Witajcie dziewczyny

Podczytuję Was, ale wcześniej nie pisałam. Zainspirował mnie wątek odnośnie rozliczenia z US. Od 12.03.2008 samotnie wychowuję synka, ale rozwodu jeszcze nie mamy-jest w toku. Tak, wiem strasznie długo, ale to nie moja wina. Równolegle toczy sie sprawa o znęcanie, stąd zależność sądów wobec siebie. Mam zasadzone zabezpieczenie alimentaycyjne na czas trwania rozwodu od listopada 2008. Do tej pory nie rozliczałam się jako samotna, bo nie mam rozwodu mimo, iż sprawa wciąż w toku. Czy moge za 2010 rozliczyć sie jako samotna, czy musze czekać do orzeczenia rozwodu?
czemu mam być stratna kolejny rok?
Dziękuję za pomoc