Dodaj do ulubionych

tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic

26.12.04, 15:09
Mam problem ,bo nie wiem co mam sama wymyslec.Otorz tatus malutkiej totalnie
sie okreslil co do mnie za co go nienawidze,twierdzi ze tylko mala jest dla
niego warzna(a moze nie-tylko to jest chwilowy przeblysk).Zyjemy razem ale to
jest horror szukam nowego mieszkania ale na razie nie ma szans,wiec sie
katujemy pod wspolnym dachem,za to co mi zrobil nienawidze go bo przez jego
nieodpowiedzialnosc i moja naiwnosc,nie umiem wybrnac z sytuacji.
Stwierdzilam jednak no trudno jest cham ale mala??Trzeba sie jakos
dogadac ,musze tez troche powychochodzic poznac kogos jak tatus ma mamuske
gdzies.
Moi rodzice mieszkaja daleko wiec nie ma mowy o zostawieniu malej od czasu do
czasu u dziatkow.
Rozmawialam z nim on powiedzial nie ma problemu.Ostatnio wiec poprosilam go o
zajecie sie mala -tylko nie moge zniesc ze ja bierze nie informujac mnie
gdzie i idzie z nia gdzies.Ostatno nawet odwalil numer idiotyczny kupil malej
ubrania Diora i poszedl z nia do swojej rodzinki.
Nie wiem czy powinnam to znosic ale mnie to upakarza jak tatus bez mojej
wiedzy robi co chce a to tez moje dziecko,no i te ubrania-co robicie w takich
przypadkach jak mam to zniesc i co z opieka ,czy lepiej zostawiac ja z obcymi
czy pozwolic zeby tatusiek kontynuowal???
Obserwuj wątek
    • picia76 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 12:55
      Droga Ago.
      Bardzo dobrze że ojciec się zdecydowanie określił. lepiej żyć z jawną
      nienawiścią do mumuśki niż udawać wielką miłość. szkoda że musisz się katować
      wspólnie z ojcem dziecka pod jednym dachem - myślałaś o przeniesieniu się
      gdzieś samej? bo bardzo przeszkadza tobie miłość ojca do dziecka, skądinąd
      wierm że to normalne w cywilizowanym świecie, może nie u ciebioe.
      A jesteś pewna że to jego wina, że go nienawidzisz? ty oczywiście jesteś jak
      anioł smile.
      I trudno nie zauważyć ,że chcesz następne dziecko uczynić nieszczęsliwym. po co
      mu dziadkowie? jak potraficie się dzieckiem zając to good. a jak ojciec chce to
      też bardzo dobrze.
      nie czuj się jedyną posiadaczką dziecka - to jest mały człowiek i ma też swoje
      prawa, a jednym z nich jest możliwość bycia wychowywanym przez ojca. i przez
      niego otoczonym opieką. i nawet pewnie nie wiesz, że on może z dzieckiem wyjść
      gdzie chce i kiedy chce, bo z twojego postu wynika, że jest mu to zabronione
      przez ciebie. przecież ty też wychodzisz z dzieckiem - dlaczego on nie może?
      jak już czujesz potrzebę kontrolowania ojca to zejdź do poziomu wspólnego
      ustalania zajęć dla dziecka - z tobą i z nim.
      bo w najgorszym scenariuszu dasz pracę naszym na wpólcywilizowanym sądom
      (rodzinnym).
      pzdr
    • aga19745 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 13:26
      Droga kolezanko.
      Nie wiem czy bylas kiedys w podobnej sytuacji,nie wiem tez czy byloby Ci tak
      latwo dawac dziecko ojcu ktory cie wyzywa,ktory urzyl tylko do zrobienia dzecka
      i by mogl raz w miesiacu chodzic z podniesiona glowa i chwalic sie mala,a tak
      naprawde nie dolozyc nawet do paczki pampersa juz nie mowiac o jednym wstawaniu
      w nocy,bo sie przemeczy.
      Ja tez bym chciala miec mala raz na msc.i pokazywac mala znajomym i byc
      dumna ,nie ruszajac palcem przy niczym,ale nie po to ja mam.
      Nie wiem czy jak by twoj facet ci powiedzial ze jestes k..... godz.przed
      pojsciem na porodowke bys chciala by ten ktos ruszyl twoje dziecko.jest mi na
      prawde przykro
      • isabelka20 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 13:30
        Aga daj sobie spokoj i olej to co napisala poprzedniczka. To jakas desperatka
        dla ktorej jedyna pociecha i jej marnym zyciu jest dogryzanie komus innemu.
        • picia76 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 02.01.05, 04:15
          pech isabelko. jestem ojcem 5 letniego chłopaka. i mam za sobą parę lat udanej
          walki w sądzie z natrętną mamuśką smile
          pzdr
      • kammik Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 14:07
        Oddziel u tego faceta dwie funkcje - ojca i partnera. To, ze jest (ajmwerysory)
        debilem, jesli chodzi o kontakty z toba, nie oznacza, ze takim samym debilem
        okaze sie jako ojciec.
    • griffon Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 14:00
      Witaj
      Twoja sytuacja nie jest za wesoła, stało sie tak a nie inaczej ojciec dziecka
      sie określił że nie ma zamiaru byc z Toba że zalezy mu na córce. Zastanawiaja
      mnie motywy jego działania w takie sytuacje maja zawsze jakoms przyczynę. On
      zachowuje sie całkiem normalnie ( jesli chodzi o córkę) dziecko jest zarówno
      jego jak i Twoje i nie uważam że musi sie Ciebie pytac o zgodę czy może kupić
      małej ubranie , wyjśc z nia na spacer czy zabrac w odwiedziny jak to określiłas
      do swojej rodzinki ta rodzina jest również jej. Powinien Cie natomiast
      poinformować kiedy wróci jeśli sie z kims mieszka razem to kultura tego wymaga
      aby chociaz informować o tym drugą osobe. Ja uważam że mozecie sie w tej
      kwestji porozumieć to nie jest az tak trudne. Zastanów sie równiez na przyczyna
      dlaczego nie układa sie Waszym 'związku" może uda sie ją wyeliminować " Nie ma
      dymu bez ognia"
      Pozdrawiam Marek
    • aga19745 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 14:29
      Mysle ze to wszystko za swierze a ja sie czuje ponizona i odrzucona,i to
      jeszcze na swieta,
      wiem ze wina jest obu stron,tyle ze on teraz sobie uprzytomnil ze nie jestem
      kobieta jego zycia a bylam super co????Nie umiem tego wybaczyc i nie wiem jak z
      tym zyc-jest mi ciezko i tyle.dzieki za rady te wyrozumiale i te surowe.
    • eina Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 16:54
      nie wiem, jak to jest z tym kochaniem dziecka u facetów - nie mam doświadczenia
      ale zdaje mi się, że bywa to miłość na pokaz i na złość... (tak jak u kobiet z
      resztą) : kocham dziecko, póki mogę je pokazać i zebrać pełne współczucia
      rodziny i znajomych, że taką złą kobietę pokochałem i ona tak mi życie
      skomplikowała - niedzielni tatusiowie... kobieta zła, ale dziecko
      przecież "moje", to musi być wspaniałe... to z własnych obserwacji, gorzkich
      doświadczeń - zajmij się dzieckiem, doprowadź siebie do dobrej formy, szukaj
      mieszkania i nie bój się - ważne, żebyś nie krzywdziła siebie samej i dziecka,
      byłym nie musisz się opiekować i chyba nie jesteś mu nic winna
      • griffon Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 23:25
        Eina
        Ojcowie kochaja inaczej swoje dzieci niż matki ale wcale to nie oznacza że
        gorzej
    • leeya Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 27.12.04, 22:49
      Oj Agus....
      Nie denerwuj sie. Opanuj nerwy, wez sie w garsc. Nie pluj na faceta, on jest
      ojcem dziecka. TWOJEGO DZIECKA. I nic tego nie zmieni. Nie kocha Cie?? No i
      pies go tracal. Przynajmniej to powiedzial i nie dreczyl Cie niepewnoscia.
      Przynajniej wiesz na czym stoisz i nie masz zludzen. Wredne to, boli. Zgadza
      sie, tak jest. Ale juz nie masz na to wplywu. Nie zadreczaj sie i dziecka
      nienawiscia do tego czlowieka. Nienawisc to choroba TWOJEJ duszy i serca. A
      dziecko potrzebuje ojca. Niestety taka jest prawda, bo jezeli nie pozwolisz
      dziecku na to, to kiedys dorosnie.... i... no wlasnie. Moze jest po prostu tak,
      ze na prawde nie pasujecie do siebie... Moze wlasnie bedzie Wam lepiej osobno???

      Przezylam to samo co Ty. Nienawidzilam ojca mojej Kulki. Ale teraz jakos smiech
      mnie ogarnia jak o tym pomyslesmile Wybral takie zycie jakie ma i to on musi sie z
      tym meczyc nie ja. A mi jest dobrze teraz i w koncu jestem szczesliwa. W koncu
      to nie facet okresla moja wartosc, atrakcyjnosc i waznoscsmile

      Pozdrowionka,
      Leeya
    • aga19745 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 28.12.04, 21:49
      hi
      Chcialabym wam zdac sprawozdanie z mojego wyczynu dzisiejszego.Posluchalam was
      troche i machnelam reka na to co tatus chce robic z moim malenstwem.Zaznaczylam
      mu ze jestem jej matka i uprzejmnie prosze mnie informowac co robia bo jak cos
      sie stanie to nie wiem co ijak.
      Wiec zrobilam sobie 5 godz,sportu a oni mieli czas dla siebie ,wrocilam i bylo
      dobrze,Poprostu nie moglam sie pogodzic z jego stosunkiem do mnie nie godze sie
      do tej pory ale moze z czasem,wiec dzieki za rady.w nieszczesciu chociaz tyle
      szczescia.
      • griffon Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 28.12.04, 22:43
        Brawo może sie wszystko ułoży czego Wam życzę.
        • maria_rosa Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 30.12.04, 10:47
          W każdym związku relację pomiędzy rodzicami odgrywają istotną rolę w wychowaniu
          dziecka. Dziecko dosłownie przesiąka tym co widzi w domu.
          Oczywiste jest również to, czego widzieć nie powinno.
          U mnie bywało naprawdę różnie, były sytuacje o których nawet nie mam odwago
          pisać ale....
          Spokojna, rzeczowa rozmowa, chęć dogadania się względem wychowywania dziecka
          daje dużo. Daje dużo pod warunkiem, że oboje rodzice sztywno trzymają się
          ustalonych zasad.
          W moim przypadku powyższe zaczęło funkcjonować niedawno a synek niedługo
          skończy 4 latka.

          Ludzie rozstają się z różnych powodów, niektóre ( dla tych z boku )są naprawdę
          banalne, podczas gdy dla nas stanowią ogromny problem.
          Koniec związku nie powinien oznaczać końca ojcostwa. W praktyce bywa inaczej,
          niestety.

          Twój mąż wyznał to co wyznał, ale czym było to poddyktowane? Czy jesteś pewna,
          że nie powiedział tego w złości.
          Nic nie piszesz o przebiegu waszego małżeństwa tak więc ciężko doradzić.
          Może jest szansa na wyjaśnienie sobie wszystkiego na spokojnie?
          Jeżeli dojdziesz do wniosku, że z tym człowiekiem nie będziesz stanowiła
          rodziny, próbujcie dojść do porozumienia przynajmniej względem opieki nad
          dzieckiem.
          pozdrawiam,
      • picia76 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 02.01.05, 04:12
        drobna uwaga:
        "uprzejmnie prosze mnie informowac co robia bo jak cos
        > sie stanie to nie wiem co ijak.
        za takie coś bym leciał do sądu. jako bezprawne ograniczanie władzy
        rodzicielskiej. generalnie g... ją interesuje co, gdzie, i jak, kiedy idę z
        dzieckiem smile
        pzdr
    • alka23 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 30.12.04, 10:09
      ja się nie dziwię ze juz nie jestes kobietą jego RZycia....
      • maria_rosa Re: do Alka23 30.12.04, 10:28
        Dlaczego się nie dziwisz?
        Może w bardziej cywilizowany sposób uzasadnisz swój udział w wątku.

        pozdrawiam,
        • alka23 Polska gramatyka i ortografia na nas krzyczy... 30.12.04, 11:07
          wyczuwam sarkazm.. szkoda ze moj nie został wyczuty..
    • aga19745 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 30.12.04, 17:04
      wlasnie juz sie cieszylam ze oky,a dzisiaj tatus mial sie zajac mala i wracam
      do domu a mala sama w lozeczku a tatus zostawil karteczke ze musial pilnie
      wyjsc,siedze i rycze-bo juz nie mam sily
      • maria_rosa Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 30.12.04, 17:16
        Samą w domu ją zostawił?
      • picia76 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 02.01.05, 04:08
        godne wspólczucia. możesz zostawić sobie karteczkę na pamiątkę, kto wie czy się
        nie przyda w przyszłości. tatuś nie stanął na wysokości zadania, to nie ulega
        wątpliwości.
    • aga19745 Re: tatus nie kocha mamy,ale dziecko?-co robic 30.12.04, 18:04
      tak no i nie mam dowodu,ani swiadkow-nie wierze dziewczyny.....sylwestra
      myslalam ze spedze inaczej ale spedze jak kazdy dzien i kazda noc,niech w koncu
      stanie sie cud nie mam moralow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka