wojtek76
18.11.03, 15:27
Witajcie!
Prosze poradzcie mi co mam zrobic. Bedac juz w zaawansowanej ciazy ( 7
miesiac) moj maz przyznal sie do tego, ze ma romans z moja kolezanka.
Niestety ja juz cos podejrzewalam tylko ludzilam sie, ze to byl jeden raz.
Niestety prawda okazala sie bardziej okrutna. On sie wyprowadzi mowiac, ze
nie moze i nie umie tak zyc. Pozniej dowiedzialam sie, ze zamieszkali
razem.Trzy miesiace temu urodzilam zdrowego i slicznego synusia. Mimo, ze
obiecywalam sobie, ze nie pozwole by on sie do nas zblizyl pozwolilam mu
zobaczyc synka. Pomyslalam sobie wtedy, ze niech zobaczy co stracil. I tak
tez sie stalo. Niedawno zlozylam pozew o rozwod oczywiscie z orzeczeniem
winy. Moj maz zakonczyl tamta znajomosc i bombarduje mnie telefonami i
wiadomosciami, prosbami i blaganiem, ze chce do nas wrocic. Jak przypomne
sobie ten straszny okres kiedy nie chcialo mi sie zyc to nie chce mi sie
nawet z nim rozmawiac. Ale ja sobie poradzilam bynajmniej tak mi sie wydaje.
Teraz jestem silna ale jak dlugo, nie wiem. On chcialby opiekowac sie
synkiem, przychodzic, patrzec, przytulac. On pierwszego dnia jak zobaczyl
synusia to plakal i tak bylo za kazdym razem. Co mam zrobic? Czy pozwolic by
przychodzil i z nami spedzal czas czy powiedziec by zapomnial o nas i
pozwolil ulozyc sobie zycie na nowo. Wiem, ze nie moge mu zabronic kontaktow.
Ale boje sie osoby, ktora byla mi tak bliska i tak bardzo mnie skrzywdzila,
po ktorej moge sie spodziewac wszystkiego.