Wiedzialam, ze moj ex ma juz next. Zdazylam do tego przywyknac. Dzis
dowiedzialam sie, ze jest to kobieta, ktora sama wychowuje dzieci (nie
sprecyzowal ilosci). Ex mnie o tym poinformowal. I postawil jako przyklad
takiej, ktora ma swietny kontakt z ojcem swoich dzieci. I mam z niej brac
przyklad. Echhhh... Zycie czasem plata figle, prawda?

Moze tu
zadzialalo "prawo zachowania ilosci samotnych matek"