Dodaj do ulubionych

virtual-moth:))

04.06.07, 21:31
bywam tu z rzadka, mało czasu, czasem podczytuję, czasem coś od siebie napiszęsmile)
pisalaś w jednym z postów o dziewczynie, która zabiega o zabranie prawa jazdy,
choć nie pobiera świadczeń - możesz wskazać link, bo nie znalazłam;
no i czy masz coś wspólnego z biurem komornika? - szukam kogoś, kto mógłby mi
udzielić porady praktycznejsmile) w mojej sytuacji, gdzie tatuś płaci, tylko że
częściowo, co de facto zwalania go od wszystkich przykrych konsekwencji
niepłacenia, a dług rosnie, nie wspominając potrzeb dziecka
Obserwuj wątek
    • virtual_moth Re: virtual-moth:)) 04.06.07, 22:27
      Hehe, doczekałam się imiennego wątku i posądzenia o powiązania z biurem
      komornika, choć sama nie mam szans wyegzekwować swojego długuwink))

      Częsciowe płacenie NIE ZWALNIA tatusia z WSZYSTKICH konsekwencji. W zasadzie
      tylko w jednej sytuacji ratuje mu to tyłek - to znaczy w takiej, kiedy
      chciałabyś złożyć zawiadomienie do prokuratora, że eks Twoj uchyla się do
      alimentów (jest na to paragraf, nie pamiętam jaki numer). Jest wtedy szansa, że
      prokurator oddali taki wniosek ze względu na wykazywanie dobrej woli przez
      dłużnika.
      Jednak komornik ma obowiazek ścigać delikwenta nawet wtedy, gdy zalega Ci jedna
      złotowkę.

      Co do koleżanki - ona po prostu złożyła wniosek do komornika o wszczęcie
      procedury majacej na celu odebranie dłużnikowi prawa jazdy. Uzasadniła to
      (chodziło akurat o przypadek, kiedy dłużnik miał firmę wykazującą niskie
      dochody, a tak naprawdę wszelkie operacje odbywały się przez firmę jego obecnej
      żony, stworzoną tylko w celu ukrycia dochodów dłużnika). Komornik przesłal
      pismo dalej (nie pamietam czy do gminy wierzycielki czy dłużnika) i teraz
      sprawa jest, że tak powiem w tokuwink Nie wiem czy mogę więcej napisać. W każdym
      razie to zdaje się dzialać.

      No takze obrałabym ten sposób działania, tyle że u mnie to nie przejdzie, bo
      eks przepadł i nie sposób ustalić miejsce jego pobytu.
      • ddanna Re: virtual-moth:)) 04.06.07, 22:43
        czemu nie masz szans na wyegzekwowanie swojego długu?
        no właśnie najbardziej to mi się podobał ten prokurator, ale kicha, bo właśnie
        "wykazuje dobrą wolę". Komornik więcej nie ściągnie, bo na umowie o pracę (z
        własnym synem) ma tyle i tyle, i to co mu prawo pozwala to komornik zabiera! a
        reszta rośnie, już taka ładna kwota mi urosła......
        Czy ten komornik Twojej znajomej nie odpisał, iż on nie ma takich uparwnień,
        żeby odbierać prawo jazdy? Bo jesli nie, to jutro piszę pismo do tego sk......
        komornika,który nie robi nic, ani nawet nic nie doradzi,
        czy wiesz mniej więcej co ona tam napisała do tego komornika? ja znam miejsce
        pobytu/pracy - komornik zna i gmina też!
        • virtual_moth Re: virtual-moth:)) 04.06.07, 23:05
          ddanna napisała:

          > czemu nie masz szans na wyegzekwowanie swojego długu?

          Pisałam - wszyscy zamykają usta na dictum, że nie wiadomo, gdie dłużnik
          przebywa.

          > no właśnie najbardziej to mi się podobał ten prokurator, ale kicha, bo właśnie
          > "wykazuje dobrą wolę".
          Komornik więcej nie ściągnie, bo na umowie o pracę (z
          > własnym synem) ma tyle i tyle, i to co mu prawo pozwala to komornik zabiera! a
          > reszta rośnie, już taka ładna kwota mi urosła......

          Mam rozumieć, że eksowi ściągane jest te 60% zarobków, dodatkowo eks wpłaca coś
          na Twoje konto na poczet alimentów?
          Musisz mieć chyba powody by przypuszczać, że STAĆ GO na płacenie zasądzonej
          kwoty alimentów?
          Od razu mówię - jeśli nie masz dowodów, czy nawet przypuszeń, że ex dorabia na
          czarno, to goodbye. Jeśli widzisz np., ze rozbija się nowym samochodem, że ma
          dom, że coś tam, to wszystko zeznawaj komornikowi!

          > Czy ten komornik Twojej znajomej nie odpisał, iż on nie ma takich uparwnień,
          > żeby odbierać prawo jazdy? Bo jesli nie, to jutro piszę pismo do tego sk......
          > komornika,który nie robi nic, ani nawet nic nie doradzi,
          > czy wiesz mniej więcej co ona tam napisała do tego komornika? ja znam miejsce
          > pobytu/pracy - komornik zna i gmina też!

          Dużo oczywiście zalezy od komornika. Z tego co się orientuję, w takich sprawach
          komornik nie ma obowiazku zajmować się sprawą odebrania prawa jazdy. JEDNAK
          taki obowiązek należy do podmiotów wyszczególnionych w ustawie! Jedyne co
          zrobił komornik kolezanki, to przesłal pismo do tych urzędów. Ja nie pamiętam
          gdzie, w każdym razie wszystko jest napisane w ustawie o zaliczce alim. i
          ściganiu dłużników alimentacyjncyh.
          Wiem co napisała do komornika - PO PROSTU opisała sytuację i swoje
          przypuszczenia co do tego, w jaki sposób dłużnik ukrywa dochody. Przypuszczenia
          były oczywiscie poparte tym, że firma pani nowej żony widnieje w spisie firm,
          jej profil jest opisnay i jest taki sam jak profil firmy męża. Byc moze te
          dające do myślenia fakty "ruszyły" komornika, być moze komornik ten jest bardzo
          dobry po prostu, nie powiem Ci.
          Mój komornik nawet nie słyszał o czymś takim jak możliwosć odebrania prawa
          jazdy. Wyjaśniłam mu wszystko kawa na ławę i odpowiedział mi, że bez adresu
          pobytu to on g... może. MOŻLIWE jednak, że jako kijowy komornik niewiele wiesmile
          Przyznam jednak, że ja się tym interesuję "skokowo", po prostu gdy mam czas i
          wenę. Jak znajdę czas i zadzwonię te 5 razy, to sprawa rusza o kroczek. A
          czasami mimo to stoi w miejscu. Nie mam po prostu natchnienia, motywacji, by
          się tym zająć, ale sadzę, że gdymy przez miesiąc 8 godzin dziennie nad tym
          popracowała, to miałabym ten dług spłacony, tak gdzieś w 10%wink)))
          • ddanna Re: virtual-moth:)) 04.06.07, 23:18
            to u mnie odpadasad( domniemywam, że to jacyś koledzy są! całkiem przypadkiem
            dowiedziałam się, iż bio jest jeszcze właścicielem pokaźnej działeczki z
            lasem.... komornik gnój sam mi tego nie powiedział, oczywiście wszczęłam
            egzekucję z nieruchomości, ale temu komornikowi się nie spieszysad(
            "mój" komornik wszystko wie, to niewielka miejscowość jest, a firmy to na syna
            są i na obecną narzeczoną - raczej myślałam o prokuraturze i art. bodajże 301
            KK, o prowadzeniu interesów przez podstawione osoby, nawet o nim jako o
            "sponsorze" artykuły w miejscowych gazetach piszą, z imienia i nazwiska! aten
            komornik nic! i zawsze mi mówi, że to moja działka! a między nami 600km....

            "Mam rozumieć, że eksowi ściągane jest te 60% zarobków, dodatkowo eks wpłaca
            coś" - nie, tzn. sciąga te 60% i jest to traktowane jako spłata zaległosci
            alimentacyjnych, dodatkowo bio nic nie wpłaca....
            oczywiście że go stać, gdybym wiedziała, że daje ile może to w ogóle nie byłoby
            problemu, ale stać go na o wieeeeeeele więcej;
            na siebie to już nic nie ma na papierze - na dorosłych synów, matkę i
            narzeczoną, jak już pisałam,

            "JEDNAK
            > taki obowiązek należy do podmiotów wyszczególnionych w ustawie! "
            - tylko czy ustawa nie mówi tylko o tych co "uchylają się"? a on się nie uchyla,
            "dobrą wolę" wykazuje.....

            Też sobie od roku już obiecuję zająć się tym dokładnie, ale jakoś zawsze czasu
            brak, i motywacji.
            • chalsia Re: virtual-moth:)) 04.06.07, 23:32
              wrzuć w wyszukiwarkę tu albo w googlu "skarga pauliańska", bo być może to jest
              to, co w Twoim przypadku będzie skuteczne.
              Chalsia
              • ddanna czesc chalsia 05.06.07, 09:14
                znam Cię z innych forów chyba, to możliwe że z tych dotyczących ciaży?
                niestety o skardze pauliańskiej - która w moim przypadku byłaby idealna (w
                pewnym momencie przepisał wszystkie swoje interesy na krewnych lub/i
                powinowatych) dowiedziałam się za późno!! tam jest 5 lat od zdarzenia -
                pieprzony komornik, on mógł mnie naprowadzić, dopiero kiedy poszłam o coś
                zapytać do biura komornika w swoim miescie to u mnie panie mnie poinstruowały,
                ale owe 5 lat juz minęło bezpowrotnie.....
                dlatego pozostał mi ten 301kk (albo cos koło tego) - no i mam w trakcie
                egzekucję z nieruchomosci, tylko co z tego, jak on nie odbiera pismsad(, więc
                trwa to wszystko w zawieszeniu.
                na szczęście głodem nie przymieramy - najgorsze lata za nami, mam nadziejęsmile),
                więc jak się uda wyegzekwować to super nie ukrywam że parę naszych problemów by
                się rozwiązało, zainwestuję i będzie na jakąś przyszłość, a jak nie to trudno -
                będę dalej próbować, stracić więcej nie mogę, tylko zyskać.
    • ddanna Re: virtual-moth:)) 12.06.07, 00:48
      no i jak tam virtual, co z tym prawem jazdy dłuznika koleżanki? coś udało się
      jej załatwić? popchnąć do przodu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka