Gość: AnnaiAdam
IP: *.*
23.05.02, 14:57
Ponieważ właśnie dołączam do waszego grona pragnę was wszystkie serdecznie powitać i pozdrowić. Co prawda jeszcze nie jestem samodzielną mamą, ale wszystko zapowiada, że już niedługo będę. Jestem mamą 1,5 rocznej Laury. Niedawno wróciłam do pracy a mój mąż widać nie może się z tym pogodzić (choć zrobiłam to także za jego namową). Przez pierwsze dni było OK! Teraz jest nie do wytrzymania. Ubzdurał sobie, że mam (tylko nie pęknijcie ze śmiechu)kochanka, że nie jest tak jak dawniej, że kocham się z nim z musu. Oczywiście na nic moje tłumaczenia, że ciężko jest pogodzić obowiązki żony, matki, kochanki i kobiety pracującej, że czasami jestem tak zmęczona, że nie mam ochoty już na nic. Na nic także moje zapewnienia o miłości do niego. Odnoszę wrażenie, że woli mnie widzieć w roli kury domowej. Wczoraj oświadczył mi, że się wyprowadza, bo i tak nigdy w życiu się nie dogadamy. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić, bo naprawdę bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Może któraś z was może mi coś doradzić.