ollik3
16.09.05, 21:37
a maiło być tak pięknie!!
przychodzi mi na myśl jedynie tych kilka słów
wszystko jak sięgnę pamięcią miałam zawsze poukładane
wymarzone studia wymarzony mąż wymarzone dziecko
i wszystko rozpada się\
dlaczego?
bo mając ten sam zawód co mój mąż jestem lepsza w tym co robię, mam więcej
pracy i co za tym idzie zarabiam od niego więcej (dużo więcej)
tyram po kilkanaście godzin dziennie i po przyjściu do domu zjebka za byle co,
że za długo byłam w pracy, że mam zająć się dzieckiem, że.......
pracujemy oboje ale to głównie ja utrzymuje cały dom
myślałam że po urodzeniu dziecka podzielimy się obowiązkami
otóż nie!
dla mojego męża jest to niedopuszczalne
oprócz pracy mam zajmować się dzieckiem i tyle
jego te obowiązki niee dotyczą
więc od czy jest on mi potrzebny sokro i tak wszystko robię sama?