Dodaj do ulubionych

jak przezyc rozstanie

IP: *.* 23.05.02, 14:57
Ponieważ właśnie dołączam do waszego grona pragnę was wszystkie serdecznie powitać i pozdrowić. Co prawda jeszcze nie jestem samodzielną mamą, ale wszystko zapowiada, że już niedługo będę. Jestem mamą 1,5 rocznej Laury. Niedawno wróciłam do pracy a mój mąż widać nie może się z tym pogodzić (choć zrobiłam to także za jego namową). Przez pierwsze dni było OK! Teraz jest nie do wytrzymania. Ubzdurał sobie, że mam (tylko nie pęknijcie ze śmiechu)kochanka, że nie jest tak jak dawniej, że kocham się z nim z musu. Oczywiście na nic moje tłumaczenia, że ciężko jest pogodzić obowiązki żony, matki, kochanki i kobiety pracującej, że czasami jestem tak zmęczona, że nie mam ochoty już na nic. Na nic także moje zapewnienia o miłości do niego. Odnoszę wrażenie, że woli mnie widzieć w roli kury domowej. Wczoraj oświadczył mi, że się wyprowadza, bo i tak nigdy w życiu się nie dogadamy. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić, bo naprawdę bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Może któraś z was może mi coś doradzić.
Obserwuj wątek
    • Gość: Scully Re: jak przezyc rozstanie IP: *.* 23.05.02, 15:20
      Witam cie. Muszę przyznać, że jak czytam coś takiego to, żeby nie obrazić nikogo, coś się we mnie gotuje. Myślę, że zachowanie twojego męża jest poniżej krytyki, szczególnie dlatego, że rani ciebie. Wiem jak się czujesz ponieważ sama przeszłąm taki etap. W parę miesięcy po ślubie mój mąż również zaczął mi robić codzienne awantury na temat tego, że zbyt dużo pracuje (podczas gdy sam pracował jeszcze więcej). Wyglądało to już bardzo groźnie i ja także nie wiedziałam co robić. Chcąc przerwać cierpienie powiedziałam sobie i tak tez uczyniłam, że nie mogę dawać się komuś szantarzować a szczególnie nie powinien tak mnie traktować mój mąż. Przestałam reagować na jego awantury i dalej robiłam to co wcześniej tzn. pracowałam tyle ile musiałam. Jak później czas pokazał jemu ten stan po prostu minął.... Nie potrafię przewidzieć tego, że i twojemu mężowi minie ale na pewno nie ma prawa cię szantażować i oskarżać. A może on szuka pretekstu? Wiem także, że nie da się utrzymać związku na siłę, chociaż dla dziecka kobieta jest w stanie się pośwęcić.
    • Gość: Zilka Re: jak przezyc rozstanie IP: *.* 23.05.02, 19:54
      Wiesz co chyba zadałaś to pytanie na złym forum... My nie mamy doświadczeń z mężami a jeśli tak to dawno... :) :) Spytaj na emamie a zostaniesz zasypana różnymi odpowiedziami jak postępować z mężem. Ale fakt, że wygląda to na szukanie pretekstu, z drugiej strony może facet jest naprawdę zdesperowany, jesteś ogólnie zalatana, nie chcesz z nim spać i widać, że zajmuje Cię wszystko tylko nie on. Może zróbcie sobie jakiś mały weekend we dwoje i zobaczcie czy między Wami coś jest czy nie? Albo trochę więcej niż weekend, w przyszłym tygodniu można mieć 4 dni wolne. Zaproponuj mu coś takiego i zobacz jak zareaguje. Jeśli mu na Tobie zależy to powinien pojechać, odpoczniecie, nabierzesz ochoty na seks :), pogadacie i może się unormuje. Tylko nie pisz, że nie masz z kim zostawić dziecka albo, że nie macie pieniędzy na wyjazd, please! I powodzenia, trzymam kciuki żebyś do na nie dołączyła :)
    • Gość: annliana Re: jak przezyc rozstanie IP: *.* 04.06.02, 08:25
      Aniu,to smutne jak się ludziom sypie życie. Twój mąż wydaje się być zagrożony (takie ja mam odczucie). Jest chyba mało pewny siebie i po prostu na swój sposób "uprzedza" fakty. Mniemam, że nie potrzebnie (taki jest twój punkt widzenia i ty to wiesz, tzn. że go kochasz). On wg mnie najnormalniej się boi puścić ciebie do ludzi. Wyobraź sobie, że taki może być jego tok myślenia. Siedziałaś w domku, to w jego pojęciu byłaś bezpieczna i nie stanowiłaś dla nikogo potencjalnej zdobyczy.Okazuj mu sporo ciepła i mów jak bardoz go kochasz, jaki jest wspaniały. W mężczyznach chyba do końca życia drzemie natura małego chłopca. A takie słowa, to po prostu jak cukierki.Życzę Wam powodzenia. Jak chcesz - pisz na priv. (adres znajdziesz w moim profilu) Pozdrawiam - ANUK
    • Gość: annliana Re: jak przezyc rozstanie - wersja bez błędu IP: *.* 04.06.02, 08:26
      Aniu,to smutne jak się ludziom sypie życie. Twój mąż wydaje się być zagrożony (takie ja mam odczucie). Jest chyba mało pewny siebie i po prostu na swój sposób "uprzedza" fakty. Mniemam, że niepotrzebnie (taki jest twój punkt widzenia i ty to wiesz, tzn. że go kochasz). On wg mnie najnormalniej się boi puścić ciebie do ludzi. Wyobraź sobie, że taki może być jego tok myślenia. Siedziałaś w domku, to w jego pojęciu byłaś bezpieczna i nie stanowiłaś dla nikogo potencjalnej zdobyczy.Okazuj mu sporo ciepła i mów jak bardoz go kochasz, jaki jest wspaniały. W mężczyznach chyba do końca życia drzemie natura małego chłopca. A takie słowa, to po prostu jak cukierki.Życzę Wam powodzenia. Jak chcesz - pisz na priv. (adres znajdziesz w moim profilu) Pozdrawiam - ANUK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka