Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić?

29.11.06, 22:31
Drogie mamy, tak trudno przelać myśli na papier. Piszę oczywiście pod
przybranym nickiem...
Historia w skrócie: synka urodziłam wcześnie miałam 20 lat wspaniałego męża i
mnóstwo planów. Niestety zaczęte studia. Poszłam na urlop wychowawczy i
wróciłam do pracy, która wymagała wielu poświęceń (poza domem 12 godzin plus
niedziele). Po trzech latach zostałam zwolniona...Powiedzmy że „ze względu na
zwolnienia lekarskie” na dziecko. Szkoły nie skończyłam (piątki byłam w
pracy, soboty nie miał, kto zostać z dzieckiem), starałam się dwukrotnie
szkołę skończyć, ale nie miałam szansy. Mój mąż bardzo dużo podróżuje. Jest
koniec listopada a w tym roku on spędził w domu około 2 miesięcy... Nie mam
teściów do pomocy, nie mam rodziny do pomocy, moja mama ostatnio pracuje po
12 godzin, mój tata ze względu na swoją chorobę nie może zajmować się
dzieckiem. Tu gdzie mieszkam jest bardzo wiele młodych mam - co mi nie
pomaga.Prawie nie ma osób dojrzałych. Nianie nie chcą dorywczo zarabiać 7 zł-
netto to dla nich za mało (ja będę zarabiała 14zl brutto/h). Właśnie zaczynam
pracę, gdy dziecko się rozchoruje nie wiem, z kim zostanie – pewnie pracę
stracę. Chodzę na kilka kursów i częściej nie chodzę, nie mam, z kim zostawić
małego. Mały choruje często ostatnio nawet bardzo często szczególnie na
choroby zakaźne, a nie na kaszelek czy katarek. Mój mąż mówi, że bardzo mnie
kocha, sporo zarabia, ale na opiekunki nie płaci.... Nie rozumie, że najpierw
musi zainwestować we mnie abym ja później mogła odnieść „sukces”. Obecnie
jestem w fatalnej sytuacji, bez studiów, bez języka, bez programów
komputerowych – moja mama może we mnie zainwestować – opłacić kurs- i nic
więcej...Co ja mam robić? Momentami chcę separacji, chcę, aby obowiązek
opiekowania się dzieckiem spadł na mojego męża...Dlaczego ja muszę poświęcić
wszystko włącznie ze znajomymi? Do nikogo nie chodzę z wiadomych
powodów...Proszę poradźcie coś... A może założyć sprawę o alimenty?

Proszę o odpowiedzi na forum.
Obserwuj wątek
    • virtual_moth Re: Co mam zrobić? 29.11.06, 23:00
      Kobieto, alb napisz wszystko jeszcze raz od początku, albo odpowiedz na pytania:
      - w jakim wieku jest dziecko
      - czy przyczyną Twoim rozterek jest to, że meza nie ma w domu?
      - czy rozmawiałaś w o tym z meżem?
      - czy chciałabyś aby opieka nad dzieckiem została przyznana mężowi? (tak wynika
      z Twoich słów)
      • oto3 Re: Co mam zrobić? 29.11.06, 23:14
        Nie bardzo chce pisać ile ma dziecko...jest w wieku przedszkolnym.
        Nie akurat to nie jest moim problemem. Zastanawiam sie nad tym aby zostawić
        męża i dziecko... Albo znaleźć jakieś inne wyjście z tej sytuacji...
        Co możesz doradzić?
        • magda336 Re: Co mam zrobić? 29.11.06, 23:19
          Zostawić dziecko???!!! Dlaczego się nad tym zastanawiasz,to straszne! Co
          jeszcze możesz zrobić, pytasz jak sie pozbyć dziecka, kurde nie rozumiem ale
          mnie to przeraża.
          • oto3 Re: Co mam zrobić? 29.11.06, 23:26
            Wiesz raczej nic nie doradzilas...Moze na spokojnie przeczytaj moj pierwszy
            post?
            • magda336 Re: Co mam zrobić? 29.11.06, 23:44
              Wybacz, ale nie rozumiem jaki masz problem, oprócz tego że nie możesz wrócic na
              studia, czy to z powodu nie skończonych studiów chcesz zostawic swoje dziecko?
              Czy może to jakiś szantaż wobec męża, wybacz ale Twój problem wydaje mi sie
              dziwny albo nie napisałaś wszystkiego,
              • oto3 Re: Co mam zrobić? 29.11.06, 23:54
                Hmmm. Czy masz z kim zostawić dziecko wtedy kiedy pracujesz albo się
                dokształcasz? A może nie pracujesz i się nie dokształcasz? Szantaż po co?
                zastanawiam się co zrobić i jak sobie poradzić...jestem prawie tak samodzielna
                jak mamy na tym forum ale powiedzmy mam "alimenty" - wydatki z karty kredytowej
                męża, ale szansy na opiekunkę zero. Wydaje mi się że o wiele łatwiej rozwijać
                się bez dziecka i męża... Ponawiam pytanie co doradzisz????
                • magda336 Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 00:09
                  Jezu to straszne co piszesz, pewnie że łatwiej bez dziecka i męża ale co to za
                  pytanie, nie mam słów jak można w ogóle ci radzić czego oczeujesz, że powiem ci
                  zostaw dziecko będzie ci łatwiej, czy powiem ci kochaj swoje dziecko, bo gdybys
                  je kochała to byś nie stawiała takich pytań. Mam nadzieje że twoje dziecko ma
                  kogos kto je kocha albo znajdzie się ktoś kto je pokocha. Nie mam rad dla
                  ciebie, może jedną zastanów się nad sobą, to nie jest normalne że matka
                  zastanawia sie nad tym czy porzucić swoje dziecko bo nie może sie uczyć czy
                  spotykać ze znajomymi, poszuaj pomocy psychologicznej to jedyna rada.
                  Co do mnie jestem sama od 2,5 roku sama utrzymuje siebie i syna, też przerwałam
                  studia nie miałam na nie forsy poza tym pracowałam w weekendy. Myślę że od
                  lutego uda mi sie wrócic na uczelnię. NIGDY ANI PRZEZ MOMENT NIE POMYŚLAŁAM
                  ŻEBY ODDAĆ SYNA ANI ŻE BEZ NIEGO BYŁOBY MI ŁATWIEJ. I nie miałam dostepu do
                  niczyjej karty kredytowej, było bardzo ciężko, nie raz myslałam że nie dam rady.
                  Mimo wszystko życze ci siły i mądrych decyzji.
                  • oto3 Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 00:13
                    A możesz podać szczegóły??? Kto opiekuje się Twoim dzieckiem jak jesteś w
                    pracy? Kto opiekuje się Twoim dzieckiem jak dziecko choruje? Kto będzie się
                    opiekował Twoim dzieckiem w soboty i niedziele? Ole zarabiasz i ile płacisz
                    niani?
                    • katarzynasg Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 00:36
                      proponuje porozmawiac szczerze z mezem
                      bo jesli on cie kocha to zrozumie ze potrzebujesz czasem odpoczac od dziecka
                      zajac sie soba ze masz obowiazki. Wiesz porzucenie dziecka i meza to nie sposob
                      bo na pewno z tego bedziesz miala wiecej klopotow
                      Zastanow sie na spokojnie nad wszystkim. Co jest dla CIebie wazniejsze praca czy
                      rodzina ?
                      Chcesz sie spelniac zawodowo jest mnostwo ciekawych pomyslow na samorealizacje.
                      A czy Ty kochasz meza?
                      JEstes zla ze nie spedza z Toba za duzo czasu ze nie pomaga Ci przy dziecku czy
                      sa jeszcze inne powody??
                      Z kazdej sytuacji sa mniej radykalne wyjscia
                    • maga674 Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 09:57
                      Instytucja PRZEDSZKOLE.
                      A dokształcać się dokształcałam jak był na to czas, i teraz nie mam zamiaru
                      dlaszego kształcenia kosztem dziecka.
                      Jak się człowek decyduje na dziecko to powinien wiedzieć że czasami musi z
                      czegoś zrezygnować albo sowoje ambicje odpowiedno dopasować do swojego obecnego
                      życia w którym powinien zauwazać że jest maż i dziecko. Choć maż niekoniecznie
                      bo on sobie poradzi lub znajdzie inną która mu pomoże przetrwać , a dziecko nie
                      i dlatego trzeba brać pod uwagę iż decydując się na dziecko jest ono w pewnym
                      sensie uzaleznione od nas i w niektórych sytuacjach, nie może funkcjonować
                      samodzielnie jak dorosły człowiek.
                      Jak masz taki problem mogłaś adoptować 18-to latka.
                • pelagaa Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 08:45
                  Zostawic dziecko i meza i zajac sie czyms do czego sie nadajesz. Jesli w ogole
                  bierzesz pod uwage zostawienie dziecka z powodu kariery zawodowej, to nie ma o
                  czym mowic. Szkoda mi tego dziecka uncertain No ale widocznie nie wszystkie kobiety
                  powinny byc matkami.
    • lilith76 Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 10:46
      Kiedyś sprzeczałam się na pewnym forum (był wątek złożony z ciężarnych w tym wieku, kóre zaszły świadomie), że 18 latka nie ma wystarczająco wyobraźni na to aby świadomie decydować się na dzidzi (nawet jeśli ojciec dzidzi ma pracę, domek i autko "cytat"), nie mając wykształcenia ani pracy, to spotkało się to z oburzeniem i posądzeniem o to, że moje dziecko będzie mieć matkę "nad grobem". Chce mieć dzidzi, czuje się gotowa, niech ma. I potem wychodzą takie kwiatki...
      • latortura Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 10:58
        zamien sie z mężem, napewno sie ucieszy wink

        fajnie byc ojcem w jego przypadku, matką zostaje sie na całe zycie a ojcem ?
        chyba troche rozumiem o co Ci chodzi ale...
        nie mozna decydowac sie na dziecko jeslima sie jeszcze takie mysli (no chyba ze
        wpadka),

        rozmowa z męzem to najwazniejzsa rzezc w tym momencie bo tak cos mi sie wydaje
        ze poprostu nie masz w nim oparcia i zostajesz z problemem sama,

        jaka recepta na to wszystko?
        trzeba sie najpierw wykształcic a pozniej decydowac na dziecko a nie marudzic
        ze przez nie czegos tam sie nie zrobiło,
        • pati_76 Re: Co mam zrobić? 30.11.06, 11:26
          jestem przerażona tym co przeczytałam,
          wydaje mi sie , że masz depresję albo jesteś przemęczona tym wszystkim, masz
          męża , ale jesteś samotna w każdym tego słowa znaczeniu
          myslę , że masz za duzo obowiązków i najzwyczajniej w świecie sobie nie radzisz
          Twoja wypowiedz to krzyk o pomoc tak naprawdę. Niektóre kobiety sobie radzą ,
          inne nie.Myślę , że tak nie myslisz do końca jak piszesz (zostawić
          dziecko).Chyba to jest chwilowe poddanie się, taka chęć zwrócenia na siebie
          uwagi.Ale tak naprawdę kochasz swoje dziecko i nigdy go nie opuścisz.Nie masz
          chwili wytchnienia, nie masz szansy nawet się zdystansowć i przemysleć jakie
          głupoty piszesz.Jest Ci źle, rozumiem Cię bardzo dobrze.Inaczej sobie
          wyobrażałaś swój związek.Ale nie poddawaj się. Gdybyś tylko mogła wyjechać na
          jakis czas to zatęskniłabys za swoim dzieckiem bardzo, bardzo mocno. Życzę Ci
          duzo wytrwałości .Wiem , że uda Ci się
          Trzymaj się ciepło
          duże buziaki dla Ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka