julita165
23.09.15, 17:25
Za kilka dni mam sprawę rozwodową. Pozew napisałam ja. Bez orzekania o winie, mamy rozdzielność majątkową, żadnych spornych spraw. Od razu napisałam tez odpowiedź na pozew, że pozwany ze wszystkim się zgadza i mąż w takim kształcie to do sądu wysłał. Generalnie ideał. Formalnie wydaje się wszystko poprawnie bo sąd do usunięcia żadnych braków nas nie wzywał, wszystkie załączniki do pozwu dołączone. Mamy też 4-letniego syna. W pozwie i odpowiedzi jest że wnosimy o powierzenie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom z jednoczesnym wskazaniem miejsca zamieszkania dziecka przy matce z uwagi na jego wiek, dotychczasowe zamieszkanie z matką a także charakter pracy ojca oznaczający jego nieobecność w miejscu zamieszkania od pon do pt. Do pozwu dołaczyliśmy plan wychowawczy. Alimenty też dogadane.
I teraz pytania
1. czy w takiej sytuacji w ogóle wchodzi w grę ( tak realnie ) żeby na okoliczność opieki nad dzieckiem sąd jeszcze zażyczł sobie opinii kuratora albo z jakiegoś ośrodka ?
Dodam, że na pewno sąd nie powinien nabrać jakiś podejrzeń co do sytuacji materialnej, ani mojej ani męża. Pod tym względem kwity dołączone do pozwu i odpowiedzi ( zaświadczenia o dochodach ) na zdrowy rozum są wystarczające i nie budzące wątpliwości
2. o co będą pytać świadka ? Wyczytałam że jak sa małoletnie dzieci to powinien być świadek. Zgłosiłam brata. Chcielibyśmy się jakoś przygotować do rozprawy...