grazynalewicka1
09.06.09, 21:40
Jeszcze trzy tygodnie temu byłam szczęśliwą żoną,lecz NAGLE mój mąż
postanowił nas zostawić(mamy dwóch synów 3 i 6 lat)bo stwierdził,ze
go zamknęłam w klatce i ograniczam mu kontakty z kolegami.To trochę
prawda,bo kochałam go (i cały czas kocham!!!)miłością zaborczą.
Powiedział,ze mnie nie kocha(znamy się 16 lat,z czego 8 lat po
ślubie)i że chce od nas odejść! Na poczatku przyjeżdżał do dzieci
codziennie i siedział po 6 godzin i zgrywał dobrego tatusia.teraz
siedzi codziennie po 3 godziny.Boję się jak będą wyglądały te wizyty
z upływem czasu,czy się nie odkocha w dzieciach.Cała ta sytuacja ma
okropny wpływ szczególnie na starszego syna.CO ROBIĆ??!!! Ograniczyć
wizyty,chcieć też rozwodu? On powiedział,ze taka sytuacja mi
zbrzydnie i miał rację.Jestem na skraju załamania nerwowego! Co
dalej???????????????