.
        >

        Dokładnie. To jego dziecko, a nie matki czy siostry. Zastanawia mnie
        też to, że on (pomimo tego, że Twoja ciąża go nie interesuje) to
        jednak chce wiedzieć o przebiegu ciąży i zdrowiu maluszka. Może
        jednak ma serducho i nie jest mu obojętne jego dziecko?
        Moglibyście ochłonąć i na spokojnie porozmawiać (nie przez tel czy
        sms). Sami, bez udziału jego rodziny, spróbować ustalić co chcecie i
        możecie zrobić dla swojego dziecka. Czy on uzna swoje dziecko i
        pomoże Wam finansowo czy nie - bo wtedy to chyba oczywiste, że nie
        powinien wymagać od Ciebie informacji o ciąży. Taka wspólna rozmowa
        byłaby chyba najlepszym rozwiązaniem - oboje będziecie wiedzieć na
        czym stoicie.
        Mam nadzieję, że prędzej czy później jakoś dojdziecie do
        porozumienia.
        Pozdrawiamsmile
    • baabcia Re: samotne rodzicielstwo 18.09.09, 18:27
      to Ty podajesz przy porodzie kto jest ojcem dziecka - mozesz nie podać nikogo i już;
      jesli mozesz utrzymać sie sam to lepiej tak zrobić - tatuś jak dojrzeje to
      wszytsko sie ułozy i te parę miesięcy bez jego kasy nie ma znaczenia; a jesli
      macie się szarpać o kasę to beznadziejna sprawa tym bardziej że może chcieć
      potem mieć prawo do dziecka; róznie w zyciu bywa jak masz kasę to dbaj o dziecko
      sama i staraj sie ułozyć zycie z kimś innym ; taki tatus co to z musu płaci jest
      zawsze fatalnym rozwiazaniem za parę lat okazuje sie ze nie może mieć kolejnych
      dzieci i zaczyna sie plątać po życiu twoim a co gorsza dziecka; wiem że dzieci
      bez ojca sa nieszczesliwe i to jest pewnik ale tatuś z przymusu to bardzo złe
      rozwiazanie; jesli masz na skromne zycie zajmij się soba i dzieckiem i zapomnij
      o tamtym panu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka