Dodaj do ulubionych

Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa

08.01.06, 22:25
Mam do was kochane ogromna prosbe.Musze zaczac działac a nie wiem co i jak...
Krotkie wyjasnienie...Jestem mamusia 3 miesiecznego cudownego chłopczyka smile
jego ojciec zostawił Nas(-w chwili obecnej przebywa za granica).Nie jesteśmy
małzenstwem.Nie uznał dziecka i nie chce tego zrobic gdyz to ulatwi mi sprawe
alimentacyjna.
Do konca stycznia mam macierzyński,na wychowawczy bez sprawy alimentacyjnej w
toku i wpisanego ojca NN nie moge pojsc.Od Państwa nie należa mi sie zadne
pieniadze.Ojciec maluszka przysyła mi 300pln dobrowolnie i rozlicza z kazdego
grosza.Mam dosyc szarpania sie z nim i ze wzgledu na dobro dziecka i wlasne
musze zlozyc pozew.I teraz najgorsze...Jesli nie mam adresu do niego,znam
tylko panstwo w ktorym jest,wiem gdzie pracuje,z miejsca zamieszkania w pl
jest wymeldowany-jak to bedzie wygladało?Co z ojcostwem??Sad bedzie go
szukal???
Jesli dodatkowo chce ograniczyc mu prawa do dziecka robie to teraz????
Z gory serdecznie dziekuje za pomoc i czekam na wasze wyjasnienia
POZDRAWIAM SERDECZNIE...
Obserwuj wątek
    • anhes Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 08.01.06, 22:32
      powiem tak cienko to widzę... Ja miaŁam takie doświadczenie że sąd wezwaŁ mnie
      do dostarczenia pod rygorem wycofania pozwu, adresu pozwanego... na szczęście
      byŁa to sprawa gospodarcza i nie ma ochrony danych, ale byŁo trudno gdyby nie
      fakt że kiedyś w towarzyskiej rozmowie pozwany wspomniaŁ gdzie mieszka w życiu
      byśmy go nie znaleźli... Więc mogą być problemy. Na pozwie , który moim zdaniem
      powinnaś zLożyć jak najszybciej bo to w polskich sądach trwa bardzo dŁugo,l
      podajesz chyba ostatni znany adres... uważam że Twoja sprawa jest dość
      skomplikowana i dobrze byŁoby poradzić się prawnika, albo dobrze przeszukać
      strony prawnicze.
    • anhes Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 08.01.06, 22:33
      zapytam jeszcze a kasę którą przysyŁa??? nie podaje adresu nadawcy?
      • kaska-czarna Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 08.01.06, 22:39
        Pieniadze ida z konta polskiego,tym zajmuje sie jego matka-dziadkowie sa
        uchwytni.Znam poprzedni adres zamieszkania za granica-tam teraz mieszka jego
        znajomy.Czyli najlepiej by bylo gdyby dobrowolnie uznal dziecko prawda?a jak
        wpisze nn?bedzie to dla mnie mialo wiecej pozytku???Juz nie wiem co robic... sad
    • magdalenamk Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 08.01.06, 22:41
      Zastanów sie czy to ma większy sens. Jeśli tatuś się nie poczuwa do ojcostwa to
      zaden sąd go do tego nie zmusi. Może go tylko zmusic do płacenia alimentów. I
      tak najprawdopodobniej będziesz się szarpać z nim o te kilka groszy. Do tego
      dojdzie Ci załatwianie zgody ojca do każdej sprawy urzędowej. Np. dziecko nie
      dostanie paszportu bez zgody ojca. Jeśli on przebywa za granicą, to musi być to
      zgoda notarialna plus tłumaczenie przysiegłe.Myślisz, ze chętnie to załatwi? Do
      tego alimenty działaja w dwie strony. Skąd wiesz, ze kiedyś tatuś nie wystąpi
      do sądu, zeby dziecko jemu płaciło alimenty? Przemyśl to sobie.
      • kaska-czarna Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 08.01.06, 22:48
        Juz teraz powiedzial ze nie pozwoli na to bym pozbawiła go praw(a maluszkiem
        sie wogole nie interesuje).3OO pln to zadosc uczynienie dla dziecka ze niema go
        przy nim,,, smileZapowiedzial Mi ze wroci za 6 lat i chce miec kontakty z
        dzieckiem.Chce chowac dziecko na poziomie-a jego na to stac!!!!
        Zastanawiam sie powaznie nad tym "NN"...
        Ratunku,czemu Mnie to spotkało... sad
        • magdalenamk Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 08.01.06, 22:56

          Nie wiem co Ci doradzić.. a co przez te 6 lat, będzie go chował
          korespondencyjnie albo przez telefon?
          Z drugiej strony lepiej żeby dziecko wiedziało, ze ma ojca, który się nim
          interesuje. Może mieć kiedyś pretensje do Ciebie, ze pozbawiłaś go kontaktu z
          ojcem.
          Zastanów się jak Ty to widzisz, czy interesuje się dzieckiem i czy w razie
          czego będziesz mogła i Ty i synek na niego liczyć. Jeśli się nie interesuje
          teraz, to dlaczego miały zacząć za kilka lat.
        • piotrx5 Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 09.01.06, 10:50
          Poki co to nie ma żadnych praw, o ile pamiętam juz poruszałaś ten temat, ale
          jak widzę oprócz tego nie robisz nic, bo pozwu nawet nie złożyłaś a gdybasz i
          gdybasz i prosisz o pomoc po raz drugi na tym forum
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=33220804&a=33220804
          >Chce chowac dziecko na poziomie-a jego na to stac!!!!
          A Ciebie ?,ze zapytam przyznaję złośliwie, oprócz tego że pracuje za granicą
          nie wiesz chyba ile zarabia .
        • julia.68 Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 09.01.06, 13:23
          W Polsce nie ma żadnego NN. Musisz podać jakiekolwiek imię męskie - co
          oczywiście nie powoduje żadnych prawnych nastepstw. Nie zarejestrowałaś 3-
          miesięcznego dziecka? Czy to przypadkiem nie jest karalne?
          Możesz wytoczyć mu sprawę o ustalenie ojcostwa bez jego obecności - sąd może
          pobrać do badania DNA materiał genetyczny od jego rodziców. Wystarczy, że masz
          dowody na to, że jest ojcem: zeznania świadków, że byliście parą, listy,
          zdjęcia, itd... Także dziadków możesz pozwać o alimenty, jeżeli tatuś jest
          nieuchwytny. Pewnie odnajdzie się wtedy sam, albo za pomocą rodziny i to szybko.
    • gorgolka Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 08.01.06, 23:33
      jeśli teraz wpiszesz nn to w przyszłości on będzie musiał do uznania dziecka
      uzyskać Twoją zgode. jeśli sie nie zgodzisz to będzie musiał sądownie dochodzić
      ojcostwa. takie sprawy sie ciągną i są kosztowne.
      Może taki szantaż go zmobilizuje do uznania.
      A swoją drogą wysokość alimentów zależy od potrzeb uprawnionego ale też
      mozliwości zobowiązanego. Jeśli więc ojciec zarabia dużo więcej to alimenty też
      sąd zazwyczaj większe zasądzi, szczególnie jeśli matka mało zarabia. Masz wiec
      szansę na wiecej niż te 300 zł. Tym bardziej że jeśli zdecydujesz sie wytoczyć
      sprawę o ustalenie ojcostwa to mozesz też żądać kosztów związanych z ciążą i
      porodem oraz kosztów utrzymania swego w okresie 3 miesiecy po porodzie (art 141
      kodeksu rodzinnego)jeśli poniosłaś inne konieczne wydatki związane z dzieckiem
      (łóżeczko, wózek, wyprawka) to odpowiednią część powinien zwrócić mąż. Sądy
      orzekają czasem takie wyroki. Sama taki widziałam i uzasadniałam. Decyzja
      należy do Ciebie.życzę powodzenia.
      Faktycznie musisz podac adres pozwanego bo inaczej nie moze sie toczyć sprawa.
      Ewentualnie spróbuj podać adres rodziców, jako adres do korespondencji. Jak np
      omyłkowo odbiorą za syna pierwsze pismo to sprawa moze ruszy. Jeśli nie to złóż
      wniosek o zawieszenie sprawy na jakiś czas i próbuj ustalić. Jeśli znasz adres
      jego pracy to podaj, czasem wysyłają na adres pracowy. W sprawach
      alimentacyjnych i ustalających ojcostwo sąd też podejmuje czynnosci w celu
      ustalenia miejsca pobytu pozwanego, jak nie ustali to sie kuratora ustanawia.
      Jeśli bedziesz mieć jakieś jeszcze pytania to chętnie postaram się
      odpowiedzieć, chociaż jeszcze sędzią nie jestem (ale mam nadzieję być).
      pozdrawiam Aga
    • kaska-czarna Do "gorgolka" :) 09.01.06, 10:45
      Jestem zainteresowana twoja pomoca jak najbardziej....Bede strasznie
      wdzięczna .... smileBo pytań mam strasznie duuuzo i nie wiem co i jak w
      tej "trudnej"sprawie... POZDRAWIAM GORĄCO...
      • kaska-czarna Wyjasnienie dla "piotrx5"... 09.01.06, 23:19
        Maluszek jest juz od dawna zgłoszony w usc..Do tej pory starałam sie sprawe
        zalatwic "polubownie"bez sadu,alimentow itp.Ale nie dało się,a ile mogę
        zwlekac??Ile sie moge prosic człowieka,ktory ma to wszystko w nosie?.Nigdy nie
        bylam w takiej sytuacji,nigdy nie miałam styczności z takimi sprawami dlatego
        tez pisze na forum z prosba o rade,czy to zle?Przeciez m.in po to jest to
        forum.By pytac,a "kto pyta nie bładzi"..
        Dlaczego napisałam ze go stac na wychowywanie maluszka na poziomie??Bo wiem ile
        zarabia i jak zyje.Ja nie pracuje niestety,a przez jego nieudolność i
        zlosliwosc nie mam prawa do jakichkolwiek zasiłków...
        • piotrx5 Re: Wyjasnienie dla "piotrx5"... 10.01.06, 09:28
          Pamiętam twoj poprzedni post sprzed 4 czy 5 tygodni, powtarzasz pytanie czyli
          nie zrobiłaś w tym czasie totalnie nic. Ot stwierdzenie faktu.
          > Dlaczego napisałam ze go stac na wychowywanie maluszka na poziomie??Bo wiem
          ile
          >
          > zarabia i jak zyje.
          A skąd ta wiedza jak nawet nie wiesz gdzie mieszka i pracuje ?
          >Ja nie pracuje niestety,a przez jego nieudolność i
          > zlosliwosc nie mam prawa do jakichkolwiek zasiłków...
          ??? Przez jego nieudolnośc i złośliwość ? Piszesz,że jesteś na macierzyńskim
          czyli pracowałaś, urlop wychowawczy powiązany jest ze stosunkiem pracy a nie
          ustaleniem ojcostwa czy obowiązkami alimentacyjnymi.Alimenty niejako ci płaci,
          niskie ale dobrowolnie choć obowiązku prawnego na dzień dzisiejszy nie ma.
          Bez obrazy ale w kolejnych postach przeczysz sama sobie.
          • mama007 "piotrx5"... !!!!!!!!!!!!!!!!! 13.01.06, 08:56
            > Pamiętam twoj poprzedni post sprzed 4 czy 5 tygodni, powtarzasz pytanie czyli
            > nie zrobiłaś w tym czasie totalnie nic.

            a co ma zrobic????????? stara sie dziewczyna wszystko zalatwic polubownie, zeby
            bylo potem jak najmniej problemow (nie zeby ONA miala jak najmniej problemow,
            tylko rowniez zeby choelrny TATUS mial ich potem malo!), a Ty ja jeszcze
            opieprzasz ja za to !
            ma wziac dziecko pod pache, leciec do sadu i skladac wszystkie pozwy jakie jej
            do glowy przyjda? olac ojca i wpisac NN? przeciez tu chodzi o zycie jej syna -
            przeciez taka decyzja ma powazne nastepstwa. nie bedzie mogla pojsc nastepnego
            dnia po zasadzeniu wyroku i powiedziec "kurde, rozmyslilam sie, juz nie chce
            tego pozwu o alimenty/odebranie praw/itp. taki jeden baran na forum mnie
            wkurzyl i zrobilam to pod wplywem impulsu".
            zastanow sie czlowieku! ubiegasz sie tak o prawa ojcow w wychowywaniu ich
            dzieci, chociaz np klada pelna olewke na te lwasnie dzieci przez x lat, a potem
            nagle wracaja z portfelem wypchanym kasa i biora sie do "wychowywania" (?!)

            i jeszcze cos - dziewczyna wyraznie nie pisze o alimentach, nie? wszystko
            zawsze sprowadzicie do klotni o te cholerne pieniadze. czy ona napisala
            post "mam za malo kasy od tego dupka, co zrobic, by dostac wiecej??????" . nie,
            ona stwierdza fakt, ze dostaje tyle i tyle, mimochodem wyszlo w dyskusji, ze
            gosc zarabia duzo. a facet jak ta pijawka - jak sie czepi tego jednego tematu -
            przepadnij, nie odciagniesz!

            faceci !!!!!! zastanowcie sie k... czego chcecie !!!! fajnie brzmia gornolotne
            rozmowy o przekazywaniu wartosci, o wadze uczestnictwa ojca w wychowaniu
            dziecka, bla, bla, bla.... a tak naprawde wszystko przyziemnie sprowadzicie do
            tego "kto da wiecej"!!

            a Ty, Kasui sie nie przejmuj i dobrze, ze pytasz. nie tylko o strone prawna,
            rowniez zyciowa. od tych decyzji bedzie zalezalo przyszle zycie Twojego syna,
            Twoje.
            pozdrawiam i trzymaj sie
            Aga
            • piotrx5 Re: "piotrx5"... !!!!!!!!!!!!!!!!! 13.01.06, 11:41
              Droga mamo 007 piszesz tak :
              > a co ma zrobic????????? stara sie dziewczyna wszystko zalatwic polubownie,
              zeby
              >
              > bylo potem jak najmniej problemow (nie zeby ONA miala jak najmniej problemow,
              > tylko rowniez zeby choelrny TATUS mial ich potem malo!), a Ty ja jeszcze
              > opieprzasz ja za to !
              > ma wziac dziecko pod pache, leciec do sadu i skladac wszystkie pozwy jakie
              jej
              > do glowy przyjda? olac ojca i wpisac NN? przeciez tu chodzi o zycie jej syna -

              > przeciez taka decyzja ma powazne nastepstwa. nie bedzie mogla pojsc
              nastepnego
              > dnia po zasadzeniu wyroku i powiedziec "kurde, rozmyslilam sie, juz nie chce
              > tego pozwu o alimenty/odebranie praw/itp. taki jeden baran na forum mnie
              > wkurzyl i zrobilam to pod wplywem impulsu".
              Zaczym zaczynasz na kogoś skakać, z tego tutułu,ze jest facetem i ojcem
              przytaczam ci link poprzedniego postu kaski
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=33220804&a=33256881
              > faceci !!!!!! zastanowcie sie k... czego chcecie !!!! fajnie brzmia
              gornolotne
              > rozmowy o przekazywaniu wartosci, o wadze uczestnictwa ojca w wychowaniu
              > dziecka, bla, bla, bla.... a tak naprawde wszystko przyziemnie sprowadzicie
              do
              > tego "kto da wiecej"!!
              Tak się składa,ze samodzielnie wychowuję syna od jego drugiego tygodnia życia.
              A zamiast uogólniać poczytaj posty co niektórych mamuś, dla których ojciec
              dziecka generalnie sprowadza się do roli bankomatu.
              > i jeszcze cos - dziewczyna wyraznie nie pisze o alimentach, nie? wszystko
              > zawsze sprowadzicie do klotni o te cholerne pieniadze. czy ona napisala
              > post "mam za malo kasy od tego dupka, co zrobic, by dostac wiecej??????" .
              nie,
              >
              > ona stwierdza fakt, ze dostaje tyle i tyle, mimochodem wyszlo w dyskusji, ze
              > gosc zarabia duzo. a facet jak ta pijawka - jak sie czepi tego jednego
              tematu -
              > przepadnij, nie odciagniesz!
              Mimochodem pisze,że zarabia dużo tylko biedna nie wie gdzie mieszka i gdzie
              pracuje, ale ile zarabia wie. Wiesz to nawet nie śmieszne, tylko żenujące.




              • mama007 Re: "piotrx5"... !!!!!!!!!!!!!!!!! 13.01.06, 17:45
                piotrze! (nie wiem czy tak masz na imie czy to tylko nick)
                w kazdym razie - po pierwsze czytalam poprzedni post dziewczyny. po drugie ja
                NIGDZIE NIE NAPISALAM, ze kazda samotna matka jest ql i super, ze tak powinno
                byc. nie. ostatkiem sil tez podtrzymuje w sobie mysl, ze sa gdzies na swiecie
                porzadni faceci (chociaz nie wyobrazasz sobie jakie jest to trudne w tym
                momencie!) - wiem, ze sa kobiety, ktore ojca traktuja jak reproduktora i
                bankomat, ale nie kazda jest taka. uwierz.
                szanuje Cie za samotne wychowywanie dziecka, bo wiem co to znaczy. nie moge
                niestety napisac tego wszystkiego, co cisnie mi sie na usta, bo moje dziecko
                wlasnie lezy z goraczka 40st i jako samotna matka ide przy niej siedziec, bo
                tatus tego nie zrobi (wiem, jestem pelna goryczy i zlosci, ale nie umiejm teog
                w sobie stlumic i juz)
                pozdrawiam
                aga

                ps.
                przepraszam, ze posrednio nazwalam Cie baranem
              • olik7 Re: "piotrx5"... !!!!!!!!!!!!!!!!! 23.01.06, 09:31
                Chociaż zawsze staram się wspierać mamy w Twojej sytuacji, tym razem muszę
                zgodzić się z piottx5 i gringo. Sprawiasz wrażenie, że nie wiesz o co Ci
                konkretnie chodzi, dostajesz alimenty, praw rodzicielskich nie chcesz mu dać a
                chcesz złożyć pozew. O co? Po to tylko żeby alimenty były płacone na mocy
                wyroku? Po to żeby nazwisko ojca było w akcie urodzenia? Pozwem do miłości
                faceta nie zmusisz, w tej kwestii nie możesz zrobić nic. Samo jego stwierdzenie,
                że zjawi się za sześć lat świadczy dobitnie o jego odpowiedzialności i chęci
                zaangażowania w życie dziecka.
                Może zjawi się na sprawie, może na niej uzna dziecko i jak napisałaś na zabranie
                praw nie będzie się godził; w konsekwencji będzie miał prawo do dziecka i
                będziecie się szarpać o dziecko latami i nieraz spotykać w sądzie...
                Nie krytykuję Cię i życzę Ci jak najlepszego poukładania wszystkiego.
                Wiem, nie tylko z własnego doświadczenia ale wielu mam tutaj na forum, że
                przysłowiowo tylko "spokój Cię uratuje". Skup energię teraz na Maleństwie, na
                znalezieniu pracy, na poukładanie w sobie tego wszystkiego co się dzieje,
                przemyśl spokojnie następny krok.
                Pozdrawiam
        • gringo500 Re: do kasi 10.01.06, 10:07
          > Maluszek jest juz od dawna zgłoszony w usc..Do tej pory starałam sie sprawe
          > zalatwic "polubownie"bez sadu,alimentow itp.

          No ale przecież sprawę masz załatwioną czyż nie? Dostajesz alimenty w wysokości
          normalnej, przeciętnej kwoty jaką dostają samotne matki w PL.
          Piszesz że starcza Ci to tylko na dziecko. Bo ma starczać TYLKO na dziecko.

          Ale nie dało się,a ile mogę
          > zwlekac??Ile sie moge prosic człowieka,ktory ma to wszystko w nosie?.


          Ale na co czekasz bo nie rozumiem teraz? Na to by uznał dziecko czy na co? Bo
          przecież pieniądze dostajesz, chcesz by nie mial praw więc o co biega?


          Nigdy nie
          > bylam w takiej sytuacji,nigdy nie miałam styczności z takimi sprawami dlatego
          > tez pisze na forum z prosba o rade,czy to zle?Przeciez m.in po to jest to
          > forum.By pytac,a "kto pyta nie bładzi"..
          > Dlaczego napisałam ze go stac na wychowywanie maluszka na poziomie??Bo wiem
          ile
          >
          > zarabia i jak zyje.

          No tak zarabia i żyje, ale alimenty dostajesz takie jak dostaje się w Polsce,
          to że chcesz więcej tylko dlatego że on ma więcej to zakrawa na chciwość
          troszkę, bo " on jest za granicą i dużo zarabia to mi tez sie nalezy?" Tak
          myslisz?


          Ja nie pracuje niestety,a przez jego nieudolność i
          > zlosliwosc nie mam prawa do jakichkolwiek zasiłków...

          Nie masz prawad do zasiłów tylko przez siebie samą
          1. brak wykształcenia, a co za tym idzie brak pracy i mozliwosci na pracę
          2. zajście w ciążę w młodym wieku, po krótkim domniemam zwiazku z nieznanym
          sobie facetem
          3.To twoja nieudolność postawiła Cię w takiej sytuacji a nie jego.

          DOstajesz alimenty, zainteresowania i milosci nie wymusisz sądownie, niestety...
          • gringo500 i jeszcze 10.01.06, 10:16
            Pisałaś że jest za granicą...?
            Coś mi sie zdaje ze tu chodzi o to że zarabia w euro, dolarach czy tam funtach
            a płaci w złotówkach...czy może się mylę?
    • iziula1 Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 09.01.06, 14:38
      Może ja czegoś nie rozumiem ?!
      Ale matka jako ustawowy przedstawiciel dziecka nie ma obowiązku poszukiwania
      ojca.
      We wniosku podaje się adres zameldowania, w końcu matki to nie biura
      detektywistyczne.
      Co do braku obecności ojca-zawsze można wystapic o wyznaczenie kuratora.
      Moim zdaniem przy tego typu sprawach warto jednak zadac sobie trud i udac się
      do prawnika. Bardzo czesto wiadomości podawane w internecie nie są prawidłowe.
      Nikogo oczywiście nie chcę obrazić smile
      Co raz częsciej czytam pełne paniki, rozpaczy posty zagubionych osób które
      zupełnie nie wiedzą co maja robic. A natłok wzajemnie wykluczających sie
      odpowiedzi poteguje jeszcze ten stan.
      Ale też wiem,że to własnie na forum Samomamy można znaleśc cenne "wskazówki co
      dalej?"
      Pozdrawiam.
      Iza
    • bea53 Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 09.01.06, 16:53
      To co wiem od prawnika:
      1. Udaj sie do prawnika. W takiej sytacji jak Twoja wszystkie koszty sadowe
      wlacznie z prawnikiem pokrywa pozwany Tatus.
      2. Sad jak to juz zostalo powiedziane moze dowiesc ojcostwa na podstawie zeznan
      swiadkow itd jesli pozwany pozostanie nieuchwytny...
      3. Dobrze zeby dziecko mialo ustalone ojcostwo, moze liczyc na rete po nim,
      okrutne ale tez na spadek po ojcu itd. i jakies alimentu jesli nie od ojca to
      od dziadkow...
      4. Jesli chodzi o alimenty od dziecka na tatusia w przyszlosci to nie sadze
      zeby mogl sie ubiegac. Jesli zachodzi razace zaniedbanie ze strony rodzica
      wzgledem dziecka a tak jest w tym przypadku ojciec sie nie interesuje..to nie
      ma podstaw zeby pozniej na starosc ubiegal sie o alimety na siebie od
      dziecka...
      pozdrawiam
      B.

      • bea53 Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 09.01.06, 16:57
        aaa jeszcze to ze "tatus" nie uznal dziecka jest dla Ciebie korzystne w sprawie
        odebrania ojcu praw rodzicielskich, w takiej sytuacji sad jest bardziej
        przychylny a juz na pewno ogranicza prawa niz w sytuacji gdy ojciec uzna
        dziecko a sie nie interesuje.
        Tak sprawa jest oczywista nie uznal nie interesuje sie...
        Gsy nie ma praw rodzicielskich nie musisz go prosic o podpis w sprawie
        paszportu czy wyjazdu..a obowiazek alimentacyjny dalej na nim spoczywa. Tak wiec
        ja uwazam ze jak najbardziej dochodzic ojcostwa.
    • damabiah Re: Pomóżcie prosze-alimenty i ustalenie ojcostwa 09.01.06, 20:02
      Witaj Kochana,
      ostatnio sama wysyłałam pozew o alimenty z zabezpieczeniem powództwa czyli do zakończenia sprawy facet musi zobowiązać się do płacenia określonej sumy, nie jestem pewna czy on musi się zobowiązać czy sąd może zrobic to zaocznie, tak czy siak o ile się orientuje sprawa o alimenty może odbyć się bez niego poszukam Ci pozwów jak chcesz i prześlę na maila wzory. Nie potrafię więcej zrobić nie łam się kochana, wiem że można wystąpić o alimenty jednocześnie z pozwem o ustalenie ojcostwa, potem na podstawie artykułu 141 i 142 kodeksu rodzinnego możesz dochodzić odszkodowania od "tatusia"jeżeli ciąża i dziecko przyczyniły sie do strat finansowych.O ile mi wiadomo jeżeli on pezgra sprawe musi pokryć wszystkie koszty i prawie na 100% również koszty związane z twoim adwokatem nie tylko sądowe. Modle się za Ciebie i Twojego maluszka Kasia.
      Acha sąd bedzie go szukał a jeżeli znasz adres jego pracy to 100 sukcesu bo mu siądą na konto :]Być może twoja cieżka sytuacja przyczyni sie do przyspieszenia sprawy a co do ograniczenia praw to nie powinnaś mieć problemów skoro on robi takie problemy.
      • kaska-czarna "damabiah"-dziekuje..... 09.01.06, 23:04
        Bardzo mi pomogl twoj odpis,wstapily we mnie nowe siły....Juz wiem co i jak
        (mniej wiecej smile.Moj mail k.mataczynska@wp.pl czekam z niecierpliwoscia.
        POZDRAWIAM
        • iga73 Re: "damabiah"-dziekuje..... 11.01.06, 10:42
          jesli nie stac cie na prawnika a mieszkasz w wiekszym miescie zgołoś sie do
          Ligi Polskich Kobiet tam jest zawsze dyzurujący prawnik który udziela
          bezprawnych porad
          i nie załamuj sie bedzie dobrze, take podobno Miejskie Ośrodki Pomocy
          Społecznejmaja prawnikow którzy pomagaja bezplatnie a nie powinnas dostawac
          jakiś zapomogi własnie z MOPSu idź popytaj, na pewno coś ci sie nalezy
    • kaska-czarna Dziekuje za wasze odpowiedzi... 22.01.06, 21:03
      Witam....
      Nie ukrywam troszke przeraziło Mnie to,co napisały pewne osoby.
      Małe sprostowanie-absolutnie nie interesuje mnie zasobność konta "tatusia"jesli
      chodzi o moje wydatki.Co to jest 300 zł na dziecko,w sytuacji gdy zarabia sie
      kilkanascie razy więcej????Nigdy nie chciałam od niego nic poza tym by kochał
      małego,by był dla niego ojcem i pomogl mi w utrzymaniu dziecka,powtarzam
      dziecka nie mnie.
      Jak kazda matka pragne by dziecko miało jak najlepiej,,,
      Dzieki bogu wkońcu zmadrzałam...PIERDZIELE szanownego pana tatusia...
      Pomogły mi kochani wasze opinie na ten temat.
      Jak to mówią,kupy lepiej nie ruszać,bo pózniej jeszcze gorzej "pachnie"....
      Pozdrawiam wszystkie mamusie-w szczególnosci te samotne.


      • aqua696 Re: Dziekuje za wasze odpowiedzi... 22.01.06, 23:32
        przperaszam i co wpiszesz nn
        dziecko ja prawo odrazu z ustaleniem mozesz odebrac prawa
        warto walczyc bo chodzi jednak o twoje dziecko i warto
        nieznasz dnia ani godziny kiedy te 300zl moze byc majatkiem
        • aqua696 Re: Dziekuje za wasze odpowiedzi... 22.01.06, 23:36
          troche mi ucieklo
          sam fakt ze co miesiac przysyla kase nawet z konta rodzicow swiadczy na twoja
          korzysc
          a material genentyczny moga poprac od jego rodzicow
          mysle z ejak oni zstana wezwani prze dsad do ustalenia jego miejsca pobytu
          lub policjant ich odwiediz w tm celu to podadza-
          trzymaj sie i walcz warto bo walczysz nie dla siebie ale malenstwa
      • gringo500 Re: Dziekuje za wasze odpowiedzi... 23.01.06, 11:03
        > Nie ukrywam troszke przeraziło Mnie to,co napisały pewne osoby.


        Słonko, osoby napisały Ci prawdę.


        > Małe sprostowanie-absolutnie nie interesuje mnie zasobność
        konta "tatusia"jesli chodzi o moje wydatki.Co to jest 300 zł na dziecko,w
        sytuacji gdy zarabia sie kilkanascie razy więcej????


        Przeczysz sama sobie, skoro nie interesuje Cię zasobnosć jego portfela, to po
        co wypisujesz takie rzeczy, że wiesz jak żyje, że "co to jest 300 zl jak
        zarabia więcej itp." Nie potrafię wyszukać w Twojej wypowiedzi czego Ty
        naprawdę chcesz, a mam wrażenie że chcesz zmusić ojca siłą, sądownie do miłości.
        Płaci alimenty? Płaci.
        Czego jeszcze oczekujesz?
        I wybacz ale masz ogromne wymagania, 300 zł na dziecko to normalne alimenty w
        PL, za to spokojnie można utrzymać małe dziecko.
        Skoro piszesz że nie interesuje Cię jego portfel to po co chcesz by płacił
        więcej skoro płaci Ci normalną kwotę?

        Nigdy nie chciałam od niego nic poza tym by kochał
        > małego,by był dla niego ojcem i pomogl mi w utrzymaniu dziecka,powtarzam
        > dziecka nie mnie.


        Niestety nie zawsze można mieć wszystko co się chce.
        Poza tym - jak byk napisalaś że facet daje alimenty więc pomaga Ci w utrzymaniu
        dziecka.


        • kaska-czarna do "gringo500" 23.01.06, 11:29
          Czy ty wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka?ja to malenstwo wychowuje,obdarzam
          troska,miloscia dalam mu cala siebie... gdzie jest szanowny tatus?
          dlaczego "potepiasz Mnie"za to,ze chce walczyc o kase??kurde nie nalezy sie
          dziecku???piszesz ze 300pln to "normalna"kwota.Przepraszam na co starczy
          ta "normalna"kwota?Skoro jemu powodzi sie tak swietnie dlaczego ja mam kupowac
          dziecku najtansze pieluszki i ciuszki w "lumpeksach"???(co nie znaczy ze mam
          cos do tych sklepow)..
          Masz dziecko??Wiesz cokolwiek na ten temat???
          To wlasnie jest "pomoc"na forum...
          • gringo500 Re: do "gringo500" 23.01.06, 11:35
            > Czy ty wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka?ja to malenstwo
            wychowuje,obdarzam troska,miloscia dalam mu cala siebie... gdzie jest szanowny
            tatus?

            Nie ma tatusia?
            Zdarza się, nie Ty pierwsza, nie ostatnia wychowujesz dziecko sama.
            Naprawdę myślę że chcesz mu albo dowalić za to że go nie ma, albo chcesz
            sądownie zmusić do miłości albo obecności. Nie da rady.
            Poza tym co o nim wiedziałaś? Ile go znałaś? Dlaczego masz teraz pretensje?
            Moja znajoma też ma pretensje do faceta, bo zaszła z nim jak go znala miesiąc,
            a on potem uciekł. Było sie zabezpieczać jak sie gościa nie znało ,a nie teraz
            plakać.
            Sorki że piszę tak brutalnie, nic nie mam do Ciebie ale piszesz tak
            chaotycznie, że nie wiem co Ci poradzić bo nie wiem o co Ci chodzi?

            > dlaczego "potepiasz Mnie"za to,ze chce walczyc o kase??kurde nie nalezy sie
            > dziecku???piszesz ze 300pln to "normalna"kwota.

            Normalna przyznawana w Polsce, tak mniej więcej 250-350 zł przyznają w Polsce.
            Nie potępiam Cię, po prostu uważam że płaci Ci normalne pieniądze, matki za to
            dzieci utrzymują więc i Ty nie powinnaś mieć problemu.


            Przepraszam na co starczy
            > ta "normalna"kwota?Skoro jemu powodzi sie tak swietnie dlaczego ja mam
            kupowac
            > dziecku najtansze pieluszki i ciuszki w "lumpeksach"???

            Dobrze w takim razie określ ile kosztuje Cię dziecko?
            600 zł miesięcznie? 700 ? Ile?


            • kaska-czarna Re: do "gringo500" 23.01.06, 11:57
              Widze ze nie masz o niczym pojecia,wiec to po co zabierasz glos w tej sprawie???
              jestes brutalna to fakt,ale dlaczego????Jestes ciekaw/a ile kosztuje
              utrzymanie maluszka?idz zobacz ile kosztujew sklepie zwykly kaftanik,dolicz do
              tego oliwki,witaminki,pieluszki,mleczko,i inne...Mtki utrzymuja?ale jak kuzwa
              skromnie....
              Co do "tatusia"powtarzam mam go gleboko.Nie chce mu dowalac.Niechce nic od tego
              czlowieka...
              Zejdz juz ze mnie bo mi duszno.
              Ps,obys nigdy nie byl/a w takiej sytuacji.
              • gringo500 Re: do "gringo500" 23.01.06, 12:02
                > Widze ze nie masz o niczym pojecia,wiec to po co zabierasz glos w tej
                sprawie??
                > ?
                > jestes brutalna to fakt,ale dlaczego????

                A dlaczego uważasz że nie mam pojęcia?
                Jesli o czymś źle myślę to to mi wyjasnij.
                Nadal nie określiłaś czego chcesz od ojca dziecka.


                Jestes ciekaw/a ile kosztuje
                > utrzymanie maluszka?idz zobacz ile kosztujew sklepie zwykly kaftanik,dolicz
                do
                > tego oliwki,witaminki,pieluszki,mleczko,i inne...Mtki utrzymuja?ale jak kuzwa
                > skromnie....

                A jakbyś chciala? Rozumiem że opływać w luksusy?
                Nadal mi nie wyjaśniasz tylko każesz isc do sklepu sprawdzac ile co kosztuje.
                Proszę podaj mi kwotę ktora jest Ci miesięcznie potrzebna na dziecko? Możesz mi
                podać? Chyba każda matka to mniej więcej wie?

                > Ps,obys nigdy nie byl/a w takiej sytuacji.

                Napewno nie będę.
                Ja po pierwsze dbam o siebie więc mam wyksztalcenie i pracę tak by potem nie
                musieć utrzymywać sie tylko z alimentów.
                Dwa - ja się zabezpieczam.


                Nic do Ciebie nie mam, ale czytalam Cię na roznych forach i nie rozumiem czego
                oczekujesz. Tego nie, tego tak. Kasy nie chcesz ale jednak boli Cię ile on ma
                itp.
                Mam wrażenie że chcialabyś by ww Pan tatuś Cię utrzymywał.
                Czy jestes w stanie mi napisać ILE miesięcznie potrzebujesz na dziecko?
                Bardzo mnie to interesuje gdyż mam osobę w swoim otoczeniu w podobnej sytuacji.

                • kaska-czarna tylko pogratulowac.... 23.01.06, 12:21
                  koncze konwersacje z toba bo to do niczego nie prowadzi...Nigdy nie zrozumiesz
                  samotnej matki!!!!!!!!!!!!!I dlatego tez nie masz pojecia o tym co ja pisze,co
                  mnie boli,i o co walczylam...
                  Jestes ciekawa kosztow utrzymania dziecka?nic prostszego,zrob je sobie a do
                  wszystkiego dojdziesz sama.
                  • gringo500 Re: tylko pogratulowac.... 23.01.06, 12:27


                    > koncze konwersacje z toba bo to do niczego nie prowadzi...Nigdy nie
                    zrozumiesz
                    > samotnej matki!!!!!!!!!!!!!I dlatego tez nie masz pojecia o tym co ja
                    pisze,co
                    > mnie boli,i o co walczylam...

                    No własnie chcialabym ci pomóc, ale nie wiem jak bo nie wiem czego chcesz.
                    W wielu miejscach sama sobie przeczysz, kręcisz.
                    O co walczyłaś? O ojca dla dziecka. Nie ma tego ojca. Trudno.
                    Alimenty dostajesz.
                    Czas iść do przodu i nie oglądać się za siebie.



                    > Jestes ciekawa kosztow utrzymania dziecka?nic prostszego,zrob je sobie a do
                    > wszystkiego dojdziesz sama.

                    No dobra, niech będzie że utrzymanie dziecka kosztuje,hmmm 600 zł? Zawyżylam
                    ale niech będzie 600. Rodzice mają obowiązek łożyć PO POLOWIE, wiec ojciec
                    dziecka jak najabrdziej daje Ci dobre pieniądze, a drugie tyle po prostu musisz
                    dołożyć Ty. On np. daje Ci 300 zł to starcza na pieluchy i jedzenie, drugie 300
                    na ciuszki i kosmetyki Ty zarób.
                    Pasuje?
          • kaska-czarna i jeszcze jedno... 23.01.06, 11:37
            i jeszcze jedno...mam w nosie jego euro funty i dolary.Chce sprawiedliwosci.To
            nasze dzieciatko,dlaczego on fruwa po swiecie,ja staje na glowie,poswiecilam
            temu maluszkowi cale swoje zycie a jeszcze jestem ta zla.No tak moglam
            przeciez "wyskrobac" i nie bylo by problemu.Ludzie dlaczego traktujecie samotne
            matki w tak paskudny sposob???Dlaczego zarzucacie to co zarzucacie????.....brak
            słów........

            ps.teraz nie chce juz nic od szanownego "tatusia"...
            tylko swietego spokoju-teraz i za kilka lat
            • gringo500 Re: i jeszcze jedno... 23.01.06, 11:50

              > i jeszcze jedno...mam w nosie jego euro funty i dolary.

              No jeśli masz w nosie to dziwne że piszesz na jakim to on żyje poziomie i ile
              to on nie ma a Ty nie masz. Dziwnie to brzmi, nawet jeśli naprawdę masz w nosie
              jego kase.

              >Chce sprawiedliwosci.

              A czym jest wg Ciebie ta sprawiedliwość?

              To
              > nasze dzieciatko,dlaczego on fruwa po swiecie,ja staje na glowie,poswiecilam
              > temu maluszkowi cale swoje zycie a jeszcze jestem ta zla.

              Ale zrozum jedno.
              Sądownie do bycia z TObą, albo "nie fruwania" po świecie go nie zmusisz.
              Jedyne do czego możesz go zmusić do alimenty, a on je płaci przecież.
              Jestes chyba bardzo młodziutka bo widzę że wierzysz w "zyli długo i szczęsliwie
              a dziecko przypieczętowało ich milość " Jak widzisz życie to nie bajka.


              No tak moglam
              > przeciez "wyskrobac" i nie bylo by problemu.Ludzie dlaczego traktujecie
              samotne
              >
              > matki w tak paskudny sposob???Dlaczego zarzucacie to co
              zarzucacie????.....brak
              >
              > słów........


              Ależ jedyne co mam Ci do zarzucenia to dziecięca naiwność i wiara w coś co się
              nie stanie raczej.
              Nie życzę Ci źle, po prostu masz dziwne wymagania, dziwne pretensje i jeszcze
              dziwniej je forumuujesz.
              • kaska-czarna Re: i jeszcze jedno... 23.01.06, 12:05
                kochana nie wiem po co ta wymiana zdan.Jestes zimna i niesprawiedliwa.
                Sprawa jest wyjasniona-maly nie ma tatusia,o alimenty nie walcze.Tak
                postanowilam.
                Nie mloda czy nawina tylko zagubiona i przerazona sytuacja w ktorej sie
                znalazlam-i nie ja jestem winna,bo sama w ciaze nie zaszlam.
                • gringo500 Re: i jeszcze jedno... 23.01.06, 12:09
                  > kochana nie wiem po co ta wymiana zdan.Jestes zimna i niesprawiedliwa.
                  > Sprawa jest wyjasniona-maly nie ma tatusia,o alimenty nie walcze.Tak
                  > postanowilam.

                  Ale jak masz walczyc o alimenty skoro je dostajesz??????????????????


                  > Nie mloda czy nawina tylko zagubiona i przerazona sytuacja w ktorej sie
                  > znalazlam-i nie ja jestem winna,bo sama w ciaze nie zaszlam.


                  Ale chyba jak zachodzilaś w ciażę to bylaś na tyle dużą dziewczynką że
                  wiedzialaś że w razie co mozesz zostać sama, a tatuś może sie zawinąc?
                  No tak, teraz jest placz,
                  bo jak to się mówi? Ani okresu , ani adresu.

                  Przykro to, moja przyjaciółka jest w takiej samej sytuacji. Ale ona jeszcze
                  moze się wyskrobac, razem czytamy to forum i on jest coraz bardziej na TAK.
                  • kaska-czarna ????????? 23.01.06, 12:27
                    Czy ty jestes blondynka???Bo malo rozumiesz to co pisze..
                    Powodzenia w wyskrobywaniu!!!!!Jak taka madra jestes czemu nie uswiadomilas
                    wczesniej przyjacioleczki zeby sie zabezpieczala??nie wytlumaczylas czym to
                    grozi.Zajmij sie swoja edukacja kochana a do "powaznych"spraw sie nie mieszaj
                    bo nie masz o tym zielonego pojecia!!!!!!!!!
                    • gringo500 Re: ????????? 23.01.06, 12:29


                      > Czy ty jestes blondynka???Bo malo rozumiesz to co pisze..
                      > Powodzenia w wyskrobywaniu!!!!!Jak taka madra jestes czemu nie uswiadomilas
                      > wczesniej przyjacioleczki zeby sie zabezpieczala??nie wytlumaczylas czym to
                      > grozi.Zajmij sie swoja edukacja kochana a do "powaznych"spraw sie nie mieszaj
                      > bo nie masz o tym zielonego pojecia!!!!!!!!!

                      Kasiu nie unoś się tak.
                      Uspokój się, ja po prostu piszę Ci jak sprawy wyglądają, jak wygląda to dla
                      ojca dziecka, dla sądu, dla osób postronnych.
                      Rozmawiajmy konkretnie, bez tych ochów i achów na temat tego że ja nie mam
                      pojęcia, że oddajesz się dziecku itp.
                      Tylko konkretnie - czego chcesz? ile chcesz? ile potrzebujesz?

                      • kaska-czarna Re: ????????? 23.01.06, 12:39
                        konkrety?Prosze bardzo.W tej chwili nie moge isc do pracy poniewaz musze zajac
                        sie dzieckiem.OK moja wina glupia bylam i naiwna ze uwierzylam
                        frajerowi.Myslalam ze kocha i nie spodziewalam sie czegos takiego po
                        nim.Mniejsza z tym.Bylo minelo.Pojde do pracy to minimum 300pln pojdzie na
                        zlobek wiec po co?Trudno jest mi tlumaczyc ci tak proste i logiczne
                        rzeczy.Dziecko rosnie-potrzeby ma wieksze.300 zl to naprawde niewiele.Nie mam
                        zamiaru licytowac sie tu z toba o kwote.Poprostu uwazam,ze skoro jego stac a
                        przeciez jest ojcem to dlaczego jego synek nie moze miec "wszystkiego"?Fajnej
                        zabawki czy pampersow a nie najtanszych pieluszek z biedronki.Dlaczego nie moze
                        miec fajnych ciuszkow tylko noszone po kims z lumpeksu,dlaczego nie moze jesc
                        najlepszego mleka tylko to najtansze?????O to chcialam walczyc.O lepsze
                        dziecinstwo i zycie dla mojego dziecka...
                        • gringo500 Re: ????????? 23.01.06, 12:42
                          > konkrety?Prosze bardzo.W tej chwili nie moge isc do pracy poniewaz musze
                          zajac
                          > sie dzieckiem.OK moja wina glupia bylam i naiwna ze uwierzylam
                          > frajerowi.Myslalam ze kocha i nie spodziewalam sie czegos takiego po
                          > nim.Mniejsza z tym.Bylo minelo.Pojde do pracy to minimum 300pln pojdzie na
                          > zlobek wiec po co?


                          No jak po co? Zarobisz 800 np. + 300 alimenty. To daje 1100 zł. Niech 300
                          pójdzie na złobek. Zostaje Ci jeszcze 800 zł. Źle?


                          Poprostu uwazam,ze skoro jego stac a
                          > przeciez jest ojcem to dlaczego jego synek nie moze miec "wszystkiego"?Fajnej
                          > zabawki czy pampersow a nie najtanszych pieluszek z biedronki.Dlaczego nie
                          moze
                          >
                          > miec fajnych ciuszkow tylko noszone po kims z lumpeksu,dlaczego nie moze jesc
                          > najlepszego mleka tylko to najtansze?????O to chcialam walczyc.O lepsze
                          > dziecinstwo i zycie dla mojego dziecka...

                          Nie sądzę by chodzilo o lepsze życie dla dziecka, mam wrażenie że chcesz cos
                          skubnać dla siebie.
                          Nie każde dziecko ma wszystko co najlepsze, nawet te co mają ojca.


                          • kaska-czarna ............. 23.01.06, 12:50
                            kobieto na jakim swiecie ty zyjesz???Cos cie boli?masz okres?zachowujesz sie
                            jak czarownica..Zgorzchniala baba....
                            jestem matka,nie liczy sie dla mnie moje zycie i skubanie grosza dla
                            siebie.Teraz najwazniejsze jest dla mnie moje dziecko.Meczy mnie ta konwersacja
                            z toba i rozsmiesza jednoczesnie.Z takim podejsciem do pewnych spraw swoje
                            wyksztalcenie i madrosci mozesz schowac do kieszeni.Nic nie wiesz o
                            zyciu...NICCCCCCCCCCCC!!!!!!!!!
                            • gringo500 Re: ............. 23.01.06, 13:09


                              Słoneczko, czemu jesteś taka agresywna?
                              Czemu się czepiasz, pyskujesz, robisz uwagi pod adresem mojej zgorzknialości,
                              mądrości czy wyksztalcenia,
                              Przecież jak Ci takich uwag nie robię, po prostu chcialam jasno i konkretnie
                              porozmawiać ,a Ty mi ty prawie krzyczysz.
                              Owszem może i możliwości zarobkowe ojca są większe, ale co z tego skoro koszta
                              utrzymania za granicą też są wyższe?
                      • agamagda Re: ????????? 23.01.06, 12:50
                        Gringo, nie rozumiem Twojej napastliwości w stosunku do Kaśki. O co sie
                        czepiasz. O to ze dziewczyna, chce zapewnić godziwy byt ICH dziecku? Bo do
                        tanga i nie tylko, trzeba dwojga, i nawet jeśli dziecko Kaśki to wpadka( nie
                        wiem, nie doczytałam), to dziś jest na świecie i należą mu się alimenty.
                        Zgodnie z KRO alimenty, się ustala biorąc pod uwagę potrzeby dziecka i
                        możliwości zarobkowe rodziców, wiec nie widzę powodu dla którego z taką agresją
                        atakujesz matkę, która chce sie dowiedzieć jakie ma prawa?
                        (celowo pomijam kwestie formalne).
                        • gringo500 Re: ????????? 23.01.06, 13:07


                          Atakuję napastliwie, bo ona dostaje alimenty przecież.
                          Więc nie wiem o co chodzi?
                          • kaska-czarna Re: ????????? 23.01.06, 13:22
                            pozostawie twoje wypowiedzi BEZ KOMENTARZA!!!!!!!!!!!!!
                            czepiasz sie,atakujesz a powtarzam-GÓWNO o tym wiesz.Napisz za kilka lat jak
                            bozia da ci dziecko.Wtedy z pewnoscia inaczej zaczniesz pisac.
                            I ja zadam ci pytanie czy 300 zl starcza ci na dziecko ....
                            • gringo500 Re: ????????? 23.01.06, 13:30
                              Sam fakt że się pieklisz jak ja cię nie mogę świadczy o Tobie, kręcisz po
                              prostu.
                              I ja pozostawię Twoje wypowiedzi bez komentarza.
                              • kaska-czarna Re: ????????? 23.01.06, 13:41
                                Jestem baaardzo spokojna i rozbawiona..wyobraz sobie,ze to ty wychowujesz
                                samotnie dziecko.ile pieniedzy potrzebowalabys na jego calkowite
                                utrzymanie+oplaty.
                                To wszystko co mam ci do napisania.
                                • gringo500 Re: ????????? 23.01.06, 13:51
                                  wyobraz sobie,ze to ty wychowujesz
                                  > samotnie dziecko.ile pieniedzy potrzebowalabys na jego calkowite
                                  > utrzymanie+oplaty.

                                  Mialam nie pisać ale się powtórzę,
                                  Skoro Ci mało, dlaczego nie pójdziesz do pracy ?
                              • agamagda Re: ????????? 23.01.06, 13:44
                                Atakuję napastliwie, bo ona dostaje alimenty przecież.
                                Więc nie wiem o co chodzi?

                                Dostaje 300 zł co jest nieproporcjonalne do zarobków ojca dziecka i Kaśka ma
                                prawo (wynikające z KRO) się pieklić.
                                Facet sam wie, że dostałby wyższe alimenty, i robi wszystko żeby ich nie
                                płącić. Gringo, 300 zł to 10 zł dziennie na dziecko z czego również trzeba
                                opłącić opłaty licznikowe, lekarstwa, pieluchy (markowe (50 zł paczka), mleko
                                (średniej klasy 12 zł), paczka, kaszki, kupić kojec, pościel, ubranka (dziecko
                                szybko rośnie więc co najmniej 3 różne rozmiary w ciągu pierwszego roku), więc
                                dlaczego to wszystko ma spaść tylko na matkę? Czy ojciec mógłby pojechać do
                                Irlandii gdyby Kaśka mu zostawiła dziecko - niczym w tym amerykańskim filmie??
                                Naprawdę, walczysz tu o złą sprawę Gringo. Zastanó się najpierw zanim zaczniesz
                                napastować samotne matki.. bez racji..
                                • gringo500 Re: ????????? 23.01.06, 13:53

                                  > Dostaje 300 zł co jest nieproporcjonalne do zarobków ojca dziecka i Kaśka ma
                                  > prawo (wynikające z KRO) się pieklić.

                                  Nie wie gdzie mieszka, co robi, ale wie ile zarabia? Hmmm...
                                  Poza tym powtarzam, że sama też może iść do pracy ? Dlaczego facet ma
                                  utrzymywać kobietę z którą NIE JEST ?

                                  • jolka_b Re: ????????? 23.01.06, 13:56
                                    Tak czytam czytam i oczom nie mogę uwierzyć....
                                  • agamagda Re: ????????? 23.01.06, 14:10
                                    Gringo, ty jesteś chyba bardzo młodym człowiekiem, który nie bardzo wie o czym
                                    pisze. O jakim utrzymywaniu piszesz - za te 300 zł?? w tej chwili, to jest tak
                                    że to ona utrzymuje ICH dziecko, bo ON się nie wywiązuje z ustawowego
                                    obowiazku. Nigdzie nie jest napisane, ze ojciec (czy to zresztą dobre słowo w
                                    tym przypadku??) ma zapewnić minimum socjalne, jest za to wskazane wyrażnie a
                                    że jego obowiazkiem jest zapewnić dziecku na odpowiednim poziomie. Czy nawet,
                                    jeśli matka dostanie "zwyczajowe" 20% od 1200 euro najniższej pensji w krajach
                                    UE, to daje to ok. 800 zł, to będzie się mogłą z tego sama i dziecko utrzymać?
                                    pomyśl zanim coś napiszesz.
                                    • gringo500 Re: ????????? 23.01.06, 14:17
                                      O jakim utrzymywaniu piszesz - za te 300 zł?? w tej chwili, to jest tak
                                      > że to ona utrzymuje ICH dziecko, bo ON się nie wywiązuje z ustawowego
                                      > obowiazku.

                                      Teraz to on utrzymuje dziecko.Płaci alimenty.



                                      Nigdzie nie jest napisane, ze ojciec (czy to zresztą dobre słowo w
                                      > tym przypadku??) ma zapewnić minimum socjalne, jest za to wskazane wyrażnie a
                                      > że jego obowiazkiem jest zapewnić dziecku na odpowiednim poziomie.

                                      Ale czemu tylko ojciec?
                                      A matka? Co z matką?

                                      Czy nawet,
                                      > jeśli matka dostanie "zwyczajowe" 20% od 1200 euro najniższej pensji w
                                      krajach
                                      > UE, to daje to ok. 800 zł, to będzie się mogłą z tego sama i dziecko
                                      utrzymać?

                                      Ale ona siebie ma nie utrzymywać, tylko dziecko. To jest ta roznica, para nie
                                      jest nawet parą, a co dopiero malzenstwiem, gdzie mąz ma obowiązek utrzymywac
                                      zone.
                                  • kaska-czarna wyjasnienia dla"czarownicy" 23.01.06, 14:16
                                    wiem gdzie mieszkal(teraz tchorz zmienil adres)wiem co robi,gdzie pracuje i ile
                                    zarabia-sam sie chwalil.w czym widzisz problem????
                                    • gringo500 Re: wyjasnienia dla"czarownicy" 23.01.06, 14:18


                                      > wiem gdzie mieszkal(teraz tchorz zmienil adres)wiem co robi,gdzie pracuje i
                                      ile
                                      >
                                      > zarabia-sam sie chwalil.w czym widzisz problem????

                                      W tym że zamiast pójść do pracy chcesz ssać kasę od obcego jakby nie było
                                      faceta...
                                      • kaska-czarna Re: wyjasnienia dla"czarownicy" 23.01.06, 14:31
                                        az sie sama sobie dziwie ze konwersowalam z toba.radze udac sie do dobrego
                                        doktorka bo masz jakis cholernie duzy problem......ps.naucz sie czytac teksty-
                                        ze zrozumieniem!Bo nie wiem gdzie wyczytalasze chce kase dla siebie.
                                        • gringo500 Re: wyjasnienia dla"czarownicy" 23.01.06, 14:33
                                          >Bo nie wiem gdzie wyczytalasze chce kase dla siebie.


                                          No ale dlaczego nie pójdziesz do pracy i nie zarobisz na siebie i na dziecko?
                                          Czy to dlatego że ojciec zarabia spore pieniądze?
                                          Czy gdyby był w Polsce i tyrał za 700 zł to też byś siedziala na tyłku i
                                          czekała na alimenty?
                • agamagda Re: i jeszcze jedno... 23.01.06, 12:37
                  Kaśka, nie czytałam całego wątku, ale tym co mówi gringo to ty się nie
                  przejmuj.
                  Dziecko powinno mieć taki standard życia, na jaki pozwalają zarobki i matki i
                  ojca, generalnie sądy zasądzają około 20% zarobków ojca na alimenty, a ty jako
                  mama, nie powinnaś przejmować się kłapaniem doradzaczy, tylko postarać się
                  uzyskać godne alimenty (choć wiem że w Twojej sytuacji będzie to trudne). Życzę
                  powodzenia, pamietaj, że zawsze chodzi o dobro dziecka, a nie dobro portfela
                  tatusia.

                  Pozdrawiam cieplutko
                  • bea53 Re: i jeszcze jedno... 23.01.06, 16:01
                    Mozna ustalic ojcostwo zaocznie bez obecnosci ojca, jezeli takowy nie stawia
                    sie na rozprawy. Jedynie na podstawie zeznan swiadków. Swiadkowie musza
                    poswaidczyc ze spotykaliscie w czasie poczecia dziecka.
                    W pozwie podaj dotychczasowy adres zamieszkania ojca dziecka lub adres jego
                    rodzicow, w przypadku 3 nieusprawiedliwonych nieobecnosci wyroku zapada
                    zaocznie. To jest to co mozesz zrobic.
                    Tez wydaje mi sie ze ogladanie sie do tylu nie ma sensu, nalezy zadnac o
                    siebie, bo tak bedzie najlepiej dla dziecka. Na pewno ojciec kiedys sam sie
                    zglosi.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka