Dodaj do ulubionych

"Dzień dobry" w hotelu

25.07.18, 22:38
Jakiś czas temu miałam przyjemność spędzić weekend w miejscowości wypoczynkowej. Hotel+spa, jakich wiele, goście w zróżnicowanym wieku, choć przeważali mniej więcej 30-latkowie.

Wydawałoby się rzeczą naturalną, że goście, mijając się na korytarzu w hotelu lub wchodząc do restauracji na śniadanie, mówią sobie "dzień dobry". Otóż niekoniecznie - większość takich przypadkowych spotkań odbywała się bez słowa, goście mijali się z wzrokiem wbitym w podłogę, niektórzy nawet przyspieszali kroku, byle tylko uniknąć nawiązania kontaktu (jakby "dzień dobry" automatycznie zobowiązywało do odbycia kwiecistej konwersacji lub zawarcia znajomości na długie lata wink ), nawet jeśli mieszkali w sąsiednich pokojach. Nieco lepiej było na śniadaniu: "dzień dobry" pozostałym mówiło jakieś 70% wchodzących. Zauważyłam też, że częściej witali się goście starsi niż młodsi.

Zastanawiam się, czy to przypadek, czy też znak naszych czasów. Jakie są Wasze spostrzeżenia?
Obserwuj wątek
    • bo_ob Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 10:10
      Trudno powiedzieć, czy znak czasów. Dawniej 30-latkowie nie byli tak zamożni, żeby korzystać z drogich usług typu hotel+spa (których zresztą nie było), raczej jeździli na pola namiotowe lub kempingi, gdzie przestrzeń jest większa i otwarta, niż w hotelu. Można wysnuć wniosek, że szybkie pieniądze nie idą w parze z podstawową kulturą. Młodzi ludzie nie wiedzieli, jak się zachować, dlatego spuszczali wzrok smile
      • basia_styk Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 10:34
        Pierwszy raz słyszę, żeby w hotelu był jakiś wymóg kłaniania się wszystkim gościom? Co innego w windzie albo jakimś niewielkim pomieszczeniu, w którym przebywa parę osób, ale ukłony nieznajomym na korytarzach (hotel na kilkaset lub więcej osób)?
        • bo_ob Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 10:45
          Gdy mijam się na korytarzu hotelowym z innym gościem kiwam mu głową i do niego się uśmiecham, przy kolejnym spotkaniu mówię dzień dobry. Nie wiem, czy to wymóg, dla mnie to sprawa kultury.
        • majaa Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 10:59
          S-v w ogóle nie jest obowiązkowy, więc w windzie czy innym niewielkim pomieszczeniu też nie ma wymogu witania się z tam obecnymi. To wyłącznie kwestia wyboru - chcesz uchodzić za osobę kulturalną czy nie.
    • mim_maior Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 11:06
      W dużych przestrzeniach typu restauracja, korytarz czy hol hotelowy nawet najbardziej kulturalna osoba nie wita się z wszystkimi napotkanymi osobami (chyba że zna je już z widzenia). Wchodząc do mniejszych należy się przywitać, choćby nawet "w przestrzeń". Oczywiście zawsze odwzajemniamy powitanie bez względu na powyższe.
      • reinadelafiesta Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 11:15
        @Mim maior
        Podpisuję się.
      • basia_styk Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 11:30
        Witanie się z przestrzenią to już nie s-v tylko sf smile

        A poważnie, to odpowiada mi pogląd sformułowany gdzieś wyżej - witanie się, jeśli daną osobę widzimy po raz któryś, witanie się w niewielkim pomieszczeniu. Tak praktykuję. Jeśli ktoś mi się kłania, to odkłaniam się bezwględnie (choć często potem zastanawiam się, kto to mógł być - brak pamięci wzrokowej niestety sad ).
      • mim_maior Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 11:32
        Dodam, że wg moich - dość licznych obserwacji - nada tak postępuje większość osób. Zarówno w Polsce, jak i w Europie. Pewnie są jakieś wyjątki, ale mnie nie rzuciły się w oczy, więc trudno mówić o jakimś "upadku obyczajów" w młodszych pokoleniach.
    • majaa Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 11:10
      Bo ja wiem, czy to znak czasów...? Zawsze tak było, że jedni zachowują się kulturalnie, elegancko, a inni nie. Jedni mają większe wyczucie, inni mniejsze, a jeszcze inni zdają się być go pozbawieni w ogóle. Ale człowiek, jeśli chce, uczy się przez całe życie, więc może ci starsi są już po prostu bardziej obyci.
      • verdana Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 14:01
        Witanie sie na korytarzu w hotelu z całkowicie obcymi osobami chyba nigdy nie należało do zasad sv.
        • majaa Re: "Dzień dobry" w hotelu 27.07.18, 11:11
          Ja podchodzę do tego trochę inaczej. Jeśli mijam się z kimś w korytarzu hotelowym, to nie udaję, że go nie widzę, nie traktuję, jak powietrze, tylko uśmiechnę się, skinę głową i idę dalej. Jak spotykamy się kolejny raz, to najczęściej jest już 'dzień dobry'. I najczęściej bywa tak, że ta druga osoba robi to samo w tym samym czasie, z czego wnoszę, że moje zachowanie dla wielu jest naturalne. To trochę podobnie jak np. na terenie dużego bloku mieszkalnego. Jeśli mijamy się w bramie wejściowej, to raczej chyba rzadko kto zastanawia się, czy to na pewno sąsiad czy tylko znajomy sąsiada, ale na ogół odruchowo reaguje uśmiechem i skinieniem głowy właśnie.
          Nawet jeśli to nie jest twarda zasada, to z pewnością miły zwyczaj, wart podtrzymywania, moim zdaniem.
          • ola5488 Re: "Dzień dobry" w hotelu 27.07.18, 14:11
            Też tak robię, według mnie to naturalne. W dużym hotelu nie sposób każdego witać przez ,,dzień dobry".
    • soffia75 Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 20:36
      Dziękuję za Wasze wypowiedzi, pozwolę sobie trochę uściślić:
      - hotel, o którym mowa, do molochów nie należał, przy pełnym obłożeniu pomieściłby może ze stu gości, wtedy na pewno nie było ich aż tylu; słowem, tłumy się tam nie kłębiły i nie istniało niebezpieczeństwo kłaniania się nieprzebranej liczbie osób wink
      - większość gości przyjechała turystycznie, na weekendowy lub kilkudniowy wypoczynek; wydaje mi się, że to stwarza inny rodzaj relacji między ludźmi niż krótki służbowy, bardziej "anonimowy" nocleg w mieście X (zwłaszcza, że te same osoby mijały się codziennie na terenie obiektu, nawet po kilka razy)
      - to, o co mi chodziło, najtrafniej chyba sformułowane jest w poście bo_ob: nie "wymóg", a po prostu miły gest; niekoniecznie oficjalne "dzień dobry" na baczność, ale chociaż uśmiech i skinięcie głową, żeby druga osoba nie czuła się ignorowana, niewidzialna
      - no, i nie tyle mam wrażenie "upadku obyczajów", co zubożenia kontaktów społecznych, ograniczenia ich do minimum lub nawet bardziej (nie, żebym oczekiwała od innych gości urządzenia wieczorku zapoznawczego; co to, to nie!... big_grin )
      • magazynka Re: "Dzień dobry" w hotelu 26.07.18, 21:01
        Wchodząc do restauracji w hotelu wystarczy skinięcie głową, bo kilkadziesiąt osób ani nie usłyszy 'Dzień dobry' ani nie odpowie.

        W korytarzu czy na terenie wystarczy miło się uśmiechnąć, bo nawet nie zamieniliśmy wcześniej jednego zdania, nie wiemy, kim są inni (może cudzoziemcy?) i mijając co chwilę innych gości nie trzeba co 30 sekund mówić jak automat "Dzień dobry'.
      • bo_ob Re: "Dzień dobry" w hotelu 27.07.18, 08:08
        soffia75 napisała:

        > - no, i nie tyle mam wrażenie "upadku obyczajów", co zubożenia kontaktów społec
        > znych, ograniczenia ich do minimum lub nawet bardziej

        Skutek wszechobecnych smartfonów.
        • mim_maior Re: "Dzień dobry" w hotelu 27.07.18, 09:34
          Dzięki smartfonom można toczyć bogate i rozległe życie towarzyskie, tworzyć i podtrzymywać kontakty społeczne nawet na dużą odległość. Ono, to życie zbiorowe, po prostu wygląda inaczej, zwłaszcza dla tych, którzy przywiązani są do tradycyjnej komunikacji.
          • bo_ob Re: "Dzień dobry" w hotelu 27.07.18, 09:37
            Owszem, ale zupełnie innym wymiarze smile
            Coś za coś - więcej smartfonów, mniej kontaktów wzrokowych.
    • daria.roz Re: "Dzień dobry" w hotelu 27.07.18, 22:16
      Nie oceniałabym tego pod względem wieku, a raczej kultury. Ja z kolei spotkałam się wiele razy z sytuacją gdzie młodzi ludzie odpowiadali częściej na "dzień dobry" niż 40/50-latkowie.
      • positronium Re: "Dzień dobry" w hotelu 31.07.18, 16:45
        Podpisuję się pod tym. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka