Dodaj do ulubionych

do widzenia

04.06.04, 19:38
Prawde mowiac mialam nadzieje ze nigdy nie bede musiala wystepowac na tym
forum ale niestety moje zycie potoczylo sie inaczej.Wniedziele w nocy maz
zostawil na moim ciele znaki czyli siniaka 10 cm wezwalam policje i zaczal
sie horror.Zabrali go i po 2 godzinach wrocil i dopiero bylo nie do
smiechu.Jestem zalamana psychicznie bo niewiem jak to dalej bedzie a moja
przyszlosc widze w czarnych kolorach.Wponiedzialek przyjdzie urzednik z sadu
i bedzie musial opuscic mieszkanie i boje sie tego strasznie bo niestety go
nadal kocham i mamy razem syna.Mieszkam w niemczech i niemam tu rzadnej
rodziny oprocz znajomych i jest mi podwojnie ciezko bo tak naprawde to niemam
sie komu wyrzalic.
Obserwuj wątek
    • ninaninanina Re: do widzenia 04.06.04, 19:59
      Witam, z wielkim współczuciem przeczytałam Twój post... jednak stwierdzenie,że
      go kochasz ...no wybacz, opadły mi ręce. Zadaj sobie pytanie;za co go kochasz,
      za to że bije, ze Cie nie szanuje, upokarza, ...? Macie dzieci, jeśli tak to
      chyba zdajesz sobie sprawę,że one na to patrzą. Pozdrawiam Cie i niestety
      tkwisz w toksycznym i chorym związku i życzę Ci abyś się z Niego uwolniła, bo
      uwierz - warto!!
      • mate73 Re: do widzenia 04.06.04, 20:34
        zdaje sobie sprawe w jakim zwiazku tkwie ale po 6 latach ciezko jest powiedziec
        do widzenia bo mamy przeciez dziecko dorobilismy sie naprawde duzo i teraz taki
        syf czyli wyciaganie wszystkich brudow.Jestem pewna ze chce z tym skonczyc ale
        mysli nie idzie wylaczyc i te dobre wspomnienia wracaja
        • virtual_moth Re: do widzenia 04.06.04, 20:46
          Mate, wszystkie Cię doskonale rozumiemy. Wiele z nas było w sytuacji, gdy dotąd
          bliski nam człowiek zaczął wyzywać a nawet bić. Niektóre z nas ogólnie źle się
          czuły w związku i zapewniam - każdej z nas było cholernie ciężko przy
          rozstaniu. Wszystkie jednak przez to przeszłyśmysmile
          Zjawiłaś się tu, aby otrzymać wsparcie. Ja Ci mówię - trzymaj się dzielnie,
          jesteśmy z Tobą. Wierz mi, mimo że to banały, gdy przeżyjesz to najgorsze -
          wszystko będzie zmierzać ku lepszemu! Masz prawo teraz czuć tak jak się
          czujesz. Pamiętaj jednak, ze to nie trwa długo - po jakimś czasie będziesz się
          czuć o wiele lepiej.
          Dobrze zrobiłaś, że zainterweniowałaś. Mam nadzieję, że skutecznie zostanie
          wyrzucony z domu (swoją drogą, to niezłe jest to prawo w Niemczech). Masz nie
          tylko prawo, ale i obowiązek chronić siebie i Wasze dziecko.

          Trzymaj się dzielnie i pisz dalej.

          Pozdrawiam
          • mate73 Re: do widzenia 04.06.04, 22:49
            dzieki za odpowiedz.wiem ze nie jestem pierwsza i ostatnia ktora to przechodzi
            ze kiedys bedzie lepiej ale mysle ze psychicznie to jestem zero. Z jednej
            strony wiem ze dam sobie rade i dobrze zrobilam ale zas z drugiej...........
            mam mysli mieszane. Wiem tez ze jezeli zrobil to raz to zrobi nastepny dlatego
            musze sie bronic
            • e-milia44 Re: do widzenia 05.06.04, 17:49
              Dobrze ze to juz wiesz wink Wiem jak boli, kidy trzeba wybrać między kims kogo
              sie kocha (rozumiem to) a sobą. Wybrałam siebie. Było ciężko. Ale było warto.
              Zajebiście warto! Pranie brudów słusznie nazywa sie praniem bo oczyszcza -
              zycie. Oczywiście jesli działania sa konstruktywne, a nie polegaja tylko na
              wzajemnym obwinianiu. Pomyśl sobie, że syf to to w czym teraz jeszcze jesteś
              (wiem, że paskudnie brzmi), a później będzie "czysto". Bardzo dobrze, ze
              zdobyłaś się na wezwanie policji. Nie pozwól, żeby Twoje dziecko dorastało w
              takiej atmosferze. I dbaj o sibie. Trzymaj się ciepło, pozdrawiam.
              • mate73 Re: do widzenia 05.06.04, 18:46
                mam nadzieje ze kiedys bede pozytywnie myslala tak jak wy wszystkie bo narazie
                jest mi ciezko a szczegolnie ze do poniedzialku zanim po niego przyjda musimy
                razem jeszcze mieszkac i psuc sobie na wzajem atmosfere. te klotnie o pieniadze
                bo przeciez wyczyscil moje konto to jest okropne
                • e-milia44 Re: do widzenia 05.06.04, 18:53
                  współczuje. nie mozesz odzyskac pieniedzy w zaden sposob?
                  • mate73 Re: do widzenia 05.06.04, 21:50
                    nie jestem tego w stanie udowodnic ze oczyscil mi konto i wzial wszystkie
                    oszczednosci gg 4118252
                    • e-milia44 Re: do widzenia 05.06.04, 21:59
                      A mieliście wspólne? Wiesz, nie bardzo sie na tym znam. Ale skoro ty nie
                      podejmowałaś pieniędzy to może jest jakis sposób żeby to wykazać? Musi byc
                      chyba czyjś podpis albo coś takiego... A może masz ubezpieczone konto na
                      wypadek kradzieży? Może można to zgłosić?

                      A nie możesz mu sie jakoś "zrewanżować" zeby odzyskać pieniądze?
                      • mate73 Re: do widzenia 05.06.04, 22:47
                        on mial moja karte bo zawsze pobieral pieniadze z obu kont ale to co pobral
                        czyli 1500 euro zabral to mielismy na urlop odlozone
                        • e-milia44 Re: do widzenia 05.06.04, 23:06
                          hmm, jak pisałam nie za dobrze sie na tym znam. Może poradź sie prawnika czy
                          możesz dochodzić pieniędzy, które on pobrał bez Twojej zgody z Twojego konta.
                          • mate73 Re: do widzenia 05.06.04, 23:15
                            niemam po co sie pytac bo dobrowolnie mu dalam wczesniej karte ale
                            niewiedzialam ze tak sie to wszystko potoczy
                    • e-milia44 Re: do widzenia 05.06.04, 21:59
                      Nie mam gg
    • e-milia44 Re: do widzenia 05.06.04, 23:31
      No cóż, nie wiem co Ci napisać. Ja bym pewnie spróbowała. Pozdrawiam
    • mate73 Re: do widzenia 05.06.04, 23:33
      mam teraz duzo wiecej problemow niz sadzenie sie o pieniadze ktore wzial musze
      zrobic cos z mieszkaniem alimenty dla dziecka itp. musze sie tym zajac
      • e-milia44 Re: do widzenia 06.06.04, 12:47
        Też myślę że trochę zboczyłyśmy w dyskusji na poboczny wątek. Zyczę powodzenia
        • mate73 Re: do widzenia 06.06.04, 13:20
          teraz musze szybko spisac bo muj maz chce sie podzielic tym co mamy bardzo
          lagodnie ale jutro jak po niego przyjda to nieda nic bez adwokata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka