Dodaj do ulubionych

alimenty-kto będzie płacić?

IP: *.* 02.04.03, 08:33
Cześć drogie mamcie!!!!!!!Jestem w 36 tyg. ciąży i jak się pewnie domyślacie tród związany z wychowywaniem maleństwa spada tylko na mnie.Ale nie o tym chciałam pisać.Chodzi mi o to czy jak ojciec mojego (nienarodzonego jeszcze) dziecka jest żonaty i do tego nie ma pracy(czyli jest nie wypłacalny) to alimenty będzie płacić.....No właśnie kto będzie w takim przypadku płacił alimenty na moje dzidzi?Jego żona , rodzice czy po prostu fundusz?Jeżeli wiecie to proszę o odpowiedzi za , które z góry serdeczne dzięki!!!!Pa Pa!!!!Karola.
Obserwuj wątek
    • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 02.04.03, 16:33
      Fajna jesteś, uciełaś sobie romansik z żonatym, a teraz zastanawiasz się czy
      jego żona będzie ci płacić alimenty.
      • stynka Re: alimenty-kto będzie płacić? 02.04.03, 19:44
        mikawi,
        Zbyt ostro zareagowałaś. Stało się i nie nam oceniać. Jest wśród nas
        dziewczyna, która ma odwrotny problem. Jej mąż zrobił dziecko "panience", a ona
        zamierza zdecydować się na płacenie alimentów. Różnie w życiu bywa i różnie
        może potoczyć się Twoje życie.
        Dotąd bardzo rzeczowo doradzałaś dziewczynom w kwestiach prawnych związanych ze
        sprawami rodzinnymi. Myślę, że w zaistniałej sytuacji kaarolinie byłoby to
        bardziej potrzebne niż Twoja nieprzyjemna reakcja.

        Pozdrawiam,
        stynka
      • aagn Re: alimenty-kto będzie płacić? 02.04.03, 19:47
        Zgadzam się zaagaci, chyba nie jesteśmy tu od oceniania. I chyba karoli, nie o
        to chodzi by żona płaciła na dziecko.agn
      • olaa2 Re: alimenty-kto będzie płacić? 02.04.03, 21:57
        Mikawi!
        Chyba trochę Cię poniosło. Ola
        • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 07.04.03, 10:42
          Być może zareagowałam nie tak jak tego oczekiwałyscie, ale - wybaczcie - zalewa
          mnie nieco, jak czytam tego typu posty. Może i nie powinnam oceniać, ale jest
          to dla mnie obrzydliwe że dziewczyna pakuje sie w romans z żonatym. A wy
          widzicie w niej tylko biedną, pokrzywdzoną istotkę. Przez bezmyslność autorki i
          jej kochasia cierpi tylko niczemu niewinna żona gościa, a w przyszlości
          dziecko. I wcale się nie dziwię reakcjom tej kobiety. Ma do nich prawo.
          • aagn Re: alimenty-kto będzie płacić? 07.04.03, 11:12
            OK. Każdy ma prawo zareagować, jak chce. Jednak winny też tu jest facet. I on
            powinien płacić i gdyby był w porządku nie dopuściłby by żona płaciła
            alimenty.A alimenty musi płacić bo są one dla dziecka.
          • stynka Re: alimenty-kto będzie płacić? 07.04.03, 23:47
            mikawi,
            Być może nie jest tak w przypadku kaaroliny - nie wiem. Jednak takie pytania
            może zadać także osoba, która chce się upewnić, że właśnie ktoś niewinny nie
            będzie zmuszony płacić alimentów za głupotę i niefrasobliwość zarówno jej, jak
            i niewiernego męża. Weź pod uwagę, że każdy kij ma dwa końce.
    • aagacia Re: alimenty-kto będzie płacić? 02.04.03, 17:19
      ty sie mikawi 10 razy zastanow zanim cokolwiek napiszesz.po prostu rece
      opadaja.nie znasz sytuacji wiec bezpodstawnie nie oskarzaj.ludzie przychodza tu
      po rady a nie po to zeby ich strofowac.
      Agacia
    • aagn Re: alimenty-kto będzie płacić? 02.04.03, 19:59
      Karolino, z tego co wiem. Liczą się też mżliwośći zarobkowe, delikwenta, jest
      też fundusz alimentacyjny- ale on zależy też od twoich dochodów. Niestety zbyt
      dużo nie wiem jeszcze na ten temat, ale ze względu na swoją sytuację napewno
      będe si dowiadywać, więc jakby co dam znać. Trzymaj się.
      • mamamamamama Re: alimenty-kto będzie płacić? 03.04.03, 08:49
        Dzięki aagn , dzięki dziewczynki!!!!!!!
        Bardzo dziękuję , że stanęłyście w mojej obronie!
        Do mikawi-jak nie znasz sytuacji to nie oceniaj innych pochopnie , bo to może
        kiedyś odwrócić się przeciwko tobie.
        Dziewczynki jak będziecie wiedziały coś konkretniej to dajcie znać!!!!!
        Będę bardzo wdzięczna!Karolina.
        A jeśli chcecie poznać moją historię to zapraszam do przeczytania
        postu "tata,nie tata".
        Ja mam link mamamamamama , a tamten karolina:0 jest już nieaktualny.
        Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!
        • marina2 Re: alimenty-kto będzie płacić? 04.04.03, 22:17
          Z zycia ziete:kolezanka , ktora nie ma rozdzielnosci majatkowej z mezem placi
          alimenty na jego dziecko.Hurtem egzekwuje je komornik wchodzac na jej pensje.To
          nie sa oczywiscie jedyne dlugi jej meza.Ona zarabia swietnie maja troje
          dzieci .On nie pracuje od 1996.M
    • beatas-eddziecko Re: alimenty-kto będzie płacić? 08.04.03, 02:27
      No to z innej beczki i do tematu. Moj maz nie ma pracy, tzn. nie ma na
      papierze, pracuje na czarno. Kobieta, z ktora ma roczne dziecko wniosla sprawe
      o alimenty bedac w 6 mies ciazy i od tej pory mielismy placic. Roznie z tym
      bylo, sami mamy dwoje i ja nie pracuje. W kazdym badz razie wniosla sprawe do
      komornika, a potem do funduszu alimentacyjnego. Teraz fundusz placi jej co
      miesiac, a my jak mamy to wplacamy do funduszu.
      Sprobuj sie spytac w forum: Prawo i Pieniadze, tam sie kilka prawniczek
      udziela, pewnie pomaga bez komentowania.
      Na twoim miejscu wnioslabym sprawe o alimenty do sadu i zobaczyla co z tego
      wyniknie. Za sprawe bedziecie placic po polowie. na moje oko to chyba bedzie
      ci wyplacac fundusz.

      BEATAS
      • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 08.04.03, 19:15
        twoj maz zrobil dziecko jakiejs kobiecie, ma prace a dziewczyna bierze
        pieniadze z funduszu alimentacyjnego ?????????????????????????????????

        matko...
        nawet nie chce myslec skad te pieniadze na fundusz sie biora...
        • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 08.04.03, 19:17
          mialo byc: "masz prace" a nie "ma prace".
      • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 09.04.03, 10:36
        mam pytanie, wedlug ktorego kodeksu zlamalam prawo- poprosze o paragraf, oraz o
        paragraf regulaminu forum- tak dla pewnosci, zeby nie bylo zadnych watpliwosci
        • stynka Re: alimenty-kto będzie płacić? 09.04.03, 20:18
          Z doświadczenia wiem, że takie komentarze powodują nieprzyjemne przepychanki
          słowne na forum i wątki zostają prędzej czy później zamykane.
          • beatas-eddziecko Re: alimenty-kto będzie płacić? 09.04.03, 20:32
            Stynko, widzialam, ze te usuniete komentarze lini_maginoty byly pod moim
            ostatnim postem. Osobiscie jestem bardzo ich ciekawa. Liniu jak mozesz
            poprosze o powtorke.
            Stynko, ze swojej strony obiecuje kulture.

            BEATAS
          • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 09.04.03, 23:11
            stynka napisała:

            > Z doświadczenia wiem, że takie komentarze powodują nieprzyjemne przepychanki
            > słowne na forum i wątki zostają prędzej czy później zamykane.



            a co w nich bylo takiego? jakies klamstwo, oszczerstwo, czy cos nielogicznego?
            cos zlego? czy to jakies prywatne forum w ktorym kasuje sie dowolnie wybrane
            posty z adnotacja o lamaniu prawa ???? ja na tym topicu lamie prawo? mnie
            wydawalo sie, ze kto inny... moje posty wywoluja nieprzyjemne przepychanki na
            tym topicu? jakos nie zauwazylam, za to zauwazylam wyzej post na ktory byly
            ostre reakcje. to jakas prywata?
            • beatas-eddziecko Re: alimenty-kto będzie płacić? 09.04.03, 23:26
              Liniu, nie zdazylam przeczytac Twoich postow. Wydaje mi sie jednak, ze posty
              powinny byc usowane na czyjes zyczenie, a ja nie widze zadnego postu z
              zazaleniem na post lini_maginoty. Zakrecilam??
              No chyba, ze linia napisala cos wysoko szkodliwego spolecznie itp. ale nie
              sadze. O co tu chodzi???

              BEATAS
        • stynka Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 00:05
          Wszyscy uczymy się tego forum, także moderatorzy. O żadnych paragrafach nie ma
          już mowy, to był mój błąd.
          Posty linii-maginota zostaną przywrócone, jeśli beatas będzie życzyła sobie
          dyskusji na ten temat.

          stynka-moderator
          • beatas-eddziecko Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 10:18
            Stynko, nie wiem czy tego gorzko nie pozaluje wink ale bardzo prosze, jesli
            linia_maginota sie zgadza, aby przywrocic te posty.

            Dziekuje.

            BEATAS
    • majah76 Re: alimenty-kto będzie płacić? 09.04.03, 19:46
      No wlaśnie, jestem bardzo ciekawa!Moze ktoś już wie coś konkretnego w tej
      sprawie? Moze spróbuj jeszcze raz linia_maginota...
    • hopeful Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 09:23
      Chciałam się z Wami podzielić taką ogólną refleksją na temat reakcji
      ludzkich ...
      Zawsze utożsamiamy się z tym, kto jest w podobnej do nas sytuacji.
      Ta, która jest lub była zdradzaną żoną, będzie nienawidzieć wszystkie te, które
      są lub były kochankami ..., obarczać je winą za niewierność faceta a to według
      mnie najgorszy błąd. Owszem, uważam, że dla własnego dobra należy trzymać się z
      dala od żonatych ale mimo wszystko uważam, ze wina w 90% jest tej osoby, która
      jest w związku a nadal jest otwarta na przygody ...
      Poza tym Karolina na pewno nie miała na celu zmusić żony do płacenia alimentów.
      Taka żona też nie jest chyba bez wyjścia. Nie wiem jak to prawnie wygląda ale
      czy w takiej sytuacji nie możnaby przeprowadzić rozdzielności majątkowej czy
      separacji...
      A swoją drogą, co to za mąż, co z inną się spodziewa dziecka.
      Uważam, że na tym forum powinnyśmy mieć dla siebie więcej zrozumienia i
      tolerancji. Większośc z nas to pewnie porzucone żony, porzucone kochanki lub
      porzucone jeszcze - nie - żony, więc nie ma sensu między sobą wymieniać
      złośliwości. A tak to jeszcze pytanie? Dlaczego wina zawsze spada na kobietę?
      Jeżeli mąż odejdzie do kochanki, to wina kochanki, jeżeli żona do kochanka, to
      wina żony?
      Czyli zawsze kobieta winna niezależnie od układu, prawda????
      Pozdrawiam Was mocno.
      • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 09:28
        Swietnie napisane!!!!
        Zgadzam sie w calej rozciaglosci!!!
        Ja dodam od siebie tylko jedno ja ma zasade - To on mnie zranil nie On - bo z
        Nim bylam zwiazana uczuciowo , to On podeptal moje uczucia - nie Ona....

        Mag
      • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 09:46
        czuję się wywolana do odpowiedzi, więc odpowiadam - nie jestem i nie byłam ani
        zdradzoną żoną ani zdradzoną nie-żoną, ani porzuconą kochanką. Nie będę jednak
        usprawiedliwiać dziewczyny, która swiadomie włazi do łóżka żonatemu facetowi,
        tak samo jak nie będę usprawiedliwiać tego żonkosia. Oboje są równie
        nieuczciwi. Facet - jak mu źle z żoną - niech weźmie z nią rozwód, a kochanka -
        niech poczeka chwilę aż ten przynajmniej podejmie decyzję i złoży papiery
        rozwodowe, a potem włazi mu do łóżka. To wszystko. Nie rozumiem też kasowania
        postów które wywolują dyskusje i kontrowersje. Forum z założenia to miejsce
        dyskusji i wymiany poglądów, chyba że chcecie tu stworzyć Towarzystwo Wzajemnej
        Adoracji, które sobie przyklaskuje.
        • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 09:51
          Ok. Ale to jest problem tej kobiety. Ja czuje sie zdradzona nie przez ta
          kobiete ale przez Niego. To On swoim czynem ponizyl mnie i moje uczica nie Ona/
          Przepraszam ze zapytam to kim jestes Mikawi - i czemu na tytm forum. Wiesz ja
          nie mam nic przeciwko - ale o tym co sie czuje i jak przechodzi sie takie
          rzeczy trudno mowic na podstwie teori badz hipotetycznie.
          Mag
        • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 10:02
          Przepraszam mikawi - troche za daleko sie posunelam. Samotni sa z roznych
          powodow i rozne maja prawo miec poglady i odczucia. Jeszcze raz przepraszam!
        • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 12:41
          mikawi napisała:

          > czuję się wywolana do odpowiedzi, więc odpowiadam - nie jestem i nie byłam
          ani
          > zdradzoną żoną ani zdradzoną nie-żoną, ani porzuconą kochanką. Nie będę
          jednak
          > usprawiedliwiać dziewczyny, która swiadomie włazi do łóżka żonatemu facetowi,
          > tak samo jak nie będę usprawiedliwiać tego żonkosia. Oboje są równie
          > nieuczciwi. Facet - jak mu źle z żoną - niech weźmie z nią rozwód, a
          kochanka -
          >
          > niech poczeka chwilę aż ten przynajmniej podejmie decyzję i złoży papiery
          > rozwodowe, a potem włazi mu do łóżka. To wszystko. Nie rozumiem też kasowania
          > postów które wywolują dyskusje i kontrowersje. Forum z założenia to miejsce
          > dyskusji i wymiany poglądów, chyba że chcecie tu stworzyć Towarzystwo
          Wzajemnej
          >
          > Adoracji, które sobie przyklaskuje.


          podpisuje sie pod tym co napisalas. kwitnie na tym forum poradnictwo, typu: jak
          nie placic za to co sie zrobilo, jak rozdzielic rodzine itp...
          a post, w ktorym zastanawiam sie... skad sie biora te pieniadze w funduszu
          alimentacyjnym jakos nagle narusza podstawy swiata...
          pozdrawiam
        • aagn Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 13:11
          Nikt nie chce Towarzystwa Wzajemnej A..... Ale trzeba też pamiętać o uczuciach
          w związkach i nie zawsze jest to wszystko takie proste.
          Agn
        • stynka Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 13:58
          mikawi, nie musisz się czuć wywołana, ponieważ to nie Twój post był poddany w
          tym miejscu pod dyskusję. A na Twój powyższy post odpowiadam tak: niewiele
          rzeczy na świecie jest czarno-białych. Myślę, że w swoim zawodzie często się z
          tym spotykasz. Nie jestem mężatką i nigdy nie byłam, ale uważam, że w
          większości nieudanych związków wina leży po obydwu stronach. Również powody
          zdrady mogą leżeć po obydwu stronach.

          Co zaś się tyczy drugiego akapitu, pozwól, że najpierw załączę 2 cytaty:

          "Kobieta, z ktora ma roczne dziecko wniosla sprawe o alimenty bedac w 6 mies
          ciazy i od tej pory mielismy placic. Roznie z tym bylo, sami mamy dwoje i ja
          nie pracuje. W kazdym badz razie wniosla sprawe do komornika, a potem do
          funduszu alimentacyjnego. Teraz fundusz placi jej co miesiac, a my jak mamy to
          wplacamy do funduszu."

          i odpowiedź na powyższy post:

          "twoj maz zrobil dziecko jakiejs kobiecie, ma prace a dziewczyna bierze
          pieniadze z funduszu alimentacyjnego ?????????????????????????????????"

          Serdecznie współczuję Beacie. Musi żyć ze świadomością, iż została zdradzona i
          dodatkowo jeszcze łożyć na owoc tej zdrady. Ale wykazuje dobrą wolę, nie zwala
          wszystkiego na państwo, jak to zasugerowała w swojej odpowiedzi linia-maginota.
          Niestety jesteśmy ludźmi, popełnialiśmy, popełniamy i będziemy popełniać błędy,
          jak świat światem.
          Jako kobieta, która też w jakiś sposób została skrzywdzona przez partnera oraz
          jako moderator tego forum uważam, iz określenie użyte powyżej jest obraźliwe.
          Usunęłam post linii-maginota nie dlatego, że kontrowersyjny, tylko dlatego, że
          godzi bezpośrednio w uczucia Beaty. Beata zgodziła się na jego ponowne
          opublikowanie. Dobierajmy słowa, by nie musiała tego żałować.
          Ponadto, tematem tego wątku są alimenty, a nie zachowanie męża Beaty. Weźcie to
          też pod uwagę.

          Co do funduszu. Chyba dobrze wiemy, skąd biorą się pieniądze. Ale funduszu
          niedługo już nie będzie, a dopłaty raczej nie starczą nawet na pieluszki. Ja w
          bardzo ciężkich czasach - rok-półtora temu - dostawałam z ZUSu zasiłek.
          Uratował on w pewnym stopniu mnie i moje dziecko. Osobiście nie mam nic
          przeciwko temu, żeby podatki (wszelkie), które w obecnej chwili płacę, wsparły
          jakieś inne dziecko. Szkoda tylko, że tak niewielkie kwoty z tych podatków idą
          na takie fundusze, a większość rozpływa się nie wiadomo gdzie. Ja od funduszu
          alimentów nie otrzymuję, choć ojciec dziecka nie płaci (nigdy nie występowałam,
          bo stać mnie na dziecko), ale nie mam za złe tym matkom, które mają trudne
          warunki i z funduszu muszą korzystać. Nie bulwersuje mnie to.

          stynka
          • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:19

            > "twoj maz zrobil dziecko jakiejs kobiecie, ma prace a dziewczyna bierze
            > pieniadze z funduszu alimentacyjnego ?????????????????????????????????"
            >
            > Serdecznie współczuję Beacie. Musi żyć ze świadomością, iż została zdradzona
            i
            > dodatkowo jeszcze łożyć na owoc tej zdrady. Ale wykazuje dobrą wolę, nie
            zwala
            > wszystkiego na państwo, jak to zasugerowała w swojej odpowiedzi linia-
            maginota.



            Jesli oczywiscie Beata pozwoli mi napisac, bo skoro ona decyduje o
            przywracaniu, badz nie moich watkow, to pewnie tez musi wyrazic zgode na moje
            dalsze komentarze, to napisze co mialo sugerowac a nie co sie jakiejsc stynce
            wydaje, ze sugeruje. Poki co mam zdrowe zmysly i wiem co chcialam napisac.




            > Jako kobieta, która też w jakiś sposób została skrzywdzona przez partnera
            oraz
            > jako moderator tego forum uważam, iz określenie użyte powyżej jest obraźliwe.
            > Usunęłam post linii-maginota nie dlatego, że kontrowersyjny, tylko dlatego,
            że
            > godzi bezpośrednio w uczucia Beaty.



            w uczucia moje i odczucia (finansowe) mojego dziecka godzi fakt, ze ktos
            opisuje jak zwalac placenie alimentow na panstwo, czyli de facto i na mnie.





            Beata zgodziła się na jego ponowne
            > opublikowanie.



            dziekuje bardzo stynce, ze wysluchala beaty i przywrocila MOJ post... {poklon}




            Dobierajmy słowa, by nie musiała tego żałować.




            mam nadzieje, ze te uwage zastosujesz rowniez do swojego postepowania.



            > Co do funduszu. Chyba dobrze wiemy, skąd biorą się pieniądze.



            az za dobrze wiemy.



            • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:26
              Chialam zauwazyc , ze z naszych podatkow tez ida. I ciewze sie , ze nie musze z
              tego funbduszkorzystac , a nawet gdyby tatus mojego dziecka nie placil , pewnie
              nie dane by mi bylo korzystac.
              I jeszcze raz : TO NIE MAMY SA WINNE < ZE OJCOWIE NMIGAJA SIEOD PLACENIA
              ALIMENTOW !!!!!!!!!!!!!!!


              I obys Ty nigdy nie musla korzystac!

              Mnie tez nie podobna sie , ze ktos zala placenie na panstwo. Ale to nie wina
              osoby ktora pobiera alimenty- bo one sa na DZIECKo!!!!
              Ale osoby ktora sie miga!
              A pisza tu , ze my wszystkie zachecamy do tego- obraziles nas .

              Mag
            • stynka Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:56
              linia_maginota napisała:

              > Dobierajmy słowa, by nie musiała tego żałować.
              > >
              > mam nadzieje, ze te uwage zastosujesz rowniez do swojego postepowania.

              Myślę, że po brzmieniu moich postów widać, iż stosuję z pełną konsekwencją.
              Jeśli nie - poproszę o przykłady, ale na priva, zgodnie z Netykietą (wejście
              przez główną stronę forum): "Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną wymianę
              poglądów, kontynuuj ją korespondując z Twoimi rozmówcami poza grupą czy forum."


              > > Co do funduszu. Chyba dobrze wiemy, skąd biorą się pieniądze.
              > >
              > az za dobrze wiemy.

              Szkoda, że nie zacytowałaś mojego ostatniego zdania. Przypomnę je więc: "Mnie
              to nie bulwersuje".

              stynka
              • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 18:17
                stynka napisała:

                >> Myślę, że po brzmieniu moich postów widać, iż stosuję z pełną konsekwencją.



                tak w szczegolnych przypadkach jestes wyjatkowo konsekwentna- sorry, ze tak bez
                pytania beatys po raz kolejny sie udzielam.
                • stynka Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 19:47
                  Proszę o konkrety na priva.
                  Dyskusji nie na temat nie zamierzam na forum prowadzić.

                  jakaś tam stynka
                  • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 19:55
                    stynka napisała:

                    > Proszę o konkrety na priva.
                    > Dyskusji nie na temat nie zamierzam na forum prowadzić.
                    >
                    > jakaś tam stynka



                    po twoich komentarzach moich postow (nie na priv.) w ogole nie zamierzam z toba
                    dyskutowac. EOT
          • beatas-eddziecko Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:25
            No tak... Zostalam wywolada do usprawiedliwienia (?!). Fakt, ze moj maz ma
            prace w dzisiejszych czasach niewiele znaczy, bo po zaplaceniu podstawowych
            rachunkow (prad, woda), ktore zaplacoc musimy, bywa ze miesiecznie na zycie
            zostaje...200 zl. Dla czterech osob. I zaplacic do funduszu. I do konca zycia
            moj maz bedzie placic za swoj blad widzac, ze kolejny raz musze wziasc
            zakupy "na zeszyt", ze nie stac nas na rower dla Damianka (o ktorym marzy). I
            nie potrzeba mu do tego moich zalow. Ja wiem, ze tej kobiecie jest ciezko,
            mieszka u rodzicow, studiuje zaocznie (mnie nie stac na studia), sama
            wychowuje dziecko (chlopczyk ma rok i dwa miesiace). Nie czuje do niej juz
            zalu, wspolczuje jej i mysle o niej.
            Nic nie usprawiedliwia mojego meza, ale jej tez nie. I sposrod wszystkich to
            ja, moje dzieci i ten maly chlopczyk jestesmy najbardziej poszkodowani.
            A co do funduszu-fakt placi panswo, ale w naszym przypadku my te pieniadze
            oddajemy, nawet jak sie musimy zapozyczyc (czesto, gesto) i jeszcze pokrywamy
            koszty "manipulacyjne", ktore ide wlasnie do kieszeni panstwa.

            To tyle.

            BEATAS
          • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:29
            tak stynko, nie wszystko jest czarne lub białe, ale istnieją pewne normy,
            jakieś moralne zasady, które każdy dorosły czlowiek, wychowany w normalnych
            warunkach (pomijam patologie) ma wpojone. Szkoda, że dorośli ludzie myślą po a
            nie przed. Ja też popełniam błędy, ale wybacz - najpierw pomyślę, czy nikt nie
            będzie płakał przez moje zachowanie, decyzje. Jestem dorosła i ponoszę
            odpwiedzialność za swoje kroki i potrafię pewne rzeczy przewidzieć (np. to że
            romans z żonatym nie może się skończyć niczym dobrym). Ludzie komplikują sobie
            życie na własne życzenie. Ja rozumiem - uczucia - ale w końcu nie jesteśmy
            zwierzętami biegnącymi w dzikim pędzie za facetem, bo nam się spodobał. Bo sie
            okazuje że on jest już z kimś związany. Można powiedzieć STOP. Trzeba chcieć
            tylko to zrobić.
            Jestem tolerancyjna, znam wiele sytuacji życiowych trudnych i pokręcownych, ale
            mimo wszystko nie będę tłumaczyć i usprawiedliwiać wszystkich zachowań i
            błędów. Wielu z nich można uniknąć, rzeczy nie dzieją się same przez się,
            często świadomie o czyms decydujemy wiedząc że to nie jest takie do końca fair.
            To dlaczego to robimy? I dlaczego tak łatwo się tłumaczymy - "to jego wina,
            zostałam oszukana, miał się rozwieść a nie zrobił tego..., itd" Po co to? A
            gdzie kobieta w tym wszystkim? Przecież nie była bezwolną uczestniczką
            wydarzeń. Wzięła odpowiedzialność za swoje decyzje, za krzywdę innej kobiety,
            wreszcie za dziecko, które przyjdzie na świat i bedzie się być może wychowywało
            w atmosferze wiecznych spraw o alimenty i widzenia z ojcem lub ich
            ograniczanie. Ale to była jej decyzja.
            • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:31
              I jego... On chyba tez nie jest zwierzeciem i swoj rozum ma. I to On zdradza.

              Mag
              • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:54
                oczywiście, tak jak pisałam wcześniej - oboje byli nieuczciwi, oboje kogoś
                skrzywdzili (siebie pewnie też), tyle tylko że jakoś się tak utarło, że jak
                dziewczyna zachodzi w ciąże - to winny jest facet, bo nie dość że żonę
                zdradził, to jeszcze z ciężarną ślubu brać nie chce. A dziewczyna? Gdzie była?
                Nie wiedziała czym to się może skończyć? Za łatwo bronimy samych siebie
                (kobiet) w takich sytuacjach.
                • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:58
                  Nikt tu nie broni samych siebie. Zauwaz ze dziewczyna ponosi ciezar- sama
                  wychowuje dziecko i lozy na niego . To Tatus sie miga . A zgadzamysie co do
                  tego ze jest wspolwinny!
                  Wiec jak dla mnie jest jasne , ze musi dzielic ten ciezar !
                  A dziewczyna i ytak juz dostala za swoje .Jak mowi ona opiekuje sie i lozy na
                  dziecko ... A ON.....????

                  Mag
                  • beatas-eddziecko Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 15:04
                    Bardzo przepraszam ale juz nie wiem. Czy to w kierunku mojego meza, czy nie?

                    BEATAS
                    • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 15:07
                      Nie Batko.
                      Czytalam Twojego maila i jestem pelna podziwu dla Ciebie!
                      Nie chce Ci sprawic ani przykrosci , ani bolu. Chodzi mi o to , ze ogolnie w
                      takich przypadkach odpowiedzialnosc winna rozbijac sie na dwoje.
                      Zreszta w waszym tak jest.
                      Mag

                  • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 15:10
                    jeśli mówisz o kaaroliniee - to z tego co zrozumiałam, jest w ciązy, więc
                    narazie nie łozy na dziecko, tylko zastanawia się czy będzie to robic ojciec
                    dziecka czy jego żona. A co do ciężaru i trudu wychowywania - wybacz, ale nadal
                    nie jest to dla mnie powód do usprawiedliwiania. Tak to natura wymyśliła, że to
                    kobieta nosi dziecko 9 m-cy, potem je rodzi, karmi. Trudno obwiniać faceta za
                    to, że to nie on robi. A kaarolinaa chyba powinna zdawać sobie sprawę, że to
                    ona będzie głównie opiekować się dzieckiem, przynajmniej w tych początkach jego
                    życia, bo jest to dość naturalne. I nie widzę powodu dawania medalu za
                    dzielność.
                    • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 15:14
                      Z listy wynika , ze nie tylko teraz wiekszosc ciezaru spadnie na nia ale i po
                      tem. Pamietaj wsparcie mazczyzny jest potrzebne nie tez w czasie nciezy itdd.
                      Zagdzam sie , ze skoro miala rozmans z zonatym mezczyzna - musiala sie liczyc ,
                      ze bedzie z dzieckiem sama- ale muwazam rozniwez , ze odpowiedzialnosc finasowa
                      i zpaewninie dzieckau bytu spada zarowno na nia jak i na NIego.
                      Onj chyba tez wiedzial czym top sie moze skonczyc., A koszt uciazy i
                      utzrzymania dziecka - winnie wspoluczastniczy. Bo mozesz mi powiedziec czemu
                      tylko ona mialaby je ponoosic?

                      Mag
                • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 15:00
                  A i jeszcze jedno. Ja sie nie rozgrzeszam . Bylam mezatko - zdradzona...
                  Ale nie czuje zalu do niej , tylko do niego.
                  Mag
      • aagn Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 13:08
        Zgadzam się .Tym bardziej, że bezwględu czu jesteśmy zdradznymi żonami,
        kochankami (też zdradzonymi), itp. Staramy się robić wszystko dla dobra dziecka.
        Myśle, że To Panowie dają nam powodt do walki w sądzie i robią wszystko by o
        problemie (dziecki )zapomnieć, częstoposuwając się do naprawde przykrych rzeczy
        i każda z nas tak samo cierpi.
        Więc teraz puenta. - To forum nie jest po to byśmy siebie nawzajem oceniały
        tylko pomagał (tak przynajmniej ja myśle)
        POzdrawiam Agn
    • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 12:57
      No to juz chyba przesada!!!!!!
      Wiesz zastanawiam csie czy zadjesz sobie sprawe ile z Nas obraziles.
      Nie jedna z nas walczyla o swoj zwiazek, malzenstwo. Bardzo czaesto znosila
      upokorzenia i byla zdradzana - czy to nie wystarczajace upokorzenie....

      Teraz pomagamy sobie , wspieramy sie i placilmy za to co wydarzylo sie w naszym
      zyciu .
      Mysle ze czasem cene zbyt wygorowana.....

      A jesli ktos uchyle sie od placenia - to zazwyczaj ojcowie tych dzieci .
      Wiec pytanie dlaczego pieniadze z funduszu- prosze do niuch. Mysle , ze
      wiekszoc znas chcialaby by to ojcowie placili alimenty nie panstwo....


      Mag
      • baxteria Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:38
        jak sie idzie do lozka z kimkolwiek, to trzeba pomyslec o konsekwencjach, o
        antykoncepcji a nie liczyc na to, ze w razie czego panstwo bedzie lozylo na
        cudze dzieci z czyichs podatkow. trzeba brac pod uwage KONSEKWENCJE... a
        wytlumaczenie, ze ma sie SWOJE (malzenskie) dzieci i pracuje NA CZARNO i
        dlatego nie placi alimentow jest zenujace. moze to i dobrze, ze nie bedzie
        takiego funduszu, moze w koncu ludzie zaczna myslec glowa przede wszystkim.
        pieniedzy w kraju brakuje na wszystko- uczciwi ludzie ciezko pracuja i nie sa w
        stanie zapewnic nawet podstawowych srodkow do zycia sobie i dzieciom, brak
        pieniedzy na schroniska dla zwierzat, wiec i ludzie sie burza, ze musza placic
        za cudza bezmyslnosc.
        • aagn Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 21:40
          Proponuję najpierw zastanowić się co się pisze, a później napisać.
          Rozumiem, że zasiłki dla bezrobotnych też. wg. Ciebie powinny być zlikwidowne.
          _Państwo jest biedne, a przecież każdy jak chce to znajdzie prace????
      • aagacia Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:46
        mikawi, linia,ochloncie troche
        nigdy nie mowcie nigdy.nie oceniajcie jesli nie bylyscie w danej sytuacji.NIE
        jestescie w stanie przewidziec jak byscie sie w danej sytuacji zachowaly. to
        zycie determinuje nasze postawy i zachowania. moze wam sie tylko WYDAWAC ze
        zachowalybyscie sie tak czy siak.
        oby nigdy sie nie okazalo ze wasi partnerzy nie byli jednak tacy czysci i ze
        zdradzili was.ciekawe jakbyscie sie zachowaly - zycze wam odwagi i madrosci
        beatys ktora zdecydowala sie wybaczyc jednoczesnie zdajac sobie sprawe ze
        najmniej winne temu wszystkiemu jest dziecko.
        jesli chodzi o zdrade to zawsze wina lezy po obu a czsami po trzech stronach i
        zadnej z nich nie mozna usprawiedliwiac.a my tutaj jestesmy po to aby pomagac a
        nie kamienowac.kazda z nas przeszla w zyciu swoje, jestesmy doroslymi osobami i
        nie jestesmy tu po to aby wysluchiwac uwag na temat naszego zachowania w
        przeszlosci.
        najwazniejsze sa dzieci. a ze ich ojcowie czesto wymiguja sie od placenia
        alimentow (stynka ja bym mu w zyciu nie podarowala!)na szczescie istnieje
        jeszcze dodatkowe zrodlo z ktorego mozna czerpac byle jaki ale jednak jakis tam
        dochod.

        zalozcie sobie w salonie osobny watek o kochankach czy zdradzajacych mezach i
        tam smialo sie wypowiadajcie na temat moralnosci osob ktore sie w dany zwiazek
        angazuja. to forum istnieje przede wszystkim po to zeby pomagac.
        • linia_maginota Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 14:53
          skoro piszesz: "nie oceniajcie", moglabys nie oceniac nas...
          • naturella Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 17:29
            Agaciu, pozdrawiam Ciebie i Julkę bardzo serdecznie - i popieram Cię w całej
            rozciągłości.
            • marina2 Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 19:51
              A tak ogolnie to nie padlo tu zdanie ,ze zdarza sie , iz mezowie sciagaja
              obraczki , do zon sie nie przyznaja , potrafia dlugo utrzymac taki stan
              swiadomosci kochanki.I zanim zaczniemy sie tak od czci i wiary odsadzac:na
              poczatku pisalam o kolezance , ktora placi na rozne dlugi swego jeszcze
              meza.Ona ma troje dzieci zarabia przyzwoicie.Jej malzonek dwa lata mial
              kochanke i udawalo mu sie swietnie maskowac.Wiec spokojnie bez blota.Skad
              wiecie czy to nie taki przypadek?M
    • edzieckokarenina Re: alimenty-kto będzie płacić? 10.04.03, 22:27
      tak czytam i...ten wątek chyba powinien już dawno zmienić nazwę na np."w kogo
      rzucić kamieniem" Parę osób strasznie się gorączkuje i wygłasza
      maralizatorskie mowy,a przecież dziewczyna prosiła tylko o radę w
      spr.alimentów i nic nie napisała o swojej sytuacji(jak do tego doszło itp.)Z
      czego więc wyciągać tak dalece idące wnioski?
      • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 11.04.03, 09:22
        z tego te wnioski, że kaarolinaa dośc dokładnie opisała swoją historię parę
        postow poniżej i wyraźnie tam napisała, że od poczatku wiedziała, że on ma
        żonę.
    • majah76 Re: alimenty-kto będzie płacić? 11.04.03, 10:55
      Witam wszystkich!
      Trochę się pogubiłam, czyja moralność jest tu oceniana, którego męża, kochanki,
      żony? A Karolina miala dość konkretny problem. Konkretne pytanie. Wiem,że
      często robi się dygresje, ale tutaj to już wątek zupełnie zmienił charakter!
      Teraz to rzecz o ocenianiu moralności. Moze utworzyć nowy, tylko o tym?
      Jak dotąd nikt nie odpowiedział Karolinie właściwie kto w takiej sytuacji
      placi. Nikt nie wie? Moze...
      Można oczywiście zajrzec sobie na jakies strony dotyczace alimentów, ale po to
      jest to forum, żeby sobie pomagać.
      Tata mojej Oli nie jest niczyim mężem, nie płaci, bo nie chce. Czy to MOJA
      wina? Ale ja na razie nie zarabiam na tyle, żeby powiedzieć: "Nie, to nie!", a
      bardzo bym chciała.
      I placi fundusz.
      Jego rodzice żyją na średnim poziomie, dziadkowie są dość majętni. Oczywiście,
      wolałabym, żeby zamiast funduszu płacił ktoś z nich, skoro takie jest prawo (ja
      go nie wymyśliłam), jeśli jest. Gdzieś słyszalam o tym, że rodzice w takiej
      sytuacji mogą placić. Ale wlaśnie nie wiem na pewno. A to jak ONI wówczas
      rozwiązaliby problem, to już sprawa między NIMI. Tata Oli mieszka teraz z
      rodzicami. Zarabia "na rękę" 3 tys. Ola nie dostała nigdy nic od niego, na
      żadną okazję (ma 2 latka), "jestem teraz bez grosza..." - to slowa taty
      (zawsze). Hmm...
      Nieważne jak to się stalo, ze nie jesteśmy razem, czyja to była wina itd. Tu
      też możnaby się przyczepić do niejednego! Na pewno. Przecież wiedziałam, jakie
      mogą być tego konsekwencje pakując jego rzeczy, wiedziałam, że kiedyś może będe
      mieć do czynienia z funduszem... I mam czuć się winna, że częściowo z czyichś
      podatków teraz jestem zmuszona utrzymywać moje dziecko? Nie czuję się. Z moich
      podatków w sumie też przecież.
      Konkretnie, może ktoś wie, czy rodzice, dziadkowie mogą płacić alimenty w
      sytuacji, gdy tatuś jest rzekomo niewypłacalny. To byloby lepsze rozwiązanie,
      zostałoby to w ich rodzinie, może moglabym dostawać na dziecko trochę więcej
      (od września zmiany w funduszu...)? I jak to przeprowadzić. W sądzie nikt
      takiego rozwiązania nie zaproponował. Nie stać mnie na prawników.
      A moze fundusz to jedyna możliwość???


      Majka, mama Oli
      • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 11.04.03, 11:16
        wyraziłam swoj pogląd, nie będę kontynuować tematu
        co do pytania karoliny:
        Jeśli ojciec dziecka nie uzna go dobrowolnie, złóż pozew do sądu o ustalenie
        ojcostwa i alimenty na dziecko. Jeśli mimo wyroku ojciec nadal nie będzie
        płacił, masz dwa wyjścia zależne od sytuacji: jeśli ojciec dziecka będzie miał
        wtedy pracę, za ktorą będzie pobierał pensję, możesz wystąpić z wnioskiem
        bezpośrednio do pracodawcy o zajęcie części jego pensji w wysokości alimentów.
        Jeśli ojciec dziecka nadal nie będzie pracował - idziesz z wyrokiem do
        komornika. Ten będzie ściągał należne alimenty z majatku zobowiązanego, a jesli
        ojciec dziecka nie ma z żoną rozdzielności majątkowej - alimenty mogą byc
        ściągane z pensji jego żony. Dopiero gdyby ta egzekucja okazała sie
        nieskuteczna (np. żona ustanowiłaby rozdzielność majatkową, a może to zrobić w
        dowolnym momencie trwania małżeństwa), a ponadto zobowiązany nie miałby żadnego
        majątku, który mogłby być zajęty na poczet alimentów (np. oszczędności na
        koncie), komornik kieruje sprawę do ZUS i aliemnty bedzie wypłacał fundusz.
        Wszystko w tym temacie.
        • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 11.04.03, 11:21
          uzupelnienie dotyczace płacenia alimentow przez rodziców zobowiązanego:
          Kodeks Rodiznny i Opiekuńczy mówi:
          "Art. 132. Obowiazek alimentacyjny zobowiazanego w dalszej kolejnosci powstaje
          dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiazanej w blizszej kolejnosci albo gdy
          osoba ta nie jest w stanie uczynic zadosc swemu obowiazkowi lub gdy uzyskanie
          od niej na czas potrzebnych uprawnionemu srodków utrzymania jest niemozliwe lub
          polaczone z nadmiernymi trudnosciami."

          Oznacza, to, że w pierwszej kolejności do alimentownaia zobowiązani są RODZICE
          dziecka, zarowno ojciec, jak i MATKA. W sytuacji gdy ojciec dziecka nie płaci,
          matka moze dochodzić alimentów od jego rodziców dopiero wtedy, jeśli sama nie
          może zaspokajac potrzeb dziecka z przyczyn obiektywnych, czyli np. jej choroba
          wyklucza możliwośc zarobkowania.
          • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? 11.04.03, 11:25
            za szybko wysłałam - mialam dopisać jeszcze że dziadkowie płacą wtedy, gdy tez
            i ojciec dziecka nie ma mozliwości zarobkowania (to nie to samo co brak pracy!),
            bo np. jest niepełnosprawny, albo z innych przyczyn niezdolny do pracy.

            czyli jednym słowem - gdy rodzice nie są w stanie zaspokoić potrzeb dziecka
            • majah76 Re: alimenty-kto będzie płacić? 11.04.03, 16:46
              No to wiele się wyjaśniło...
              Dzięki Mikawi. I dla mnie te informacje były istotne. Przynajmniej na razie.

              smile)))
              Majka
              • izabelix Re: alimenty-kto będzie płacić? do mikawi 16.04.03, 21:02
                a ja bylam z facetem ktory twierdzil ze jest po rozwodzie... mowil ze ma dwojke
                dzieci i takie tam duperele... drogi im sie rozeszly la la la stara spiewka...
                a potem w pracy, po kilku miesiacach dowiedzialam sie ze jestem wredna suka
                ktora romansuje z zonatym!! do kompletu nie umie liczyc i zapomnial dodac ze w
                momencie w ktorym zaczelismy sie spotykac jego najmlodsze dziecko i to 3cie
                mialo 3 miesiace... poczulam sie jak szmata......
                to tyle
                • mikawi Re: alimenty-kto będzie płacić? do mikawi 17.04.03, 09:09
                  nie widzę związku, kaarolinaa od poczatku wiedziała, że on jest żonaty.

                  to tyle
                  • naturella Re: alimenty-kto będzie płacić? do mikawi 18.04.03, 14:49
                    Podobnie jak wiele innych osób, które wiążąc się z kimś wiedziały, że ma żonę -
                    ale tylko dlatego są w porządku, że nie zaszły z tym facetem w ciążę?

                    Grrrrrr....


                    Mikawi, czy to nie Ty twierdziłaś, że dopóki jest wszystko dobrze w
                    małżeństwie, to mężczyzna nie szuka miłości poza nim?
                    • mag_p Re: alimenty-kto będzie płacić? do mikawi 18.04.03, 14:57
                      I tu sie z Miakwi zgadzam. To jesli zle sie dziejke w tym malzenstwie , to
                      trzeba dac mu szanse. Pozwolic by najpierw malzonkowie rozstrzygneli czy bede
                      razem czy nie ....
                      Pozwolic im naprawic to co sie zepsulo , a nie brac sie za pocieszenie i
                      rozggzeszanie siebie - ze przeciez On juz jej nie kochal...

                      Moje zdanie w tej kwesti jest takie jak mikawi - poczkaj - nie uzgodnia miedzy
                      soba, wezma rozwod.. Skoro jest nieszczeliwy - nie musi zdradzac - moze
                      odejsc...wziasc rowod...
                      Pozwol mu pobyc samemeu , aby przemysla sobie wszystko sam, pouklada...

                      Tak to widze, oczywiscei macie prawo sie nie zgadzac.
                      Mag
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka