zapalniczka5
05.10.09, 08:17
4 lata zastanawiałam się nad rozwodem, dwa razy spakowałam męża
rzeczy mając już serdecznie dość. Wybaczałam, przepraszałam (za
nic), było ok kilka dni i znowu to samo. On i jego rodzina
doprowadzili mnie do nerwicy (nerwica stwierdzona przez 4 lekarzy,
po szeregu różnych, różnistych badań). Nerwica przeszkadza w
normalnym życiu, dając swoje silne objawy - omdlenia (kilka razy
dziennie), kołatanie serca, zawroty głowy, bole brzucha itd.
Chodziłam na psychoterapię pół roku, pani psycholog zauważyła
efekty, ja lepiej się poczułam.
Teraz mąż chce zostawić mnie na jakiś czas. Stwierdził że musi
odpocząć i postanowił wyjechaćza garnicę. A ja myślę, że teraz to
dobry moment zakończyć związek. Uwolnić się od ludzi, którzy mi to
paskudne choróbsko zafundowali.
Mam w związku z tym troszkę pytań, mianowicie: jaki podać adres męża
w pozwie? (zameldowany jest u moich rodziców, będzie mieszkał teraz
u swoich za garnicą), czy sprawa jest jakoś przesunięta w związku z
jego pobytem za granicą?