Dodaj do ulubionych

młoda i samotna mama

11.09.08, 00:33
Witam wszystkie Mamusie smilemoja córeczka w piątek kończy 9 miesięcy
i podobnie jak Wy musze wychowywać ją sama.Wszystko zaczęło się
ponad dwa lata temu...pierwsze spotkanie, szaleńcza miłość, wielkie
plany i jeszcze większe marzenia.Niestety niecałe 6 miesięcy po
urodzeniu córeczki czar prysł, wszystko w co tak bardzo wierzylam
okazało sie kłamstwem.Mój kochany Adaś zaprzepaścił szczęści naszego
dziecka bo wolał pić.Mam 21 lat i boli mnie to że nigdy nie stworzę
swojej córci domu takiego jaki sama miałam.W jednej chwili
odechciało mi się życia, nie mogę spać, nie daje sobie rady z tym
co się stało.Udaje przed rodziną, że wszystko to po mnie "spływa"
ale w sercu mam jedynie gorycz i żal.Pomimo tego że nie mam
problemów finansowych i wiem że nie muszę martwić sie o przyszłość
dziecka na dzień dzisiejszy jest mi ciężko i wiem że ta rana nie
zagoi się szybko a blizna zostanie do końca życia.Nauczyłam się
jednego...nie warto kochać.Ola
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 09:16
      > zagoi się szybko a blizna zostanie do końca życia.Nauczyłam się
      > jednego...nie warto kochać.Ola

      czyżby? Rozumiem więc, że nie kochasz i nie będziesz kochać swojej
      córki - bo nie warto, tym bardziej, że nie raz przyniesie ból i
      zmartwienia a w końcu odejdzie w swoje życie.
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:06
        Myślałam,że są tu bardziej domyślni ludzie i nie musze dopisywać, że
        nie warto kochać facetów.To oczywiste, że kocham i zawsze będe
        kochać swoje dziecko.może to Ty masz problem z uczuciami do swojego
        dziecka, bo ja nigdy bym nie wpadła na to, co napisałaś
        • chalsia Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:29
          amelkaaleksandra12122007 napisała:

          > Myślałam,że są tu bardziej domyślni ludzie i nie musze dopisywać,
          że
          > nie warto kochać facetów.To oczywiste, że kocham i zawsze będe
          > kochać swoje dziecko.może to Ty masz problem z uczuciami do
          swojego
          > dziecka, bo ja nigdy bym nie wpadła na to, co napisałaś

          jeszcze nie dojrzałaś na tyle, by zrozumiec to, co napisałam
          • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:49
            Skoro tak uważasz to twoja sprawa.Widzę, że pełno tu matek, które
            siedzą w domu przy necie i tylko patrza komu tu dogryźć ale ok
            kiedys pewnie zachłyśniecie się swoim jadem.Nie wiem jak Ty ale ja
            nie widze tu gada, ale pozdrów go ode mnie
    • agnieszka_i_dzieci Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 09:20
      Ola. Więcej optymizmu! Ja wiem,ze to nie łatwe, ale na razie masz córeczkę i na
      pewno warto dla niej być szczęśliwą. Na pewno łatwiej Ci o tyle,że finansowo
      sobie radzisz (a nie wszystkie mamy mają to szczęście).
      A na miłość jeszcze trafisz.
      Wbrew częstemu przekonaniu dziecko nie wyklucza założenia nowej, szczęśliwej
      rodziny. Ruszaj z małą między ludzi, nie siedź w domu bo oszalejesz.
      Ja kochanego tatusia dla moich bliźniaków (i mojego kochanego mężczyznę)
      znalazłam jak dzieci miały 1,5 roku.
      Jeszcze Wam (Tobie i Amelce(?)) się ładnie życie ułoży. głowa do góry
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:13
        Dziękuje za słowa otuchy.Fajnie usłyszeć,że komuś się
        udało.Pozdrowienia dla pociech
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:19
        Dziękuję za słowa otuchy.Fajnie,że komuś się udało.Pozdrowienia dla
        pociech
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:58
        Agnieszko wiesz moze skąd tyle jadu w tych kobietach?????Doslownie
        masakra
        • agnieszka_i_dzieci Re: młoda i samotna mama 12.09.08, 10:42
          > Agnieszko wiesz moze skąd tyle jadu w tych kobietach????

          Myślę,że niektórzy ludzie tak maja i już..,że jad z nich na wszystkie strony
          się wydostaje wink
          Czasem z niezadowolenia z własnego życia, a czasem z przekonania,że np. jak
          kogoś pogonisz, ochrzanisz itp. to się weźmie w garść.
          A czasem po prostu z niezrozumienia tego co ktoś pisze

          jak masz ochotę to możesz napisać do mnie na mama.twins(małpa)gmail.com. Może
          coś doradzę albo po prostu się będziesz mogła "wygadać"....
    • alabama8 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 10:16
      Weź nie gadaj głupot: "nie warto kochać, czuję gorycz i żal" tylko
      dlatego że trafiłaś na gamonia (pewnie równie młodego co ty) który
      nie sprawdził się w roli ojca i woli zaglądać do kieliszka.
      Nic nie wiesz o życiu, pewnie utrzymują cię rodzice, nudzisz się i
      wpadasz w fazę użaliania się nad sobą.

      Dostałaś po dupie, wstań, otrzep się i idź dalej. Za parę lat sama z
      siebie się będziesz śmiać. Przed tobą jeszcze conajmniej 50-60 lat
      życia.
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:39
        Ten gamoń jest starszy ode mnie.Pisząc to ile mam lat byłam pewna,
        że usłysze, że nic nie wiem o zyciu i inne pierdoły pomimo tego, ze
        nikt nie wie nic o moim zyciu.Taki pogląd na to wszystko mam właśnie
        dla tego, że jestem mloda a już przeszłam tak wiele.Pewnie znowu
        przeczytam, że młoda pisze brednie, ale nie będe sie rozpisywać o
        tym co wczesniej przeszłam bo nie mam zamiaru nikomu nic
        udoawdniać...nie warto.Nie mam czasu się nudzić, gdyż wychowuje
        dziecko, studiuję i pracuje, a za 2 lub trzy lata będe prowadzić
        własny motel więc o tym utrzymywaniu nie muszę odpisywac.Kobieto
        skad w Tobie tyle jadu, młoda dziewczyna chce poprostu wyrzucic z
        siebie emocje a tu taka krytyka.Twoja dewiza życiowa to
        pewnie...leżacego dobić.
        • guderianka Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 14:59
          Twoja dewiza życiowa to
          > pewnie...leżacego dobić.



          Zauważ , w jaki sposób postrzegasz siebie. Jako leżącą. I nie tu nic
          do wieku twój wiek ani doświadczenie. Uważasz,że leżysz,że
          polegałaś,że w życiu nic nie warto. Rozumiem,że możesz teraz tak
          czuć ale tkwienie dłużej w takim stanie nie przyniesie ci nic
          dobrego, bo faktycznie zewsząd będziesz czuła kopniaki. Wstań,
          otrzep się, podnieś głowe do góry i nigdy więcej nie polegnij.
          A facetów warto kochać. Tylko zanim obdarzy się kogoś uczuciem
          trzeba włączyć też myślenie. WIerzę,że po tym co przeszłaś będziesz
          już bardziej ostrożna
          Powodzenia!
          • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 15:14
            No teraz lepiej....Wiem, że za pewien czas podniosę glowę najwyżej
            jak potrafię i znowu dam sobie rade jak kiedyś.Tylko, że teraz jest
            mi ciężko i nigdy mi do glowy nie przyszło,że to spotka własnie mnie
            ale tak pewnie mysli duzo kobiet.Szkoda mi tych wszystkich matek i
            życze im żęby miały tyle siły co Ty
            • guderianka Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 15:59
              Tylko, że teraz jest
              > mi ciężko i nigdy mi do glowy nie przyszło,że to spotka własnie
              mnie
              Ha. MASZ rację. Mało kto bierze to pod uwagę. Ale nie ma co patrzeć
              do tyłu. Co najwyżej trzeba wyciągnąć wnioski i naukę na przyszłość
              i korzystać ze swych doświadczeń
              Rozumiem,że jest ci cięzko ale uwierz, że jest duża szansa na to,że
              za jakis czas spojrzysz na to co się spotkało jako na coś DOBREGO.
              Tak tak dobrze czytasz. Spróbuj tak traktować wszystko co cię
              spotyka. Nie jako coś złego ale jako doświadczenie które cię
              wzbogaca i uczy. Inaczej to się nazywa "widzeniem szklanki do połowy
              pełnej a nie pustej" wink
              • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:39
                To prawda,że trzeba być optymistą i nie ma co się zadręczać bo życie
                jest krótkie i należy się cieszyć każdym nowym dniem.Masz rację
                dostałam niezłą lekcję a teraz muszę wziąźść się w garść i cieszyć
                się że mam zdrową piękną córeczkę a ten pijak niech dalej żałuje że
                zniszczył nasz związek
                • guderianka Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:44
                  amelkaaleksandra12122007 napisała:

                  > To prawda,że trzeba być optymistą i nie ma co się zadręczać bo
                  życie
                  > jest krótkie i należy się cieszyć każdym nowym dniem.Masz rację
                  > dostałam niezłą lekcję a teraz muszę wziąźść się w garść i cieszyć
                  > się że mam zdrową piękną córeczkę a ten pijak niech dalej żałuje
                  że
                  > zniszczył nasz związek

                  No
                  Od razu lepiej co nie ? wink
                  A "o tym pijaku" staraj się nie myśleć. Nie warto
                  • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 22:22
                    Lepiej bardo dziękuję za parę mądrych słów smile były mi naprawdę
                    potrzebne
    • moniczkalovemax Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 16:13
      Nie warto tak od razu się załamywac. Ja tez mialam podobna sytuacje, gdy Córeczka miala kilka miesiecy, zostałam sama. Rodzina miala do mnie ogromny zal, wstydzilam się sąsiadów, wpadłam w depresje, zapusciłam sie, nic mi sie nie chciało robic. A z do chwili gdy poznałam mojego aktualnego Męża, wszystko sie zmieniło, pomógł mi, dowartosciował. Teraz wsplnie wychowujemy Córke z tamtego zwiazku i Synka z naszego małzenstwo. Nie jest idealnie, ale jestem szczesliwa i wiem, ze jest ze mna człowiek, na którego moge liczyc.
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 22:18
        Mam nadzieję że ja też kiedyś poznam człowieka przy, którym będe się
        czuła tak jak Ty ,ale jeszcze nie teraz może za pare lat
    • martina.15 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:16
      A ja tez mam 21 lat... I moja historia zaczela sie 7 lat temu i mialo to trwac
      cale zycie... po 4 latach zwiazku ja zaszlam w ciaze i niedlugo pozniej on sie
      wyrzekl wszystkiego. po roku, gdy Hania miala 8 miesiecy, zdecydowalam sie
      zaufac mezczyznie ktory chcial nas dwie. i teraz tworzymy malej rodzine- mimo ze
      mowi do niego po imieniu a jej tata od czasu do czasu jej odwiedza. kochamy ja,
      siebie nawzajem i jest cudownie i ciesze sie, naprawde sie ciesze ze tamten
      zwiazek sie rozwalil, bo z perspektywy czasu widze ile tam bylo zla...

      czemu ukrywasz sie przed rodzina? za przeproszeniem, na jaka cholere Ci lapac
      depresje?
      ja wiem ze to oczywiscie mowia wszyscy, ale ja sama to sluchalam i mnie trafialo
      a teraz sama sie zgadzam- czas leczy rany i pozwala dac sobie nowa szanse.
      naprawde, Twoje zycie sie nie skonczylo teraz. ono sie dopiero zaczyna!

      jak cos zapraszam na priv
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 22:11
        Nie mówie rodzinie że jest mi ciężko nie chcę zaczynać jego tematu i
        tak już dobrze namieszał w mojej rodzinie i narobił mi wstydu ale to
        już inna historia... możę Masz rację z tymżyciem...Dziękuje za słowa
        otuchy i pozdrawiam
    • lubie_gazete Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:23
      Może i nie warto kochać jak piszesz,ale na pewno stosować odpowiednie
      ogumienie,wtedy nie ma płaczu i gorzkich łez,a dzieci rodzą się
      chciane,zaplanowane i przeważnie w pełnych rodzinach.
      • magda7505 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:31
        LUBIE_GAZETE a gdzie Ty się takich mądrości nauczyłaś!!!!!!!!!!Mądrala bo może
        ma dobrze........ciekawe jak długo.Najpierw się zastanów co piszesz bo tymi
        słowami niektórych RANISZ!!!!!!!!!!!!!
        • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:51
          Wiem, że długo izdaje sobie sprawę, że inne matki codziennie
          zastanawiaja się co następnegodnia do garka włożą albo mają chore
          dzieci i niestać je na ich leczenie i szkoda mi Ich bo ludzie nie
          powinni mieć takich problemów.Czym Cię zraniłam?Przepraszam nie
          miałam najmniejszego zamiaru
          • magda7505 hallo hallo 11.09.08, 21:58
            Ten tekst to był do lubie_gazete,Ty mnie niczym nie zraniłaś!!!!!
            Przeczytaj uważnie posty.Pozdrawiam
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:44
        A czy napisałam że moje dziecko jest niechciane?Więc skąd te wnioski?
        • magda7505 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:49
          Myślę , ktoś tutaj jest baaaardzo mądry i złośliwy!!!!
          • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:59
            Czemu tak myślisz?NAprawde nie chciałam Cię urazić.Nie uważam siebie
            za mądrale poprostu piszę to co myślę
            • moniczkalovemax amelkaaleksandra12122007 11.09.08, 22:01
              Czytaj dokladnie posty, który sie do kogo odnosi, bo wprowadzasz straszne zamieszanie;]
          • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 22:02
            A jak tak to ok.Przepraszam za pomyłkę smile
      • amelkaaleksandra12122007 Re: młoda i samotna mama 11.09.08, 21:55
        A czy napisałam, że moje dziecko jest niechciane?Więc skąd te
        wnioski?Znam wiele szczęśliwych małżeństw, które się rozpadają i
        wtedy jest placz, rozczarowanie i gorzkie łzy
        • martina.15 Re: młoda i samotna mama 12.09.08, 10:13
          Olu wlasciwie czego szukasz na tym forum i w tym watku? bo niestety,
          przyzwolenia na zalamywanie sie tu nie dostaniesz tongue_out kazda z nas po tylku od
          zycia dostala i jest tutaj bo wlaczy o swoje. wiec zrob to samo.

          jak dla mnie to ze on wstydu narobil nie znaczy ze teraz rodzina mialaby
          przestac byc wsparciem. ty zeby miec sile dla siebie i dziecka musisz najpierw
          to oplakac i to jest normalne, ale jak sie wyplaczesz sama to bedzie to rwalo
          dluzej- musisz otoczyc sie ludzmi pozytywnie do Ciebie nastawionymi. no a potem
          dzialaj- wychowuj spokojnie corcie, walcz o alimenty (bo sam fakt ze dobrze sie
          powodzi nie znaczy ze idiota totalnie nie ma brac odpowiedzialnosci za to co
          jego) i wyjdz do ludzi bo bez tego zostaniesz naprawde sama.

          spokojnie i powoli i wszystko sie pouklada.
          • kasiaa_27 Re: młoda i samotna mama 15.09.08, 15:42
            Nie obejdzie sie na kazdym jednym forum od złośliwości, po co wam to
            dziewczyny??
            Ja też byłam i w sumie nadal jestem w podobnej sytuacjii. Z moim eks
            rozstałam sie jeszcze zanim narodził sie nasz syn bo.. wolał
            alkohol. Nie żałuje ze z nim nie jestem ale było bardzo cięzko.
            Pracowałam, studiowałam i wychowywałam dziecko. Gdyby nie rodzice
            nie dałabym rady za co dziekuje im bardzo. Teraz jestem niezależna
            lecz wciąz sama. Czasem juz straciłam nadzieje na to że pojawi sie
            ktos odpowiedzialny i patrzący na zycie powaznie. Pozdrowienia dla
            autorki postusmile
      • monikatra Re: młoda i samotna mama 28.09.08, 22:06
        ..że niby te chciane i zaplanowane to gwarancja szczęsliwego
        małżeństwa... oj gdyby tak bylo, nie czytałabym teraz
        forum "Samodzielna mama"
    • goha66 Re: młoda i samotna mama 30.09.08, 13:58
      amelkaaleksandra12122007 napisała:

      Mój kochany Adaś zaprzepaścił szczęści naszego dziecka bo wolał pić.


      ... nie jestem ekspertka w samodzielnosci (bo nadal jestem w
      układzie małzeńskim), ale przez 5 lat właściwie samodzielnie
      wychowywałam córkę i walczyłam z przerażającym mnie nałogiem męża
      wszelkimi możliwymi (i niemożliwymi) sposobami... ustawiłam sobie
      poprzeczkę na 5tych urodzinach córki - gdyby do tego czasu nie
      opamiętal siei nie wybrał rodziny ... rozwiodłabym się, żeby moja
      mała nie pamiętała wiecznie zalanego w trupa taty ... dziś ma 18lat
      z małym ogonkiem, a my tworzymy zgrany duet małżeński i
      rodzicielski - udało się.
      jeśli będziesz chciała o tym pogadać - napisz do mnie na pocztę
      mailową ... moze nie wszystko jeszcze stracone w Twojej rodzinie.
      pozdrawiam wszystkie samodzielne mamy - jesteście bardzo dzielnymi
      i silnymi kobietami smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka