Dodaj do ulubionych

Przybrane rodzeństwo

11.01.05, 11:15
Jest sobie mamusia z dzidziusiem.. i jest sobie tatuś gdzieś tam- młody i
wolny byczek rozpłodowy, gotowy do nowych podbojów (nie wiadomo czy gotowy na
konsekwenscjewink
No i jest sobie nowy dzidziuś- w tej samej części Jego, co pierwsze.
Może któraś z Was była w takiej sytuacji? Czy mówicie swoim dzieciom o
rodzeństwie? A może się nawet spotykają? Jaki Wy macie stosunek do tych
dzieciaczków?
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • anuteczek Re: Przybrane rodzeństwo 11.01.05, 11:57
      U mnie będzie ciekawa sytuacja - bo syn mojego eksa będzie starszy o jakieś 6-7
      tygodni od Maćka, nie wiem jak się ułoży to wszystko, raczej nie będzie
      kontaktów, no chyba, że u dziadków (tzn moich teściów).
      Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z córcią mojego M. Mała podsłuchuje brzuszek,
      ogląda nagrania z usg... będzie z niej fajna starsza siostra. Eksia nie
      protestuje - bo jak pisałam wcześniej mamy dobry kontakt.
      a.
    • pelaga Re: Przybrane rodzeństwo 11.01.05, 12:07
      Uwazam, ze powiedzenie o rodzenstwie przyrodnim powinno byc OBOWIAZKIEM ojca,
      ktory to dzieciatko powolal do zycia. Jak ja zmajstruje mojemu dzieciu
      przyrodnie rodzenstwo to tez mu o tym sama powiem, nie bede wymagac aby robili
      za mnie to inni ludzie smile))
      A moj stosunek??? BYL bardzo pozytywny, jak juz poinformowano moje dziecko, ze
      takowe rodzenstwo sie pojawi duzo z Mlodym rozmawialam, zeby go psychicznie
      pozytywnie przygotowac. Raz Mlody pojechal zobaczyc siostrzyczke. Na dalsze
      zapoznawanie rodzenstwa ojczulkowi zabraklo checi i czasu. Od tamtej pory moje
      dziecko ojca nie widzialo. A moj syn zapomnial, ze kiedys mu jakims rodzenstwem
      w glowie mieszalam i wiecej tego nie robie. Do tamtego dziecka mam stosunek
      obojetny, to w koncu tylko dziecko, nic od niego nie zalezy. A ojca to oceni
      jego wlasny syn, jak dorosnie.
      Osobiscie uwazam, ze dobrze byloby, gdyby rodzenstwo mialo dobre stosunki, bo w
      wielu przypadkach moze sie okazac, ze to bedzie jedyna rodzina po smierci
      rodzicow. Ale wiele zalezy od nastawienia ojca, jak jest normalny to sam bedzie
      czul i wiedzial jak postepowac, jak jest taki jak moj ex to nic juz mu nie
      pomoze.
      Pozdrawiam
      • smuteczek34 Re: Przybrane rodzeństwo 11.01.05, 14:15
        Moja sytuacja jest jeszcze zbyt świerza żebym wiedziała co zrobić ...ja mam
        trójkę dzieci (chłopcy) a mój mąż właśnie został ojcem bliźniąt..dowiedziałam
        się dzień po świętach mój maż mieszka ze mną założyłąm sprawę o separację i
        naprawdę nie wiem co zrobię ...dzieci będą musiały wiedzieć ale tez są małe
        (5,3,1)......sytuacja mnie i tak przerosła...a mój maż no cóż wypiera się
        ojcostwa jak może ...dalej chce z nami być ....a co do jego poczucia
        odpowiedzialności za swoje czyny nie będe się wypowiadać bo szkoda na to
        literek i moich plców do pisania .....ktos pieknie to opisał byczek
        ropładowy .....toż to powinno być karalne bo wiadomo że on dla tych dzieci nie
        będzie ojcem tak samo jak nie jest dla moich dzieci.....cierpieć na koniec będą
        tylko one bo nie mają już na starcie szans na normalną rodzinę.
        • isabelka20 Re: Przybrane rodzeństwo 13.01.05, 13:51
          ja jak powiedzialam mojemu juz ex ze jestem w 5 tyg ciazy to powiedzial ze w
          jego zyciu jest ktos ( czyli inna dziewczyna ) ktora jest w 7 tygodniu. Niewiem
          czy w to wierzyc czy nie. W kazdym razie ja zostalam nagle sama a on zamieszkal
          z nia. Juz to przelknelam i teraz wiem ze chce tylko alimentow i niczego wiecej.
          Jezeli tamta naprawde jest w ciazy to nasze dzieci beda praktycznie w tym samym
          wieku. Dla mnie to scena jak z brazylijskiej telenoweli.
          Pozdrawiam
          iza z niunka
    • westa4 Re: Przybrane rodzeństwo 15.01.05, 17:05

    • california_dreaming Przybrane rodzeństwo czasem jest starsze 16.01.05, 17:08
      Czy mówicie swoim dzieciom o
      > rodzeństwie?
      Moja 5 letnia córka marzy o starszej siostrze. Nie wie, że ma nawet dwie
      starsze siostry. To już nie są dzieciaczki: obie są pełnoletnie. Mieszkaja po
      drugiej stronie kuli ziemskiej. Jedna z nich wie o istnieniu mojej córki,
      druga chyba nie.
      Ja córce nie powiem o nich bo do pytania, które ja dręczy "Dlaczego Tata sie
      mna nie interesuje?" doszłoby drugie: "dlaczego przyrodnie siostry sie mną nie
      interesują?"
      Czasem zastanawiam sie, czy kiedykolwiej one sie spotkają, poznaja, dowiedzą
      prawdy. Ile trzebaby zbiegów okoliczności? Podobno świat jest mały, ano
      zobaczymy czy aż tak mały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka