Dodaj do ulubionych

samotna przyszła mama

03.12.03, 07:10
Witam!
Pisze po raz pierwszy na takim forum.Sama nie wiem od czego zacząć bo życie
tak mi sie troszke pokomplikowało,że ledwo sie w tym odnajduję. Bardzo bym
chciała porozmawiać z kimś w podobnej sytuacji, bo mam wrażenie że
zwariuję.Jestem w końcówce ósmego miesiąca ciąży,będę sama wychowywała moje
maleństwo, bo w rezultacie ojciec dziecka sie go wyparł,pewnie dlatego że boi
sie płacić alimenty.W dodatku jest obcokrajowcem, więc sprawa o alimenty nie
będzie taka prosta jak w Polsce.Mam bardzo duże wsparcie w rodzicach i
siostrze ale mimo to czuję sie bardzo samotna i jest mi czasem na prawde
trudno, chciałabym po prostu czasem z kimś pogadać...
Bardzo licze na jakiś odzew, pozdrawiam.
Arrabeska
Obserwuj wątek
    • mamadwojga Re: samotna przyszła mama 03.12.03, 07:59
      Współczuję. Zajrzyj na forum : Samodzielna Mama. Tam znajdziesz pocieszenie i
      mnóstwo dobrych rad od dziewczyn w różnych ciężkich sytuacjach życiowych.
      Pozdrawiam
    • justinka_s Re: samotna przyszła mama 03.12.03, 09:16
      hej
      ja co prawda zostałam samotną mamą gdy moja córka miała 7 mies., teraz jestem z
      kimś kto jst jak mąz i ojciec
      ale mimo wszystko wiem co czujesz, bo mój mąz zdradzał mnie gdy byłam w ciąży (
      a to wg mnie był najpiękniejszy okres w życiu)
      musisz być silna, napewno jesteś,
      wiem, ze tłumaczenie, że lepiej jak teraz Cię zostawił niż później może w tej
      chwili nie bardzo do Ciebie docierać, ale to prawda
      nie odwracaj się od znajomych, utrzymuj kontakty, dobrze, gdybyś mogła z kimś
      sobie porozmawić, np. przyjaciółką, lub nawet psychologiem
      staraj się uśmiechać, byź pewną siebie a wszystko powoli się ułoży
      pamiętaj , że to Twoja pierwsza ciąża a samopoczucie dziecka i jego charakter
      po porodzie zależy od Twojego samopoczucia,
      bądź zadbana dla siebie, uśmiechnięta, zadowolona, mysl pozytywnie
      proś o pomoc jeżeli jej potrzebujesz, napewno nikt nie odmówi

      powodzenia życzę i uśmiechu
      a sprawy alimentów...powoli się ułożą
      pozdrawim
      • fikusa Re: samotna przyszła mama 03.12.03, 09:55
        Cześć,

        Trudno mi wyobrazić sobie, jak Ci ciężko. Pisz często na forum, dziewczyny i
        trochę etatusiów na pewno Cię wesprze. Mam nadzieję, że po urodzeniu Maleństwa
        tak się "zanurzysz" w macierzyństwo, że reszta świata przestanie na jakiś czas
        istnieć. A gdy już się "wynurzysz", to minie sporo czasu, część spraw się ułoży
        i ogólnie będzie łatwiej. Trzymaj się, nie jesteś sama!
    • dorisk Re: samotna przyszła mama 03.12.03, 10:43
      Witaj, też jestem przyszłą samotną mamą i chyba cię rozumiem. Nie przejmuj się,
      wszystko będzie dobrze, musi być. Głowa do góry, musimy być szczęsliwe dla
      naszych maleństw. Jak hccesz to napisz do mnie na priva, możemy pogadać.
      Trzymaj sie, pozdrawiam Was cieplutkosmile
      • arrabeska Re: samotna przyszła mama 03.12.03, 11:32
        Cześć!
        Dziękuje że napisałaś,bardzo chętnie bym pogadała, bo jak pewnie wiesz nikt nie
        jest wstanie Cie zrozumieć co czujesz jeśli sam tego nie przeżył albo nie jest
        w takiej sytacji.Mam na imię Marzena,mam 24 lata i jak wspomniałam tuż tuż
        będzie 9 miesiąc,na razie czuję sie świetnie, ale coraz bardziej mam stracha
        przed porodem, choć bardzo bym chciała urodzić naturalnie.A co do mojej sytacji
        to czasem już sama nie wiem jak sie czuje, raz złość, raz płacz,innym razem
        czuje w sobie siłe,że dam rade! Ale nie mam nikogo w pobliżu kto przeżywa to co
        ja.Wprawdzie pracuje, staram sie uśmiechać, dbać o siebie, ale raczej żyje z
        dnia na dzień z nadzieją że może jutro ... będzie lepszy dzień, to raczej stan
        nostalgiczny,po prostu robię to co musze by zapewnić wszystko co najlepsze
        maleństwu i sobie, choć sobie troche mniej...Przestały do mnie przemawiać
        teksty typu: co ty! wszystko będzie dobrze! na pewno znajdziesz fajnego faceta,
        który pokocha maleństwo! Mam troche tego dość bo teraz nie tego mi trzeba. Ja
        wiem że musimy być silne i że będzie wszystko dobrze, tyle że chciałabym
        powiedzieć że jest mi ciężko do osoby która nie będzie chciała od razu mi coś
        poradzić ,dać złotego środka, ale powie : tak,wiem,wiem ,że jest Ci ciężko i
        wiem co czujesz,doskonale wiem o co ci chodzi! Mam nadzieję,że to co napisałam
        nie jest dla Ciebie bzdurą i faktycznie choć po części wiesz o co mi
        chodzi.Chętnie też bym sie dowiedziała jaka jest Twoja historia ,co robisz, jak
        sobie radzisz i tak w ogóle...jeśli oczywiście masz na to ochote.
        Pozdrawiam,marzena.
        • mrufkaa Re: samotna przyszła mama 03.12.03, 23:53
          Marzeno,
          bardzo Ci wspolczuje, ale wierze, ze poradzisz sobie i bardzo bedziesz cieszyc
          sie Twoim Malenstwem :0.
          Ja chcialam troche o konkretach... jesli faktycznie ojciec dziecko nie przyzna
          sie do niego istnieje opcja alimentow od panstwa. Najpierw, jak najszybciej po
          porodzie, musisz pojsc do Opieki Spolecznej ( sprwdz gdzie podlegasz juz
          teraz) i ubiegac sie o zapomoge czy dodatek macierzynski, nie pamietam nazwy.
          Zrob to szybko, bo Ci przepadnie, maja bardzo durne przepisy. Acha, obowiazek
          alimentacyjny spoczywa na rodzicach i dziadkach dziecka, wiec niektore
          przychylne panie z OS radza, by nie podawac, ze rodzice sa w stanie
          pomoc...jesli sa, bo to roznie bywa. Bedziesz musiala zlozyc oswiadczenie, ze
          ojciec dziecka jest za granica i nie wiesz gdzie przebywa. To wszystko
          oczywiscie pod warunkiem, ze zaklad pracy nie bedzie Ci placil
          macierzynskiego. Jesli bedzie, to omijasz OS, idziesz prosto do biura
          podawczego Sadu ( oj, nie jestem pewna czy to sie tak nazywa) i tam skladsz
          podanie o alimenty od panstwa. Wiem, ze czeka sie dlugo (rok?) i pieniadze sa
          male, ale nie wiem jaka jest Twoja sytuacja materialna, niemniej przy malym
          dziecku zwykle kazda suma jest jak z nieba.
    • haribo Re: samotna przyszła mama 04.12.03, 00:04
      Witaj!!! Nie jesteś sama!!! Mnie mąż zostawił, gdy byłam w 8 tygodniu -
      stchórzył? a może to przez jego egoizm? materializm? a może chciał abym
      cierpiała wielką samotność? Nie wiem, ale to już mam za sobą. Jestem mniej
      więcej na tym etapie co Ty - koniec 8 m-ca, od soboty będzie 9. Na kiedy masz
      termin - ja na 10 stycznia. Chcesz pogadać do pisz maila haribo@gazeta.pl i
      wówczas się umówimy może na gg...
      Pozdrawiam i przestań się smucić, to nie jest dobre ani dla Ciebie ani dla
      dzidziusia. No i całe życie przed nami.
      Kasia.
    • ania711 Re: samotna przyszła mama 10.12.03, 12:53
      Witam! Też jestem samotną przyszłą mamą, jestem w 27-tygodniu ciąży. Wiem jak
      Ci ciężko. Chciałabym przeżywać ten okres w pełnym szczęściu jak większość
      mam, ale niestety problemy i smutek są silniejsze. Oprócz tego że brak mi
      drugiej osoby która by dzieliła ze mną szczęście i również niepokoje związane
      z rozwijającym się we mnie życiem, to najbardziej martwią mnie finanse. Nie
      pracuje, więc nie mam tego komfortu stałych dochodów. Mieszkam z rodzicami,
      utrzymujemy sie z emerytury ojca, narazie jakos sobie radzimy, ale wiadomo że
      jak dziecko na świat przyjdzie to jest to związane z mnóstwem wydatków, na
      które mnie poprostu nie stać. Niepewna przyszłość, wizje że nie bedzie mnie
      stać żeby dziecku kupić pieluchy - to wszystko spędza mi sen z powiek i
      poprostu odbiera chęć życia. Mam przyjaciół którzy pomogają mi zorganizować
      wyprawkę dla dziecka, jestem im bardzo wdzięczna, ale wiadomo że późniejsze
      comiesieczne koszty związane z dzieckiem będę musiała pokrywać przecież sama.
      Ojciec dziecka na samym początku zaznaczył że nie bedzie uczestniczyl w
      wychowywaniu dziecka, nie mam z nim kontaktu już od miesięcy. Oczywiście będę
      walczyła o alimenty, ale wiadomo że takie sprawy trwają miesiącami, on będzie
      robił wszystko żeby nie płacić. A wiadomo że właśnie w pierwszym półroczu
      życia dziecka, kiedy sama nie będę mogła pracować i będę bez dochodów,
      alimenty byłyby mi najbardziej potrzebne. Zostaje jeszcze sprawa o uznanie
      dziecka przez ojca - też pewnie sądownie, bo wątpie żeby sam z własnej dobrej
      woli to zrobił. Co do zasiłków od opieki społecznej nie mam co liczyć, tam
      mają kryteria dochodowe na wspólne gospodarstwo domowe bardzo niskie, wręcz
      głodowe. ... Troszke sie rozpisałam, ale chyba musiałam się wyżalić. Życze Ci
      żeby wszystko ułożyło się po Twojej myśli, ja Ciebie raczej nie pocieszyłam,
      mam nadzieję tylko że nie przygnębiłam bardziej. Serdecznie pozdrawiam
      • arrabeska Re: samotna przyszła mama 10.12.03, 17:20
        Dzięki za list!
        Bardzo mnie poruszył Twój list, chciałabym z Tobą pogadać ale prywatnie, jeśli
        masz ochote to napisz do mnie na : karrina5@wp.pl
        I nie martw sie na zapas , jeszcze sie przekonasz że sie ułoży , nie z takich
        problemów wyszłam, prosze odezwij sie do mnie!!!
        Pozdrawiam.
      • haribo Re: samotna przyszła mama 14.12.03, 14:28
        Aniu - nie bądź taka cała czarnych myśli. Rozumiem Cię, bardzo dobrze, ale
        pamiętaj nie poddawaj się. Mam prośbę odezwij się do mnie na maila
        haribo@gazeta.pl Z chęcią porozmawiam z Tobą np. na gg i może coś Ci pomogę.
        Trochę się orientuję co można by zdziałać.
        Pozdrawiam cieplutko.

        Kasia - 37 tydzień.
    • elapiotrus Re: samotna przyszła mama 10.12.03, 18:29
      Eh, dziewczyny... samotną przyszłą mamą zostałam pierwszego dnia jak
      dowiedzieliśmy się o malutkim Piotrusiu (to był początek czwartego tygodnia
      ciąży). Wyłam całą ciążę, załamywałam się, pracowałam i zastanawiałam się, jak
      sobie poradzę...
      Nie było dnia, w którym nie myślałabym o samobójstwie, naprawdę.
      Ale zwyciężyło życiesmile
      Potem po porodzie jeszcze w grudniu zeszłego roku (Piotruś miał wtedy rok)
      dopadł mnie totalny kryzys finansowy i znowu chciałam skończyć ze sobą... ale
      jakoś się udało...
      i dobrze, że się udało, bo gdyby było inaczej nigdy bym nie usłyszała z
      najsłodszych ust w całej Galaktyce tej najprawdziwszej prawdy... że jestem
      najpiękniejsza na świecie smile
      Przyszłe samotne mamusie - myślcie tylko o tym... dlatego samego warto żyć.
      Pozdrawiam
      Ela
    • farfalla2 Re: samotna przyszła mama 11.12.03, 14:19
      Witaj,
      Bardzo,ale to bardzo Cie rozumiem. Mam właściwie wszystko, co możnaby uznać za
      potrzebne, żeby sie nie bać samodzielnego wychowywania: wykształcenie, dobrą
      pracę, silną osobowość, wspaniałych przyjaciół. Ale chwilami tracę pewność
      siebie i poczucie bezpieczeństwa, bo Ojciec dziecka, jak dostrzegam stawia
      raczej na wychowanie i pomoc w formie nawigowania z odległych miejsc.
      Przyjełam zatem, że czeka mnie perspektywa samotnego macierzyństwa.
      Czasem czuje gniew,żal i nienawiść...ale potem myślę, że przecież dawanie życia
      jest wspaniałym cudem i że trzeba go przeżyć nawet jesli samotnie, to jednak
      dobrze.
      Arrabesko! Wierze, ze damy radę...Jeśli chcesz z kimś pogadać,pisz do mnie na
      priva...Może wymiana doświadczeń na coś się przydawink




    • angelka2 Re: samotna przyszła mama 22.12.03, 18:41
      OJOJO skad ja to znam.... pierwszy raz pisze na forum, moze dlatego by czyms
      sie zajac i juz o niczym nie myslec. Ja tez jestem w ósmym miesiacu ciąży i
      czeka mnie samotne wychowywanie dziecka.Chociaz ojciec dziecka nie daje mi
      ciagle spokoju. Chyba bym wolala aby wogole odszedl z mojego życia i wiecej sie
      nie pokazal. Ale nie on kocha mnie denerwowac. Wie ze musze byc teraz spokojna
      ale to go nic nie obchodzi.Mi tez pomagaja rodzice i cala rodzina i chyba z
      tego powodu jest mi najcieżej. Mam dopiero 20 lat, musialam zrezygnowac z
      nauki, nie mam pracy. Wiec nie mam nic co moglabym dac swojemu dziecku. Wiec
      musze liczyc tylko na ich pomoc.... Jesli bedziesz miala ochote pogadac to
      napisz.... Trzymaj sie damy sobie rade!!!!!1
    • ilonakg Re: samotna przyszła mama 04.01.04, 01:22
      Nie martw się jak tylko urodzisz Maluszka od razu się lepiej poczujesz.
      Dziecko uskrzydla, czyni bardziej odpowiedzialnym i odpornym psychicznie.
      Zobaczysz jak tylko położą Ci tego wyczekanego Malca na brzuchu. Cudowna
      chwila. Jeśli dodatkowo będziesz nastawiać się pozytywnie oczekując tego
      momentu jeszcze lepiej go zniesiesz.

      papa, szczęśliwa mama kochanej Majeczki
    • dziunia_f Re: samotna przyszła mama 04.01.04, 21:49
      Witam!
      I ja jestem tu na forum swieza,ale juz zdazylam sie wciagnacsmileZaluje tylko,ze
      nie zajrzalam tu jak bylam jeszcze w ciazy i "lapalam dola".Ta wzajemna grupa
      wsparcia to fantastyczna sprawa!!!I rzeczywiscie jest tak jak mowia dziewczyny-
      byle do porodu,potem juz z gorki.Dziecko przewartosciowuje zycie i zmienia je o
      180 stopni i gwarantuje,ze na lepsze!!!!A facet pewnie nie byl wart aby byc
      Twoim partnerem i ojcem dziecka i lepiej ze go juz teraz nie ma niz mialby i
      Tobie i dziecku bruzdzic w zyciorysie.
      Ojcem mojego 8 miesiecznego synka tez jest obcokrajowiec i przyznam szczerze,ze
      sprawa z alimentami rzeczywiscie nie bedzie prosta.Ale nic nie jest oczywiscie
      z gory przesadzone i powalczyc zawsze warto!Jesli masz jakies pytania w tej
      kwestii lub jesli w ogole chcesz pogadac-pisz na
      adres :dziunka@poczta.onet.pl.Pozdrawiam cieplutko i zycze wszystkiego co
      najlepsze- Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka