Dodaj do ulubionych

rozprawa wstępna

05.10.04, 20:31
Witam. Niedługo czeka mnie rozprawa wstępna i nie wiem czego się spodziewać.
Jeśli któraś z was już przez to przeszła to proszę o parę słów. Byłabym też
wdzięczna za radę jak zachowac stoicki spokój widząc męża po trzech latach,
bo chciałabym być 'cool', a boję się, że zamiast tego zacznę nerwowo
podrygiwać ze złości i jeszcze zrobię albo powiem coś idotycznego.
Obserwuj wątek
    • uczula Re: rozprawa wstępna 08.10.04, 22:04
      Rozprawa wstepna jest zawsze rozprawa pojednawcza.
      Trzeba przedstawic co sie chce no i trzeba byc zdecydowanym.
      Na 1 rozprawie nigdy nie ustala sie zadnych alimentow ( o ile sa dzieci) tylko
      czy faktycznie malzenstwo ulego rozkladowi.
      Mozna zglosic swiadka ( rodzina, sasiadka...itp, tylko naprzod sie spytaj tej
      osoby, czy pojdzie do sadu, bo co prawda niestawienie sie jest karalne i sadu
      "humory" nie interesuja, ale po co ciagnac kogos po sadach jak ten ktos nie
      chce) ktory to potwierdzi.
      Mysle, ze skraca to czas trwania rozwodu.
      Mi tak polecila prawniczka. Sad ustala potem, czas nastepnej rozprawy ; jesli
      jest szansa na pojednanie, to nastepna rozprawa moze sie odbyc nawet za pol roku!
      No i w zasadzie to wszystko.
      Jezeli maja byc zasadzone alimenty, to sad chce zaswiadczenie o zarobkach -
      papierek przyjmuje, wklada do akt, i to wszystko.
      Nie sa podejmowane zadne decyzje.
      no smile spokoj to trzeba by bylo zachowac.
      Na sali, u mnie byla jedna sedzina i protokolantka.
      No i my dwoje - sytuacja prawie intymna. Sedzina nawet sie nie dopytywala co i
      jak, a mysmy nie byli sklonni sie jej zwierzac.
      Ustalilismy wczesniej, i maz poszedl mi na reke - za co mu jestem bardzo
      wdzieczna i potwierdzil moja wersje zdarzen.
      Jedno "nie" z jego strony, mogloby bardzo pokomplikowac wszystko.
      A tak, w moim przypadku, byly 2 rozprawy w odstepie miesiaca i jestem juz po
      fakcie...
      Trzymam kciuki, nie daj sie poniesc emocjom. To zly doradca.
      Sluchaj uwaznie co maz mowi, i czego sie sedzina go pyta.
      I wszystko bedzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka