Gość: monikajuly
IP: *.*
29.08.02, 22:01
Izuniu, nie chciałam pisać tego na forum, do pewnych rzeczy ciężko mi się przyznać (nawet przed samą sobą), ale muszę się komus wyżalić, a nie mam nikogo, kto by mnie zrozumiał, nie potępił, kto przeszedł przez to samo, kto podtrzyma mnie w podjęciu decyzji żeby nie dzwonic, nie spotykać się, nie myśleć o człowieku, który nie jest tego wart. Zauroczył mnie w ciągu kilku dni, zakochałam sie w nim nieprzytomnie. Byłam taka szczęśliwa, że znalazł sie facet, dla którego moje dzieci nie są problemem (hipotetycznym, nigdy ich nie widział), że wreszcie znalazłam kogoś na poziomie, z kim można dyskutowac na wszystkie tematy, kto podniesie na duchu, pogłaska po głowie, powie, jaka jestem dzielna, przytuli. I wszystko byłoby dobrze, gdyby to nie była tylko gra, obliczona na poderwanie panienki, pewnie nie pierwszej zresztą.Ale mimo tego, że to taka świnia, że poszedł ze mną do łóżka nie mówiąc mi nic o żonie i dziecku (dzieciach?), że potraktował mnie jak jednorazówkę, jak chusteczkę higieniczną - wysmarkał się i wyrzucił, mimo tego wszystkiego wciąż nie mogę przestac czuć tego, co czułam wtedy. Chodzę po ulicach, na widok każdego faceta choć trochę podobnego do niego serce przestaje mi bić, i myslę, że stanie sie cud, że to on, że podejdzie, powie że mnie kocha, że z żoną sie właśnie rozwodzi...Pierwszy raz się tak od pierwszego wejrzenia zakochałam, bez pamięci, bez żadnych zahamowań, bez przestrzegania jakichkolwiek zasad. Złamałam zasadę pt. "Nie śpij z facetem o którym nic nie wiesz", złamałam zasadę pt. "Nie chodź do łóżka z żonatymi facetami", i przede wszystkim złamałam zasadę pt: "Nie kochaj sie bez zabezpieczenia". I teraz umieram ze strachu, że jestem w ciąży. Nie śpię, nie jem, prawie nie oddycham. A jednocześnie jakaś głupia część mnie właśnie o tym marzy. Mimo że złamałoby mi to moje i tak juz połamane życie, mimo że musiałabym sama wychowywac juz troje dzieci, mimo że moi rodzice tym razem mogliby odmówić mi pomocy i zatrzasnąć przede mną drzwi. Ale miałabym JEGO dziecko!!!Wiem, że jestem idiotką. Ale jeszcze nigdy żaden facet tak na mnie nie działał, jeszcze z żadnym nie było mi tak dobrze, nie czułam sie taka kochana, podziwiana, bezpieczna od pierwszej chwili. To, co mi mówił, że mnie podziwia za to, że miałam odwage odejść od męża, że jestem taka silna, że jestem kobietą, o jakiej zawsze marzył. To, jak mnie przytulał, obejmował, dotykał. Nie potrafie o tym zapomnieć, mimo że to zdarzyło się tylko raz. Jeden jedyny raz w moim życiu.Ale wiesz co? Ja naprawde jestem silna. Przetrzymam, tak jak Ty przetrzymałaś, a jeśli kiedyś zobaczę go na ulicy z żoną i dzieckiem na rodzinnym spacerku, zachowam kamienną twarz. Zresztą na pewno wcześniej czy póżniej to nastąpi, po sezonie to jest naprawde małe miasto. Ale na to trzeba czasu...Za mniej więcej dwa tygodnie będę juz wiedzieć, czy będę musiała żyć bez niego sama, czy z jego dzieckiem. Nie wiem jak przeżyję te dwa tygodnie...Ty też nie myśl o mnie źle...July