linka72
28.12.05, 22:20
21 grudnia zmarł mi mąż. Najpierw dostał wylewu a przy operacji zawału.
Cudowny, kochany człowiek. Zostałam z dziesięcioletnią córcią i
dziesięciomiesięcznym synusiem. Może wiecie skąd mogę oczekiwać teraz pomocy
pieniężnej? Tzn. zasiłek pogrzebowy odbieram jutro, już też wiem jak starać
się o rentę rodzinną (będzie dzielona na trzy bo jestem lojalna wobec córki
męża z pierwszego małżeństwa). Ale np. dziś zadzwoniłam do OFE i okazało się,
że pieniążki zgromadzone przez mojego męża będą mi zwrócone. Czy istnieją
jeszcze jakieś ścieżki, których mogę się chwycić idąc tropem po jakieś środki
finansowe? Może to nieładnie z mojej strony dzień po pogrzebie martwić się o
finanse ale mam dwoje cudownych dzieci i teraz dla nich muszę mieć siłę i
środki by żyć. Nie piszę tutaj, że jestem w jakimś tragicznym położeniu, ot
czysty realizm na przyszłość. Mieliśmy kiedyś tzw 3 filar z ubezpieczeniem na
życie ale w chwili kupna mieszkania zrezygnowaliśmy z niego.
ps. mówią, że czas leczy rany ale ja z dnia na dzień odczuwam większy brak
mojego słoneczka.